Liczba pytań: 766164

Liczba odpowiedzi: 7156757

Kategoria: Zdrowie
(33 odpowiedzi)
GAGA
Pytanie zadaje: GAGA   [29.08.2009]

Odra, świnka, różyczka - szczepić?

Zgodnie z kalendarzem szczepień przyszedł czas na szczepionke "odra, różyczka, swinka" nasłuchałam się jednak o obecności rtęci w niej a co za tym idzie ogromnymi - możliwymi (bo to nie reguła) skutkami ubocznymi. Podobno ta z Merca jest łagodna, ale nia w naszej przychodni nie szczepią tylko chyba Glaxo. Niektórzy Rodzice piszą potwierdzenie-oświadczenie o rezygnacji na własna odpowiedzialność z tego szczepienia, sama znam przypadek chłopca z autyzmem właśnie prawdopodobnie w skutek tej szczepionki. Poradźcie coś

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(28 - 6)
82%
http://www.autyzmpomoc.org.pl/(...)szczepionki.htm

szczepionki mozna zamawiac w aptekach.
gość  ina 29.08.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(28 - 6)
82%
http://www.autyzmpomoc.org.pl/(...)br/>szczepionki mozna zamawiac w aptekach. http://www.autyzmpomoc.org.pl/bezpieczne%20szczepionki.htm

szczepionki mozna zamawiac w aptekach.
gość ina 29.08.09, 18:15 cytuj link zgłoś

   
(24 - 2)
92%
ja tez sie ciagle zastanawiam nad tymi szczepieniami.... czytalam, ze trzeba szczepic na to, co jest niezbedne, a te "fakultatywne" raczej sobie odpuscic, jesli dziecko nie jest w grupie ryzyka... Na jakims portalu medycznym byl artykul o skutkach ubocznych, i wlasnie pisali, ze lepsze sa szczepionki pojedyncze. A co do swinki i rozyczki - pisali, ze to tak naprawde lekkie choroby, cale pokolenia je przeszly bez szwnku, wiec po co szczepic? ale to decyzja, ktora kazda matka musi podjac sama. ja na swinke nie bylam szczepiona, moje kolezanki chorowaly, ale jakos mnie nie zarazily, chociaz je odwiedzalam :) sama nie wiem....
gość gość 29.08.09, 19:17 cytuj link zgłoś

   
(28 - 6)
82%
minou
ja tez sie ciagle zastanawiam nad tymi szczepieniami.... czytalam, ze trzeba szczepic na to, co jest niezbedne, a te "fakultatywne" raczej sobie odpuscic, jesli dziecko nie jest w grupie ryzyka... Na jakims portalu medycznym byl artykul o skutkach ubocznych, i wlasnie pisali, ze lepsze sa szczepionki pojedyncze. A co do swinki i rozyczki - pisali, ze to tak naprawde lekkie choroby, cale pokolenia je przeszly bez szwnku, wiec po co szczepic? ale to decyzja, ktora kazda matka musi podjac sama. ja na swinke nie bylam szczepiona, moje kolezanki chorowaly, ale jakos mnie nie zarazily, chociaz je odwiedzalam :) sama nie wiem....


ale masz śwaidomośc co moze zrobić rózyczka kobiecie która jest w ciązy ?
gość gość 29.08.09, 20:12 cytuj link zgłoś

   
(25 - 4)
86%
rózyczka kobiecie ciężarnej duzo złego może wyrządzić zwłaszcza dziecku, natomiast w dzisiejszych czasach lekarz ginekolog prowadzący kiedy planujesz ciąże lub już jesteś w ciąży zleca testy które pokazują czy masz przeciwciała do tej choroby, zatem po co szczepić? no i sam fakt ze szczepionka chroni co najwyżej 2-3 lata
gość gość 29.08.09, 20:53 cytuj link zgłoś

   
(25 - 4)
86%
ja szczepilam.czas pokaze czy byl to dobry wybor.a czy kiedys my bylismy szczepieni przeciwko tym chorobom?bo ja chorowaam na rozyczke i dwa razy na swinke i zyje.tylko odry nie przechodzilam.ale czy to naprawde sa tak strasznie niebezpieczne choroby zeby podawac te szczepionki?
gość gość 30.08.09, 10:59 cytuj link zgłoś

   
(29 - 8)
78%
naczytalam sie o szczepionkach w zwiazku z tegoroczna szczepionka na grype. oto co znalazlam (sory nie podam zrodla bo to z dyskusj jakiejs)

jak bezpiecznie szczepić dzieci:
# Stosować szczepionki nie zawierające thimerosalu - należy dopytywać i żądać!
# Unikać szczepionek skojarzonych (zawierają więcej środków konserwujących z rtęcią lub innymi metalami ciężkimi) - podawać pojedyncze szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce, w osobnych zastrzykach w różnych dniach. Można np. podać szczepionkę przeciwko odrze w wieku 15 miesięcy, przeciwko różyczce w 27 miesiącu, przeciwko śwince w 39 miesiącu.
# Robić jak najdłuższe przerwy pomiędzy szczepieniami - 6 miesięcy pomiędzy żywymi szczepionkami (odra, świnka, różyczka) to czas idealny, ale 3 miesiące są okresem rozsądnym.
# Używać fiolek zawierających pojedynczą dawkę - zawierają znacznie mniej środków konserwujących
# Nie szczepić dziecka chorego lub w okresie rekonwalescencji.
# Zapewnić zalecaną dzienną dawkę witaminy A przez 3 dni przed i w dzień podania zastrzyku. Niemowlętom podawać witaminę C po 150mg 2 razy dziennie, a małym dzieciom po 300mg 2 razy dziennie przez 3 dni przed i w dzień podania zastrzyku.
# Dostosować kolejność szczepień do potrzeb dziecka - np. zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje poprzez aktywność seksualną, nadużywanie narkotyków albo poprzez zakażenie od matki przy porodzie. Jeśli matka nie należy do grupy podwyższonego ryzyka, nie ma potrzeby szczepienia dziecka (można opóźnić to szczepienie nawet do 12 roku życia dziecka).
# Jeśli to możliwe wykonać badanie wskaźników immunologicznych przed powtórzeniem dawek - obecnie są to dość drogie testy krwi. Wiele dzieci uodparnia się po pierwszej dawce i nie wymaga dawek przypominających.
# Nie szczepić powtórnie, gdy wystąpiła negatywna reakcja na konkretną szczepionkę.
# Nie szczepić noworodków.
W Polsce niestety bardzo trudno znaleźć pojedyncze szczepionki, warto więc pomyśleć o sprowadzeniu ich z zagranicy. Jeżeli nie możemy tego zrobić, spróbujmy odwlec te szczepienia. Może się to okazać trudne, gdyż w Polsce jest obowiązek wykonywania szczepień - rodzice straszeni są wysokimi mandatami i sprawą w prokuraturze. Najlepiej poproś swojego lekarza pediatrę o napisanie odroczenia.

kazdy ma prawo decydowac o sobie i nikomu niczego nie sugeruje.
gość ina 29.08.09, 18:22 cytuj link zgłoś

   
(27 - 6)
82%
gość
minou
ja tez sie ciagle zastanawiam nad tymi szczepieniami.... czytalam, ze trzeba szczepic na to, co jest niezbedne, a te "fakultatywne" raczej sobie odpuscic, jesli dziecko nie jest w grupie ryzyka... Na jakims portalu medycznym byl artykul o skutkach ubocznych, i wlasnie pisali, ze lepsze sa szczepionki pojedyncze. A co do swinki i rozyczki - pisali, ze to tak naprawde lekkie choroby, cale pokolenia je przeszly bez szwnku, wiec po co szczepic? ale to decyzja, ktora kazda matka musi podjac sama. ja na swinke nie bylam szczepiona, moje kolezanki chorowaly, ale jakos mnie nie zarazily, chociaz je odwiedzalam :) sama nie wiem....
ale masz śwaidomośc co moze zrobić rózyczka kobiecie która jest w ciązy ?


wiem, oczywiscie, ale to inny problem. Ja rozyczke mialam jako dziecko, a jesli kobieta nie miala, to moze sie zaszczepic przed ciaza. A jesli juz jest w ciazy i nie ma odpornosci, to chyba podaje sie jakies przeciwciala...
gość gość 30.08.09, 15:35 cytuj link zgłoś

   
(23 - 5)
82%
powiem szczerze że nie słyszałam jeszcze o powikłaniach po tej szczepionce i jestem w lekkim szoku.
na szczescie moje dzieci były szczepione i sa zdrowe
anulek23 anulek23   29.08.09, 20:34 cytuj link zgłoś

   
(24 - 11)
69%
a co do autyzmu to czytałem, że to nie jest tak do końca potwierdzone.
gość Teofil 29.08.09, 18:07 cytuj link zgłoś

   
(8 - 4)
67%
moja mała miała w zeszłym roku tą szczepionke, nazwa którą mam w książeczce zdrowia wpisaną to: PRIORIX. a moje starsze dzieci były szczepione inną o nazwie MMR i MMR II, pamiętam jak szczepiłam syna to krótko po tym były podobno przypadki, że dzieci po tych szczepionkach MMR dostawały jakiegoś porażenia, ale naszczęście moje dzieci są zdrowe, ja jak szczepiłam syna tą szczepionką to musiałam za nią płacić, a teraz ona jest normalnie na kase.
maszyna maszyna   29.08.09, 17:55 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Ja dzisiaj zaszczepilam corke. Lekarz powiedzial ze moze pojawic sie wysypka, temperatura czy bol gardla miedzy 7 a 14 doba od podania zastrzyku. Niestety juz dzisiaj wieczorem, zaledwie kilka godzin po szczepieniu, corka zaczela dziwnie sie zachowywac, zaczela nagle strasznie plakac, zwijac sie z bolu, nie chciala jesc, zaczela jakby miec duzo wiecej sliny w buzi. Nie mam pojecia czy to po tej szczepionce ale bardzo sie przestaszylam. Weszlam odrazu na fora i czytam tu straszne rzeczy... A tak na marginesie syn mojej siostry po tym szczepieniu zachorowal na zapalenie pluc.
gość Asia 17.09.09, 21:18 cytuj link zgłoś

   
(11 - 8)
58%
Zaszczepiłem syna priorixem. Mały ma się dobrze, nie ma autyzmu. Jednak po szczepieniu miał "syfiaste" (wybaczcie za wyrażenie) poszczepienne dolegliwości. Właściwie wszystkie z możliwych. Gdybym wiedział jak to będzie "po" nie zaszczepiłbym Go. Na odre zachorowalność jest mała. Czytałem, że szczepionka jest "ważna" chyba tylko przez trzy lata. Dziewczynkom różyczka może zaszkodzić ale w dorosłym wieku ( w ciązy konkretniej) a jak są małe to lepiej żeby różyczkę przeszły (ale to takie moje zdanie).
gość Teofil 29.08.09, 18:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ja nie szczepie maluchow na odre swinke i rozyczke zrobie to jak skoncza 3 lata. Dlaczego?? Bo do tego czasu nie zaraza nimogo do przedszkola pojda wlasnie w tyn wieku a na dodatek bede miala pewnosc co do skutkow ubocznych jezeli takie by wystapily. Szczepienie dziecka w wieku 13 miesiecy kiedy nie ma mozliwosci zdisgnozowania negatwnych skutkow neurologicznych jest nierozsadne chyba ze same chcecie borykac sie z negatywnumi konsekwencjami szczepionki- bo wmowia wam ze to nie po niej. Nadmieniam ze szczepionka chroni na 6 lat a przechorowanie swinki czy rozyczki na cale zycie. Odra w polsce nie wystepuje od wielu lat.
gość Kaczorek 24.11.11, 22:13 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Nie ma wątpliwości, że proces szczepień oparty jest na ogromnej wiedzy medycznej, której nie sposób posiąść
w godzinę, dzień, tydzień czy miesiąc czytania rozmaitych forów i nie tylko. Nawet jeżeli idą za tym ogromne pieniądze dla koncernów medycznych (a kto niby ma wyrabiać szczepionki?) czy powikłania dla kilku promili maluchów.
Nie ma idealnych rozwiązań dla WSZYSTKICH bez wyjątku. A brak szczepienia niesie poważne niekiedy zagrożenie dla zdrowia znacznie większego odsetka małych pacjentów. Ja wybieram szczepienie.
gość leo 07.02.12, 20:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
powikłania dla kilku promili maluchów??? ciekawe czy to samo byś pisała gdyby powikłanie dotknęło Twoje dziecko. Ja od ponad miesiąca zmagam się z zapaleniem płuc u mojej córki zdiagnozowanym 3 dni po szczepieniu. Z silną obturacją oskrzeli pojawiającą się średnio co tydzień, za każdym razem jestem spakowana do szpitala. Nie życzę takich przeżyć żadnemu z rodziców. Nie jest to odpowiedź na pytanie szczepić czy nie, ale przeradzające jest to, że co 1000 dzieckiem może być twoje. (0,57% zap. górnych dróg oddech,) To się leczy miesiącami.
gość Aga 02.03.12, 00:15 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ta ale w momencie gdy sie nie zaszczepi, jest duze ryzyko Zachorwoania na odre, a poiklaniem jest podostre stwardniajace zapalenie mozgu. Nikomu tego nie zycze!
gość gość 08.08.11, 11:50 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Postanowiłam, że napisze bo jeszcze miesiąc temu miałam dylemat straszny czy szczepic mojego synka. Mały ma opoznione szczepienia, bo niestety po drodze przyplątała mu sie niewiadomego pochodzenia neutropenia i agranulocytoza czyli ogólnikowo całkowity brak komórek krwi odpowiadających za odporność. Przez to rozpoznanie dość łatwo mogliśmy zrezygnować ze szczepienia. Jednak sama jestem lekarzem i wiem, że szczepienia są ważne, a wyszczepialność w krajach europejskich bardzo spadła - wiec jest ryzyko, że zapadalność na choroby zakaźne bardzo wzrośnie. Dodatkowo moje dziecko zle znosi szczepienia, wysoko gorączkuje i ciężko jest tą gorączkę zbić. Po dlugich wahaniach, licznych rozmowach ze znajomymi i rodziną zdecydowalismy się na szczepienie. Oczywiscie, że Ignas zagorączkował po 7 dniach (wysoko, do 40 stopni - i ciezko było zbic gorączke). Ale taki stan trwał tylko 2 dni, trzeciego juz było duzo lepiej. Nic zlego wiecej sie nie dzialo. Teraz nie zaluje, ze sie zdecydowalam na szczepienie, a piszę, bo chciałabym pomoc mamom, ktore sie wahają i są w takiej sytuacji jak ja przed miesiącem. Odczyny poszczepienne są i to niestety czesto, ale zdecydowanie mniej grozne niż powikłania samych chorób. Pozdrawiam wszystkie wahające sie mamy!!
gość my juz po! 14.03.12, 23:58 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Tych chorób "prawie" nie ma właśnie dlatego, że się na nie szczepi! Nie szczepmy dzieci to z pewnością z czasem wrócą z hukiem...
gość gość 08.01.13, 21:17 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Moj synek był szczepiony w środę w zeszłym tygodniu i do tej pory pojawił się tylko katar,czasem pokasłuje(uprzedzono mnie o tym)w trzeciej dobie po szczepieniu nie chciał nic jeść i strasznie płakał,ale po podaniu paracetamolu przeszło,na razie jest ok ale obserwuje go.
gość Sara 27.09.09, 20:10 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
mam przypadek w rodzinie autyzm spowodowany tą właśnie szczepionką.Tych chorób już prawie nie ma,praktycznie nie występóją.Mam 3 miesieczne dziecko i nie szczepie.każdy robi jak uważa ale moim zdaniem nie narażajmy naszych pociech.Pozdrawiam
gość gość 10.11.10, 23:19 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj