Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Czas wolny
(14 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [25.04.2018]

Czy to jest jakaś wyższa ranga ironii czy on serio czegoś ode mnie chce ? Kolega z pracy.

Nasz nowy pracownik zaczyna się dziwnie wobec mnie zachowywać.
Nie szanuje czegoś takiego jak przestrzeń osobista, wykorzystuje każdą sytuacje aby mnie dotknąć.
Wczoraj wyszliśmy grupką na piwo, oczywiście chłopcy nie znali umiaru i się upili, on potrafił rzucać tekstami typu "niczego ci nie brakuje" "mogłabyś mieć każdego" "ty zmienisz o mnie zdanie, ja poczekam"
do naszego kolegi powiedział ,ze tyle co nigdy nie chciał związku to zaczyna zmieniać zdanie.
Odprowadził mnie na koniec i po drodze próbował mnie łapać za rękę... a pod domem zapytał co mnie łączyło z jednym pracownikiem (mój były, byliśmy 3 lata razem i niestety musimy pracować razem) ze on nie jest ślepy i jest dobrym obserwatorem... że coś musiało być na rzeczy i on chce wiedzieć i nie wierzy w to, że po prostu się nie lubimy.
Po co mu to wiedzieć ?
Myślicie, że to było tylko takie gadanie po pijaku ? Jak powinnam to rozegrać.

Najlepsza odpowiedź
(3 - 0)
100%
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
gość  gość 25.04.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(3 - 0)
100%
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
gość gość 25.04.18, 19:04

(0 - 0)
0%
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo

on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
gość gość 25.04.18, 19:07

(2 - 1)
67%
Zbok
gość gość 25.04.18, 19:11

(3 - 0)
100%
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
to nie mów, tylko stanowczo się odsun i odejdź.
gość gość 25.04.18, 20:07

(0 - 1)
0%
Proste, ogon mu sterczy i ma ochotę na ciebie.
gość gość 25.04.18, 20:17

(1 - 0)
100%
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
gość gość 26.04.18, 09:21

(0 - 0)
0%
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
gość gość 26.04.18, 09:21

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
gość gość 26.04.18, 09:25

(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
gość gość 26.04.18, 09:29

(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
Niby tak ale kobieta sobie a życie sobie, nie takie rzeczy się zdarzają. Przez pięć lat mówi nie, w końcu ulega i okazuje się że to fantastyczny mąż i kochanek :)
gość gość 26.04.18, 09:35

(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
Niby tak ale kobieta sobie a życie sobie, nie takie rzeczy się zdarzają. Przez pięć lat mówi nie, w końcu ulega i okazuje się że to fantastyczny mąż i kochanek :)
Chyba, że swoją upierdliwością zniechęci ją już na starcie.
gość gość 26.04.18, 09:41

(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
Niby tak ale kobieta sobie a życie sobie, nie takie rzeczy się zdarzają. Przez pięć lat mówi nie, w końcu ulega i okazuje się że to fantastyczny mąż i kochanek :)
Chyba, że swoją upierdliwością zniechęci ją już na starcie.
Jak za mocno nie nawywija i nie jest jakimś psycholem, to wszystko da się odkręcić ;)
gość gość 26.04.18, 09:47

(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
Niby tak ale kobieta sobie a życie sobie, nie takie rzeczy się zdarzają. Przez pięć lat mówi nie, w końcu ulega i okazuje się że to fantastyczny mąż i kochanek :)
Chyba, że swoją upierdliwością zniechęci ją już na starcie.
Jak za mocno nie nawywija i nie jest jakimś psycholem, to wszystko da się odkręcić ;)
Może i tak. Na jego miejscu zachowałabym teraz dystans.To mogłoby wzbudzić zainteresowanie. Adorował, wręcz się narzucał, a teraz taki chłodny, poprawny :)
gość gość 26.04.18, 10:10

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Ja bym mu powiedziała, że to moje prywatne życie i nie muszę my się z tego tłumaczyć. A skoro chciałby mnie zdobyć to baoewno nie takimi głupimi gadkami. Nie sądzę aby jakiejkolwiek kobiecie to odpowiadalo
on się też tak zachowuje na trzeźwo, tylko wczoraj to było bardziej zmasowane. Nie robi niby tego w jakiś uciążliwy sposób, ale jak mówię mu, że ma mnie nie dotykać to on ma to gdzieś, wręcz jakby mu to radość sprawiało
Nie umiesz mu powiedzieć stanowczo, zabieraj łapy, nie jestem zainteresowana, jeszcze jedna taka gadka z podtekstami to inaczej pogadamy.Takich typków trzyma się krótko.
A co jak to wartościowy facet ale amator w sprawach podrywania? Może nie tylko o seks mu chodzi?
Autorka nie jest zainteresowana więc nue ma znaczenia jaki on jest i o co mu chodzi. Takie spoufalanie się gdy druga strona wyraźnie mówi : stop, jest nie na miejscu.
Niby tak ale kobieta sobie a życie sobie, nie takie rzeczy się zdarzają. Przez pięć lat mówi nie, w końcu ulega i okazuje się że to fantastyczny mąż i kochanek :)
Chyba, że swoją upierdliwością zniechęci ją już na starcie.
Jak za mocno nie nawywija i nie jest jakimś psycholem, to wszystko da się odkręcić ;)
Może i tak. Na jego miejscu zachowałabym teraz dystans.To mogłoby wzbudzić zainteresowanie. Adorował, wręcz się narzucał, a teraz taki chłodny, poprawny :)
No to masz plus :) Nijak nie mogłem do niej dotrzeć, prawie rok to trwało za nim jej ciało bezwładne się stało ;) Dzisiaj jest moją żoną :d
gość gość 26.04.18, 10:35