Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Zwierzęta
(36 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.04.2018]

Kot brytyjski czy nadaje się do mieszkania w bloku?

Mam możliwość kupienia 9 tygodniowe kotka brytyjskiego to moj pierwszy kot ,proszę wypowiedzcie sie jak to miec kota w bloku,mam syna 7latka jedynaka dla niego ten zwierzak

Najlepsza odpowiedź
(10 - 2)
83%
Zwierzak nie jest zabawka dla dziecka. Tak jak najbardziej do bloku sie nadaje
gość  gość 11.04.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(10 - 2)
83%
Zwierzak nie jest zabawka dla dziecka. Tak jak najbardziej do bloku sie nadaje Zwierzak nie jest zabawka dla dziecka. Tak jak najbardziej do bloku sie nadaje
gość gość 11.04.18, 06:47

(1 - 3)
25%
W Wielkiej Brytanii jak najbardziej , w Polsce nie polecam.
gość gość 11.04.18, 06:56

(2 - 0)
100%
Czy jest towarzyski?jaka pielęgnacja?
gość gość 11.04.18, 07:00

(3 - 3)
50%
gość
Czy jest towarzyski?jaka pielęgnacja?
Nie będzie towarzyski bo będzie tęsknił za Wielką Brytanią.
gość gość 11.04.18, 07:06

(0 - 5)
0%
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
gość gość 11.04.18, 08:31

(0 - 0)
0%
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
kiszą
gość gość 11.04.18, 08:32

(2 - 0)
100%
pielęgnacja jest prosta bo nie wymaga trymowania ani czesania, kupujesz kuwetę i dobry żwirek, dobrą karmę i dajesz wodę

co jakiś czas odrobaczasz i odwiedzasz weterynarza

i to w zasadzie wszystko

koty rasowe nie potrzebują spacerów ale nimi nie pogardzą
gość gość 11.04.18, 08:34

(3 - 2)
60%
Owszem o ile będziesz mu parzyć popołudniowe herbatki i puszczać co weekend w TV mecze krykieta. Nie zapomnij też o udekorowaniu łazienki włochatymi dywanami.
gość gość 11.04.18, 09:04

(2 - 4)
33%
Nie polecam tej rasy miałam dwa lata brytyjczyka i oddałam.Charakter samotnika,nie lubi towarzystwa,oprócz tego jego gęsta sierść była wszedzie,trzeba ciagle go wyczesywać.Ogólnie to takie dzikusy a nie miłe kotki dla dziecka.Moja szwagierka ma 3 tej rasy i sa jej potrzebne tylko do zarobku,ponieważ je sprzedaje,ludzie kupują bo piękne.
gość gość 11.04.18, 09:08

(0 - 0)
0%
Wczoraj bylismy oglądać kotki maja 9 tyg.nie jestem.przekonana do.końca mieszkamy na 4 pietrze 50m2
gość gość 11.04.18, 09:14

(2 - 1)
67%
gość
Wczoraj bylismy oglądać kotki maja 9 tyg.nie jestem.przekonana do.końca mieszkamy na 4 pietrze 50m2
Ale co w sumie ma mieszkanie w bloku w tej kwestii? Kota, czy masz dom czy mieszkanie, nie wolno wypuszczać na zewnątrz
gość gość 11.04.18, 09:33

(0 - 1)
0%
gość
Wczoraj bylismy oglądać kotki maja 9 tyg.nie jestem.przekonana do.końca mieszkamy na 4 pietrze 50m2
Chcesz mieć kłopot? Kup sobie kota.
gość gość 11.04.18, 09:34

(5 - 1)
83%
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
gość gość 11.04.18, 09:37

(1 - 2)
33%
gość
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
To dlaczego nic się nie robi z setkami tysięcy bezpańskich kotów?
gość gość 11.04.18, 09:39

(1 - 1)
50%
Jak chesz mieć zasyfione mieszkanie z sierći i smrodu z kuwety to bierz kota na 16 lat
gość gość 11.04.18, 09:41

(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
To dlaczego nic się nie robi z setkami tysięcy bezpańskich kotów?
Robi się. Sterylizuje, uświadamia ludzi, zabiera do schronisk, leczy. Do schronisk trafiają te, które mają szanse na adopcję (małe kotki) i chore do leczenia. Schroniska nie mają możliwości zabierać absolutnie wszystkich, więc pomaga się jak może.
gość gość 11.04.18, 09:48

(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
To dlaczego nic się nie robi z setkami tysięcy bezpańskich kotów?
Robi się. Sterylizuje, uświadamia ludzi, zabiera do schronisk, leczy. Do schronisk trafiają te, które mają szanse na adopcję (małe kotki) i chore do leczenia. Schroniska nie mają możliwości zabierać absolutnie wszystkich, więc pomaga się jak może.
A że się mało może, to się PRAWIE NIC nie robi.
gość gość 11.04.18, 09:55

(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
gość
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
To dlaczego nic się nie robi z setkami tysięcy bezpańskich kotów?
Robi się. Sterylizuje, uświadamia ludzi, zabiera do schronisk, leczy. Do schronisk trafiają te, które mają szanse na adopcję (małe kotki) i chore do leczenia. Schroniska nie mają możliwości zabierać absolutnie wszystkich, więc pomaga się jak może.
A że się mało może, to się PRAWIE NIC nie robi.
Ty tak serio? Widocznie nie siedzisz w tym temacie. Robi się całkiem sporo, ja mieszkam w Krakowie. Bezdomnego kota to już nie widziałam od lat. Jeden z moich kotów był ze schroniska i był własnie złapanym bezdomnym z działek. Wyleczyli go, miałam dla niego darmową kastrację, leki, szczepienia, specjalistyczny pokarm, kiedy go potrzebował, leczenie i pełne wsparcie z behawiorystą. Bardzo sobie chwalę styczność ze schroniskiem. Domów tymczasowych też jest masa.
gość gość 11.04.18, 09:58

(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Ciekawe czy ci wszyscy co trzymają zwierzęta w blokach bez możliwości wychodzenia z domu, sami się w tych dniach kuszą całe życia czy jednak wychodzą chociażby na spacer
Kotów się nie wypuszcza, to nie pies. Gdybyś adoptowała kota to w umowie adopcyjnej masz zapis, że kot nie może być zwierzęciem wychodzącym i warunkiem adopcji jest zabezpieczenie drzwi, okien itd przed wyjściem zwierzaka. To tak samo jak nikt Ci nie da psa na łańcuch.
To dlaczego nic się nie robi z setkami tysięcy bezpańskich kotów?
Robi się. Sterylizuje, uświadamia ludzi, zabiera do schronisk, leczy. Do schronisk trafiają te, które mają szanse na adopcję (małe kotki) i chore do leczenia. Schroniska nie mają możliwości zabierać absolutnie wszystkich, więc pomaga się jak może.
A że się mało może, to się PRAWIE NIC nie robi.
Ty tak serio? Widocznie nie siedzisz w tym temacie. Robi się całkiem sporo, ja mieszkam w Krakowie. Bezdomnego kota to już nie widziałam od lat. Jeden z moich kotów był ze schroniska i był własnie złapanym bezdomnym z działek. Wyleczyli go, miałam dla niego darmową kastrację, leki, szczepienia, specjalistyczny pokarm, kiedy go potrzebował, leczenie i pełne wsparcie z behawiorystą. Bardzo sobie chwalę styczność ze schroniskiem. Domów tymczasowych też jest masa.
U mnie w mieście nastawiali budek dla bezdomnych kotów. Mógłbym tobie zadać pytanie, czy ty tak poważnie?? Cyt. Domów tymczasowych jest masa". Za czyją kasę są utrzymywane?? Zamiast kastrować wtedy zmniejszałaby się ich populacja, to buduje się nowe schroniska. W Niemczech nie do pomyślenia jest zobaczyć bezdomnego kota czy psa, oni umieli to załatwić a my dlaczego nie?
gość gość 11.04.18, 10:06

(0 - 0)
0%
powaznie mowicie zasyfione mieszkanie??ja pedantka jestem u mnie jest bardzo czysto, myslalam ze koty to czyste stworzenia
gość gość 11.04.18, 10:06

12