Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Praca
(12 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [20.03.2018]

Ile sie zarabia w McDonalds

I czy to ciezka fizycznie praca?

Najlepsza odpowiedź
(5 - 2)
71%
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.


No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko
gość  gość 20.03.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(2 - 2)
50%
praca ciezka, tempo szybkie, w wysokich temperaturach
gość gość 20.03.18, 14:27

(1 - 2)
33%
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo
Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
gość gość 20.03.18, 14:36

(1 - 2)
33%
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
Ja bym tego nie tknęła.
gość gość 20.03.18, 14:43

(5 - 2)
71%
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.


No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko [autor="gość"] Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto. [/autor]

No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko
gość gość 20.03.18, 15:13

(0 - 1)
0%
gość
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko
tylko na huiu bogatego fagasa im nie ciezko, jak skacza po zakupach w galerii :-)
gość gość 20.03.18, 15:46

(0 - 3)
0%
Ja w McD w Londynie mam 660f na rękę na tydzień :*
gość gość 20.03.18, 15:47

(0 - 1)
0%
gość
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko
no jak to jest ciezka praca to w domu tez im chyba ciezko, Bo zrobic zarcie trzeba I ogarnac :p
gość gość 20.03.18, 15:55

(1 - 1)
50%
dobra , prosta praca. Kokosow nie ma, ale nie ma tez wymagan. 10 zl na godzinne netto. I codziennie w pracy darmowy posilek z napojem i deserem . Ja zawsze biore na wynos i w domu syn dostaje. A coli lub wody mozna pic za darmo ile sie chce u nas. Dodatkowo znizki na McDonaldy w calej Polsce.
gość gość 20.03.18, 16:01

(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko
no jak to jest ciezka praca to w domu tez im chyba ciezko, Bo zrobic zarcie trzeba I ogarnac :p


A już najbardziej mi ciśnienie podnosi, jak czytam te głupie blogerki. Ok, może nie wszystkie są głupie, nie wiem, ale te co twierdzą, że prowadzenie bloga to BARDZO CIĘŻKA PRACA, bo trzeba zdjęcia robić, montować, pisać, odpisywać na komentarze a czasem jeszcze chodzić na eventy :/ Czasem mam aż ochotę potrząsnąć taką zblazowaną dziewuchą
gość gość 20.03.18, 16:05

(1 - 1)
50%
No i brawo za podejście. Ja też uważam, że to nie jest wcale ciężka praca. Ciężko to ma górnik w kopalni, albo kiedyś mieli ludzie pracujący w polu. Pracowałam w różnych barach, knajpach, sklepach, magazynie, przy nocnych inwentaryzacjach, na budowie, przy remontach (i tylko na jednej budowie, w nieprzerwanym przez 2 tygodnie deszczu, błocie, bez porządnego noclegu, obiadu, łazienki uważałam, że mi ciężko) i to naprawdę nie jest ciężka praca. Aż mi się oczy wywracają, jak słyszę księżniczki, którym wszędzie ciężko [/autor] no jak to jest ciezka praca to w domu tez im chyba ciezko, Bo zrobic zarcie trzeba I ogarnac :p [/autor] A już najbardziej mi ciśnienie podnosi, jak czytam te głupie blogerki. Ok, może nie wszystkie są głupie, nie wiem, ale te co twierdzą, że prowadzenie bloga to BARDZO CIĘŻKA PRACA, bo trzeba zdjęcia robić, montować, pisać, odpisywać na komentarze a czasem jeszcze chodzić na eventy :/ Czasem mam aż ochotę potrząsnąć taką zblazowaną dziewuchą [/autor] upadek spoleczenstwa to wszystkie te blogerki instamadki I influencerki. skonczy sie moda I bedzie ryk, ze nic nie umieja.
gość gość 20.03.18, 16:11

(1 - 2)
33%
gość
Ja w McD w Londynie mam 660f na rękę na tydzień :*
buahahahahahahahah
gość gość 20.03.18, 16:56

(0 - 1)
0%
gość
Pracowalam w KFC majac 18lat. Praca latwo Robilam kanapki, frytki I czasem kasa, wytarcie stolik, wyrzucenie smieci. Nie bylo to ciezkie. Na kuchni byli sami faceci Bo dzwigali sporo. My tylko stalysmy na kuchni, gadalysmy I robilysmy burgery kanapki. Tak,bylo cieplo ale bez przesady. Byla klima. Zarabialam wtedy Jakos 5,50 ale to bylo z 10lat temu, po okresie probnym miesiaca Jakos 7zl na godz. Przepracowalam dlugie wakacje przed studiami I wyciagalam ok 1500. A I za nocki bylo extra plus napiwki to spokojnie 2tys bylo.Posilek za darmo do wyboru z menu, znizka pracownicza. Odlozylam kase na pierwsze auto.
Tez pracowalam w kfc w wakacje, tez ok 13 lat temu,ale posilki pracownicze sie kupowalo po tansej cenie (4 -5 zł, w tym yl longer, frytki i chyba napij), a kobiety robily to samo co mezczyzni. 1 dzien na kasie, drugi na kuchni). Napiwkow nie bylo, ale moze wynika to tego, ze pracowalam w centrum handlowym wilenska w warsawie. Tam ludzie wydawali na zakupy
gość gość 20.03.18, 17:05