Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Dowolny temat
(46 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [13.03.2018]

Samobójstwo

Ile tabletek nasennych trzeba zażyć aby na pewno nastąpił zgon i czy jest jakaś szybsza i bardziej bezbolesna metoda na zakończenie życia? Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Najlepsza odpowiedź
(16 - 0)
100%
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
gość  gość 13.03.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(9 - 0)
100%
Ogarnij sie!!! To najgorsze wyjscie jakie mozna wybrac!!!
gość gość 13.03.18, 18:05

(0 - 3)
0%
Papa bywaj
gość gość 13.03.18, 18:12

(16 - 0)
100%
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach. Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
gość gość 13.03.18, 18:13

(13 - 0)
100%
Tak, większość z nas popełniła skutecznie samobójstwo, więc chętnie ci doradzimy
gość gość 13.03.18, 18:15

(0 - 1)
0%
gość
Tak, większość z nas popełniła skutecznie samobójstwo, więc chętnie ci doradzimy
bardzo śmieszne
gość gość 13.03.18, 18:24

(0 - 2)
0%
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da
się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
gość gość 13.03.18, 18:25

(7 - 0)
100%
gość
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
Nie. Nie da się bezboleśnie. Co gorsze mogą wystąpić omamy wzrokowe i słuchowe i często ludzie je opisują jako najgorsze koszmary w życiu. Tak abstrahoojąc od tych tabletek to nikt nie poda ci skutecznej metody na rozstanie się z życiem. Jest to rownoznaczne z naklanianiem do samobójstwa i mozna iść za to siedzieć. Jeśli masz serio takie natrętne myśli to udaj się do lekarza rodzinnego, a on skieruje cię na oddział psychiatryczny. Ja mam za sobą próbę samobójczą z lat młodości i jak teraz myślę, że mogłoby mnie nie być... Łatwo nie jest, ale tyle tajnych rzeczy się przez te lata zdarzyło.
gość gość 13.03.18, 18:37

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
Nie. Nie da się bezboleśnie. Co gorsze mogą wystąpić omamy wzrokowe i słuchowe i często ludzie je opisują jako najgorsze koszmary w życiu. Tak abstrahoojąc od tych tabletek to nikt nie poda ci skutecznej metody na rozstanie się z życiem. Jest to rownoznaczne z naklanianiem do samobójstwa i mozna iść za to siedzieć. Jeśli masz serio takie natrętne myśli to udaj się do lekarza rodzinnego, a on skieruje cię na oddział psychiatryczny. Ja mam za sobą próbę samobójczą z lat młodości i jak teraz myślę, że mogłoby mnie nie być... Łatwo nie jest, ale tyle tajnych rzeczy się przez te lata zdarzyło.
* fajnych rzeczy
gość gość 13.03.18, 18:38

(0 - 2)
0%
gość
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
nie potrafisz myśleć ani czytać?
gość gość 13.03.18, 18:40

(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
nie potrafisz myśleć ani czytać?
No może nie umiem dlatego lepiej umrzeć i się nie męczyć
gość gość 13.03.18, 18:43

(3 - 0)
100%
Samobójstwo to nie jest wyjście z sytuacji. Napisz bierzesz jakies leki przeciwdepresyjne jak tak to zmień na inne,bo niektóre maja takie skutki uboczne,ze ma sie mysli samobójcze. Zapisz sie na terapie,bo same tabletki nie pomogą,ba napisze wiecej ja wyszłam z depresji tylko po terapii z psychoterapeuta bez zażywania lekarstw. A jaki masz problem?
gość gość. 13.03.18, 18:44

(3 - 0)
100%
Sobie nie pomożesz bo to żadne wyjście nigdy nie masz pewności czy po śmierci będzie lepiej a co jeśli piekło jednak istnieje ? Jedni wierzą inni nie takie 50 na 50 a bliskim sprawisz największy ból naprawdę myślisz że na to zasługują
gość gość 13.03.18, 18:47

(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
Większość metod jest do bani. Wyobrażasz sobie ze po lekach idziesz luli i koniec? Myślisz się.Leczysz we własnym goownie i wymiotach. Jak cię odratują to wątroba do przeszczepu, często uszkodzony mózg. Wiem co mówię, pracuję w pogotowiu. Skok z piętra skuteczny, ale makabrycznych. Flaki, mózg na wierzchu. Wiesz, że większość skaczących nie doczekuje momentu uderzenia bo zabija ich zawał, który mają ze strachu? No i też ryzyko od ratowania zawsze jest. Cuda się zdarzają. Ale co potem? Wózek w najlepszym razie. Zwykle jednak juz nic nie kojarzą osoby po takich urazach.
czyli nie da się bezbolesnie zabić połykając odpowiednią ilość tabletek? Nasennych lub przeciwbólowych albo takich i takich ?
nie potrafisz myśleć ani czytać?
a co byś zrobiła gdyby twój komentarz pchnął go właśnie do samobójstwa. Ucieszyła byś się, mając krew na rękach? Myślisz że życia po śmierci nie na i nie odpowiesz za swoje czyny , i dokuczanie ludziom?
gość gość 13.03.18, 18:47

(3 - 1)
75%
Napisze tak,jezeli jestes osoba wierząca to zdajesz sobie sprawe dokąd trafisz po sambojstwie,ktory jest grzechem ciężkim. Natomiast jezeli jestes ateistka tak jak ja,to masz świadomość tej pustki po smierci,ze juz ciebie nie bedzie,a swiat bedzie trwał bez ciebie i nie bedziesz miała żadnych szans nic juz doświadczyć,pomysł ile rzeczy cie ominie,nic nie ma po drugiej stronie,a ty po prostu przestajesz istnieć. Dla mnie nawet jako ateistki samobójstwo to straszne rozwiazanie. Zapisz sie do psychologa,napewno pomoze
gość 13.03.18, 18:50

(0 - 0)
0%
Dzięki za konstruktywne rady, jaki mam problem? Próbuję się wyzwolić z toksycznego związku. Jeśli się nie uda chcę mieć alternatywę jak zakończyć żywot. Nie będę opisywać złożoności problemu bo i tak nikt tu nie pomoże. Byłam u terapeuty, byłam w centrum dla ofiar przemocy w rodzinie (chodzi onprzemoc paychiczną) byłam u adwokata. Ale gwarancji czy przez to przejdę nie ma dlatego wolę mieć coś w zanadrzu.
gość gość 13.03.18, 18:59

(1 - 0)
100%
Moj wujek,a brat mamy popełnił samobójstwo z tego powodu mama sama miała mysli samobójcze,miała silna depresje,ja jako nastolatka wtedy byłam bardzo zestresowana,miałam ciagle fobie o mamę,ze sobie cos zrobi. Dzieci wujka,a moje kuzynki ucierpiały najbardziej-przez reszte zycia chowane bez ojca. Kazdy z bliskiej rodziny i dalszej i znajomych to przeżył. Chcesz zepsuć zycie swoim bliskim albo np znajomym? Nie myśl o głupotach,tylko biegiem po pomoc
gość 13.03.18, 19:00

(5 - 0)
100%
gość
Dzięki za konstruktywne rady, jaki mam problem? Próbuję się wyzwolić z toksycznego związku. Jeśli się nie uda chcę mieć alternatywę jak zakończyć żywot. Nie będę opisywać złożoności problemu bo i tak nikt tu nie pomoże. Byłam u terapeuty, byłam w centrum dla ofiar przemocy w rodzinie (chodzi onprzemoc paychiczną) byłam u adwokata. Ale gwarancji czy przez to przejdę nie ma dlatego wolę mieć coś w zanadrzu.
A masz dzieci? Pracujesz?. Z toksycznego związku zawsze mozna wyjść-ja mając dziecko wyszłam z takiego związku. Tez dosyć to trwało,ale zawsze była ta nadzieja,ze sie uda i sie udało. Twoj toksyczny maz lub partner nie jest wart twojego zycia on nie ma takiej wartosci co twoje zycie. I pamiętaj jezeli jestes nieszczęśliwa to nie musisz na sile uszczęśliwić kogoś kto jest toksyczny. Włącz sobie na yt kanał "toksyczni ludzie" tam psycholog cie naprowadzi jak sobie radzić z takimi ludźmi. Ja ogladalam będąc w toksycznymi związku,zastosowałam sie do rad i udało mnie sie pokonać meza,ktory widział we mnie tylko interes
gość 13.03.18, 19:05

(1 - 7)
13%
skocz z dywanu na podloge,jebnij sie głową w mur, jak to nie pomoże to wez jedną tabletke apap noc i idź spać, a jak sie wyspisz to czep sie roboty,jedź nad morze i nawdychaj się jodu na ten tępy łeb
nelaela nelaela   13.03.18, 19:09

(1 - 5)
17%
Przestań nam już w końcu truć o swojej depresji, braku pracy i samobojstwie. Nikogo tu nie obchodzisz
gość gość 13.03.18, 19:11

(6 - 0)
100%
Toksyczni faceci nie są warci nawet jednej łzy a co dopiero czyjegos życia, ratuj sie jak możesz
gość gość 13.03.18, 19:11