Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Czas wolny
(57 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [13.03.2018]

Co byście wybrały? Dom czy edukacja?

Gdybyście były biedne, miały 30 lat, i musiały wybierać. Czy dalej się kształcić (gdzie podyplomowka to koszt 6 tys i 8 tys , a chcecie jeszcze ukończyć 3 podyplomowka). Czy byście wolały zbierać na dom? Nie macie nic własnego.

Najlepsza odpowiedź
(15 - 5)
75%
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel.
Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
gość  gość 13.03.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(15 - 5)
75%
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel.
Zmień pracę na bardziej ogarniętą. Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel.
Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
gość gość 13.03.18, 10:29

(0 - 3)
0%
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
są zawody gdzie zawsze będziesz się kształcić, chociażby lekarz.
gość gość 13.03.18, 10:49

(1 - 7)
13%
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
gość gość 13.03.18, 10:50

(6 - 5)
55%
Wolałabym zbierać na dom zdecydowanie. My zbieramy na mieszkanie. Aktualnie wynajmujemy ale za jakieś 7 lat dzięki temu będziemy mogli kupić bez kredytu za gotówkę. Nie mam studiów i póki co nie planuje
gość gość 13.03.18, 10:52

(6 - 3)
67%
gość
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
Ja zrobiłam równolegle dwa kierunki, zaczęłam pracę, teraz mam 29 lat, kierownicze stanowisko i własny dom, rodzinę i czas na przyjemności. Mnie dziwią ludzie, którzy wydłużają sobie dzieciństwo nadmiernie i tak naprawdę nigdy nie żyją albo marnują najlepsze lata swojego życia.
gość gość 13.03.18, 10:56

(0 - 1)
0%
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Decyzja z domem wtedy znów się odłoży w czasie na kilka lat. To raczej miał na myśli autor.
gość gość 13.03.18, 10:58

(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
Ja zrobiłam równolegle dwa kierunki, zaczęłam pracę, teraz mam 29 lat, kierownicze stanowisko i własny dom, rodzinę i czas na przyjemności. Mnie dziwią ludzie, którzy wydłużają sobie dzieciństwo nadmiernie i tak naprawdę nigdy nie żyją albo marnują najlepsze lata swojego życia.
wydłużanie dzieciństwa to jest wtedy gdy się dziennie studiuje. Skończyłam kierunek w którym nie mógł znaleźć pracy i dlatego skończyłam drugi. Kierownikiem nigdy nie będę ponieważ nie mam charakteru lidera ale się nie poddaje i kształcę, ponieważ może zostanie to docenione. Domu nie mam ponieważ tu gdzie mieszkam cenyu działek są ogromne, mieszkań zresztą też. Nie każdego stać żeby kupić coś za za 500 tys na start. Banki id 3 lat nie chcą nam udzielić kredytu. Więc jak widzisz, nie wszystko jest białe lub czarne. A nie chce się wyprowadzić tylko dlatego że gdzieś grunty będą tansze
gość gość 13.03.18, 11:05

(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
Ja zrobiłam równolegle dwa kierunki, zaczęłam pracę, teraz mam 29 lat, kierownicze stanowisko i własny dom, rodzinę i czas na przyjemności. Mnie dziwią ludzie, którzy wydłużają sobie dzieciństwo nadmiernie i tak naprawdę nigdy nie żyją albo marnują najlepsze lata swojego życia.
moja szwagierka została kierownikiem nie mając dyplomu. Skończyła miała absolutorium. A w wieku 31 lat jest już dyrektorem wielkiej korporacji, poniewaz.a.dobtego predyspozycje i już.
gość gość 13.03.18, 11:14

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
Ja zrobiłam równolegle dwa kierunki, zaczęłam pracę, teraz mam 29 lat, kierownicze stanowisko i własny dom, rodzinę i czas na przyjemności. Mnie dziwią ludzie, którzy wydłużają sobie dzieciństwo nadmiernie i tak naprawdę nigdy nie żyją albo marnują najlepsze lata swojego życia.
moja szwagierka została kierownikiem nie mając dyplomu. Skończyła miała absolutorium. A w wieku 31 lat jest już dyrektorem wielkiej korporacji, poniewaz.a.dobtego predyspozycje i już.
Jasne, też uważam, że najważniejsze to przebojowość i bycie ambitnym, skrupulatnym. Ja np. w ogóle nie mam charakteru lidera - za to doskonale kalkuluję, jestem dokładna i sumienna. Z pracownikami praktycznie nie mam kontaktu, wiem, co musi być zrobione, z nikim o tym nie dyskutuję tylko wydaję polecenia konkretnym osobom i to oni odpowiadają przede mną za realizację moich planów. Same studia jednak były mi potrzebne ze względu na specyfikę branży, człowiek z ulicy by się tu nie nadał, bo potrzebna mi specjalistyczna wiedza.
gość gość 13.03.18, 11:25

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
Zastanowiłabym się, co za zawód wybrałam, żeby robić tyle podyplomówek, bo pewnie kija są warte. Za 14tys też domu nie zbudujesz i to marny wkład nawet w zbieranie na taki cel. Zmień pracę na bardziej ogarniętą.
Poza tym, ja lubię się uczyć. Dziwi mnie zawsze że ludzie kończą edukacja na 1 kierunku i koniec.
Ja zrobiłam równolegle dwa kierunki, zaczęłam pracę, teraz mam 29 lat, kierownicze stanowisko i własny dom, rodzinę i czas na przyjemności. Mnie dziwią ludzie, którzy wydłużają sobie dzieciństwo nadmiernie i tak naprawdę nigdy nie żyją albo marnują najlepsze lata swojego życia.
moja szwagierka została kierownikiem nie mając dyplomu. Skończyła miała absolutorium. A w wieku 31 lat jest już dyrektorem wielkiej korporacji, poniewaz.a.dobtego predyspozycje i już.
Jasne, też uważam, że najważniejsze to przebojowość i bycie ambitnym, skrupulatnym. Ja np. w ogóle nie mam charakteru lidera - za to doskonale kalkuluję, jestem dokładna i sumienna. Z pracownikami praktycznie nie mam kontaktu, wiem, co musi być zrobione, z nikim o tym nie dyskutuję tylko wydaję polecenia konkretnym osobom i to oni odpowiadają przede mną za realizację moich planów. Same studia jednak były mi potrzebne ze względu na specyfikę branży, człowiek z ulicy by się tu nie nadał, bo potrzebna mi specjalistyczna wiedza.
pracujesz w księgowości?ja też nie mam predyspozycji do bycia kierownikiem, raz "kierowałam" pracownikami niższego szczebla i w ogóle nie umiałam rozwiązać problemu (ale to w 1pracy). Teraz siedzę w księgowości, wolę tak bo mogę w spokoju robić swoją pracę...
gość gość 13.03.18, 11:38

(0 - 0)
0%
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
gość gość 13.03.18, 11:40

(0 - 1)
0%
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
czyli wg ciebie tylko lekarz wymaga ciągłego kształcenia? Serio.
gość gość 13.03.18, 11:43

(1 - 0)
100%
gość
Wolałabym zbierać na dom zdecydowanie. My zbieramy na mieszkanie. Aktualnie wynajmujemy ale za jakieś 7 lat dzięki temu będziemy mogli kupić bez kredytu za gotówkę. Nie mam studiów i póki co nie planuje
robisz w anglii na zmywaku?
gość gość 13.03.18, 11:55

(0 - 0)
0%
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
gość gość 13.03.18, 12:03

(0 - 0)
0%
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.


Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
gość gość 13.03.18, 12:10

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
a moje trwają nawet pół roku, a na koniec są pisemne egzaminy.
gość gość 13.03.18, 12:13

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
a moje trwają nawet pół roku, a na koniec są pisemne egzaminy.


Co to za szkolenia?
gość gość 13.03.18, 12:14

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
a moje trwają nawet pół roku, a na koniec są pisemne egzaminy.
też jestem pielęgniarka. To jest właśnie ta przepaść pokoleniowa między pokoleniem milenialsow a naszymi rodzicami
gość gość 13.03.18, 12:15

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
a moje trwają nawet pół roku, a na koniec są pisemne egzaminy.
Co to za szkolenia?
szkolenia, są jednodniowe, weekendowe jak i kilkumiesięczne. Ale nie każdego dnia po 8-12 godz. Spytaj swojej mamy. Tylko wiesz, za te szkolenia się płaci a nie dostaje za pacy i dlatego może twoja mama na nie nie chodzi
gość gość 13.03.18, 12:16

(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Zdobywanie wiedzy jest ok, pod warunkiem, ze nie odbywa sie w pewnym juz wieku kosztem rodziny. Wtedy to juz raczej dziecinada. A przyklad lekarzy jest z d... wziety, bo oni akurat musza to robic by wykonywac swoj zawod.
przyklad dobry, moze to wlasnie zawod autorki.Jest wiele innych awodow gdzie cale zycie beda musieli sie ksztalcic. Np pielegniarka, ratownik medyczny, dietetyk, kosmetolog np podolog, czy nawet zwykly ksiegowy,gdzie prawo potrafi sie zmeiniac co rok i ciagle musza sie szkolic. Moje dziecko z nowotworu wyleczyla dietetyk ze szpitala czd . To bylo doswiadczenie na moim dziecku, a je wyleczylo, uzdrowilo.
Wtrącę sie. Tak szkolą sie. Np. pielęgniarka, ale to jakies jednodniowe szkolenia, czasami jakis dodatkowy kurs, ktory trwa maksymalnie 3 miesiące raz w tygodniu. Moja mama tak robiła. Jeżeli maja nowy sprzet to jednodniowe szkolenie.
a moje trwają nawet pół roku, a na koniec są pisemne egzaminy.
Co to za szkolenia?
szkolenia, są jednodniowe, weekendowe jak i kilkumiesięczne. Ale nie każdego dnia po 8-12 godz. Spytaj swojej mamy. Tylko wiesz, za te szkolenia się płaci a nie dostaje za pacy i dlatego może twoja mama na nie nie chodzi


Pytałam sie ciebie jakie te szkolenia masz? Wiem jakie moja mama ma szkolenia, najdłuższe 3 miesięczne był to kurs dializoterapii. Płaciła za to szkolenie a potem jej zwrocili pieniądze. Szkolenia ma darmowe w pracy. Robiła jeszcze kurs paliatywny. Tez płaciła i jej zwrócili. Chodzi na wszystkie, które potrzebne są jej w pracy. Ale takie kursy nie odbywają sie czesto, co kilka lat moze. Szkolenia to cos innego. W pracy robi im zazwyczaj przeszkolona oddziałowa, lub ktos specjalnie przyjeżdża i pokazuje jak działa nowy sprzet
gość gość 13.03.18, 12:22