Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Dowolny temat
(45 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [06.03.2018]

Dlaczego tak strasznie wyzywacie kobiety z dziećmi, które znalazły sobie nowego faceta

Bo z poprzednim sie rozwiodły. Jak widze te odpowiedzi, pełne jadu, takiej okropnej nienawiści, tylko ku)rwa i bękart i lafirynda i bachor, i prostytutka i sprzedałaś sie. Chce wam sie tak? Serio? Ja mam to gdzieś co robią te kobiety. A juz na pewno nie bede sie nimi tak emocjonować

Najlepsza odpowiedź
(12 - 3)
80%
gość
gość
Moim zdaniem to troche zazdrosc, ze taka wybrakowana według nich, znalazła faceta, ktory opiekuje sie nią i dziećmi a one takie cudowne i bezdzietne maja kogo mają. Innego powodu nie widze. Mi tez lata co robią baby po rozwodach
To zwykły tro? ling. Przeżywając tak tą pisaninę zajęcie niezły ubaw takim internetowym przegrywom.

Nikt nie przezywa, zluzuj ;)
gość  gość 06.03.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(19 - 13)
59%
Moim zdaniem to troche zazdrosc, ze taka wybrakowana według nich, znalazła faceta, ktory opiekuje sie nią i dziećmi a one takie cudowne i bezdzietne maja kogo mają. Innego powodu nie widze. Mi tez lata co robią baby po rozwodach
gość gość 06.03.18, 18:24

(10 - 13)
43%
z zazdrosci
gość gość 06.03.18, 18:32

(13 - 13)
50%
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
gość gość 06.03.18, 18:36

(5 - 6)
45%
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.

Nie wiem kto wyzywa
gość gość 06.03.18, 18:37

(12 - 12)
50%
tez mi sie tak wydaje, baba sobie uroila ze matka z dziecmi to gorszy sort, powinny cierpiec, a tu sie okazuje ze taka znalazla fajnego, zaradnego faceta, lepszego niz maz tej co wyzywa. Zazdrosna i tyle
gość gość 06.03.18, 18:41

(21 - 13)
62%
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.

Ona. Sama ma wybrakowańca z sympatii co ją zdradza i stąd taka złość w niej. Żadna szczęśliwa kobieta nie będzie tak zajadle wyzywać obcych ludzi.
gość gość 06.03.18, 18:43

(5 - 15)
25%
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.


No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi.

A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.
gość gość 06.03.18, 18:43

(5 - 15)
25%
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.


i rodziny patchworkowej :D
gość gość 06.03.18, 18:44

(5 - 12)
29%
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.


Ale tez nie musi byc uwiązana do ojca dzieci. Na pewno sie jakoś dogadają
gość gość 06.03.18, 18:45

(10 - 14)
42%
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.


z tego co kojarze, to chyba autorka watku, gdzie ja tamta tak wyzywala od prostytutek, utrzymanek i matek bekartow zawiadomila jakies ograny o znieslawieniu. I dobrze, jedno to cos potepiac, czy komentowac, drugie to bluzgac na prawo i lewo, bo jej sie cos nie spodobalo.
gość gość 06.03.18, 18:46

(11 - 7)
61%
gość
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.
Ale tez nie musi byc uwiązana do ojca dzieci. Na pewno sie jakoś dogadają


Jak sie zakłada rodzine to trzeba byc odpowiedzialnym i swiadomym konsekwencji. To uwiązanie to niestety konsekwencja. Ale wiele osob chciałoby udawać ze były mąż nie istnieje i mozna go ot tak zastąpić. No niestety, ale nie mozna. Zawsze juz bedzie obecny w życiu tej kobiety, bo są rodzicami tych samych dzieci i bardzo wiele ich nadal łączy. A ze chcieli by inaczej, no to peszek.
gość gość 06.03.18, 18:59

(4 - 5)
44%
gość
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.
z tego co kojarze, to chyba autorka watku, gdzie ja tamta tak wyzywala od prostytutek, utrzymanek i matek bekartow zawiadomila jakies ograny o znieslawieniu. I dobrze, jedno to cos potepiac, czy komentowac, drugie to bluzgac na prawo i lewo, bo jej sie cos nie spodobalo.
Zgadzam się z toba, ale serio nikt nie zainteresuje się ściganiem osoby, która wyzywa anonimową użytkowniczkę. Wiem co mówię. Inna sytuacja byłaby wtedy gdyby ta obrażana była użytkowniczką nie wirtualną, przedstawioną z nazwiska.Najwyżej do mo(deracji może to zgłosić.
gość gość 06.03.18, 19:30

(7 - 12)
37%
gość
gość
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.
Ale tez nie musi byc uwiązana do ojca dzieci. Na pewno sie jakoś dogadają
Jak sie zakłada rodzine to trzeba byc odpowiedzialnym i swiadomym konsekwencji. To uwiązanie to niestety konsekwencja. Ale wiele osob chciałoby udawać ze były mąż nie istnieje i mozna go ot tak zastąpić. No niestety, ale nie mozna. Zawsze juz bedzie obecny w życiu tej kobiety, bo są rodzicami tych samych dzieci i bardzo wiele ich nadal łączy. A ze chcieli by inaczej, no to peszek.


Mąż tez moze wyjechać w każdej chwili, zycie sie zmienia, ludzie zmieniają miejsce zamieszkania, przeprowadzają sie w lepsze miejsca. Jak on wyjedzie do pracy za granice to przecież ona za nim nie popędzi. Czy powinna? Jak uwazasz? ;) Zreszta, nie chce mi sie znowu tego roztrząsać
gość gość 06.03.18, 19:32

(11 - 6)
65%
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
tak, bo tylko ona ma nick gość. To musi być jedna i ta sama osoba XD
gość gość 06.03.18, 19:32

(1 - 10)
9%
gość
Moim zdaniem to troche zazdrosc, ze taka wybrakowana według nich, znalazła faceta, ktory opiekuje sie nią i dziećmi a one takie cudowne i bezdzietne maja kogo mają. Innego powodu nie widze. Mi tez lata co robią baby po rozwodach
To zwykły tro? ling. Przeżywając tak tą pisaninę zajęcie niezły ubaw takim internetowym przegrywom.
gość gość 06.03.18, 19:35

(5 - 14)
26%
z tego co kojarze, to chyba autorka watku, gdzie ja tamta tak wyzywala od prostytutek, utrzymanek i matek bekartow zawiadomila jakies ograny o znieslawieniu. I dobrze, jedno to cos potepiac, czy komentowac, drugie to bluzgac na prawo i lewo, bo jej sie cos nie spodobalo. [/autor] Zgadzam się z toba, ale serio nikt nie zainteresuje się ściganiem osoby, która wyzywa anonimową użytkowniczkę. Wiem co mówię. Inna sytuacja byłaby wtedy gdyby ta obrażana była użytkowniczką nie wirtualną, przedstawioną z nazwiska.Najwyżej do mo(deracji może to zgłosić. [/autor]
Dobrze, niech zgłosi. U nas był przypadek, ze facet nazwał kobiete przechodząca przez pasy ku)rwą. Cos takiego uważaj jak łazisz ku...o. Tez nie po imieniu i nazwisku. Tylko nie przypuszczał, ze baba go pozwie do sadu. Ale sprawy nie było bo sie dogadali. On ze strachu wypłacił jej niezle pieniądze. W internecie nikt nie jest anonimowy.
gość gość 06.03.18, 19:36

(12 - 3)
80%
gość
gość
Moim zdaniem to troche zazdrosc, ze taka wybrakowana według nich, znalazła faceta, ktory opiekuje sie nią i dziećmi a one takie cudowne i bezdzietne maja kogo mają. Innego powodu nie widze. Mi tez lata co robią baby po rozwodach
To zwykły tro? ling. Przeżywając tak tą pisaninę zajęcie niezły ubaw takim internetowym przegrywom.

Nikt nie przezywa, zluzuj ;) [autor="gość"] [autor="gość"] Moim zdaniem to troche zazdrosc, ze taka wybrakowana według nich, znalazła faceta, ktory opiekuje sie nią i dziećmi a one takie cudowne i bezdzietne maja kogo mają. Innego powodu nie widze. Mi tez lata co robią baby po rozwodach [/autor] To zwykły tro? ling. Przeżywając tak tą pisaninę zajęcie niezły ubaw takim internetowym przegrywom. [/autor]
Nikt nie przezywa, zluzuj ;)
gość gość 06.03.18, 19:37

(6 - 3)
67%
gość
z tego co kojarze, to chyba autorka watku, gdzie ja tamta tak wyzywala od prostytutek, utrzymanek i matek bekartow zawiadomila jakies ograny o znieslawieniu. I dobrze, jedno to cos potepiac, czy komentowac, drugie to bluzgac na prawo i lewo, bo jej sie cos nie spodobalo.
Zgadzam się z toba, ale serio nikt nie zainteresuje się ściganiem osoby, która wyzywa anonimową użytkowniczkę. Wiem co mówię. Inna sytuacja byłaby wtedy gdyby ta obrażana była użytkowniczką nie wirtualną, przedstawioną z nazwiska.Najwyżej do mo(deracji może to zgłosić. [/autor] Dobrze, niech zgłosi. U nas był przypadek, ze facet nazwał kobiete przechodząca przez pasy ku)rwą. Cos takiego uważaj jak łazisz ku...o. Tez nie po imieniu i nazwisku. Tylko nie przypuszczał, ze baba go pozwie do sadu. Ale sprawy nie było bo sie dogadali. On ze strachu wypłacił jej niezle pieniądze. W internecie nikt nie jest anonimowy. [/autor] ech, nie wiesz o czym mówisz...
gość gość 06.03.18, 19:39

(5 - 12)
29%
gość
gość
z tego co kojarze, to chyba autorka watku, gdzie ja tamta tak wyzywala od prostytutek, utrzymanek i matek bekartow zawiadomila jakies ograny o znieslawieniu. I dobrze, jedno to cos potepiac, czy komentowac, drugie to bluzgac na prawo i lewo, bo jej sie cos nie spodobalo.
Zgadzam się z toba, ale serio nikt nie zainteresuje się ściganiem osoby, która wyzywa anonimową użytkowniczkę. Wiem co mówię. Inna sytuacja byłaby wtedy gdyby ta obrażana była użytkowniczką nie wirtualną, przedstawioną z nazwiska.Najwyżej do mo(deracji może to zgłosić.
Dobrze, niech zgłosi. U nas był przypadek, ze facet nazwał kobiete przechodząca przez pasy ku)rwą. Cos takiego uważaj jak łazisz ku...o. Tez nie po imieniu i nazwisku. Tylko nie przypuszczał, ze baba go pozwie do sadu. Ale sprawy nie było bo sie dogadali. On ze strachu wypłacił jej niezle pieniądze. W internecie nikt nie jest anonimowy. [/autor] ech, nie wiesz o czym mówisz... [/autor]
Nie zaszkodzi jej jak zgłosi. Ja ją zachęcałam
gość gość 06.03.18, 19:40

(5 - 12)
29%
gość
gość
gość
gość
a to nie ta wyzywa co ją mąż walnął w rogi z jakąś samotną mamuśką? ta od bękartów.
No ona ona, ale zawsze sie wypiera ze to nie ona :D i nie wie o co chodzi. A jeśli chodzi o ten wątek w którym mama chce zabrać dzieci 400 km od ojca, jak przedmioty ktore należą do niej, to akurat rozumiem oburzenie bo jest to całkowicie patowa sytuacja. Dzieci mają prawo do czasu z ojcem w takim samym wymiarze jak z matką. Kobieta nie jest właścicielką dzieci.
Ale tez nie musi byc uwiązana do ojca dzieci. Na pewno sie jakoś dogadają
Jak sie zakłada rodzine to trzeba byc odpowiedzialnym i swiadomym konsekwencji. To uwiązanie to niestety konsekwencja. Ale wiele osob chciałoby udawać ze były mąż nie istnieje i mozna go ot tak zastąpić. No niestety, ale nie mozna. Zawsze juz bedzie obecny w życiu tej kobiety, bo są rodzicami tych samych dzieci i bardzo wiele ich nadal łączy. A ze chcieli by inaczej, no to peszek.
Byly maz ma pelne prawo do wlasnych dzieci,nie ma natomiast zadnego prawa do bylej zony. Mozna wiec to rozegrac tak,by mogl widziec dzieci,przy minimalnym kontakcie ze swoja ex np przyjezdza i spedza z dziecmi czas w innym miejscu niz nowy dom autorki i jej nowego partnera. Wcale nie trzeba widziec ryja ex meza przez pol dnia,zeby dzieci go mogly zobaczyc.
gość gość 06.03.18, 19:49