Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162192

Kategoria: Dom i rodzina
(42 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [18.02.2018]

W jakim wieku się dorobiłyście "swojego"?

Powiem,że jestem załamana widząc jak dużo tutaj osób ma sporą kasę. My z mężem nie zarabiamy wiele, żyjemy skromnie. Ja mam 30, mąż 32 lata. Nie mamy nic. Rodzice nie są w stanie nam pomóc finansowo, nie mamy bogatych ciotek ani dziadków. W tej chwili przez 7 lat pracy odłożonych mamy 50 tys. Obecnie wyprowadziliśmy do rodziców,bo najemca wypowiedział nam umowę, gdyż jego syn się wprowadza do mieszkania. Obecnie wróciliśmy do rodziców, mamy 1 pokój do dyspozycji, i nie wiemy co dalej.
Nie mamy zdolności kredytowej, przez moją umowę...(zaraz będą pytana co to za tajemnicza umowa -po prostu jestem na zastępstwo a tej umowy bank nie akcpetuje, a męża pensja nie wystarcza na kredyt). Nie mamy pojęcia co robić dalej z życiem, ani dziecka, ani domu, ani wkładu własnego, ani kredytu, ani pomocy znikąd. Ja oczywiście szukam innej pracy, ale póki co mam tą.
Nie wiem co mam dalej robić, kompletnie dni mi uciekają przez palce, nieraz przepłakałam noce.
Znów wynajem i znów strach,że nas wyrzucą? Sama nie wiem, czy wy macie jakiś pomysł?

Najlepsza odpowiedź
(14 - 3)
82%
gość
W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie
I nie wracała, bo po co? Żeby znowu biedować, tylko, że z mieszkaniem?
gość  gość 18.02.2018


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(14 - 8)
64%
"Powiem,że jestem załamana widząc jak dużo tutaj osób ma sporą kasę."
...
Proszę Cię, wierzysz byle komu w necie? Ja też mogę Ci napisać, że zarabiam sporo, na wszystko mnie stać, niedługo wyjeżdżam na wakacje na drugą półkulę, a tak naprawdę pracuje jako kasjer w większym sklepie sieciowym.
gość gość 18.02.18, 22:09

(1 - 1)
50%
4 lata temu...mam 30
gość gość 18.02.18, 22:11

(7 - 8)
47%
W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie, razem z mężem, my tak zrobiliśmy, bo na kredyt nie mielismy co liczyc, taka prawda,ze w naszym regionie jak kobieta ma 2 tys na reke to jest to naprawde dobra pensja na umowie.
gość gość 18.02.18, 22:11

(4 - 7)
36%
Nie przejmuj się dziewczyno! Bądź dobra w tym co robisz, staraj się w pracy, dawaj z siebie wszystko, a Twoja umowa na zastępstwo wkrótce będzie umową na czas stały! Albo znajdziesz inną pracę. 50.000 zł to suma w sam raz na wkład własny, więc głowa do góry - jeszcze trochę i weźmiecie kredyt, o którym marzycie. Tak żyje większość Polaków, nie ma co się załamywać, tylko do przodu!
baki2 baki2   18.02.18, 22:33

(3 - 10)
23%
Też nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rodziców.Wszystkiego dorobilismy się sami.Ja mam 33mąż 38 lat i w tym roku kupiliśmy mieszkanie za gotówkę.50m2..Mamy synka 6latka który urodził się na wynajmowanej kawalerce.Jeszcze dodam że był planowany.Wiedziałam,że damy radę,ponieważ oboje z mężem jesteśmy uparci,mamy charaktery zawzięte dążące do celu.W kawalerce również studiowałam,i robiłam prawo jazdy.Mąż jest bardzo zaradny,zresztą ją również na siebie nie narzekam.Odkladajcie dalej,my odkladalismy siedem lat i dołożyliśmy 170 tyś,da się poważnie.
gość gość 18.02.18, 22:34

(6 - 4)
60%
Chyba sobie żarty robisz. Chciałabym mieć takie oszczędności jak Wy... póki co wynajmujemy mieszkanie i żyjemy z dnia na dzień. Oszczędności nasze roczne to ok 4-5tys zł i skrupulatnie co roku wydajemy je na ...wakacje, bo uważam ze życie jest za krótkie by sobie wszystkiego odmawiać
gość gość 18.02.18, 22:35

(1 - 7)
13%
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
gość gość 18.02.18, 22:35

(7 - 3)
70%
gość
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
akurat mieszkanie z teściami to najgorsze co można zrobić. Naprawdę tak mało dla Was znaczy młodość i niezależność ze wolicie kątem na czyimś siedzieć i uzerac się ze ,,starszymi" kiedy możecie być zupełnie niezalezni?
gość gość 18.02.18, 22:38

(4 - 8)
33%
gość
gość
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
akurat mieszkanie z teściami to najgorsze co można zrobić. Naprawdę tak mało dla Was znaczy młodość i niezależność ze wolicie kątem na czyimś siedzieć i uzerac się ze ,,starszymi" kiedy możecie być zupełnie niezalezni?
z ekonomicznego punktu widzenia jest to najlepszy sposób aby odłożyć pieniądze
gość gość 18.02.18, 22:41

(3 - 8)
27%
gość
gość
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
akurat mieszkanie z teściami to najgorsze co można zrobić. Naprawdę tak mało dla Was znaczy młodość i niezależność ze wolicie kątem na czyimś siedzieć i uzerac się ze ,,starszymi" kiedy możecie być zupełnie niezalezni?
tak. Dlatego ze dzieki temu moglismy odlozyc wiecej pieniedzy i miec na budowe domu. Po drugie kiedy wrocilam do pracy to moja mama zajela sie dzieckiem za co jestem bardzo wdzieczna. Wole miec teraz "swoja" niezaleznosc niz wczesniej na wynajmie malego mieszkania i martwienia sie co zrobic z dzieckiem. Kazdy inaczej patrzy na zycie...
gość gość 18.02.18, 22:41

(8 - 3)
73%
gość
gość
gość
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
akurat mieszkanie z teściami to najgorsze co można zrobić. Naprawdę tak mało dla Was znaczy młodość i niezależność ze wolicie kątem na czyimś siedzieć i uzerac się ze ,,starszymi" kiedy możecie być zupełnie niezalezni?
z ekonomicznego punktu widzenia jest to najlepszy sposób aby odłożyć pieniądze
może jak ktoś ceni w życiu wyłącznie pieniądze. My też mieliśmy taka możliwość rodzice męża mieli spory dom, mimo wszystko postawilismy na niezeznosc i wynajelismy mieszkanie. Swoboda i komfort intymności - bezcenny :)
gość gość 18.02.18, 22:44

(2 - 6)
25%
gość
gość
gość
gość
31 lat jak zamieszkalismy na swoim. Ale wzielismy czesc kredytu. Przez dobrych kilka lat tez mieszkalismy katem u rodzicow, urodzilam dziecko w tym czasie. Jakos daliamy rade. A dzieki temu moglismy kase na wynajem odkladac
akurat mieszkanie z teściami to najgorsze co można zrobić. Naprawdę tak mało dla Was znaczy młodość i niezależność ze wolicie kątem na czyimś siedzieć i uzerac się ze ,,starszymi" kiedy możecie być zupełnie niezalezni?
z ekonomicznego punktu widzenia jest to najlepszy sposób aby odłożyć pieniądze
może jak ktoś ceni w życiu wyłącznie pieniądze. My też mieliśmy taka możliwość rodzice męża mieli spory dom, mimo wszystko postawilismy na niezeznosc i wynajelismy mieszkanie. Swoboda i komfort intymności - bezcenny :)
jak juz wczesniej napisalam kazdy patrzy na zycie z innego punktu widzenia. Mi ten uklad odpowiadal wtedy. A wiedzialam ze za kilka lat i tak bedziemy na swoim
gość gość 18.02.18, 22:46

(14 - 3)
82%
gość
W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie
I nie wracała, bo po co? Żeby znowu biedować, tylko, że z mieszkaniem? [autor="gość"] W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie[/autor] I nie wracała, bo po co? Żeby znowu biedować, tylko, że z mieszkaniem?
gość gość 18.02.18, 22:51

(3 - 4)
43%
gość
Też nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rodziców.Wszystkiego dorobilismy się sami.Ja mam 33mąż 38 lat i w tym roku kupiliśmy mieszkanie za gotówkę.50m2..Mamy synka 6latka który urodził się na wynajmowanej kawalerce.Jeszcze dodam że był planowany.Wiedziałam,że damy radę,ponieważ oboje z mężem jesteśmy uparci,mamy charaktery zawzięte dążące do celu.W kawalerce również studiowałam,i robiłam prawo jazdy.Mąż jest bardzo zaradny,zresztą ją również na siebie nie narzekam.Odkladajcie dalej,my odkladalismy siedem lat i dołożyliśmy 170 tyś,da się poważnie.
Ciekawe dlaczego zgarnęła tyle minusów.Czyżby zazdrość?
gość gość 18.02.18, 22:53

(3 - 6)
33%
gość
gość
Też nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rodziców.Wszystkiego dorobilismy się sami.Ja mam 33mąż 38 lat i w tym roku kupiliśmy mieszkanie za gotówkę.50m2..Mamy synka 6latka który urodził się na wynajmowanej kawalerce.Jeszcze dodam że był planowany.Wiedziałam,że damy radę,ponieważ oboje z mężem jesteśmy uparci,mamy charaktery zawzięte dążące do celu.W kawalerce również studiowałam,i robiłam prawo jazdy.Mąż jest bardzo zaradny,zresztą ją również na siebie nie narzekam.Odkladajcie dalej,my odkladalismy siedem lat i dołożyliśmy 170 tyś,da się poważnie.
Ciekawe dlaczego zgarnęła tyle minusów.Czyżby zazdrość?
czego tu zazdrościć? Pseudozaradnosci?
gość gość 18.02.18, 22:54

(2 - 7)
22%
gość
gość
W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie
I nie wracała, bo po co? Żeby znowu biedować, tylko, że z mieszkaniem?
no w Polsce jak juz masz własne mieszkanie to możecie oboje zarabiac choćby minimalna a i tak będzie dobrze... co innego jak jedna pensja idzie wyłącznie na wynajem
gość gość 18.02.18, 22:56

(1 - 6)
14%
gość
gość
W twojej sytuacji wyjechałabym zagranicę i zarobiła na mieszkanie
I nie wracała, bo po co? Żeby znowu biedować, tylko, że z mieszkaniem?
dokładnie, ja bym radziła Autorce wyjazd za granicę na stałe. Po co nam kolejni malkoltenci? Takich juz mamy aż nadto
gość gość 18.02.18, 22:58

(1 - 4)
20%
gość
gość
gość
Też nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rodziców.Wszystkiego dorobilismy się sami.Ja mam 33mąż 38 lat i w tym roku kupiliśmy mieszkanie za gotówkę.50m2..Mamy synka 6latka który urodził się na wynajmowanej kawalerce.Jeszcze dodam że był planowany.Wiedziałam,że damy radę,ponieważ oboje z mężem jesteśmy uparci,mamy charaktery zawzięte dążące do celu.W kawalerce również studiowałam,i robiłam prawo jazdy.Mąż jest bardzo zaradny,zresztą ją również na siebie nie narzekam.Odkladajcie dalej,my odkladalismy siedem lat i dołożyliśmy 170 tyś,da się poważnie.
Ciekawe dlaczego zgarnęła tyle minusów.Czyżby zazdrość?
czego tu zazdrościć? Pseudozaradnosci?
Moim zdaniem wcale nie pseudo,jak widać po tym poście ludzie wcale tak szybko do czegoś swojego nie dochodzą,albo mieszkają na wynajętym albo u rodziców.Moim zdaniem odłożyć 170 tyś w 7 lat jest to wyczyn.
gość gość 18.02.18, 23:00

(2 - 1)
67%
Bank akceptuje umowę na zastępstwo, jedynie chce promesę. Przynajmniej w 2015 alior i pko akceptowały.
gość gość 18.02.18, 23:02

(5 - 3)
63%
Jesteśmy przed 40, póki co o ,,swoim" nie myślimy jeszcze. To takie typowo polskie i prymitywne. Tymczasem liczy się dla nas to co zobaczymy. A zwiedzilismy juz kawał świata. Mamy dziecko i mamy ten komfort psychiczny, że jesteśmy niezalezni. Możemy mieszkać gdzie chcemy. Mężowi zaproponowano ostatnio pracę w Norwegii i póki co jesteśmy zdecydowani na przeprowadzke. A co będzie za kil lat? Okaże się.
gość gość 18.02.18, 23:04