Liczba pytań: 766342

Liczba odpowiedzi: 7158244

Kategoria: Starsze dziecko
(29 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [13.01.2018]

Co ze zdolnym dzieckiem w szkole?

Mój syn ma 9 lat. Jest bardzo zdolnym dzieckiem. Wiem, że każda matka mówi, że ma zdolne dziecko, ale to co robi mój syn, wykracza poza zdolności dzieci w tym wieku.
Synek bardzo wcześnie nauczył się mówić, a pierwsze zafascynowały liczby. Jego pierwsze zdania brzmiały 'są 4 picia' 'daj 2 misie' 'jadą 3 auta' (w wieku 13-14 mies). Później zawsze liczył schody wchodząc na nie i w ten sposób nauczył się liczyć najpierw do 50-ciu a niedługo potem do 100. Czytał nazwy ulic i numery domów. W wieku dwóch lat znał pojęcie liczby wiedział ile to 1+2 5-6 i inne 'proste' rzeczy. Po pół roku od tego czasu wykonywał działania do 20, a liczył do 100.
Mając 3 lata zainteresował się palnetami, potrafił wymienić jakieś 13 księżyców Saturna i wiedział dokładnie czym jest planeta, a czym książyc. W przedszkolu nudził się i przeszkadzał, pytał panie np. co to kometa albo meteoryt. Wszyscy mieli go tam dość i poszedł do przedszkola społecznego gdzie było niewiele lepiej.
W pierwszej klasie (poszedł standardowo w wieku 7 lat, bo w rozwoju emocjonalnym i społecznym jest do tyłu o 10 mies względem rówieśników) też się nudził, ale już nie przeszkadzał tak bardzo, bo czytał na lekcjach dodatkowe teksty i zamiast dodawania do 10, liczył ułamki, mnożył i dzielił do 100 (również pisemnie) i wyciągał pierwiastki.
W drugiej klasie bardzo przyspieszył z materiałem, głównie dlatego, że pani zaproponowała aby po szkole chodził na kółko matematyczne i przyrodnicze dla klas 5. Kończąc drugą klasę opanował materiał dla szóstoklasistów.
Aktualnie syn wykonuje zadania dla gimnazjalistów, głównie z kuzynem który jest obecnie w 3 kl gim. Robi z nim zadania z zakresu klasy 1. Mój syn woli spędzić czas ze znacznie starszym kuzynem niż z rówieśnikami w szkole. Chociaż już wolę aby był z nim, niż otaczał się samymi dorosłymi. W szkole nauczycielka matematyki nalega aby wysłać syna do poradni, bo być może trzeba będzie przyspieszyć jego edukację.

Najlepsza odpowiedź
   
(12 - 4)
75%
gość
Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał?


To ja już bym wolała, żeby moje dziecko lubiło matematykę...
gość  gość 14.01.2018 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 2)
0%
Reszta nauczycieli za to nalega aby umożliwić synowi rozwój w tempie jego rówieśników, i nie 'douczać' go w domu i na zajęciach. Słyszałam nawet żeby mu zabronić czytania rzeczy nieadekwatnych do jego wieku.
Pedagog szkolny powiedział, że na siłę przyspieszam jego rozwój i to przeze mnie syn będzie później wyizolowany od innych dzieci. Według tej pani, on umie to wszystko tylko dlatego, że jest zmuszany, bo cytuję 'to nienormalne żeby dziecko w tym wieku takie rzeczy się uczyło'. Tylko ja naprawdę do niczego go nie zmuszam, odpowiadam tylko na jego pytania i zaspokajam jego ciekawość.
Nie chcę by moje dziecko było wyobcowane, ale mam mu zabierać książki i zmuszać do zabaw które go nudzą? Nie chce żeby był nieszczęśliwy.
Umożliwiam mu kontakt z innymi dzieci poza szkołą, żeby przestał patrzeć na innych pod kątem nauki i tego co umieją.
Dlatego też chodzi na zajęcia sportowe gdzie całkiem dogaduje się z rówieśnikami i idzie mu coraz lepiej.
Jak myślicie, co powinnam zrobić w takiej sytuacji? Umożliwić dziecku rozwijanie jego zainteresowań, czy pilnować aby nie dostawał dalej od rówieśników?
Może ktoś z was ma podobne doświadczenia? Do kogo udać się po pomoc, czy są jakieś szkoły albo instytucje zajmujące się zdolnymi dziećmi? Czy trzeba im umożliwić kształcenie się w swoim tempie czy próbować zrównać z rówieśnikami?

Wklejam resztę tutaj, bo się nie zamieściłam.
gość gość 13.01.18, 20:36 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
Zrób mu badania-może to Asperger???
Lub po prostu załatw mu indywidualne nauczanie???
Zapisz go też na jakieś kółko matematyczne-niech startuje w olimpiadach.
SocjoTechnika SocjoTechnika   13.01.18, 20:37 cytuj link zgłoś

   
(4 - 6)
40%
Nie wolno hamować rozwoju dziecka-kiedyś to może być geniusz a jego rówieśnicy to szaracy.
Przecież może masz małego Einsteina??? :)
SocjoTechnika SocjoTechnika   13.01.18, 20:39 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
SocjoTechnika
Zrób mu badania-może to Asperger??? Lub po prostu załatw mu indywidualne nauczanie??? Zapisz go też na jakieś kółko matematyczne-niech startuje w olimpiadach.
Dlaczego zdolne dziecko od razu ma być chore? Czytałam dużo o tym, i w żadnym wypadku mój syn nie ma prawie żadnych z objawów tego zaburzenia. Od kiedy chodzi na zajęcia sportowe radzi sobie całkiem nieźle z rówieśnikami. Jedynie problem jest na gruncie szkolnym, kiedy się nudzi. Przy indywidualnym nauczaniu też musiałby iść zgodnie z programem i zdawać egzaminy, nie byłoby to dla niego chyba nic ciekawszego. Chodzi na kółko nadal, ale nie może startować w olimpiadach innych niż dla swojego wieku.
gość gość 13.01.18, 20:41 cytuj link zgłoś

   
(0 - 3)
0%
SocjoTechnika
Nie wolno hamować rozwoju dziecka-kiedyś to może być geniusz a jego rówieśnicy to szaracy. Przecież może masz małego Einsteina??? :)
Też nie wydaje mi się żeby hamowanie rozwoju było dla niego dobre. Nie wiem jednak co powinnam z tym zrobić, bo coś ewidentnie trzeba. Tylko nie wiem co. Czy załatwiać coś w poradniach, jeśli tak to w jakich, i co to mu w ogóle da.
gość gość 13.01.18, 20:43 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
gość
SocjoTechnika
Zrób mu badania-może to Asperger??? Lub po prostu załatw mu indywidualne nauczanie??? Zapisz go też na jakieś kółko matematyczne-niech startuje w olimpiadach.
Dlaczego zdolne dziecko od razu ma być chore? Czytałam dużo o tym, i w żadnym wypadku mój syn nie ma prawie żadnych z objawów tego zaburzenia. Od kiedy chodzi na zajęcia sportowe radzi sobie całkiem nieźle z rówieśnikami. Jedynie problem jest na gruncie szkolnym, kiedy się nudzi. Przy indywidualnym nauczaniu też musiałby iść zgodnie z programem i zdawać egzaminy, nie byłoby to dla niego chyba nic ciekawszego. Chodzi na kółko nadal, ale nie może startować w olimpiadach innych niż dla swojego wieku.

Nie chciałam Cię urazić ale pierwsze moje skojarzenie to właśnie Einstein czy Asperger ale czym tu się przejmować.
Możesz mu np załatwić aby przeskoczył program nauczania i był kasę wyżej lub zapisać go na jakiś Uniwersytet dla Dzieci :)
Tam też są zdolne dzieciaki.
SocjoTechnika SocjoTechnika   13.01.18, 20:43 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
Słuchaj, skoro uważasz ze twoje dziecko jest ponad przeciętną mądre to zrób mu testy w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznnej i porozmawiaj z dyrektorem szkoły. Jeśli te testy potwierdzą twoje mniemanie.
gość gość 13.01.18, 20:43 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Skoro wiedział ile jest 5 - 6 to faktycznie geniusz. Skoro nauczycielka proponuje ci wizytę w poradni to nad czym się zastanawiasz ?
gość gość 13.01.18, 20:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 7)
0%
gość
Skoro wiedział ile jest 5 - 6 to faktycznie geniusz. Skoro nauczycielka proponuje ci wizytę w poradni to nad czym się zastanawiasz ?
znał pojęcie liczby w wieku dwóch lat, co wtedy robiły twoje dzieci? Nie mówię, że mój syn jest geniuszem, tylko że jest dzieckiem uzdolnionym, a to różnica. W trzeciej klasie podstawówki robi materiał z gimnazjum, to takie zwyczajne, nie? Nie wiem do jakiej poradni z nim iść i o co tam pytać, po tym co usłyszałam u pedagoda szkolnego nie wiem czego się spodziewać i co jest właściwe dla mojego dziecka.
gość gość 13.01.18, 20:52 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
gość
gość
Skoro wiedział ile jest 5 - 6 to faktycznie geniusz. Skoro nauczycielka proponuje ci wizytę w poradni to nad czym się zastanawiasz ?
znał pojęcie liczby w wieku dwóch lat, co wtedy robiły twoje dzieci? Nie mówię, że mój syn jest geniuszem, tylko że jest dzieckiem uzdolnionym, a to różnica. W trzeciej klasie podstawówki robi materiał z gimnazjum, to takie zwyczajne, nie? Nie wiem do jakiej poradni z nim iść i o co tam pytać, po tym co usłyszałam u pedagoda szkolnego nie wiem czego się spodziewać i co jest właściwe dla mojego dziecka.



Czy ty umiesz czytać komenatrze i wyciągać wnioski?! Bo odp już padły a ty dalej swoje.
gość gość 13.01.18, 20:55 cytuj link zgłoś

   
(2 - 5)
29%
SocjoTechnika
gość
SocjoTechnika
Zrób mu badania-może to Asperger??? Lub po prostu załatw mu indywidualne nauczanie??? Zapisz go też na jakieś kółko matematyczne-niech startuje w olimpiadach.
Dlaczego zdolne dziecko od razu ma być chore? Czytałam dużo o tym, i w żadnym wypadku mój syn nie ma prawie żadnych z objawów tego zaburzenia. Od kiedy chodzi na zajęcia sportowe radzi sobie całkiem nieźle z rówieśnikami. Jedynie problem jest na gruncie szkolnym, kiedy się nudzi. Przy indywidualnym nauczaniu też musiałby iść zgodnie z programem i zdawać egzaminy, nie byłoby to dla niego chyba nic ciekawszego. Chodzi na kółko nadal, ale nie może startować w olimpiadach innych niż dla swojego wieku.
Nie chciałam Cię urazić ale pierwsze moje skojarzenie to właśnie Einstein czy Asperger ale czym tu się przejmować. Możesz mu np załatwić aby przeskoczył program nauczania i był kasę wyżej lub zapisać go na jakiś Uniwersytet dla Dzieci :) Tam też są zdolne dzieciaki.
Dziękuję za rzeczową odpowiedź, tylko właśnie nie wiem czy przeskoczenie programu np kilka klas do przodu nie wyjdzie mu gorzej ze względu na mniejszy kontakt z dziećmi w jego wieku i jego rozwój emocjonalny który jest nieproporcjonalny do umysłowego? Boję się, że np w poradni zrobią tylko jakieś testy inteligencji i od razu wyślą na poważne zajęcia, a jego wyobcowanie będzie się zwiększać. Chcę żeby miał możliwie szczęśliwe dzieciństwo.
gość gość 13.01.18, 21:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
gość
gość
gość
Skoro wiedział ile jest 5 - 6 to faktycznie geniusz. Skoro nauczycielka proponuje ci wizytę w poradni to nad czym się zastanawiasz ?
znał pojęcie liczby w wieku dwóch lat, co wtedy robiły twoje dzieci? Nie mówię, że mój syn jest geniuszem, tylko że jest dzieckiem uzdolnionym, a to różnica. W trzeciej klasie podstawówki robi materiał z gimnazjum, to takie zwyczajne, nie? Nie wiem do jakiej poradni z nim iść i o co tam pytać, po tym co usłyszałam u pedagoda szkolnego nie wiem czego się spodziewać i co jest właściwe dla mojego dziecka.
Czy ty umiesz czytać komenatrze i wyciągać wnioski?! Bo odp już padły a ty dalej swoje.
Tak, umiem wyciągać wnioski i właśnie nie wiem złego ty się czepiasz. I czemu niby 'ja dalej swoje', bo zastanawiam się nad tym czy przyspieszenie edukacji mojego dziecka wyjdzie mu na dobre? Czy znowu nie potraktuje go ktoś tak jak ta pedagod że szkoły? Ciekawe czy ty w takiej sytuacji nie miałabyś żadnych wątpliwości.
gość gość 13.01.18, 21:03 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
SocjoTechnika
gość
SocjoTechnika
Zrób mu badania-może to Asperger??? Lub po prostu załatw mu indywidualne nauczanie??? Zapisz go też na jakieś kółko matematyczne-niech startuje w olimpiadach.
Dlaczego zdolne dziecko od razu ma być chore? Czytałam dużo o tym, i w żadnym wypadku mój syn nie ma prawie żadnych z objawów tego zaburzenia. Od kiedy chodzi na zajęcia sportowe radzi sobie całkiem nieźle z rówieśnikami. Jedynie problem jest na gruncie szkolnym, kiedy się nudzi. Przy indywidualnym nauczaniu też musiałby iść zgodnie z programem i zdawać egzaminy, nie byłoby to dla niego chyba nic ciekawszego. Chodzi na kółko nadal, ale nie może startować w olimpiadach innych niż dla swojego wieku.
Nie chciałam Cię urazić ale pierwsze moje skojarzenie to właśnie Einstein czy Asperger ale czym tu się przejmować. Możesz mu np załatwić aby przeskoczył program nauczania i był kasę wyżej lub zapisać go na jakiś Uniwersytet dla Dzieci :) Tam też są zdolne dzieciaki.
Dziękuję za rzeczową odpowiedź, tylko właśnie nie wiem czy przeskoczenie programu np kilka klas do przodu nie wyjdzie mu gorzej ze względu na mniejszy kontakt z dziećmi w jego wieku i jego rozwój emocjonalny który jest nieproporcjonalny do umysłowego? Boję się, że np w poradni zrobią tylko jakieś testy inteligencji i od razu wyślą na poważne zajęcia, a jego wyobcowanie będzie się zwiększać. Chcę żeby miał możliwie szczęśliwe dzieciństwo.



Bez testów w Poradni Psychologiczno Pedagogicznej nic nie zdziałasz. Nie szkoła decyduje o nauczaniu indywidualnym tylko psycholog i pedagog a po wykonaniu testów decyduje komisja. Kompletnie jesteś jakaś niekumata.
gość gość 13.01.18, 21:04 cytuj link zgłoś

   
(7 - 4)
64%
Po kim syn odziedziczyl taka inteligencje? Bo chyba nie po mamie.
gość gość 13.01.18, 21:15 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
gość
Po kim syn odziedziczyl taka inteligencje? Bo chyba nie po mamie.
zazdroscisz jej widze :D
gość gość 13.01.18, 21:27 cytuj link zgłoś

   
(2 - 3)
40%
SocjoTechnika
Nie wolno hamować rozwoju dziecka-kiedyś to może być geniusz a jego rówieśnicy to szaracy. Przecież może masz małego Einsteina??? :)


ale jakoś nikt w szkole nie widzi w nim aż takiego geniusza
gość gość 13.01.18, 21:36 cytuj link zgłoś

   
(4 - 7)
36%
Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał?
gość gość 13.01.18, 23:19 cytuj link zgłoś

   
(12 - 4)
75%
gość
Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał?


To ja już bym wolała, żeby moje dziecko lubiło matematykę... [autor="gość"] Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał? [/autor]

To ja już bym wolała, żeby moje dziecko lubiło matematykę...
gość gość 14.01.18, 00:55 cytuj link zgłoś

   
(4 - 5)
44%
gość
Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał?


to akurat pamięciówka, niemająca nic wspólnego z rozwojem umysłowym. A wygadane to będzie każde dziecko, z którym dorośli rozmawiają normalnie, a nie ciućkają.
gość gość 14.01.18, 09:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
gość
gość
Widzosz w swoim synu jakieś super zdolne dziecko a tak naprawdę nie oszukujmy się to jest tylko przeciętność. Mam corke 4 letnia. Recytuje juz z pamięci Biblię. Ku naszemu zaskoczeniu dyskutuje na temat Biblii. A jej argument są na poziomie osoby dorosłej. I jak to wytłumaczyc? My sami zastanawiamy się jak to jest możliwe. A czy może Bóg tak chciał?
to akurat pamięciówka, niemająca nic wspólnego z rozwojem umysłowym. A wygadane to będzie każde dziecko, z którym dorośli rozmawiają normalnie, a nie ciućkają.


Bardzo dobra pamięć nie ma nic wspólnego z rozwojem umysłowym hahahaha, powiedziała co wiedziała i mądrą udaje :D Jaja czasami czytam na tym forum
gość gość 14.01.18, 11:19 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj