Liczba pytań: 750783

Liczba odpowiedzi: 7055121

(133 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [01.03.2009]

Cesarka czy poród naturalny

ciekawi mnie jak myslicie co jest lepsze dla kobiety i dziecka poród naturalny czy cesarskie cięcie ?

 

ciekawi mnie jak myslicie co jest lepsze dla kobiety i dziecka poród naturalny czy cesarskie cięcie ?
Dodano - 01.03.2009

Najlepsza odpowiedź
   
(23 - 9)
72%
jeżeli nie ma żadnych przeciwskazań medycznych to na pewno lepszy jest poród naturalny, chociaż bardziej bolesny. Ja niestety musiałam mieć cesarskie cięcie bo nie mogłam urodzić ale to już nie zależało ode mnie. Ale gdyby ktoś mnie zapytał to wolałabym rodzić naturalnie .
Aga27  Aga27   01.03.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 0)
100%
Moja znajoma rodziła siłami natury i musieli biedaczkę naciąć i rozcięli jej cewkę moczową-strasznie się długo goiła.Poza tym przy porodach naturalnych biedaczki bardzo długo goją się w kroku,nie raz zdarza się,że pęknie szyjka macicy,albo nie trzyma się moczu,bo wszystko jest tam pokiereszowane.Cesarka goi się dużo szybciej,i jeżeli przestrzega się wszystkich zaleceń,to po kilku dniach nic już nie boli. A mówienie,że kobiety,które miały cesarkę są słabiej związane z dzieckiem,to bardzo okrutna sprawa,bo przecież o sile macierzyństwa nie świadczy siła bólu przebytego przy porodzie.Przecież każda nosi dziecko w sobie 9 m-cy,i na prawdę ten ostatni etap ciąży nie zaważy na uczuciu do własnego dziecka.Głupotą jest myślenie w ten sposób.Każdy rodzaj porodu może pójść źle,jednak ja skłaniam się ku cesarce.Rodzę pod koniec września pierwsze dziecko,ale zawsze byłam przekonana,że to będzie cesarka.
gość Karola 02.03.09, 22:59 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Moją ciążę prowadzi pani ginekolog,i sama miała 2 cesarki na życzenie.A moja Mama rodziła mnie 3 dni i strasznie cierpiała-powiedziała mi,że żałuje,że lekarz nie zaproponował jej cesarki,bo o tym koszmarnym bólu pamięta do dziś,ale 30 lat temu nikt jej nie zapytał,i nikogo nie obchodziło,co ona czuje,byle dalej
gość Karola 02.03.09, 23:09 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
Miałam cesarkę pół roku temu.Nieprawdą jest że dziecko dostaje sie po kilku dniach.Ja urodziłam córkę o 18.oo a po trzech godzinach mialam ją obok siebie.karmiłam przytulałam.Jedyny minus to to że musiałam leżeć 12 godzin.Położne były tak miłe że przychodziły co chwilkę i przewijały mi córeczkę.My kobiety jesteśmy silne i odporne na ból.9 lat temu miałam poród naturalny i wspominam go tragicznie.Rodziłam w mękach 12 godzin ciężko przestraszona.Długo dochodziłam do siebie po porodzie ponieważ syn był duży ważył4020 i popąkałam dosłownie wszędzie.Zresztą poród to indywidualna sprawa.
kornhan kornhan   07.03.09, 23:15 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
ja jestem przyszła położną (III rok studiów) i uważam, że jesli cc nie jest podyktowane koniecznością, to jego wykonanie jest skrajnych egoizmem i samolubstwem ze strony matki. Jeśli ktos piszę że cc jest lepsze DLA DZIECKA (bo to ono jest najważniejsze) to prosze wysilić się i przeczytać temat od początku- jakie zmany w organiźmie małego człowieka, który diametralnie zmienia środowisko mogą nie nadejść wraz z cc, jak poród naturalny wpływa na proces adaptacji dziecka do środowiska zewnętrznego. Dziecko nie rodzi sie na pstryknięcie palcem- co, w poniedziałek kosmetyczka, we wtorek pojade urodzić a w środę do fryzjera??!! Bo jesli ktoś pisze tutaj, że nie chce rodzic fizjologicznie, bo po cesarce rzekomo szybciej wraca się do zdrowia, to sie myli! Co tydzień oglądam na praktykach kobiety, które nawet trzy dni po cesarce płaczą z bólu podczas wstawania, nie mają siły iść do swojego dziecka, które nierzadko jest wcześniakiem albo urodziło sie chore bądź z wadami. Tego chcecie?? Samej chce mi sie płakać jak widze jak one cierpią. Poza tym cc to poważna operacja, trzeba przeciąć wiele warstw- skóre mięśnie macicę... zszywając mozna np. nieopatrznie zaszyc moczowody.. no tak, ale przecież najwazniejsze jest to, zeby nie mieć blizny i pieknie wyglądać... bardzo przykre.
gość kamilkass 03.03.09, 19:39 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Dziewczyny nie zastraszajcie się nawzajem opisami komplikacji jakie mogą być przy jednym czy przy drugim porodzie. Prawda jest taka że oba mają swoje plusy i minusy. Jest sprawiedliwie bo kobieta przy naturalnym cierpi podczas porodu, a po cesarce jest ogromny ból przez dwie doby po operacji. Dzidziuś też ma pewne plusy przy cesarce, bo rodzi się nie wymęczony, nie poobcierany i nie z zniekształconą główką. Przy naturalnym natomiast ma czas podczas skurczów żeby się przygotować i oczyścić płucka z płynu. Można by wyliczać jeszcze długo. Każda z Was ma prawo decydować o sobie i każda decyzja podjęta zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniem jest dobra.
Najbardziej wkurzają mnie opinie że po cesarce matka nie ma więzi z dzieckiem. Co za brednie??!!Co ma kij do wiatraka,którą drogą dzidziuś się wydostanie???
Ja miałam cc, ze względu na mój stan zdrowia, choć niektórzy lekarze twierdzili że ryzyko nie jest duże. Jeżeli cc jest zaplanowane, nie wykonane za wcześnie i zrobione przez dobrego lekarza, to wszystko jest ok.
Ale na podsumowanie dodam,że teraz po dziesięciu miesiącach moja córcia jest całym moim światem, dzidziuś zmienia wszystko i zapomina się o koszmarnym bólu i całym stresie związanym z porodem. Nie shizujcie dziewczyny, będzie dobrze. Trzymam kciuki za wszystkie "oczekujące"!!:):)
vegetable vegetable   04.03.09, 17:43 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość
Co do porodu naturalnego, to uważam, ze jest o niebo lepszy dla matki i dziecka. Dziecko rodząc sie naturalnie jest w mniejszym stresie, matka mimo, ze nacierpi się w czasie porodu, później moze normalnie chodzić, w przeciwieństwie do kobiet które miały cesarkę. Pierwszą dobę muszą leżeć, najlepiej na wznak, a w drugiej mimo okropnego bólu, muszą już wstać z łóżka i chodzić. rana na brzuchu boli i chodzi sie zgarbionym dla wygody, ale trzeba się wyprostować dla własnego bezpieczeństwa, by nie mieć problemów z kręgosłupem i aby rana sie zagoiła. No i niektóre kobiety po cesarce nie mogą nawet umyc włosów, a i trzebna uważać, aby nie zamoczyć opatrunku, więc najlepiej jest obwinąć to miejsce ręcznikiem. Kobiety po cesarce muszą dbać dodatkowo o ranę. No i wreszcie karmienie dziecka. Po cesarce nie masz siły na nic, wiec na pewno trudno będzie trzymać dziecko, a tym bardziej podnieść je. Najczęściej jest tak, ze do karmienia dostajesz je w 2-3 dobie, a wtedy maleństwo moze nie umieć już chwycić sutka, ponieważ smoczek butelki miał inny kształt i mimo ,ze masz nawał pokarmu, nie mozesz dziecka karmić piersią, tylko odciągasz mleko co jest czasochłonne i bolesne, a jednak wskazane.

Byc moze porod naturalny jest lepszy dla dziecka ale nie zgadzam sie z tym co dalej piszesz o cesarce! Sama mialam cesarke i gdybym jeszcze raz miala rodzic to napewno tez bylaby to cesarka! Moj porod zaczal sie silami natury, mialam mocne, regularne skorcze ale nie bylo rozwarcia i tak meczylam sie 12 godzin az wreszcie uslyszalam cudowne slowo CESARKA!!!fakt przez pierwsze 12 godzin musialam lezec ale to nie byl zaden powod do tego bym nie karmila dziecka piersia! Polozna przywozila mi syna do karmienia co dwie godziny! wiec od samego poczatku karmilam go piersia! i nie wiem skad masz takie informacje, ze dziecko do karmienia dostaje sie w 2, 3 dobie???? po 12 godzinach polozna pomogala mi wstac i wstawalo mi sie rewelacyjnie!!! nic mnie nie bolalo, fakt rana troche ciagnela ale nie byl to zaden bol w porownaniu z tym co przezywalam w trakcie skorczy!!! potem bylo chodzenie po korytarzu a po 2 godzinach od wstania szlam pod prysznic! pytalam polozna czy jakos szczegolnie uwazac na rane ale ona mi powiedziala, ze mam ja normalnie myc i jak juz bede pod prysznicem to mam sobie odkleic opatrunek i nic nie przylkejac zeby do rany dochodzilo powietrze! tak tez zrobilam! nic mnie nie bolalo, nie szczypalo! umylam tez wlosy a mam je bardzo dlugie do pasa!!! nastepnego dnia rano po obchodzie spytalam polozna czy moglabym juz sama zajmowac sie dzieckiem i od tamtej pory synek byl ze mna! o rane tez nie musialam w jakis szczegolny sposob dbac (przemywalam ja dwa razy dziennie woda utleniona przez pierwsze dwa tygodnie), wydaje mi sie, ze wiecej zachodu jest z rana po nacieciu krocza... A co do oslabienia... to prawda bylam troche oslabiona i zmeczona ale wydaje mi sie, ze kazda kobieta jest troche oslabiona i zmeczona po porodzie i nie ma tu roznicy czy jest to cesarka czy porod naturalny
gość gość 07.03.09, 01:11 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Ja byłam zwolenniczką porodu naturalnego. Rodziłam od 2 w nocy do 18 popołudniu i w końcu lekarze doszli do wniosku, że dziecko jest źle ułożone i się nie urodzi w ten sposób. Zabrali mnie na sale operacyja i po 15 min synek był juz na świecie z opuchniętą główką (na szczęście tylko tym) bo biedactwo nie mogło sie przecisnąć i moglibyśmy się tak męczyc kolejne 12 godziny i nic z tego. Kolejny poród to zdecydowania cesarka!
exx11 exx11   12.03.09, 13:10 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
Wszystko co naturalne jest dobre, moim zdaniem cesarka zawsze powinna być wykonywana w ostateczności, nie rozumiem kobiet które wybieraja cesarke na życzenie!
gość gość 08.03.09, 10:43 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
miałam cesarskie cięcie z powodu złego ułożenia malucha i jestem z tego bardzo zadowolona, przed zabiegiem podali mi kroplówkę z oksytocyną żeby macica zaczeła się skórczać jak przy normalnym porodzie a po godzince wzieli mnie na salę i w niecałą godzinkę było już po wszystkim. w 3 miesiące po porodzie blizna jest tak maleńka że bez problemu można zakładać seksowną bieliznę czy strój kompielowy bo jej w ogóle nie widać. jedyne co to lekarze radzą żeby z następną ciążą poczekać ok 1,5 do 2 lat ale po porodzie naturalnym też zawsze mówią żeby odczekać od 1 do 1,5 roku. no i podczas pierwszego wstawnia z łóżka po porodzie należy się całkowicie wyprostować, jest to bolesne i nieprzyjemne ale dzięki temu jest o wiele mniejsza szansa że porobią nam się zrosty.
gość gość 03.03.09, 14:11 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
napewno poród naturalny jest dużo lepszy zarówno dla kobiety jak i dla dziecka, w końcu tak nas stworzyła natura. ja miałam cesarkę, mam dwie córeczki bliźniaczki, myślę ze w przypadku ciązy mnogiej to dobre rozwiązanie, bezpieczniejsze dla dzieci. zreszta moje byly nieprawidlowo ulozone wiec o naturalnym moglam zapomniec. gdybym rodzila normalnie dziewczynkom mogloby sie cos stac, byly za slabe - zwlaszcza jedna, ktora musiala lezec w szpitalu... co do cesarki to nie jest tak zle, wstalam na drugi dzien, bo musialam isc do dziewczyn - byly w inkub. pokarm sie pojawil jak zaczelam przystawiac do piersi, okolo tyg. po mozna juz normalnie chodzic, chociaz jeszcze troche boli... myslalam ze cesarka jest duzo gorsza, naprawde, zreszta jak trzyma sie juz w ramionach swoje upragnione szczescie to zapomina sie o wszystkim...
iwonka52 iwonka52   04.03.09, 13:25 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Ludzie kiedyś uwarzano za naturalny fakt, że Ok.30 % kobiet i noworodków umerało przy porodzie.Nie dajmy się zwariować.To kobieta powinna mieć wybór czy chce rodzić tak czy inaczej.Niektórzy lekarze nadl uwżają , że tzw."naturalny poród"jest lepszy bo cierpienie zbliża matkę i dziecko-uważam , że to kompletna bzdura-Polska jestw tyle jakieś 20 lat za światem zachodnim.Mamy prawo nie zgadzać się na ból i decydować o tym w jaki sposób nasze dziecko przyjdzie na świat.Topowinna być indywidualna decyzja każdej kobiety.
gość gość 02.03.09, 19:39 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
jestem zdecydowanie za porodem naturalnym....
gość gość 02.03.09, 20:02 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość"] [autor="gość
Mialam cesarke na zyczenie.
Dziecko przyszlo na swiat w ciagu 10 minut a nie kilkunastu godzin , wiec jak mozna twierdzic , ze cesarka to do dziecka wiekszy stres ?!
Jak ono nawet nie zdazy sie zestresowac , bo juz jest na swiecie ?
Nie bolalo mnie przed porodem ,nie bolalo w trakcie . Bolala rana po cesarce. Jednak i to da sie wytrzymac, bo nie bylo az tak zle.
Dla mnie lepsza kreska na brzuchu niz poszarpane i zeszyte krocze .
Namowilam juz do cesarki kilka kolezanek i one jej nie zaluja.
Denerwuje mnie jak ktoras ma najwiecej do powiedzenia o cesarce jak sama rodzila silami natury.


Ja rodziłam siłami natury i dochodziłam z kroczem 2 miesiące i nie dlatego że nie pielęgnowałam tylko tak dużo popękałam i jeszcze mi krocze nacieli. Nie polecam bóli krzyżowych i dziecka, które utknęło, a lekarze latali tylko i gadali o jakiś aparaturach, badaniu tętna i wzywaniu kolejnych na pomoc to było normalne zagrożenie życia dla dziecka i mnie PRZY NATURALNYM. Zgadzam się z panią. Tylko że mój lekarz nawet nie dał mi wyboru czy chcę cesarkę czy naturalny. W trakcie porodu zaczął gadać o cesarce ale nie mogła już się odbyć bo główka "za daleko". A to dopiero początek traumy. Ja po porodzie "normalnie" wstałam z łóżka w 5 dobie, a dziewczyna z sali po cesarce na 2 i nie miała większych problemów - mówiła o bólu. Jestem w pełni zdania że cesarka jest lepsza tylko że u mnie w mieście to nie ma na życzenie tylko gdy dzidzia duża albo łożysko przyrośnięte. Mam nadzieje że się to zmieni. Położne to tylko potrafią mówić o tych pozytywach, ale przy naturalnym to nic nie robią tylko znieczulica. Omijajcie miasto Radom.
gość gość 03.03.09, 23:11 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość
mialam cesarke na zyczenie.bylo super.zadnego stresu.z sali wyjechalam z usmiechem na twarzy.po 12godzinach juz chodzilam.po nastepnych szesciu opiekowalam sie dzidzia wraz z karmieniem..lepiej chodzilam i tak nie cierpialam i jak te biedne kobiety po naturalnym.wiec nie gadajcie glupot jak tego nie przezylyscie.


Mojej sąsiadki córka też miała cesarkę na życzenie, wdało się zakażenie, mała Karolinka ma 4 miesiące a jej mama Monika już od miesiąca nie żyje. Nie mówcie więc o cesarce na życzenie, jak można dać się pokroić dla kaprysu, przecież żeby wyciągnąć dziecko z brzucha muszą go całkowicie rozciąć, przeciąć, skórę, mięśnie, macicę... słyszałam o przypadkach skaleczenie maluszka skalplem po główce itp, później to pozszywać, ale już nigdy nie będzie tak super! Łatwo może wdać się zakażenie tak jak u Moniki.
Cesarka na życzenie?! Laski opamiętajcie się, przecież poród naturalny to fizjologia, sama rodziłam dwa razy i da się przeżyć, chyba bardziej cierpiałam u dentysty przy kanałowym.
gość gość 02.03.09, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
gość
szkoda ze godzine po cesarce nie wstalyscie bu ha ha ha ja bylam tydzien w szpitalu dopiero po 2 óch dniach moglam wstac a po tygodniu mialam szwy zdjete a tobie po 3ech dniach zdjeto ? idiotka jestes i klamiesz brzuch by ci sie otworzyl po 3 ech dniach od porodu!!!!!!!!!!
gość gość 11.03.09, 22:16 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Co do porodu naturalnego, to uważam, ze jest o niebo lepszy dla matki i dziecka. Dziecko rodząc sie naturalnie jest w mniejszym stresie, matka mimo, ze nacierpi się w czasie porodu, później moze normalnie chodzić, w przeciwieństwie do kobiet które miały cesarkę. Pierwszą dobę muszą leżeć, najlepiej na wznak, a w drugiej mimo okropnego bólu, muszą już wstać z łóżka i chodzić. rana na brzuchu boli i chodzi sie zgarbionym dla wygody, ale trzeba się wyprostować dla własnego bezpieczeństwa, by nie mieć problemów z kręgosłupem i aby rana sie zagoiła. No i niektóre kobiety po cesarce nie mogą nawet umyc włosów, a i trzebna uważać, aby nie zamoczyć opatrunku, więc najlepiej jest obwinąć to miejsce ręcznikiem. Kobiety po cesarce muszą dbać dodatkowo o ranę. No i wreszcie karmienie dziecka. Po cesarce nie masz siły na nic, wiec na pewno trudno będzie trzymać dziecko, a tym bardziej podnieść je. Najczęściej jest tak, ze do karmienia dostajesz je w 2-3 dobie, a wtedy maleństwo moze nie umieć już chwycić sutka, ponieważ smoczek butelki miał inny kształt i mimo ,ze masz nawał pokarmu, nie mozesz dziecka karmić piersią, tylko odciągasz mleko co jest czasochłonne i bolesne, a jednak wskazane.
gość gość 03.03.09, 16:03 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ja musiałam mieć cesarskie cięcie.Znieczulenie w kręgosłup.Nie narzekam,wręcz jestem bardzo zadowolona.Dziecko dostałam do rąk godzinę po zabiegu.Pierwsza doba jest wyczerpująca,ale nie samym zabiegiem,tylko raczej nowością sytuacji.Pierwsze dziecko,pierwsze karmienie,itd.Na drugi dzień wstałam bez problemu i przewijałam oraz karmiłam.Wiem,że zdarzają się komplikacje,ale jest to tak samo ryzykowne,jak w przypadku normalnego porodu.Moja sąsiadka z sali miała kilka godzin przed porodem robione usg i wszystko było ok.W trakcie porodu,okazało się,że dziecko jest trzy razy owinięte pępowiną wokół szyi.Takie wybroczyny,jak miała jej córa na twarzy przeraziłyby niejednego i z ledwością oddychała.CC jest teraz bardzo rozpowszechnione,bo jest szybkie i wygodne.W dużej mierze od powodzenia zabiegu zależy też fachowa opieka lekarska.Ja miałam dwóch wspaniałych lekarzy.A także po zabiegu,bądźmy pewne,że w szpitalu w którym się znajdujemy pielęgniarki i położne są w miarę normalne-bo u mnie akurat tego nie było:(Większość z nich powinna pracować na geriatrii,a nie na położniczym:(
Monia79 Monia79   02.03.09, 12:17 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
A ja miałam cesarkę i jeszcze tego samego dnia doczłapałam się pod prysznic, następnego już NORMALNIE zajmowałam się dzieckiem, włącznie z noszeniem. Mam koleżanki, które do dziś mają różne problemy po naturalnym. Dla dziecka podobno lepiej naturalnie (dla mojego nie, bo się nie obróciło główką w dół), ale dla kobiety cesarka jednak lepsza.
gość gość 03.03.09, 16:35 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
....z skąd te informacje...ja jestem po dwóch cesarkach i nic takiego nie miało miejsca i napewno dzidzia jest mniej zestresowana i przede wszystkim nie jest umęczona jak po naturalnym porodzie,gdybym miała decydować o porodzie to wybieram c.c.....
gość gość 03.03.09, 16:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
szkoda ze godzine po cesarce nie wstalyscie bu ha ha ha ja bylam tydzien w szpitalu dopiero po 2 óch dniach moglam wstac a po tygodniu mialam szwy zdjete a tobie po 3ech dniach zdjeto ? idiotka jestes i klamiesz brzuch by ci sie otworzyl po 3 ech dniach od porodu!!!!!!!!!!
idiotko,nie tnie sie brzucha tylko nad koscia lonowa wiec raczej nie ma co wyleciec.
gość gość 13.03.09, 14:25 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj