Liczba pytań: 761867

Liczba odpowiedzi: 7126448

Kategoria: Dom i rodzina
(52 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.01.2018]

Moj maz.. juz mi rece opadaja

niby mala lupia rzecz, a zycie moze zatruc. Maz jest strasznie wybredny jesli chodzi o jedzenie z mies tylko kurczaka, ewentualnie kebab czy wolowina w hamburgerze warzyw nie, smietany nie, sera niechyba ze w pizzy, owoce bron boze. Na poczatku malzenstwa glupia bylam i nadskakiwalam,gotowalam co lubil a ten coraz bardziej noskiem krecil, w koncu pojawily sie dzieci, ja wrocilam do pracy, powiedzialam zeby sam sobie radzil, bo nie mam czasu ani checi stac przy garach caly wieczor. Zaczal sie stolowac po knajpach, dzien bez kebabka, albo frytek to dzien stracony, generalnie ma szybka przemiane materii, wiec nie widac po nim na zewnatrz, ale jada taki syf, ze az wstyd mowic. Sniadanie to jakas kanapka z subwaya, obiad McDonald, kolacja kebab, gyros, pizza, ewentualnie smazony makaron od chinczyka. Dzien w dzien. Jezeli chodzi o jego diete to mam to juz gdzies, tlumaczylam, prosilam, gotowalam, on nie lubi i koniec, ja go wychowywac nie bede, moge tylko tesciowej podziekowac. No ale zaczal sie inny problem. Dzieci sa juz calkiem ogarniete, 5 i 7 lat, jemy wspolny obiad a tato sobie przynosi cheesburgery na wynos, a one musza jesc warzywa na parze. Nie trudno sie domyslic, ze zaczal sie bunt, bo one chca to co tata, frytki, pizze i czekolady, a ja jestem ta zla bo nie pozwalam. Rozwala mnie to juz psychicznie, maz wraca o 17 po pracy, codziennie paka z innego fast foodu, ja wracam chwile przed nim, gotuje cos normalnego i modle sie zeby znowu nie bylo afery bo one nie chca salatki tylko frytki. Nie wiem co mam robic, meza nawykow juz nie zmienie, ale dzieciom nie chce dawac tego syfu, a ja wychodze na ta zla, bgo one widza ze tata tak jada wiec czemu oni nie moga.. i tak w kolo macieju. Jakies rady?

Najlepsza odpowiedź
   
(20 - 2)
91%
Prosta sprawa: albo zmienia nawyki i je normalne posiłki z rodziną w domu, a jak nie, to ma zjeść na miejscu w knajpie, żeby dzieci nawet tego syfu nie widziały.
gość  gość 12.01.2018 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 5)
29%
gdzie twój mąż ci się spuszcza po seksie ?
gość gość 12.01.18, 14:20 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
ja mam tylko jedną ale zapewne i tak nie skorzystasz- RÓB OBIAD PO SWOJEMU, ZDROWO A JEŚLI DZIECIOM NIE PASUJE TO NIECH IM TATUŚ ROBI

ile wytrzymają? daję miesiąc, czyli słownie: trzydzieści dni
gość gość 12.01.18, 14:23 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
wg. mnie powinnaś z nim pogadać i powiedzieć, że dzieci podpatrują jego nawyki żywieniowe, które nie są zdrowe i powinien ogarnąć coś w tym temacie ze względu na nie. Niech je na mieście te śmieci.
gość gość 12.01.18, 14:23 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Niech burak je w lokalu i nie przynosi swego żarcia śmieciowego do domu.
gość gość 12.01.18, 14:24 cytuj link zgłoś

   
(2 - 5)
29%
a nie pomyslałaś żeby robić frytki, ham... i gyros w domu?
gość gość 12.01.18, 14:26 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
gość
ja mam tylko jedną ale zapewne i tak nie skorzystasz- RÓB OBIAD PO SWOJEMU, ZDROWO A JEŚLI DZIECIOM NIE PASUJE TO NIECH IM TATUŚ ROBI ile wytrzymają? daję miesiąc, czyli słownie: trzydzieści dni

Nie jestem autorką ale jak myślisz co zrobi ten egoista? Kupi więcej śmieciowego jedzenia i da dzieciom frytki :-/
gość gość 12.01.18, 14:26 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
ja mam tylko jedną ale zapewne i tak nie skorzystasz- RÓB OBIAD PO SWOJEMU, ZDROWO A JEŚLI DZIECIOM NIE PASUJE TO NIECH IM TATUŚ ROBI ile wytrzymają? daję miesiąc, czyli słownie: trzydzieści dni
Nie jestem autorką ale jak myślisz co zrobi ten egoista? Kupi więcej śmieciowego jedzenia i da dzieciom frytki :-/


no tak... i jak myślisz ile dzieci wytrzymają na tych frytkach ?
gość gość 12.01.18, 14:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
U mnie jest podobnie tylko na mniejszą skalę,je to co jest w domu,odejmuje od obiadu co czego nie lubi,czasem je cos innego ale nie zamawia poza domem,moim zdaniem musicie chyba jeść osobno dla zdrowia dzieci
gość gość 12.01.18, 14:28 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
wg. mnie powinnaś z nim pogadać i powiedzieć, że dzieci podpatrują jego nawyki żywieniowe, które nie są zdrowe i powinien ogarnąć coś w tym temacie ze względu na nie. Niech je na mieście te śmieci.


Rozmawialam chyba milion razy, tez go prosilam zeby nie przynosil do domu, ale on glodny jest, jak nie przyniesie to i tak pojdzie do sklepu po jakies czipsy, czy czekolade, wtedy jeszcze gorzej, dzieci, jak to dzieci, lase na slodycze, wiec jak takie cos sobie kupi o 21 w zabce, to dopiero mam pieklo i wycie. Prosilam zeby sie przemogl, staralam sie rozne zapiekanki itd, zeby bylo chociaz troche normalniej i zebysmy mogli zjesc jak rodzina bez awantur, placzu i zlosci, raz sie przemogl, podziubal chwile na talerzu, za pol godziny juz zamawial przez internet jakis szajs, bo on jest glodny, kolacja niedobra.
gość gość 12.01.18, 14:28 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
a nie pomyslałaś żeby robić frytki, ham... i gyros w domu?


robie czasem, ale przeciez nie bede codziennie smazonych ziemniakow dzieciom dawac, a to jest dieta mojego meza.
gość gość 12.01.18, 14:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 4)
0%
gość
gość
a nie pomyslałaś żeby robić frytki, ham... i gyros w domu?
robie czasem, ale przeciez nie bede codziennie smazonych ziemniakow dzieciom dawac, a to jest dieta mojego meza.


a czemu nie? pytam 3 raz- ile czasu dzieci wytrzymają na frytkach twoim zdaniem?
gość gość 12.01.18, 14:29 cytuj link zgłoś

   
(20 - 2)
91%
Prosta sprawa: albo zmienia nawyki i je normalne posiłki z rodziną w domu, a jak nie, to ma zjeść na miejscu w knajpie, żeby dzieci nawet tego syfu nie widziały. Prosta sprawa: albo zmienia nawyki i je normalne posiłki z rodziną w domu, a jak nie, to ma zjeść na miejscu w knajpie, żeby dzieci nawet tego syfu nie widziały.
gość gość 12.01.18, 14:29 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
gość
gość
ja mam tylko jedną ale zapewne i tak nie skorzystasz- RÓB OBIAD PO SWOJEMU, ZDROWO A JEŚLI DZIECIOM NIE PASUJE TO NIECH IM TATUŚ ROBI ile wytrzymają? daję miesiąc, czyli słownie: trzydzieści dni
Nie jestem autorką ale jak myślisz co zrobi ten egoista? Kupi więcej śmieciowego jedzenia i da dzieciom frytki :-/
no tak... i jak myślisz ile dzieci wytrzymają na tych frytkach ?


obawiam sie ze calkiem dlugo, nigdy nie pozwolilam im przejsc na "diete" ich taty, ale malo to dzieci z nadwaga? pozatym corka ma ostra nietolerancje laktozy, nawet gdybym chciala pozwolic na taki eksperyment, zeby jadly to co tata, to mi sie dziecko wykonczy
gość gość 12.01.18, 14:30 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
gość
gość
gość
ja mam tylko jedną ale zapewne i tak nie skorzystasz- RÓB OBIAD PO SWOJEMU, ZDROWO A JEŚLI DZIECIOM NIE PASUJE TO NIECH IM TATUŚ ROBI ile wytrzymają? daję miesiąc, czyli słownie: trzydzieści dni
Nie jestem autorką ale jak myślisz co zrobi ten egoista? Kupi więcej śmieciowego jedzenia i da dzieciom frytki :-/
no tak... i jak myślisz ile dzieci wytrzymają na tych frytkach ?
obawiam sie ze calkiem dlugo, nigdy nie pozwolilam im przejsc na "diete" ich taty, ale malo to dzieci z nadwaga? pozatym corka ma ostra nietolerancje laktozy, nawet gdybym chciala pozwolic na taki eksperyment, zeby jadly to co tata, to mi sie dziecko wykonczy


ale się nauczy... chcesz wychowywać strachem czy doświadczeniem?

i nie, długo nie wytrzymają, max miesiąc- pisałam ci (i to tylko ci wybitnie oporni)
gość gość 12.01.18, 14:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Niedorozwinięty jakiś?
gość gość 12.01.18, 14:32 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
Niedorozwinięty jakiś?


a mało takich ? sama mam koleżankę-pedagog z wykształcenia, zamiast normalnego obiadu za 20 zł kupuje gotowce do frytownicy za 40-50 a potem narzeka że kasy nie ma

a dziecko z zaburzeniami hormonalnymi i otyłością

moja teściowa z kolei wszystko chlebem zagryza, zero warzyw...

matka wszystko smaży a potem wymyśla że raka wątroby ma
gość gość 12.01.18, 14:34 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
Niedorozwinięty jakiś?

No raczej, bo normalny facet, jakby już musiał, to zżarłby na miejscu i po sprawie. On się w ogóle nie nadaje na ojca.
gość gość 12.01.18, 14:35 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
Niedorozwinięty jakiś?


Tak byl nauczony, tesciowa mu strasznie nadskakiwala, jak mu cos nie smakowalo to leciala drugi obiad robic, czesto mial gotowane osobno posilki, bo on nic ze smietana ani maslem nie ruszy, nikt go nie zmuszal, nawet nie zachecal zeby sprobowal i tak przez 21 lat, to sie przyzwyczail, wiadomo ze te wszystkie fastfoody maja pelno ulepszaczy smaku i innych, wiec to uzaleznia, mysle ze on jest poniekad uzalezniony od tego typu jedzenia. Bo tluste, slone itd.
gość gość 12.01.18, 14:37 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Powinien mieć zakaz przynoszenia tego do domu i koniec kropka innego wyjścia ja tu nie widzę
gość gość 12.01.18, 14:40 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
gość
Niedorozwinięty jakiś?
Tak byl nauczony, tesciowa mu strasznie nadskakiwala, jak mu cos nie smakowalo to leciala drugi obiad robic, czesto mial gotowane osobno posilki, bo on nic ze smietana ani maslem nie ruszy, nikt go nie zmuszal, nawet nie zachecal zeby sprobowal i tak przez 21 lat, to sie przyzwyczail, wiadomo ze te wszystkie fastfoody maja pelno ulepszaczy smaku i innych, wiec to uzaleznia, mysle ze on jest poniekad uzalezniony od tego typu jedzenia. Bo tluste, slone itd.


Jego organizm, jego sprawa, ale to że utrudnia Tobie prawidłowe żywienie dzieci jest nie do pomyślenia. Ja chyba nie byłabym z takim de)bilem (sorry, ale inaczej go nazwać nie można).
gość gość 12.01.18, 14:41 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj