Liczba pytań: 761951

Liczba odpowiedzi: 7126990

Kategoria: Dom i rodzina
(13 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.01.2018]

Jak to wyglada u was w rodzinie?

Nie pisze tego aby oceniac, czy uwazac ktoras ze stron za lepsza, ale czasami to czuje sie jak glupia. Pochodze z rodziny gdzie kobieta zajmowala sie kuchnia i sprzataniem a mezczyzna zajeciami podworkowymi, odsniezaniem , rozpalaniem w iecu itp. Dodam, ze moj tata bardzo duzo rzeczy wykonywal, nie tylko raz w tygodniu jak sie uwaza wspolniesnie o tego typu obowizkach. Z mezem wprowadzilam podobny podzial, z tym ze on nie wykonuje tych obowiazkow mojego taty wiec razem ze mna sprzata , ale to ja gotuje czy piore.
Mam tez dwie szwagireki, i sie okazuje ze moje obowiazki przejeli calkowicie ich mezowie. Tzn jeden ma prace taka, ktora pozwala mu np gotowac czy sprzatac, jest dluzej w domu. Drugi jest swiezo po slubiue, wiec takie rzeczy tez nie przeszkadzaja ze sam musi wszystko robic. Ale teraz sie zastanawiam , moze ja jestem glupia. Moze za bardzo chce dogodzic? Moze mezczyzni takich kobiet jak ja nie szanuja? Oczywiscie, teraz jestem od jesieni w domu, ie pracuje. Ale chodzi mi o caloksztalt.

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 1)
83%
Spotykalam się przez chwilę z facetem 33 letnim. Mieszkal sam ale co się okazalo: raz w tyg mama przyjezdzala do niego po pranie bo on mial pralkę ale nie wiedzial jak jej uzyc. Kupowala mu slipy i skarpety bo on nie mial glowy do zakupów, dzwonila aby mu przypomniec o wizycie do dentysty... a nasza ostatnia randka? Zadzwonil przy mnie do mamy zeby mu na drugi dzień kupila nowa poduszke bo stara go gniecie w szyjke i się nie wysypia. A z pozoru normalny, zadbany, samodzielny- szok. Zwialam czym prędzej.
gość  gość 11.01.2018 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 6)
14%
Mój mąż robi w domu wszystko, ja tylko piore swoje ubrania
gość gość 11.01.18, 11:28 cytuj link zgłoś

   
(6 - 4)
60%
gość
Mój mąż robi w domu wszystko, ja tylko piore swoje ubrania
Czyli " Na tapczanie leży leń, nic nie robi cały dzień... " itd itd.
gość gość 11.01.18, 11:34 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
Mój mąż robi w domu wszystko, ja tylko piore swoje ubrania
Czyli " Na tapczanie leży leń, nic nie robi cały dzień... " itd itd.


Jak akurat nie jestem w pracy i nie dbam o siebie to tak to wygląda ;)
gość gość 11.01.18, 11:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
U nas jest roznie,nie mamy podworka i dachu do naprawy,ale maz wykonuje naprawy jak sa jakies. Ja spedzam w domu wiecej czasu,bo pracuje 2 dni w tygodniu,wiec w tym czasie wykonuje wiekszosc obowiazkow domowych (gotowanie,zakupy, sprzatanie, pranie), maz wraca o 18 wiec wiekszosc jest zrobiona i najwyzej mlodszego wykapie,polozy starszego spac,czy kolacje zrobi. Dwa dni w tyg kiedy jestem w pracy on zajmuje sie wszystkim od dzieci po gotowanie i prasowanie jak trzeba.
gość gość 11.01.18, 11:44 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
u nas robi każdy to, co aktualnie trzeba i widzi, jeśli widzę że jest brudno i mi to przeszkadza to sprzątam, jeśli mąż chce wymienić regał na nowy to kupuje, składa i montuje

jeśli mąż ma chęć zapasteryzować sałatkę ogórkową w słoiki albo uwędzić szynkę to to robi, jeśli ja chcę mieć stolik z palet to jadę po paety, farby, wkręty i dawaj!

jakoś nie mamy problemów z tym
gość gość 11.01.18, 11:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Gotujemy na premian.Zależy kto jest w domu.Sprzątaniem zwykle zajmuję się sama.Według mnie mąż robi to niedbale.Mąż wykonuje drobne prace remontowe, naprawy, zapewnia dziecku rozrywkę typu kino, bawialnia, wozi na treningi, zawody.Prasować nie muszę.Mam w pralce program tzw.do szafy.
gość gość 11.01.18, 11:52 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Spotykalam się przez chwilę z facetem 33 letnim. Mieszkal sam ale co się okazalo: raz w tyg mama przyjezdzala do niego po pranie bo on mial pralkę ale nie wiedzial jak jej uzyc. Kupowala mu slipy i skarpety bo on nie mial glowy do zakupów, dzwonila aby mu przypomniec o wizycie do dentysty... a nasza ostatnia randka? Zadzwonil przy mnie do mamy zeby mu na drugi dzień kupila nowa poduszke bo stara go gniecie w szyjke i się nie wysypia. A z pozoru normalny, zadbany, samodzielny- szok. Zwialam czym prędzej. Spotykalam się przez chwilę z facetem 33 letnim. Mieszkal sam ale co się okazalo: raz w tyg mama przyjezdzala do niego po pranie bo on mial pralkę ale nie wiedzial jak jej uzyc. Kupowala mu slipy i skarpety bo on nie mial glowy do zakupów, dzwonila aby mu przypomniec o wizycie do dentysty... a nasza ostatnia randka? Zadzwonil przy mnie do mamy zeby mu na drugi dzień kupila nowa poduszke bo stara go gniecie w szyjke i się nie wysypia. A z pozoru normalny, zadbany, samodzielny- szok. Zwialam czym prędzej.
gość gość 11.01.18, 12:02 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
u nas robi każdy to, co aktualnie trzeba i widzi, jeśli widzę że jest brudno i mi to przeszkadza to sprzątam, jeśli mąż chce wymienić regał na nowy to kupuje, składa i montuje jeśli mąż ma chęć zapasteryzować sałatkę ogórkową w słoiki albo uwędzić szynkę to to robi, jeśli ja chcę mieć stolik z palet to jadę po paety, farby, wkręty i dawaj! jakoś nie mamy problemów z tym
to sie prawdza jak obydwoje sa podobnie i lubia np sprzatanie czy gotowanie. U nas tak jeszcze nie ma, dzieci sa male i pochlaniaja wiecel czasu wiec nie da sie jechac do sklepu czy zrobic przetwory kiedy sie chce. Musimy odczekac np jak beda mialy 3 lata i sie soba zajma.
gość gość 11.01.18, 12:10 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Skoro jedna osoba siedzi w domu to moim zdaniem ona powinna zajmować się obowiązkami domowymi, żeby odciążyć drugą osobę, to dla mnie oczywiste. Zależy też, co w tym domu robi.
Ja np. miałam dłuższy etap, kiedy nie pracowałam i utrzymywał nasze życie w pełni mąż, ale ja studiowałam dziennie - dlatego obowiązki domowe nadal były dzielone równo.

A co znaczy dla nas 'równo'? Tzn. mamy swoje podziały. Ja sprzątam głównie, porządkuję, ale on zmywa (nie mamy zmywarki) codziennie i robi pranie, segregowanie ubrań i prasowanie swoich rzeczy (bo on ma koszule do pracy, a ja nie mam praktycznie rzeczy, które potrzebują prasowania). I szoruje łazienkę, bo ja tego nie znoszę :D Gotujemy razem w weekend, po prostu razem jesteśmy w kuchni i każdy za coś odpowiada. W tygodniu mąż gotuje sobie wyłącznie sam, to na co ma ochotę albo wcale i wtedy je w pracy. Ja jem codziennie w pracy.
Prace remontowe nas nie dotyczą, zamawiamy zawsze fachowców, wymienia żarówkę ten kto widział jak się przepaliła ;)

Praktycznie wszystkie młode rodziny jakie ja znam mają już ten nowocześniejszy model - tzn. oboje dorosłych odpowiada praktycznie równo za życie domowe, z jakimiś podziałami konkretnych czynności. Znam tylko jedną koleżankę, która 'opiekuje się mężem jak matka', a on zajmuje się tylko 'męskimi sprawami', ale to związek rzeczywiście nieudany i facet ma kochanki, co jakiś czas, a ona jak taka wierna służąca.. Ale nie uważam, że to cokolwiek udowadnia, po prostu nie znam więcej ludzi o takim modelu życia.
gość gość 11.01.18, 12:20 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
u nas robi każdy to, co aktualnie trzeba i widzi, jeśli widzę że jest brudno i mi to przeszkadza to sprzątam, jeśli mąż chce wymienić regał na nowy to kupuje, składa i montuje jeśli mąż ma chęć zapasteryzować sałatkę ogórkową w słoiki albo uwędzić szynkę to to robi, jeśli ja chcę mieć stolik z palet to jadę po paety, farby, wkręty i dawaj! jakoś nie mamy problemów z tym
to sie prawdza jak obydwoje sa podobnie i lubia np sprzatanie czy gotowanie. U nas tak jeszcze nie ma, dzieci sa male i pochlaniaja wiecel czasu wiec nie da sie jechac do sklepu czy zrobic przetwory kiedy sie chce. Musimy odczekac np jak beda mialy 3 lata i sie soba zajma.


można, np zaplanować na sobotę.. jeśli robi to mąż to ty doglądas dzieci i na odwrót
gość gość 11.01.18, 12:32 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Spotykalam się przez chwilę z facetem 33 letnim. Mieszkal sam ale co się okazalo: raz w tyg mama przyjezdzala do niego po pranie bo on mial pralkę ale nie wiedzial jak jej uzyc. Kupowala mu slipy i skarpety bo on nie mial glowy do zakupów, dzwonila aby mu przypomniec o wizycie do dentysty... a nasza ostatnia randka? Zadzwonil przy mnie do mamy zeby mu na drugi dzień kupila nowa poduszke bo stara go gniecie w szyjke i się nie wysypia. A z pozoru normalny, zadbany, samodzielny- szok. Zwialam czym prędzej.
ja znam taka laske,jest juz sporo po 30,ma 8 letnie dziecko, mieszkaja za miastem w domu z ogrodem,ona nie pracuje,a 70 letnia matka codziennie wozi jej obiad, okna myje,grzadki obrabia,bo corcia ma dziecko i musi sie nim zajac
gość gość 11.01.18, 18:11 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
Spotykalam się przez chwilę z facetem 33 letnim. Mieszkal sam ale co się okazalo: raz w tyg mama przyjezdzala do niego po pranie bo on mial pralkę ale nie wiedzial jak jej uzyc. Kupowala mu slipy i skarpety bo on nie mial glowy do zakupów, dzwonila aby mu przypomniec o wizycie do dentysty... a nasza ostatnia randka? Zadzwonil przy mnie do mamy zeby mu na drugi dzień kupila nowa poduszke bo stara go gniecie w szyjke i się nie wysypia. A z pozoru normalny, zadbany, samodzielny- szok. Zwialam czym prędzej.
ja znam taka laske,jest juz sporo po 30,ma 8 letnie dziecko, mieszkaja za miastem w domu z ogrodem,ona nie pracuje,a 70 letnia matka codziennie wozi jej obiad, okna myje,grzadki obrabia,bo corcia ma dziecko i musi sie nim zajac
Zimna woda na łeb i guma na leniwe plechy leniowi śmierdzącemu.
gość gość 11.01.18, 20:23 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja staram sie ogarnac dom kiedy tylko moge gdy maz pracuje zeby wieczorem miec czas dla siebie a nie latac wspolnie na mopie. Teraz maz jest w pracy i do jego powrotu zamierzam miec wszystko na tip top w domu. Moja kolezanka z kolei czeka na faceta powrót i dopiero zaczynaja wspolnie sprzatac. Nie widze w tym zadnego sensu bo skoro moj jest w pracy to i ja moge ruszyc teraz 4 litery zeby wieczorem moć wspolnie gdzies wyjsc.
gość gość 13.01.18, 10:56 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj