Liczba pytań: 761846

Liczba odpowiedzi: 7126291

Kategoria: Praca
(52 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.01.2018]

Dostalam pięćset złotych podwyżki

to info dla tych co drwiły ze mnie, że pracuję na kasie w pewnym popularnym dyskoncie :P

Najlepsza odpowiedź
   
(19 - 6)
76%
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.


Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :)
gość  gość 11.01.2018 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
Gratulacje :-)
gość gość 11.01.18, 08:38 cytuj link zgłoś

   
(11 - 7)
61%
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
gość gość 11.01.18, 08:47 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
W biedronce sa podwyzki od stycznia. Tez dostalam. Chociaż przez te wolne niedziele bedzie wieksza dezorganizacja i ciecie etatow
gość gość 11.01.18, 09:05 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
U mnie w sklepie zastanawiają się nad zwolnieniem lub obcięciem pensji bo będzie mniej godzin pracy od marca jak wejdą zakazy handlu.
gość gość 11.01.18, 10:31 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
gość gość 11.01.18, 10:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
gość gość 11.01.18, 10:53 cytuj link zgłoś

   
(3 - 10)
23%
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.
gość gość 11.01.18, 11:01 cytuj link zgłoś

   
(19 - 6)
76%
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.


Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :) [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka. [/autor] w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa [/autor] urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal [/autor] Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół. [/autor]

Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :)
gość gość 11.01.18, 11:20 cytuj link zgłoś

   
(3 - 9)
25%
gość
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.
Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :)
Ale mi pojechałaś aż się zarumieniłem :D Jestem jeszcze z rocznika gdzie uczyli NAUCZYCIELE, niestety wymarli a dzisiaj głąby uczą głąbów. Amen.
gość gość 11.01.18, 11:30 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa


Pracuję w urzędzie i zarabiam około 3600 netto (wliczając w to premię, która niby jest uznaniowa, ale w rzeczywistości zawsze wynosi około 1000 miesięcznie). Co prawda jestem informatykiem, a nie panią w okienku, ale nawet one zarabiają przynajmniej 2400 na rękę.
gość gość 11.01.18, 11:32 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.
Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :)
Ale mi pojechałaś aż się zarumieniłem :D Jestem jeszcze z rocznika gdzie uczyli NAUCZYCIELE, niestety wymarli a dzisiaj głąby uczą głąbów. Amen.


Ależ nie trzeba sie rumienić, to sama prawda. Głąby były, są i bedą :) A ty piszesz tak, jakby wszyscy mieli problemy z nauką. Dzieci, młodzież świetnie sobie radzą i zawsze znajdą sie tacy, ktorym nauka nie idzie ;)
gość gość 11.01.18, 11:34 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.
oj, w szkole jest tyle osob "ulomnych" . Niesety rodzice maja pretensje do wszystkich tylko nie mysla o tym by dziecku pomoc, tlumaczyc itp Uczen ma teraz wiecej praw, no nie wolno na koniec roku wstawiac 1 bo wtedy idzie sie na dywanik do dyrektora, ktorzy nakazuje by dziecko wyciagnac z zagrozenia czyli wstawic 2 i przepuscic
gość gość 11.01.18, 11:36 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
Pracuję w urzędzie i zarabiam około 3600 netto (wliczając w to premię, która niby jest uznaniowa, ale w rzeczywistości zawsze wynosi około 1000 miesięcznie). Co prawda jestem informatykiem, a nie panią w okienku, ale nawet one zarabiają przynajmniej 2400 na rękę.
moze nie doliczylam wszystkich swiadczen, i wtedy faktycznie wychodzi wyzsza pensja. Dodam ze ja nie mieszkam w dizym miescie a pod warszawa wiec skoro mieszkania sa o 100 tys tansze to i pensje sa takze nizsze
gość gość 11.01.18, 11:38 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
Pracuję w urzędzie i zarabiam około 3600 netto (wliczając w to premię, która niby jest uznaniowa, ale w rzeczywistości zawsze wynosi około 1000 miesięcznie). Co prawda jestem informatykiem, a nie panią w okienku, ale nawet one zarabiają przynajmniej 2400 na rękę.
a jestes pewie ze tyle zarabiaja? wszystkie?
gość gość 11.01.18, 11:39 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Tez pracuje na kasie i bylam w szoku, gdy okazalo sie ze zarabiam prawie 2 razy tyle co znajoma w banku, gdzie zajmuje sie kredytami hipotecznymi. Malo tego to wiecznie musi sie tlumaczyc z niewyrobionych norm i w ogole. Myslalam, ze te elegancko ubrane panie zajmujace sie powaznymi w koncu sprawami zarabiaja calkiem niezle, a tu taka porazka.
w pracach "biurowych zarabia się do 2 tys. Mój mąż jako nauczyciel na 1600 zł, plus nadgodziny . Uzbiera więc 2 tys. Mana pielęgniarka jako oddziałowa mąka że 3 tys, a teraz jest pielęgniarka ma z 1800. Media nakręcają cała sytuację z zarobkami, np że nauczyciel zarabia 3 tys a pielęgniarka 6. Może i tak ale za granicą a nie w Polsce. Księgowa może zarobi więcej, dużo więcej. U mnie w urzędzie nawet kierownik ma 2500. Więc zwykły pracownik pewnie najniższa
urzędzie gminy. Przepraszam, ale słownik bardzo słowa poprzekręcal
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół.
Tłumaczysz tak swój debilizm czy swoich dzieci? Może po prostu nie macie głowy do nauki, ale trzeba na kogoś zwalić winę. Przecież są ludzie, ktorym świetnie idzie nauka, wiec co? Jednych uczą a innych nie? Tępy łeb masz po prostu :)
Ale mi pojechałaś aż się zarumieniłem :D Jestem jeszcze z rocznika gdzie uczyli NAUCZYCIELE, niestety wymarli a dzisiaj głąby uczą głąbów. Amen.
Ależ nie trzeba sie rumienić, to sama prawda. Głąby były, są i bedą :) A ty piszesz tak, jakby wszyscy mieli problemy z nauką. Dzieci, młodzież świetnie sobie radzą i zawsze znajdą sie tacy, ktorym nauka nie idzie ;)
Tylko widzisz kiedyś nie umiałaś to 3 lata w jednej klasie siedziałaś a dzisiaj??? Głąbów wypuszcz@ją, mało tego pytaj babci czy wie co to np. dysleksja? Wiesz po co to jakiś osioł wymyslił? Po to żeby nieuki mieli alibi.
gość gość 11.01.18, 11:41 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Tylko widzisz kiedyś nie umiałaś to 3 lata w jednej klasie siedziałaś a dzisiaj??? Głąbów wypuszcz@ją, mało tego pytaj babci czy wie co to np. dysleksja? Wiesz po co to jakiś osioł wymyslił? Po to żeby nieuki mieli alibi. [/autor]

Gdzie wypuszczają? A czy dysleksje wymyślił nauczyciel? No bo w końcu na nich jedziesz
gość gość 11.01.18, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
Jestem nauczycielem dyplomowanym, mam niecałe 3k netto. Twoj mąż tk chyba stażysta, ze ma 1,8k :/
gość gość 11.01.18, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
Jestem nauczycielem dyplomowanym, mam niecałe 3k netto. Twoj mąż tk chyba stażysta, ze ma 1,8k :/
tak, poczatkujacy, ale teraz wydluzaja czas awansu i tyle co to zarobi chyba po 50
gość gość 11.01.18, 11:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Jestem nauczycielem dyplomowanym, mam niecałe 3k netto. Twoj mąż tk chyba stażysta, ze ma 1,8k :/
to duzo masz. Nawet w necie jest podana stawka 3149zł naeeto dla nauczyciela dyplomowanego z tytule mgr i pedagogika. Raczej taka pensja jaka masz to nie jest standard
gość gość 11.01.18, 11:52 cytuj link zgłoś

   
(3 - 8)
27%
Nauczyciele do swojej "pracy" powinni dopłacać, za to że dostali zezwolenie na wypuszcz@nie cymbałów ze szkół. [/autor] oj, w szkole jest tyle osob "ulomnych" . Niesety rodzice maja pretensje do wszystkich tylko nie mysla o tym by dziecku pomoc, tlumaczyc itp Uczen ma teraz wiecej praw, no nie wolno na koniec roku wstawiac 1 bo wtedy idzie sie na dywanik do dyrektora, ktorzy nakazuje by dziecko wyciagnac z zagrozenia czyli wstawic 2 i przepuscic [/autor] To że niewolno mu jedynki wstawić to kto wymyślił? Piekarz szewc czy nauczyciel? No to pretensje sami do siebie. Czy w dorosłym życiu w pracy też będą takiego ciągnąc za uszy do góry? Nie, wyleci na zbity pysk. Zresztą o czym tu mówić jak polskie szkolnictwo padło całkowicie, dzisiejszy inżynier ma wiadomości technika sprzed 30 lat, nic ci to nie mówi? Większość ukończonych studiów to matura sprzed 25-30 lat. Jeszcze jedno, dlaczego w szkole nie potrafią nauczyć (biorą za to kasę) natomiast za 40-50/godz. (korepetycje) już potrafią ???
gość gość 11.01.18, 11:52 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj