Liczba pytań: 759199

Liczba odpowiedzi: 7106812

Kategoria: Dowolny temat
(7 odpowiedzi)
Julitta
Pytanie zadaje: Julitta   [14.11.2017]

Chyba mam depresje :(

Od kilku dni NIC bym nie robila po pracy tylko siedziala na kanapie i ciagle cos jadla. Nie mam na nic energii,a glowa pelna pomyslow i planow to nie potrafie sie zebrac,aby jakis plan zrealizowac. W pracy niby slucham co do mnie mowia,ale myslami jestem gdzies indziej. Do tego czesto placze bez powodu i stalam sie niecierpliwa-szybko wybucham zloscia,kiedy ktos sie slimaczy np dzisiaj opierdo*lilam jedna babke,ktora szla przede mna wolno,a nie bylo duzo miejsca,aby ja ominac. Do tego informacje z zewnatrz tez mnie dobijaja-wszystko drozeje,az sie boje wejsc do sklepu. Dni staly sie nudne i monotonne. Juz sama niewiem zwykla jesienna chandra,czy depresja,a moze cos innego? Wy tez mialyscie taki okres w zyciu?

Najlepsza odpowiedź
   
(1 - 0)
100%
Larisa
Nie jestem psychologiem, więc nie mnie to oceniać, ale wygląda to bardziej na jesienną chandrę lub coś takiego. Przechodziłam przez depresję, mówi się, ze z tego się nigdy nie wychodzi, ale nie wiem, w każdym razie myślę, ze od depresji może ratować Cie to, ze mimo wszystko masz jakieś tam plany. Nawet jeśli nie masz na nie sił. Ja należę do osób, które lubią planować, coś tam sobie układać, nawet odległe sprawy, a kiedy wpadłam w to cholerstwo to uwierz mi, że było mi wszystko jedno, rzuciłam pracę, która była moją męczarnią i dopiero wtedy trochę odetchnęłam, ale na dłuższą metę to nic nie dało, bo wciąż w tym tkwiłam, nie miałam siły wstać z łóżka, wciąż płakałam, i rzeczy czy osoby, które kiedyś były dla mnie ważne nagle straciły ten sens, było mi dosłownie wszystko jedno co się ze mną stanie zaraz, co jutro, co za tydzień, za miesiąc. Przede wszystkim daj sobie czas, bo z takich dołków zazwyczaj nie wychodzi się w pół dnia, jeśli czujesz że potrzebujesz pogadać z psychologiem to się zapisz. Z twoich postów kojarze, ze za jakiś czas wyjeżdżasz, moze zmiana otoczenia jakoś na Ciebie zadziała? Dla mnie okazała się zbawieniem, naprawdę, mimo że zmieniłam otoczenie zupełnie na kilka dni, ale do domu wróciłam odmieniona, z dnia na dzień nabierałam siły. To czy masz depresje może stwierdzić tylko specjalista, jeśli póki co nie wiesz czy ją masz, to nie wmawiaj jej sobie, nie nazywaj tego tak, bo z doświadczenia wiem, że to tylko pogarsza :/
ludzie lubią nadużywać tego słowa. A zapominają że ludzie z depresją popełnił aha samobójstwa.
gość  gość 15.11.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 2)
33%
boś stara zrzęda weź fagasa wyjdź do ludzi i zacznij ćwiczyć albo coś
gość gość 14.11.17, 23:56 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Ja tez tak mam ale w styczniu lecę na karaiby to moze troche słońca mi humor poprawi
gość gość 14.11.17, 23:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Nie jestem psychologiem, więc nie mnie to oceniać, ale wygląda to bardziej na jesienną chandrę lub coś takiego. Przechodziłam przez depresję, mówi się, ze z tego się nigdy nie wychodzi, ale nie wiem, w każdym razie myślę, ze od depresji może ratować Cie to, ze mimo wszystko masz jakieś tam plany. Nawet jeśli nie masz na nie sił. Ja należę do osób, które lubią planować, coś tam sobie układać, nawet odległe sprawy, a kiedy wpadłam w to cholerstwo to uwierz mi, że było mi wszystko jedno, rzuciłam pracę, która była moją męczarnią i dopiero wtedy trochę odetchnęłam, ale na dłuższą metę to nic nie dało, bo wciąż w tym tkwiłam, nie miałam siły wstać z łóżka, wciąż płakałam, i rzeczy czy osoby, które kiedyś były dla mnie ważne nagle straciły ten sens, było mi dosłownie wszystko jedno co się ze mną stanie zaraz, co jutro, co za tydzień, za miesiąc. Przede wszystkim daj sobie czas, bo z takich dołków zazwyczaj nie wychodzi się w pół dnia, jeśli czujesz że potrzebujesz pogadać z psychologiem to się zapisz. Z twoich postów kojarze, ze za jakiś czas wyjeżdżasz, moze zmiana otoczenia jakoś na Ciebie zadziała? Dla mnie okazała się zbawieniem, naprawdę, mimo że zmieniłam otoczenie zupełnie na kilka dni, ale do domu wróciłam odmieniona, z dnia na dzień nabierałam siły.
To czy masz depresje może stwierdzić tylko specjalista, jeśli póki co nie wiesz czy ją masz, to nie wmawiaj jej sobie, nie nazywaj tego tak, bo z doświadczenia wiem, że to tylko pogarsza :/
Larisa Larisa   15.11.17, 00:04 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Miałam, ale moja "depresja" objawiała się inaczej. Napisałam w cudzysłowie ponieważ wg testów u psychologa depresja nie wyszła. Ciągle płakałam, myślałam o śmierci jako rozwiązaniu problemów i daniu nauczki winnym. Całymi dniami leżałam, nie myłam się, nie ubierałam, itp
gość gość 15.11.17, 08:03 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Larisa
Nie jestem psychologiem, więc nie mnie to oceniać, ale wygląda to bardziej na jesienną chandrę lub coś takiego. Przechodziłam przez depresję, mówi się, ze z tego się nigdy nie wychodzi, ale nie wiem, w każdym razie myślę, ze od depresji może ratować Cie to, ze mimo wszystko masz jakieś tam plany. Nawet jeśli nie masz na nie sił. Ja należę do osób, które lubią planować, coś tam sobie układać, nawet odległe sprawy, a kiedy wpadłam w to cholerstwo to uwierz mi, że było mi wszystko jedno, rzuciłam pracę, która była moją męczarnią i dopiero wtedy trochę odetchnęłam, ale na dłuższą metę to nic nie dało, bo wciąż w tym tkwiłam, nie miałam siły wstać z łóżka, wciąż płakałam, i rzeczy czy osoby, które kiedyś były dla mnie ważne nagle straciły ten sens, było mi dosłownie wszystko jedno co się ze mną stanie zaraz, co jutro, co za tydzień, za miesiąc. Przede wszystkim daj sobie czas, bo z takich dołków zazwyczaj nie wychodzi się w pół dnia, jeśli czujesz że potrzebujesz pogadać z psychologiem to się zapisz. Z twoich postów kojarze, ze za jakiś czas wyjeżdżasz, moze zmiana otoczenia jakoś na Ciebie zadziała? Dla mnie okazała się zbawieniem, naprawdę, mimo że zmieniłam otoczenie zupełnie na kilka dni, ale do domu wróciłam odmieniona, z dnia na dzień nabierałam siły. To czy masz depresje może stwierdzić tylko specjalista, jeśli póki co nie wiesz czy ją masz, to nie wmawiaj jej sobie, nie nazywaj tego tak, bo z doświadczenia wiem, że to tylko pogarsza :/
ludzie lubią nadużywać tego słowa. A zapominają że ludzie z depresją popełnił aha samobójstwa. [autor="Larisa"] Nie jestem psychologiem, więc nie mnie to oceniać, ale wygląda to bardziej na jesienną chandrę lub coś takiego. Przechodziłam przez depresję, mówi się, ze z tego się nigdy nie wychodzi, ale nie wiem, w każdym razie myślę, ze od depresji może ratować Cie to, ze mimo wszystko masz jakieś tam plany. Nawet jeśli nie masz na nie sił. Ja należę do osób, które lubią planować, coś tam sobie układać, nawet odległe sprawy, a kiedy wpadłam w to cholerstwo to uwierz mi, że było mi wszystko jedno, rzuciłam pracę, która była moją męczarnią i dopiero wtedy trochę odetchnęłam, ale na dłuższą metę to nic nie dało, bo wciąż w tym tkwiłam, nie miałam siły wstać z łóżka, wciąż płakałam, i rzeczy czy osoby, które kiedyś były dla mnie ważne nagle straciły ten sens, było mi dosłownie wszystko jedno co się ze mną stanie zaraz, co jutro, co za tydzień, za miesiąc. Przede wszystkim daj sobie czas, bo z takich dołków zazwyczaj nie wychodzi się w pół dnia, jeśli czujesz że potrzebujesz pogadać z psychologiem to się zapisz. Z twoich postów kojarze, ze za jakiś czas wyjeżdżasz, moze zmiana otoczenia jakoś na Ciebie zadziała? Dla mnie okazała się zbawieniem, naprawdę, mimo że zmieniłam otoczenie zupełnie na kilka dni, ale do domu wróciłam odmieniona, z dnia na dzień nabierałam siły. To czy masz depresje może stwierdzić tylko specjalista, jeśli póki co nie wiesz czy ją masz, to nie wmawiaj jej sobie, nie nazywaj tego tak, bo z doświadczenia wiem, że to tylko pogarsza :/ [/autor] ludzie lubią nadużywać tego słowa. A zapominają że ludzie z depresją popełnił aha samobójstwa.
gość gość 15.11.17, 08:05 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Miałam, ale moja "depresja" objawiała się inaczej. Napisałam w cudzysłowie ponieważ wg testów u psychologa depresja nie wyszła. Ciągle płakałam, myślałam o śmierci jako rozwiązaniu problemów i daniu nauczki winnym. Całymi dniami leżałam, nie myłam się, nie ubierałam, itp
trwało to długo. 2 lata
gość gość 15.11.17, 08:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Oj coś mi się zdaje że na tą depresję najlepsze by było 18-20 cm. Jak myślisz mam rację ?
gość gość 15.11.17, 09:49 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj