Liczba pytań: 761992

Liczba odpowiedzi: 7127561

Kategoria: Przyszłe mamy
(1 odpowiedź)
gość
Pytanie zadaje: gość [14.11.2017]

Wpadka

Czy są tu jakieś mamy, które zaliczyły tzw. wpadkę, urodziły i są szczęśliwe?
Niestety u mnie, pomimo starań żeby nie, stało się - jestem w drugiej ciąży. Jestem podłamana. Czy któraś z Was tak miała? I jak to później było? Dałyście radę?


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
Ja :) opcji nie było byśmy się zdecydowali na drugie dziecko, zwłaszcza że starszy syn już poszedł do szkoły i odetchnelam troche. Byłam w totalnym szoku,mąż mówił że damy radę a ja się dusilam. Długo nie potrafiłam się cieszyć z ciąży,miałam mnóstwo obaw,mieszkam w uk tutaj pierwsze usg robią w 14tc i ciągle miałam nadzieję że moze jednak nie jestem. Były bliźnięta. Jeden niestety przestał się rozwijać w 9tc. Najdziwniejsze że do tego 9tc czułam się okropnie,a później przeszlo. Chyba organizm walczył z tym drugim :( Miałam mnóstwo myśli i odczuc,od strachu,niecheci, strachu przed zmianami w zyciu,znów pieluchy,kilka lat z życia wyjetych i żal,że jednak jedno ,a drugiego nie będzie. Po prostu burza odczuc. Nikomu z bliskich nawet nie mowilam ze miały być bliznueta. Nie wiem czemu. Siedzi to we mnie. Później miłość sama przyszla,koło 21 tc pogodzilam się i zaczęłam już czekać na dzuecko. Później już z górki,syn urodził się dokładnie w wyznaczonym terminie. Jest cudowny,radosny, wiercipieta, starszy też brała uwielbia jest super. Trochę źle mi w domu,nie nadaje się na matkę polke i brakuje mi pracy,aktywnosci. Ale jestem szczęśliwa :) radę dajemy bo musimy,mąż jest super Tata,zajmuje się dziećmi,więc nie jest aż tak ciezko
gość Mały ptyś 14.11.17, 22:23 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj