Liczba pytań: 759199

Liczba odpowiedzi: 7106812

Kategoria: Małe dziecko
(14 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [21.10.2017]

Czy wasze dzieci chetnie jedza obiady w szkole czy raczej wybrzydzaja?

jaka jest u Was cena za 1daniowy obiad?
U nas obiady sa dwudaniowe (zupa plus danie glowne) za 4zl . Syn nie lubi zup (oprocz pomidorowej) i zawsze zostawia . Mimo to nie mozna wykupic u nas tylko dania glownego. Tez tak u Was jest ?

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 1)
86%
gość
Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby dziecko musiało chodzić na obiady w szkole. Ja swoje odbieram od razu po szkole ok 12-13 i od razu idziemy do domu na pyszny i zdrowy obiad domowy. Rozumiem ze są takie sytuacje ze matka musi pracować bo nie byłoby nawet na chleb to dobrze ze dzieci zjedzą coś ciepłego skoro siedzą cały dzień w szkole. Ale znam rodziny w których bardziej liczy się kasa niż dzieci. I dzieci z bogatego domu siedzą na świetlicy od 6:30 do 17.00 dla mnie to porażka.


dla ciebie ale nie przesadzajmy ze świetlica to zło i tragedia. czasami lepsza ta swietlica niż samotne siedzenie w domu
gość  gość 21.10.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 2)
33%
Je chetnie.
U nas tez sa tylko zestawy zupa i danie glowne. Mozna za to wybrac porcje. Normalna porcja 3,5zl. Porcja XL 4,3zl. Corka ma wykupiona ta wieksza porcje, bo roznica w cenie nie jest duza a ona najada sie do syta.
gość gość 21.10.17, 17:40 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
gość gość 21.10.17, 17:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
je wszystko ale bardzo duzo smazonego serwuja
gość gość 21.10.17, 17:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
moje nie lubią szkolnych obiadów.
gość gość 21.10.17, 18:01 cytuj link zgłoś

   
(3 - 6)
33%
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.
gość gość 21.10.17, 19:26 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
gość
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.


zgadzam sie z tobą, u nas obiad to koszt: klasy "0" - 7,80 zł a klasy 1-7 - 5,50 zł
gość gość 21.10.17, 19:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby dziecko musiało chodzić na obiady w szkole. Ja swoje odbieram od razu po szkole ok 12-13 i od razu idziemy do domu na pyszny i zdrowy obiad domowy. Rozumiem ze są takie sytuacje ze matka musi pracować bo nie byłoby nawet na chleb to dobrze ze dzieci zjedzą coś ciepłego skoro siedzą cały dzień w szkole. Ale znam rodziny w których bardziej liczy się kasa niż dzieci. I dzieci z bogatego domu siedzą na świetlicy od 6:30 do 17.00 dla mnie to porażka.
gość gość 21.10.17, 19:43 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
gość
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.


Gdyby u nas byly takie ceny to nie zapisalabym dziecka na obiady szkolne .10,50zl dziennie czyli na miesiac jakies 240zl-260zl
gość gość 21.10.17, 19:45 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
gość
Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby dziecko musiało chodzić na obiady w szkole. Ja swoje odbieram od razu po szkole ok 12-13 i od razu idziemy do domu na pyszny i zdrowy obiad domowy. Rozumiem ze są takie sytuacje ze matka musi pracować bo nie byłoby nawet na chleb to dobrze ze dzieci zjedzą coś ciepłego skoro siedzą cały dzień w szkole. Ale znam rodziny w których bardziej liczy się kasa niż dzieci. I dzieci z bogatego domu siedzą na świetlicy od 6:30 do 17.00 dla mnie to porażka.


dla ciebie ale nie przesadzajmy ze świetlica to zło i tragedia. czasami lepsza ta swietlica niż samotne siedzenie w domu [autor="gość"] Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby dziecko musiało chodzić na obiady w szkole. Ja swoje odbieram od razu po szkole ok 12-13 i od razu idziemy do domu na pyszny i zdrowy obiad domowy. Rozumiem ze są takie sytuacje ze matka musi pracować bo nie byłoby nawet na chleb to dobrze ze dzieci zjedzą coś ciepłego skoro siedzą cały dzień w szkole. Ale znam rodziny w których bardziej liczy się kasa niż dzieci. I dzieci z bogatego domu siedzą na świetlicy od 6:30 do 17.00 dla mnie to porażka. [/autor]

dla ciebie ale nie przesadzajmy ze świetlica to zło i tragedia. czasami lepsza ta swietlica niż samotne siedzenie w domu
gość gość 21.10.17, 19:58 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
gość
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.
dla mnie to tez jest odrealnione. Chyba maja jakieś dofinansowania w kiepskich szkołach publicznych.. co niby można zdrowego i smacznego podać dziecku za 4-5zl? I oczywiście jeszcze opłacić z tego dietetyka, kucharki, zastawę kuchenna, media itd..
my płacimy 8zl za dwudaniowy obiad i 2zl za deser. I uważam, ze to mega tanio za ciepły, przygotowany od podstaw posiłek.
gość gość 21.10.17, 20:18 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.
dla mnie to tez jest odrealnione. Chyba maja jakieś dofinansowania w kiepskich szkołach publicznych.. co niby można zdrowego i smacznego podać dziecku za 4-5zl? I oczywiście jeszcze opłacić z tego dietetyka, kucharki, zastawę kuchenna, media itd.. my płacimy 8zl za dwudaniowy obiad i 2zl za deser. I uważam, ze to mega tanio za ciepły, przygotowany od podstaw posiłek.

Juz wyjasniam. Moja corka chodzila do panstwowej w klasach 1-3. Mieli wlasna kuchnie, kucharki, dietetyk itp. Obiady byly pyszne, swieze I kazdy uczen placil grosze. Nauczyciele I ludzie z zewnatrz mieli juz wyzsze stawki. Od 4 klasy chodzi do prywatnej. Szkola najlepsza I najdrozsza w miescie. Obiady do d@py, z cateringu, co drugi dzien pomidorowa albo spaghetti (bo dzieci najlepiej lubia I rodzice sie ciesza ze znika). O cenach nie wspomne.
gość gość 22.10.17, 07:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
jakie ceny za ten catering?
gość gość 22.10.17, 08:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
jedza w szkole. Maja powiedziane,ze w domu najwczesniej obiad zjedza o godz. 18:00 wiec niech sie ciesza,ze cos ciepłego zjedza !
gość gość 22.10.17, 13:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
gość
U nas zupa 1zl , a danie glowne 2,8zl
ja nie wiem gdzie Wy się stolujecie w caritas chyba. U nas danie główne 7zl, zupa 3,5 (miasto powyżej 10 ty ludzi) i nie uważam żeby ta cena była wygórowana.
dla mnie to tez jest odrealnione. Chyba maja jakieś dofinansowania w kiepskich szkołach publicznych.. co niby można zdrowego i smacznego podać dziecku za 4-5zl? I oczywiście jeszcze opłacić z tego dietetyka, kucharki, zastawę kuchenna, media itd.. my płacimy 8zl za dwudaniowy obiad i 2zl za deser. I uważam, ze to mega tanio za ciepły, przygotowany od podstaw posiłek.
Juz wyjasniam. Moja corka chodzila do panstwowej w klasach 1-3. Mieli wlasna kuchnie, kucharki, dietetyk itp. Obiady byly pyszne, swieze I kazdy uczen placil grosze. Nauczyciele I ludzie z zewnatrz mieli juz wyzsze stawki. Od 4 klasy chodzi do prywatnej. Szkola najlepsza I najdrozsza w miescie. Obiady do d@py, z cateringu, co drugi dzien pomidorowa albo spaghetti (bo dzieci najlepiej lubia I rodzice sie ciesza ze znika). O cenach nie wspomne.
Wytłumacz sobie logicznie, co może być w obiedzie 'za grosze' skoro malutka porcja mięsa kosztuje 2zł. Za surowe mięso. Pracuję w cateringu i za sam 'wkład do kotła' zupy to 1zł za porcję, danie główne to 4-5 zł. Sam produkt. Czasem wychodzi więcej oczywiście - kiedy idzie ryba (przecież dziecku nie dasz mintaja czy pangi..), indyk, cielęcina, wołowina. Chociaż co jakiś czas. Do tego brązowy ryż, pełnoziarniste makarony. To musi kosztować. Myślenie nie boli, te niskie ceny nie biorą się znikąd. A potem zdziwienie, że dziecko je zwykły pszenny makaron z sosem zrobionym z koncentratu pomidorowego i mąki, bo więcej za te 3-4zł nie dostaniesz.
Najtaniej da się zrobić obiad szkolny za 8-10zł, taki, żeby były w nim normalne produkty, a nie resztki i towar najniższej jakości, oślizgły naszprycowany chemią kurczak za 12zł/kg.
gość gość 23.10.17, 08:22 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj