Liczba pytań: 759200

Liczba odpowiedzi: 7106831

Kategoria: Dowolny temat
(6 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [21.10.2017]

Czy tylko ja mam takiego pecha do kobiet, czy wy także? Jestem kobietą i co chwila jakiś problem.

Co chwilę mam jakąś spinę z innymi kobietami. A to na parkingu któraś się przyczepi, że jej miejsce zastawiłam, mimo że miałam do niego pierwszeństwo, a ona była dalej i sobie je upatrzyła. A to w sklepie jedna z kasjerek non stop ma problem z obsługiwaniem mnie - albo rzuca mi resztą, zamiast podać jak innym, na dzień dobry i do widzenia nie słyszę odpowiedzi, już pierwszego dnia w tym sklepie, po przeprowadzce, miała problem ze mną, a nie zdążyłam niczym podpaść. Każdego innego, jak obserwuję, traktuje normalnie, jedynie do pijaczków spod sklepu jest taka jak do mnie. Znów niedawno mojej konkurencji w branży nie pasują moje ceny, bo mam wyższe niż ona, i ona uważa, że to niesprawiedliwe. Miesiąc temu się z nią o to żarłam, bo zadzwoniła do mnie, że ona wie, ile powinno się brać za takie usługi, bo też jest w branży i jakim prawem u mnie tak drogo. Odpowiedziałam, że prawem kapitalizmu i wolnego rynku, klient ma wybór i to był koniec rozmowy. Ale zszokowana byłam przez tydzień.
Kiedyś ogłosiłam się na forum miasta ze swoimi usługami, to dwie zaczęły pisać komentarze, że mój profil jest jakiś dziwny i żeby ludzie uważali. Kilka osób było zainteresowanych, ale i tak wkurzyły mnie te komentarze, bo mój profil od ich różni się tym, że nie mam tam miliona zdjęć wszystkiego wokół mnie, a jedynie suche info o mnie.
Mogę tak wymieniać i wymieniać, co chwila coś. Jestem miła, uśmiechnięta, a i tak często mam jakiś zatarg z innymi kobietami. Mam dużo koleżanek, przyjaciółki, więc nie chodzi o mój stosunek do innych kobiet. Może po prostu przyciągam świrów? Jestem w złym miejscu o złym czasie? Nie wiem. Z panami nie mam problemów, jedynie kurier ostatnio mi podpadł i to by było na tyle. Czy wy też macie tskie problemy z innymi kobietami?

Najlepsza odpowiedź
   
(3 - 1)
75%
Sytuacje, które opisujesz przytrafiają się każdemu.Nie rozstrząsaj tego tak drobiazgowo i nie analizuj bo popadniesz w paranoję.
gość  gość 21.10.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
wydaje mi sie,ze po prostu jestes negatywnie nastawiona jesli chodzi o zalatwianie spraw i interesy z innymi kobietami i to wraca do ciebie.Mam to samo.Jak mam cos zalatwic z inna baba, to szybciej buta zjem :D z facetami jest prosciej
gość gość 21.10.17, 15:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
wydaje mi sie,ze po prostu jestes negatywnie nastawiona jesli chodzi o zalatwianie spraw i interesy z innymi kobietami i to wraca do ciebie.Mam to samo.Jak mam cos zalatwic z inna baba, to szybciej buta zjem :D z facetami jest prosciej
Właśnie nie jestem negatywnie nastawiona
Moimi klientkami w 70% są kobiety. Wciąż jest tych normalnych więcej, niż nienormalnych, ale często zdarzają mi się właśnie jakieś dziwne akcje ze strony innych kobiet. Nawet w niektórych sytuacjach byłoby ciężko o moje negatywne nastawienie, bo jedyna interakcja zachodzi bez widzenia się - mailowo, telefonicznie. Na parkingu nie byłam źle nastawiona, zaparkowałam na najbliższym wolnym miejscu i skierowałam się z mamą w stronę sklepu, a tamta nagle podjechała i do mnie z wyrzutem, że ona sobie te miejsce upatrzyła i co ja sobie myślę. Wtf to jedyne co przyszło mi do głowy, ale też nie byłam niemiła w odpowiedzi, bo powiedziałam tylko kto pierwszy ten lepszy i poszłam, ale jeszcze za sobą usłyszlam, że gówniara jestem, bo ona była starsza ode mnie, w wieku mojej mamy zapewne.
Właśnie nie wiem, w czym jest problem, bo ja nie mam nic do obcych kobiet, podchodzę neutralnie, moja mowa ciała też nie okazuje negatywnego nastawienia, bo go zwyczajnie nie ma. Zawsze podchodzę z uśmiechem i to szczerym, bo jestem taki pozytywny człowiek.
gość gość 21.10.17, 15:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja im bardziej pozytywna jestem,tym wiecej takich nawiedzonych kobiet przyciagam. Przyklad. Mam swoj ulubiony sklep miesny, czesto tam wpadam,wiec jak u siebie. JEst tam 2 sprzedawczynie, zawsze sobie pogadamy przy okazji o pogodzie i td. Przyszla jakas nowa.Wiec na luzie, przywitalam sie, ze starymi sobie o czym rozmawiam, a nowa mnie obsluguje.Wiec mowie,ze poproszę kure, pozniej poledwice na chleb i cos jeszce bralam..a ta "pani serca nie ma,,ze tyle miesa je. Przeciez te zwierzeta sa zabijane..." ja oczy jak 5 zl i pytam dlaczego pracuje u rzeznika skoro jej to przeszkadza? przeciez wiadomo,ze tu przychodzi sie po mieso,a nie slonecznik. Inna sytuacja, moja sasiadka.Zawsze narzeka ze jej synowa zle odzywia dziecko,bo z rana mu daje na sniadanie ciastka moczone w jogurcie. Pewnego razu po obiedzie,nakarmilam dzieci i wyszlam z nimi na podworko z lodami. Ona do mnie z pretensja,ze po co daje dzieciom lody, przeciez to niezdrowo, powinny jesc normalnie, bo jej synowa lodami dzieci nie karmi... a ten jogurt z ciastkami na sniadanie? dziecko ma niedowage. Innym razem znow sytuacja z nią. Zawsze przynosila nam maliny z ogrodu. Siedze wiec i daje swojemu roczniakowi malinę,a ona do mnie bym nie dawala mu,bo dostanie wysypki,biegunki i td.. znamy sie od dziecka i ona zawsze byla bardzo eko i wspierala jedzenie jagod. Ale synowa ma inne zdanie,wiec ona tez.. Aktualnie mieszkam za granica.Na poczatku msc urodziny miala moja kolezanka. Moja mama spotkala ja w miescie i ta do mamy,ze godzina 12,a ja jej jeszcze zyczen nie zlozylam. Oczywiscie,mialam to zrobic, ale pozniej. Pisze jej zyczenia...nawet nie podziekowala :D bab nie zrozumiesz i tyle.
gość gość 21.10.17, 15:32 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
albo jeszcze jedna sytuacja.Mijalismy kiedys agencje mieszkan i zoaczylam zdjecie domku,z duzym ogrodem,za miastem. Bardzo mi sie spobal i mowie do meza "patrz, jaki sliczny domek..." obgadalismy miedzy soba i maz mowi, zebysmy wstapili zapytac o ten domek. W tym czasie jakas para tez mijala tą agencje i laska uslyszala,ze sie nad czyms zachwycam i tez zaczela ten domek ogladac. Maz mowi, chodzmy zapytac ,a slysze ona "czekaj, ta ruda i ten buc juz polecieli pytac. Powoli ku..wa......." :D
gość gość 21.10.17, 15:42 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
Sytuacje, które opisujesz przytrafiają się każdemu.Nie rozstrząsaj tego tak drobiazgowo i nie analizuj bo popadniesz w paranoję. Sytuacje, które opisujesz przytrafiają się każdemu.Nie rozstrząsaj tego tak drobiazgowo i nie analizuj bo popadniesz w paranoję.
gość gość 21.10.17, 15:53 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
Sytuacje, które opisujesz przytrafiają się każdemu.Nie rozstrząsaj tego tak drobiazgowo i nie analizuj bo popadniesz w paranoję.
Już popadła...
gość gość 21.10.17, 17:16 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj