Liczba pytań: 759200

Liczba odpowiedzi: 7106830

Kategoria: Dowolny temat
(24 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [17.10.2017]

Co was irytuje w waszych mężach? Temat na luzie

Czy są takie sprawy, które doprowadzają was do szału? Czy wasi mężowie wiedzą, że te rzeczy was irytują? Czy starają się coś zmienić, a może mają to gdzieś?
Zacznę od siebie. Mój najbardziej wkurza mnie swoim ciapowatym charakterem w stosunku do kolegów, a graniem wielkiego "macho" do mnie, w domu. Wiem, że przy nich nie jest alfa, a przy mnie udaje nie wiadomo kogo i jak ważnego. Dodatkowo jest człowiekiem myślącym niejednokrotnie zupełnie niepoważnie, nieodpowiedzialnie, głupio po prostu. Czasem się zastanawiam, dlaczego machnęłam ręką na te wady... :)

Najlepsza odpowiedź
   
(4 - 0)
100%
Jakbym ja tak zrobiła z jego rzeczami, to i moje by latały. Mój się odgryza tym samym, nieważne, że nie ma racji. [/autor] mój mąż reaguje fochem. Wielce obrażony bo się czepiam. Ale zaczyna się od tego że mówię mu,że coś zostawił ,coś miał zrobić i zaczyna z nerwami,bo czegoś chce od n8ego. A na mnie działa to jak zapalniczka. Nie wyzywamy sie,nie tłuczemy,nawet jak się kłócimy to bez wrzaskow,Ale jest przekichane.
Ostatnio czytałam żart,że złego taty boją się dzieci. A złej mamy boi się nawet zły tata
gość  gość 17.10.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
trzeba bylo mnie zapytac w zeszlym tyg, jak bylam na niego nagrzana.Teraz to nie wiem :d
Z pracy przynosi swoje zwloki i czesto nie slyszy co sie do niego mowi. Od kiedy dostal awans wie wszystko najlepiej, tylko jak go pytam o zdanie,to juz nie moge uzyskac odpowiedzi. stal sie przy tym tez arogancki. Zapomnial gdzie zle i gdzie kubki sie odstawia. Nie mysli o przyszlosci,zyje z dnia na dzien. Balagani, nigdy nie wyrzuci pustego opakowania do kosza. jest bardzo rozrzutny, w ogole nie panuje nad budzetem. Pewnie ze wie o tym, raz na jakis czas mu to wypyskuje, na chwile sie poprawia, a pozniej wraca do normalnosci
gość gość 17.10.17, 21:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
nie wiem czy to do konca jego wada, ale moj maz sprawia, ze zle sie dogaduje z innymi ludzmi. niejednokrotnie on tak zakreci sytuacja jakas, ze denerwuje sie na niego, a przy okazji dostaje sie w jakis sposob tym osobom, z ktorymi on przebywa. tzn nie krzycze na nich ani nic, ale jestem niemila, bo zla na niego. albo mam wrazenie, ze lubi ze mnie robic wariatke zaborcza przed innymi ludzmi, no np wyskoczy gdzies, mowi, ze na 10 minut, a nie ma go 2h. w koncu dzwonie, pytam co jest i on zaczyna tskim umeczonym glosem, ze czy ma mi teraz tlumaczyc. a potem ludzie mysla, ze ja jestem czub, ktory go nigdzie nie chce puszczac, nie wiedza, ze to on zawsze powie, ze idzie po cos do sklepu np., a nie ma go godzinami. przy zadnym innym mezczyznie tsk nie mialam, nigdy nie nalezalam do osob zaborczych ani jakos szczegolnie zazdrosnych
gość gość 17.10.17, 21:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
trzeba bylo mnie zapytac w zeszlym tyg, jak bylam na niego nagrzana.Teraz to nie wiem :d Z pracy przynosi swoje zwloki i czesto nie slyszy co sie do niego mowi. Od kiedy dostal awans wie wszystko najlepiej, tylko jak go pytam o zdanie,to juz nie moge uzyskac odpowiedzi. stal sie przy tym tez arogancki. Zapomnial gdzie zle i gdzie kubki sie odstawia. Nie mysli o przyszlosci,zyje z dnia na dzien. Balagani, nigdy nie wyrzuci pustego opakowania do kosza. jest bardzo rozrzutny, w ogole nie panuje nad budzetem. Pewnie ze wie o tym, raz na jakis czas mu to wypyskuje, na chwile sie poprawia, a pozniej wraca do normalnosci
O matulu, z tymi papierkami to ja też się mam! Tylko chodzę i zbieram, bo jak biorę na przetrzymanie, to nic nie dociera. Jemu nie przeszkadzają puste opakowania w 20 miejscach w domu.
gość gość 17.10.17, 21:30 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
A potem całe życie jesteście nieszczęśliwe!
Dossy Dossy   17.10.17, 21:40 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
O matulu, z tymi papierkami to ja też się mam! Tylko chodzę i zbieram, bo jak biorę na przetrzymanie, to nic nie dociera. Jemu nie przeszkadzają puste opakowania w 20 miejscach w domu. [/autor] jw u mnie raz na jakis czas miarka sie przebiera i robie awanture, a wtedy juz jego rzeczy lataja po domu i on sie zwija w sprzataniu. A jeszcze chodze za nim i mu tykam gdzie co lezy. ostatnio narzekal, ze znow makaron byl na obiad,nawet nie wiem kiedy byl przed tym,a syn lubi. Od tamtej pory nie gotuje. Albo jak juz gotuje to dopiero biore sie za to jak on wraca z pracy,zajmuje sie dzieckiem,a ja robie obiad.Tak mnie wkurzyl,ze mam gdzies zeby sie rozrywac,dogadzac jak takie mam dziekuje. Teraz dziecko sie bawi lub spi, ja mam wolne i czytam, pije kawke...on jak wraca z pracy to wszystko zrobione i nosem jeszcze kreci. Ostatnio mielismy awanture i troch zmienilam hierarchie wartosci
gość gość 17.10.17, 21:40 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Dossy
A potem całe życie jesteście nieszczęśliwe!
ja tam jestem szczesliwa,chyba nie ma idealnie zgodnych zwiazkow. Ale czasem trzeba wyrzucic co na wątrobie lezy
gość gość 17.10.17, 21:41 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ciamkanie
gość gość 17.10.17, 21:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
O matulu, z tymi papierkami to ja też się mam! Tylko chodzę i zbieram, bo jak biorę na przetrzymanie, to nic nie dociera. Jemu nie przeszkadzają puste opakowania w 20 miejscach w domu.
jw u mnie raz na jakis czas miarka sie przebiera i robie awanture, a wtedy juz jego rzeczy lataja po domu i on sie zwija w sprzataniu. A jeszcze chodze za nim i mu tykam gdzie co lezy. ostatnio narzekal, ze znow makaron byl na obiad,nawet nie wiem kiedy byl przed tym,a syn lubi. Od tamtej pory nie gotuje. Albo jak juz gotuje to dopiero biore sie za to jak on wraca z pracy,zajmuje sie dzieckiem,a ja robie obiad.Tak mnie wkurzyl,ze mam gdzies zeby sie rozrywac,dogadzac jak takie mam dziekuje. Teraz dziecko sie bawi lub spi, ja mam wolne i czytam, pije kawke...on jak wraca z pracy to wszystko zrobione i nosem jeszcze kreci. Ostatnio mielismy awanture i troch zmienilam hierarchie wartosci [/autor] Jakbym ja tak zrobiła z jego rzeczami, to i moje by latały. Mój się odgryza tym samym, nieważne, że nie ma racji.
gość gość 17.10.17, 21:46 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Jakbym ja tak zrobiła z jego rzeczami, to i moje by latały. Mój się odgryza tym samym, nieważne, że nie ma racji. [/autor] mój mąż reaguje fochem. Wielce obrażony bo się czepiam. Ale zaczyna się od tego że mówię mu,że coś zostawił ,coś miał zrobić i zaczyna z nerwami,bo czegoś chce od n8ego. A na mnie działa to jak zapalniczka. Nie wyzywamy sie,nie tłuczemy,nawet jak się kłócimy to bez wrzaskow,Ale jest przekichane.
Ostatnio czytałam żart,że złego taty boją się dzieci. A złej mamy boi się nawet zły tata Jakbym ja tak zrobiła z jego rzeczami, to i moje by latały. Mój się odgryza tym samym, nieważne, że nie ma racji. [/autor] mój mąż reaguje fochem. Wielce obrażony bo się czepiam. Ale zaczyna się od tego że mówię mu,że coś zostawił ,coś miał zrobić i zaczyna z nerwami,bo czegoś chce od n8ego. A na mnie działa to jak zapalniczka. Nie wyzywamy sie,nie tłuczemy,nawet jak się kłócimy to bez wrzaskow,Ale jest przekichane.
Ostatnio czytałam żart,że złego taty boją się dzieci. A złej mamy boi się nawet zły tata
gość gość 17.10.17, 21:52 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Jest mega uparty! A szczególnie nie lubię tego połączonego z jego fochem :D Bo ja to 5 minut i zapominam o co się gniewałam, a on nieee, on taki uparty, ze cały dzień może chodzić nadąsany :D Jego słomiany zapał mnie wkurza, bierze się za coś, nie jest w stanie tego dokończyć, albo w ogóle się nie bierze za coś, co obiecał zrobić :P Pozostawianie klapek i ciuchów na środku pokoju jak idzie spać, a potem jak ja idę do toalety, to nie widzę tego i nie raz mało się o to nie zabijam, ale ostatnio się poprawił :D Albo wrzuci wszystkie swoje dżinsy do prania, nie powie nic o ten temat i potem ma problem, ze nie ma spodni, bo nie wyprane :D
gość gość 17.10.17, 22:05 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Tymczasowa
Jest mega uparty! A szczególnie nie lubię tego połączonego z jego fochem :D Bo ja to 5 minut i zapominam o co się gniewałam, a on nieee, on taki uparty, ze cały dzień może chodzić nadąsany :D Jego słomiany zapał mnie wkurza, bierze się za coś, nie jest w stanie tego dokończyć, albo w ogóle się nie bierze za coś, co obiecał zrobić :P Pozostawianie klapek i ciuchów na środku pokoju jak idzie spać, a potem jak ja idę do toalety, to nie widzę tego i nie raz mało się o to nie zabijam, ale ostatnio się poprawił :D Albo wrzuci wszystkie swoje dżinsy do prania, nie powie nic o ten temat i potem ma problem, ze nie ma spodni, bo nie wyprane :D
my mamy w sypialni przy łóżku duży fotel i zwykle tam kładziemy szlafrok czy ciuchy .przynajmniej ja. Mój mąż się rozbiera i rzuca spodnie na podłogę koło fotela. Wraca z pracy i plecak rzuca w drzwiach między przedpokojem i salonem. Ogólnie je pisalam z tymi zwłokami,bo wraca z pracy i rozkłada się po drodze: buty...kurtka...portfel...klucze. ..plecak...w końcu pada i on
gość gość 17.10.17, 22:14 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
Tymczasowa
Jest mega uparty! A szczególnie nie lubię tego połączonego z jego fochem :D Bo ja to 5 minut i zapominam o co się gniewałam, a on nieee, on taki uparty, ze cały dzień może chodzić nadąsany :D Jego słomiany zapał mnie wkurza, bierze się za coś, nie jest w stanie tego dokończyć, albo w ogóle się nie bierze za coś, co obiecał zrobić :P Pozostawianie klapek i ciuchów na środku pokoju jak idzie spać, a potem jak ja idę do toalety, to nie widzę tego i nie raz mało się o to nie zabijam, ale ostatnio się poprawił :D Albo wrzuci wszystkie swoje dżinsy do prania, nie powie nic o ten temat i potem ma problem, ze nie ma spodni, bo nie wyprane :D
my mamy w sypialni przy łóżku duży fotel i zwykle tam kładziemy szlafrok czy ciuchy .przynajmniej ja. Mój mąż się rozbiera i rzuca spodnie na podłogę koło fotela. Wraca z pracy i plecak rzuca w drzwiach między przedpokojem i salonem. Ogólnie je pisalam z tymi zwłokami,bo wraca z pracy i rozkłada się po drodze: buty...kurtka...portfel...klucze. ..plecak...w końcu pada i on
No my akurat fotela w sypialni nie mamy, ale te jego klapki centralnie na środku mojej drogi do drzwi mnie doprowadzały do takiej złości, że go specjalnie budziłam i kazałam jemu te klapki ustawić jak mają być hahah :D
gość gość 17.10.17, 22:19 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Tymczasowa
gość
Tymczasowa
Jest mega uparty! A szczególnie nie lubię tego połączonego z jego fochem :D Bo ja to 5 minut i zapominam o co się gniewałam, a on nieee, on taki uparty, ze cały dzień może chodzić nadąsany :D Jego słomiany zapał mnie wkurza, bierze się za coś, nie jest w stanie tego dokończyć, albo w ogóle się nie bierze za coś, co obiecał zrobić :P Pozostawianie klapek i ciuchów na środku pokoju jak idzie spać, a potem jak ja idę do toalety, to nie widzę tego i nie raz mało się o to nie zabijam, ale ostatnio się poprawił :D Albo wrzuci wszystkie swoje dżinsy do prania, nie powie nic o ten temat i potem ma problem, ze nie ma spodni, bo nie wyprane :D
my mamy w sypialni przy łóżku duży fotel i zwykle tam kładziemy szlafrok czy ciuchy .przynajmniej ja. Mój mąż się rozbiera i rzuca spodnie na podłogę koło fotela. Wraca z pracy i plecak rzuca w drzwiach między przedpokojem i salonem. Ogólnie je pisalam z tymi zwłokami,bo wraca z pracy i rozkłada się po drodze: buty...kurtka...portfel...klucze. ..plecak...w końcu pada i on
No my akurat fotela w sypialni nie mamy, ale te jego klapki centralnie na środku mojej drogi do drzwi mnie doprowadzały do takiej złości, że go specjalnie budziłam i kazałam jemu te klapki ustawić jak mają być hahah :D
mój tata zawsze się wyzuwa pod lampą :D nie wiem co z tymi facetami.
gość gość 17.10.17, 22:21 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Na szczęście nie wkurza mnie często, ale jego strzelanie fochów to mistrzostwo. No gorzej jak baba czasami :D Albo jak wstaje do pracy wcześniej ode mnie, mi udaje się jeszcze spać i przy okazji mnie obudzi specjalnie, bo "a tak mu się nudziło przed wyjściem do pracy" :D
Larisa Larisa   17.10.17, 22:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Larisa
Na szczęście nie wkurza mnie często, ale jego strzelanie fochów to mistrzostwo. No gorzej jak baba czasami :D Albo jak wstaje do pracy wcześniej ode mnie, mi udaje się jeszcze spać i przy okazji mnie obudzi specjalnie, bo "a tak mu się nudziło przed wyjściem do pracy" :D
No te męskie fochy są okropne, a to niby domena kobiet :D
gość gość 17.10.17, 22:30 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Tymczasowa
Larisa
Na szczęście nie wkurza mnie często, ale jego strzelanie fochów to mistrzostwo. No gorzej jak baba czasami :D Albo jak wstaje do pracy wcześniej ode mnie, mi udaje się jeszcze spać i przy okazji mnie obudzi specjalnie, bo "a tak mu się nudziło przed wyjściem do pracy" :D
No te męskie fochy są okropne, a to niby domena kobiet :D


Kobiet, jasne :D Ja nawet porządnie focha strzelić nie umiem, a ten jak strzeli to wielka tragedia :D
Larisa Larisa   17.10.17, 22:38 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Larisa
Tymczasowa
Larisa
Na szczęście nie wkurza mnie często, ale jego strzelanie fochów to mistrzostwo. No gorzej jak baba czasami :D Albo jak wstaje do pracy wcześniej ode mnie, mi udaje się jeszcze spać i przy okazji mnie obudzi specjalnie, bo "a tak mu się nudziło przed wyjściem do pracy" :D
No te męskie fochy są okropne, a to niby domena kobiet :D
Kobiet, jasne :D Ja nawet porządnie focha strzelić nie umiem, a ten jak strzeli to wielka tragedia :D
Mój to samo, ja nie lubię się długo gniewać, nie widzę w tym sensu. Pokłócili się, przegadali temat i spokój, a on chodzi i pielęgnuje nienawiść, jak ja to nazywam :)
gość gość 17.10.17, 23:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Larisa
Tymczasowa
Larisa
Na szczęście nie wkurza mnie często, ale jego strzelanie fochów to mistrzostwo. No gorzej jak baba czasami :D Albo jak wstaje do pracy wcześniej ode mnie, mi udaje się jeszcze spać i przy okazji mnie obudzi specjalnie, bo "a tak mu się nudziło przed wyjściem do pracy" :D
No te męskie fochy są okropne, a to niby domena kobiet :D
Kobiet, jasne :D Ja nawet porządnie focha strzelić nie umiem, a ten jak strzeli to wielka tragedia :D
Mój to samo, ja nie lubię się długo gniewać, nie widzę w tym sensu. Pokłócili się, przegadali temat i spokój, a on chodzi i pielęgnuje nienawiść, jak ja to nazywam :)



Klasyka :D Choć u mojego to jest bardziej takie "udaje że nie słyszę co mówisz i sam też nie będe się odzywał". No po prostu udusić to za mało :)
Larisa Larisa   17.10.17, 23:18 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Zbyt oszczędny , np nie kupił tranu bo zadrogi. Nie ma żarówki bo szkoda prądu
gość gość 17.10.17, 23:38 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Zbyt oszczędny , np nie kupił tranu bo zadrogi. Nie ma żarówki bo szkoda prądu


mój podobnie ale ma wymówkę: "bo trzeba jechać kupić"

jak jedzie kupić, nawet z listą robi zakupy to zapomni połowy a nakupuje pierdół
gość gość 19.10.17, 14:25 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj