Liczba pytań: 759200

Liczba odpowiedzi: 7106830

Kategoria: Dowolny temat
(31 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [17.10.2017]

Wrocilam po prawie 12 letniej przerwie do pracy, minelo pare miesiecy a ja mam dosc :(

Z pracy zrezygnowalam po urodzeniu pierwszego dziecka, mielismy dobra sytuacje finansowa, potem urodzilam jeszcze 2 dzieci i tak mi zlecialo prawie 12 lat. dzieci chodza juz do szkoly, przedszkola, wiec postanowilam sobie czegos poszukac na pol etatu, zeby sie wyrwac z domu, rozruszac itd. I jest tragicznie. Nie wiem czy sie tak zasiedzialam, praca fajna, w zawodzie, pon-czwartek od 8-12:30. Brzmi jak marzenie a ja nie daje rady psychicznie, gdyby nie fakt ze to byl moj pomysl isc do pracy, maz odradzal, to bym tym walnela w cholere. Po pierwsze wczesne wstawanie. Nienawidze, rano zle sie czuje, nie wazne czy pojde spac o 21, czy nawet 19 i tak sie budze niewyspana, w zlym humorze, zmeczona. Po drugie monotonia, zapomnialam juz chyba jak to jest, ale to siedzenie w biurze tyle godzin na tylu mnie dobija, bedac w domu zawsze moglam wyjsc na ogrod, z dziecmi gdzies na spacer, czy na kawe, a tu trzeba siedziec i klepac do komputera, czasami wydaje mi sie ze oszaleje. Po trzecie organizacja zycia rodzinnego i domu. Maz bardzo pomaga, czesto gotuje, robi zakupy, ale pracuje wiecej, wiec wiadomo, wiekszosc obowiazkow jest na mnie. Po pracy musze odebrac synka z przedszkola, zakupy, ogarnac dom i zrobic moja czesc i dnia mi nie starcza. A gdzie tu jeszcze posiedziec z rodzina czy sie zrelaksowac? Od kiedy wrocilam do pracy czuje ze wegetuje, trudno mi jednak walnac tym z dnia na dzien, bo pracodawca fajny, duzo mi poszli na reke w kwestii godzin itd. Sama nie wiem co robic, jak wy sobie radzicie z praca i zyciem rodzinnym?

Najlepsza odpowiedź
   
(27 - 8)
77%
Serio...meczysz się praca od 8 do 12 i to 4 dni w tyg? :D wracasz o 13 do domu i już na nic nie masz czasu zwłaszcza że dzieci w szkole lub przedszkolu? Gdzie część o smokach w tej opowiastce?
gość  gość 17.10.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(9 - 2)
82%
przesadzasz
gość gość 17.10.17, 20:24 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
Ja bardzo lubie prace i tam odpoczywam od monotonii obowiazkow domowych. Relaks tez lepiej mi smakuje poza domem. Taki typ. Na Twoim miejscu bym nie poszla do pracy, skoro akurat Ty wolisz dom.
gość gość 17.10.17, 20:28 cytuj link zgłoś

   
(5 - 4)
56%
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
gość gość 17.10.17, 20:28 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)



Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
gość gość 17.10.17, 20:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Bo się odzwyczailas. Teraz jeszcze rano jest ciemno. Może masz możliwość pracować zdalnie lub pracować od 9?
gość gość 17.10.17, 20:39 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
Bo się odzwyczailas. Teraz jeszcze rano jest ciemno. Może masz możliwość pracować zdalnie lub pracować od 9?


W pracy generalnie jest mozliwosc pracy zdalnej, ale to przywilej osob ktore pracuja na caly etat, mamy np. jedna samotna matke, jak jej sie rozchoruje dziecko, zeby nie musiala brac opieki. Jezeli chodzi o przesuniecie godzin to wlasnie niestety nie, pracuje w ksiegowosci i pewne operacje musze wykonac do pewnej godziny, np. wlasnie do 9 i tego sie nie da przeskoczyc.
gość gość 17.10.17, 20:42 cytuj link zgłoś

   
(5 - 6)
45%
Straszne. Nie wiem, jak można tak tyrać! Przepracowujesz się! Ja bym tak nie mogła. Mąż Cię nie szanuje, że w ogóle się na to zgodził
gość gość 17.10.17, 20:42 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
Straszne. Nie wiem, jak można tak tyrać! Przepracowujesz się! Ja bym tak nie mogła. Mąż Cię nie szanuje, że w ogóle się na to zgodził


Daruj sobie ironie, bo wiem, ze inne kobiety maja gorzej, pracuja calymi dniami itd. Ale zwaz ze ja przez wiele lat nie bylam aktywna zawodowo, nie mam ciaglosci, wiec sie bardzo odzwyczailam. Nie lubie tez porownywac sie do tych co maja gorzej, bo to nie moja wina, ze im ulozylo sie tak a mi inaczej, wcale mnie to nie motywuje, ani nie pociesza.
gość gość 17.10.17, 20:44 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
Nie wierzę że ktoś po 12 latach przerwy przyjął kogoś do księgowości tym bardziej że wszystko się zmienia programy trzeba się ciągle doszkalać coś kręcisz patolko
gość gość 17.10.17, 20:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
Bo się odzwyczailas. Teraz jeszcze rano jest ciemno. Może masz możliwość pracować zdalnie lub pracować od 9?
W pracy generalnie jest mozliwosc pracy zdalnej, ale to przywilej osob ktore pracuja na caly etat, mamy np. jedna samotna matke, jak jej sie rozchoruje dziecko, zeby nie musiala brac opieki. Jezeli chodzi o przesuniecie godzin to wlasnie niestety nie, pracuje w ksiegowosci i pewne operacje musze wykonac do pewnej godziny, np. wlasnie do 9 i tego sie nie da przeskoczyc.
to może jakaś praca w domu? Np sprzedaż, szkolenia, to praca raz na jakis czas.
gość gość 17.10.17, 20:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Albo Ci to minie, gdy się przyzwyczaisz, albo zrezygnujesz. No innych opcji nie ma. Ewentualnie będziesz pracować i się wykańczać, bo ewidentnie wolisz bycie gospodynią domową.
gość gość 17.10.17, 20:52 cytuj link zgłoś

   
(27 - 8)
77%
Serio...meczysz się praca od 8 do 12 i to 4 dni w tyg? :D wracasz o 13 do domu i już na nic nie masz czasu zwłaszcza że dzieci w szkole lub przedszkolu? Gdzie część o smokach w tej opowiastce? Serio...meczysz się praca od 8 do 12 i to 4 dni w tyg? :D wracasz o 13 do domu i już na nic nie masz czasu zwłaszcza że dzieci w szkole lub przedszkolu? Gdzie część o smokach w tej opowiastce?
gość gość 17.10.17, 20:53 cytuj link zgłoś

   
(5 - 4)
56%
gość
Nie wierzę że ktoś po 12 latach przerwy przyjął kogoś do księgowości tym bardziej że wszystko się zmienia programy trzeba się ciągle doszkalać coś kręcisz patolko
Może dzięki znajomościom, albo mała miejscowość i było akurat zapotrzebowanie? Nie ma też powiedziane, że nie poszła się gdzieś doszkolić zanim poszła do pracy... Dlaczego od razu musisz kogoś obrażać? Zastanów się trochę na przyszłość.
Co do autorki, to myślę, że musisz jakoś się lepiej zorganizować. Godzin masz mało, więc czasu na pozostałe rzeczy jest dużo. Wiadomo, że przy takich warunkach jest mniej czasu dla siebie, bo dzieci są np ważniejsze. Ale np z sprzątaniem, wystarczy generalnie posprzątać raz w tygodniu, trochę dzieci niech pomogą, bo rozumiem, że najstarsze ma 12 lat. Niech znają swoje obowiązki, że np mają po sobie posprzątać. Łazienkę można ogarnąć w międzyczasie jak np najmłodsze dziecko się kąpie, w kuchnie w trakcie gotowania :)
gość gość 17.10.17, 20:58 cytuj link zgłoś

   
(3 - 11)
21%
Tymczasowa wypier(dalaj.... Patolico
gość gość 17.10.17, 21:03 cytuj link zgłoś

   
(9 - 1)
90%
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?
gość gość 17.10.17, 21:04 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?
nie jestem autorką, ale też mam problem ze wstaniem, natomiast mąż to ranny ptaszek i u nas to on rano wszystko ogarnia. Zdarzały się sytuacje wyjątkowe i musiałam wstać, ale to jest bardzo rzadko.
gość gość 17.10.17, 21:11 cytuj link zgłoś

   
(0 - 4)
0%
gość
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?


No nie, bo to mąż robi.
gość gość 17.10.17, 21:16 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?
No nie, bo to mąż robi.
aha,nawet jak byl chory,mial urlop lub z innego powodu nie mogl?
gość gość 17.10.17, 21:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?
No nie, bo to mąż robi.
aha,nawet jak byl chory,mial urlop lub z innego powodu nie mogl?


rzadko kiedy choruje, więc nie. Zresztą ma bardzo odpowiedzialną pracę i nie może się zwalniać z powodu byle przeziębienia.
gość gość 17.10.17, 21:31 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
gość
gość
gość
gość
gość
A dzieci do szkoły czy przedszkola prowadzisz na popołudnie,że wstawanie cie meczy? ;)
Maz zawozi dzieci rano, ja zawsze odbieram popoludniami.
i przez 12 lat nie wstałaś o 8 by dzieci zebrać lub zaprowadzić do przedszkola?
No nie, bo to mąż robi.
aha,nawet jak byl chory,mial urlop lub z innego powodu nie mogl?
Ale co ją próbujesz złapać na kłamstwie? Jak musiała od czasu do czasu, to wstawala. To inna sytuacja, niż codziennie chodzenie do pracy. Autorka widocznie jest domatorką, dodatkowo 12 lat nie miała obowiązku być w jednym miejscu tyle i tyle, więc ciężko się teraz przestawić na tryb praca. Ja ją rozumiem, chociaż nigdy tak nie miałam. Jestem w stanie sobie to wyobrazić, że ciężko zmienić nawyki.
gość gość 17.10.17, 21:32 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj