Liczba pytań: 759199

Liczba odpowiedzi: 7106812

Kategoria: Czas wolny
(1 odpowiedź)
gość
Pytanie zadaje: gość [16.10.2017]

W pracy mam bardzo luźna atmosferę, pewnego razu podszedłem do Krystyny - 27 letniej Szatynki, od 3 lat mężatki. Ukucnąłem tak, by moja twarz wąchała jej tyłek, złapałem za jej kieszenie spodni i

jednym ruchem ściągnąłem jej spodnie, matki jeszcze broniły się przed moją interwencją, bialutkie majteczki, sztywne w miejscy, które przytula waginę.
Je tez musiałem pociągnąć w dół, i wtedy ujrzałem jej tyłeczek, lekko zaczerwieniony, twardy, wypinający się w stronę mego wzroku, wtedy powiedziała: Przeleć mnie na oczach wszystkich.
Wstałem, byłem szybki, lecz nie tak jak mój penis, który stanął szybciej ode mnie.
Żołądź dotknął jej prawego pośladka, i przejechał w poziomie jej całą du*cie, na koniec wrócił do połowy wędrówki i wbił się w koleżankę - Słyszałem cichutkie jęknięcie i i poczułem ścisk na mych pośladka - To ona je chwyciła z całej siły, ściskając coraz mocniej, w miarę tego, jak głęboko parłem na przód.
Gdy poczułem ze dochodzę, ona się odwróciła, klękła przede mną celując swoim miejscem, które było do tej pory przeznaczone dla jej męża, w punkt mojej ejakulacji.
Pokryłem ją swoim nasieniem, jej ciało oraz bieliznę, którą szybko założyła na siebie i wróciła jakby nic do swoim obowiązków


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
Niezłe."byłem szybki, lecz nie tak jak mój penis, który stanął szybciej ode mnie", ten fragment całkiem zabawny.
gość gość 17.10.17, 08:40 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj