Liczba pytań: 757899

Liczba odpowiedzi: 7098171

Kategoria: Niemowlaki
(8 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [20.09.2017]

Ale wstyd.... wyrzucili nas z restauracji

mój mąż w ramach oszczędności zabrał ze sobą 2 piwa w puszce, zamówił jedno małe, a potem chciał sobie dolewać pod stołem z puszek. Kelner to zobaczył i zaczął robić awanture, wszyscy sie patrzyli myślałam że spale sie ze wstydu...

Najlepsza odpowiedź
   
(4 - 1)
80%
gość
My tak z mężem robimy ale w pubach i na koncertach. Mąż czasem jak bardzo pilnują chodzi napic się piwa do toalety

I przynosi Ci łyka w buzi na widownię ?
gość  gość 20.09.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 1)
67%
hahaha, dobre dobre :D
gość gość 20.09.17, 10:56 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
polaczki....
gość gość 20.09.17, 10:56 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Jak mnie nie stać to nie idę w ogóle i też jest dobrze.
gość gość 20.09.17, 10:58 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Przecież Ty też wzięłaś z domu do torebki pierogi i zamówiliście tylko jedną porcję, żeby za chwilę moc dosypać na talerz. Opowiedz całą tą historię a nie zwalaj wszystkiego na męża
gość gość 20.09.17, 11:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
My tak z mężem robimy ale w pubach i na koncertach. Mąż czasem jak bardzo pilnują chodzi napic się piwa do toalety
gość gość 20.09.17, 11:09 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
gość
My tak z mężem robimy ale w pubach i na koncertach. Mąż czasem jak bardzo pilnują chodzi napic się piwa do toalety

I przynosi Ci łyka w buzi na widownię ? [autor="gość"] My tak z mężem robimy ale w pubach i na koncertach. Mąż czasem jak bardzo pilnują chodzi napic się piwa do toalety [/autor]
I przynosi Ci łyka w buzi na widownię ?
gość gość 20.09.17, 11:11 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
My tak z mężem robimy ale w pubach i na koncertach. Mąż czasem jak bardzo pilnują chodzi napic się piwa do toalety


żenada
gość gość 20.09.17, 11:16 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
haha, moja znajoma ze szkoly robila lepiej. W sobote ubierala sie elegancko i szla na wesele...niewazne czy znala kogos tam czy nie, wbijala jak juz sie rozkrecalo i najadla sie,napila, zatanczyla poczym szla do domu. Na duzych imprezach nikt jej nie znal,bo wiadomo dwie rodziny i wszyscy sie nie znali. Porazka.
gość gość 20.09.17, 11:32 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj