Liczba pytań: 756094

Liczba odpowiedzi: 7086120

Kategoria: Dowolny temat
(22 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.09.2017]

Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę?

W moim domu rodzinnym było tak: mama miała swoją kase, a tta swoją.Ona
kupowała jedzenie i wszystko "dla domu", on opłacał wszystkie
rachunki+samochód.
U mnie jest tak chyba tradycyjnie, bo maż mi oddaje całą wypłatę.Teraz sobie
troche dorabia na boku więc ma na swoje "drobne wydatki", bo tych pieniedzy
nie daje.Gdy nie dorabiał, to dostawał ode mnie "kieszkonowe".
Uważam, ze i tak jest w lepszej sytuacji ode mnie, bo ja musze sie martwić o
wszystko, czy wszystko kupione, opłacone, a on tylko kase da i ma to gdzieś.
A jak jest u Was?

Najlepsza odpowiedź
   
(12 - 3)
80%
Czyli masz takie duze dziecko.
gość  gość 11.09.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 4)
56%
U nas jest niemalnie. Każdy ma swoją wypłatę,jesteśmy odpowiedzialni,wiemy co trzeba opłacić i ile kosztuje życie i ile możemy wydać na swoje zachciewajki. W sumie bym uważała ze mój mąż to ciotka gdybym miała mu kieszonkowe dawać :D
gość gość 11.09.17, 20:29 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
To u nas nie jest tradycyjnie. Mąż robi zakupy, ja płacę za rachunki i kupuje wszystko dla dziecka, co miesiąc przelewa mi część swojej wypłaty, tak żeby jemu i mnie zostało na swoje wydatki.
gość gość 11.09.17, 20:38 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
Mamy wspolne konto z ktorego kazdy bierze ile potrzebuje. Obie wyplaty splywaja na nie.
gość gość 11.09.17, 20:41 cytuj link zgłoś

   
(12 - 3)
80%
Czyli masz takie duze dziecko. Czyli masz takie duze dziecko.
gość gość 11.09.17, 20:42 cytuj link zgłoś

   
(2 - 3)
40%
gość
Mamy wspolne konto z ktorego kazdy bierze ile potrzebuje. Obie wyplaty splywaja na nie.
Mamy identycznie tak samo. Oczywiście nie wołamy po wypłacie na kelnera świstu gwizdu i wypłata poszła w pi*du :d
gość gość 11.09.17, 20:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
gość gość 11.09.17, 20:49 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Eee... to luz ma Twoj. U moich sasiadow jest tak, ze maz wszystko oddaje nawet z nadgodzin. Do tego zbiera paragony, bo z kieszonkowego zonka tez go rozlicza co do zlotowki.
gość gość 11.09.17, 20:53 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Eee... to luz ma Twoj. U moich sasiadow jest tak, ze maz wszystko oddaje nawet z nadgodzin. Do tego zbiera paragony, bo z kieszonkowego zonka tez go rozlicza co do zlotowki.
Tak samo u moich rodziców.Nie wiem jak ojciec to znosi.
gość gość 11.09.17, 20:58 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
Nie bardzo rozumiem.Jak żyjesz ponad stan skoro oddajesz mężowi wszystkie pieniądze?
gość gość 11.09.17, 21:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
Eee... to luz ma Twoj. U moich sasiadow jest tak, ze maz wszystko oddaje nawet z nadgodzin. Do tego zbiera paragony, bo z kieszonkowego zonka tez go rozlicza co do zlotowki.
to chyba ich wczoraj spotkałam, hehe. Facet w drogerii coś tam kupił z promocji, wyszłam chwilę po nich, ona tak na niego wrzeszczała, że szok, juz myślałam, że w łeb dostanie :D
gość gość 11.09.17, 21:01 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
gość
gość
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
Nie bardzo rozumiem.Jak żyjesz ponad stan skoro oddajesz mężowi wszystkie pieniądze?
W wyobrazni
gość gość 11.09.17, 21:02 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
Mamy swoje konta osobiste, i konto wspólne, gdzie przelewamy pieniądze "na życie", oszczędzanie etc. To, co zostaje na osobistych to nasze "kieszonkowe", z którego nikt nikogo nie rozlicza. Wykraczające poza codzienne wydatki ze wspólnego zawsze konsultujemy.
gość gość 11.09.17, 21:03 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
Nie bardzo rozumiem.Jak żyjesz ponad stan skoro oddajesz mężowi wszystkie pieniądze?
W wyobrazni
Moja kuzynka co jakis czas zaklada nowa karte kredytowa I zaciaga jakis kredyt na bzdety w tajemnicy przed mezem.
gość gość 11.09.17, 21:35 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
gość
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
Nie bardzo rozumiem.Jak żyjesz ponad stan skoro oddajesz mężowi wszystkie pieniądze?
wydawaliśmy więcej niż zarabialiśmy. Żyliśmy z oszczędności. Tzn ja wydawałam. Tę metodę oddawania mężowi wypłaty stosujemy dopiero 2 miesiace
gość gość 11.09.17, 21:39 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Mamy swoje konta osobiste, i konto wspólne, gdzie przelewamy pieniądze "na życie", oszczędzanie etc. To, co zostaje na osobistych to nasze "kieszonkowe", z którego nikt nikogo nie rozlicza. Wykraczające poza codzienne wydatki ze wspólnego zawsze konsultujemy.
U nas tak samo.Dodatkowo mamy konto oszczednosciowe gdzies na koniec miesiaca przelewamy to co zostalo na wspolnym,tam tez przelewamy wszystkie bonusy i premie.
gość gość 11.09.17, 22:12 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Ja oddaje mężowi wszystko i to on się martwi o zakupy i rachunki. Niestety ja żyję ponad stan, oto było na chwilę obecną dobre rozwiązanie. Po.yskec też będę musiała o jakimś kieszonkowym na swoje wydatki typu kosmetyk
Nie bardzo rozumiem.Jak żyjesz ponad stan skoro oddajesz mężowi wszystkie pieniądze?
W wyobrazni
Moja kuzynka co jakis czas zaklada nowa karte kredytowa I zaciaga jakis kredyt na bzdety w tajemnicy przed mezem.
a kto splaca?
gość gość 11.09.17, 22:23 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Mamy wspolne konto. To ja robie oplaty. I wiem na ile mozemy sobie pozwolic jesli chcemy cos jeszcze odlozyc. Oboje mamy karty do konta i nie sprawdzamy sie. Po prostu ja bardziej ogarniam to logistycznie i wiem kiedy trzeba nacisnac hamulec :) Natomiast nie ograniczamy sie nawzajem na sile.
gość gość 11.09.17, 22:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
nie skomentuje tego
Neyl Neyl   11.09.17, 23:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Seerio...?
gość gość 12.09.17, 00:03 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
Ten post jest serio czy jaja?
gość gość 12.09.17, 00:06 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj