Liczba pytań: 759178

Liczba odpowiedzi: 7106652

Kategoria: Dowolny temat
(50 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.09.2017]

Sponsorowanie dziecka z ex zwiazku

Moj maz umowil sie kiedys z ex, ze bedzie placil alimenty na postawowe potrzeby dzieci, a do extra dodatkow typu nowy komputer bedzie sie dokladal osobno. Ex uwaza, ze skoro on zarabia 5 razy tyle co ona, to moze placic za takie rzeczy wiecej niz polowe. Czy to jest fair? Przeciez my tez mamy swoje wydatki.

Najlepsza odpowiedź
   
(22 - 6)
79%
Dziecko powinno żyć na stopie takiej jak bogatszy rodzic.
Myślę, że warto żeby ex poszła po prostu do sądu i dostała normalne alimenty, zamiast się bawić w jakies rozdzielanie na wyprawkę szkolną na pół, ponizanie się i tłumaczenie z paragonów za komputer.
Jeśli to jego dzieci, to jemu powinno zależeć żeby żyło im się jak najlepiej, a nie dzielic każdy wydatek na pół z wyraźnie biedniejszą byłą partnerką - o ile oczywiście mowa o rzeczach typowo dla dzieci.
gość  gość 11.09.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 5)
38%
ty ku)rwo do roboty się bierz a nie na chłopa liczysz
gość gość 11.09.17, 19:25 cytuj link zgłoś

   
(4 - 8)
33%
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
gość gość 11.09.17, 19:25 cytuj link zgłoś

   
(22 - 6)
79%
Dziecko powinno żyć na stopie takiej jak bogatszy rodzic.
Myślę, że warto żeby ex poszła po prostu do sądu i dostała normalne alimenty, zamiast się bawić w jakies rozdzielanie na wyprawkę szkolną na pół, ponizanie się i tłumaczenie z paragonów za komputer.
Jeśli to jego dzieci, to jemu powinno zależeć żeby żyło im się jak najlepiej, a nie dzielic każdy wydatek na pół z wyraźnie biedniejszą byłą partnerką - o ile oczywiście mowa o rzeczach typowo dla dzieci. Dziecko powinno żyć na stopie takiej jak bogatszy rodzic.
Myślę, że warto żeby ex poszła po prostu do sądu i dostała normalne alimenty, zamiast się bawić w jakies rozdzielanie na wyprawkę szkolną na pół, ponizanie się i tłumaczenie z paragonów za komputer.
Jeśli to jego dzieci, to jemu powinno zależeć żeby żyło im się jak najlepiej, a nie dzielic każdy wydatek na pół z wyraźnie biedniejszą byłą partnerką - o ile oczywiście mowa o rzeczach typowo dla dzieci.
gość gość 11.09.17, 19:25 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
to jego dziecko i powinien robic wszystko by bylo szczesliwe i niczego mu nie brakowalo
gość gość 11.09.17, 19:26 cytuj link zgłoś

   
(4 - 6)
40%
gość
Dziecko powinno żyć na stopie takiej jak bogatszy rodzic. Myślę, że warto żeby ex poszła po prostu do sądu i dostała normalne alimenty, zamiast się bawić w jakies rozdzielanie na wyprawkę szkolną na pół, ponizanie się i tłumaczenie z paragonów za komputer. Jeśli to jego dzieci, to jemu powinno zależeć żeby żyło im się jak najlepiej, a nie dzielic każdy wydatek na pół z wyraźnie biedniejszą byłą partnerką - o ile oczywiście mowa o rzeczach typowo dla dzieci.


To może matka niech znajdzie lepszą pracę.
gość gość 11.09.17, 19:27 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
gość
ty ku)rwo do roboty się bierz a nie na chłopa liczysz


to samomozna powiedziec o bylej zonie
gość gość 11.09.17, 19:29 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Ona sie zgodzila na nizsze alimenty bo on potrzebowal wziac wysoki kredyt. Teraz musi ten kredyt splacac, wiec nie jest tak, ze spi na pieniadzach. Ona o tym wie.
gość gość 11.09.17, 19:30 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.

Co Ci najbardziej przeszkadza?
gość gość 11.09.17, 19:33 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
gość
gość
Dziecko powinno żyć na stopie takiej jak bogatszy rodzic. Myślę, że warto żeby ex poszła po prostu do sądu i dostała normalne alimenty, zamiast się bawić w jakies rozdzielanie na wyprawkę szkolną na pół, ponizanie się i tłumaczenie z paragonów za komputer. Jeśli to jego dzieci, to jemu powinno zależeć żeby żyło im się jak najlepiej, a nie dzielic każdy wydatek na pół z wyraźnie biedniejszą byłą partnerką - o ile oczywiście mowa o rzeczach typowo dla dzieci.
To może matka niech znajdzie lepszą pracę.

Myślisz, że to ojciec wziął macierzyński by się zająć dziećmi?
Że to ojciec bierze wolne gdy dzieci zachorują?
Na szczęście mam męża, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że samotnej matce strasznie trudno jest znaleźć dobrą pracę i rozwijać się, gdy ma na głowie wychowanie dzieci i taką oto pomoc od męża i jego nowej wybranki.

Z resztą, co ja się będę denerwowac, pewnie to znowu prowo od naszej gwiazdy.
gość gość 11.09.17, 19:34 cytuj link zgłoś

   
(0 - 5)
0%
nie ma nic gorszego niż zapłodnić kobiete której sie tylko jeeb)ać chciało, a ciebie nigdy nie kochała :/ to takie sr)anie w banie, że kobiety z miłością sie mogą tylko ru((chać....
gość gość 11.09.17, 19:35 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Ale jak to sponsorowanie własnego dziecka?
Własne dziecko, póki się uczy, trzeba utrzymywać najlepiej jak się da, by niczego mu nie brakowało i żyło przynajmniej tak dobrze jak jego bogatszy rodzic. I o to powinien dbać ojciec, a nie o to ile zarabia jego matka i się rozliczać co do grosza pół na pół. Gdyby matka była milionerką i postanowiła dziecku kupić mercedesa, też ojciec by się musiał dołożyć na pół?
gość gość 11.09.17, 19:38 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
ty ku)rwo do roboty się bierz a nie na chłopa liczysz

Zadziwie Cie, ale pracuje.
gość gość 11.09.17, 19:41 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?


Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.
gość gość 11.09.17, 19:43 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.
Niech z nim zamieszkają i po kłopocie.Matkę pozwijcie wtedy o alimenty.
gość gość 11.09.17, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.

Dlaczego wiec nie zalozycie sprawy by zmienic postanowienia sadu?
gość gość 11.09.17, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.


Na pewno ma dowody, dzieci też nie są malutkie, więc psycholog może je o to wypytać. Niech je przedstawi przed sądem i sam zażąda opieki na dziećmi i alimentów na nie, skoro i tak to robi.
gość gość 11.09.17, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.
Jesteś strasznie zawistna. Chyba wiedziałaś ze partner ma dzieci z poprzedniego związku? Jeśli to Ci nie przeszkadzało i nagle zaczyna przeszkadzać to wybacz ale powinnaś być świadoma tego wcześniej. Trzeba było poszukać faceta bez zobowiązań.
gość gość 11.09.17, 19:49 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.
a to wyszło Szydlo z worka. To mieszkanie Cię tak boli, boisz się ze dla Ciebie zabraknie :/
gość gość 11.09.17, 19:50 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.


No, to niech on zabiera dzieci do siebie, a niech ona płaci mu alimenty 2,5 tysiąca, jak taka to dobra opcja mieć dwoje dzieci i 2500 zł na nie. Zróbcie tak i po kłopocie, koniec ciągnięcia kasy od Was.
gość gość 11.09.17, 19:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
gość
Pewnie dostaniesz odpowiedzi krytykujace Twoja postawę, ale ja Cię rozumiem bo sama jestem w związku w którym ex żona wykorzystuje ile tylko może głupotę mojego partnera.
Co Ci najbardziej przeszkadza?
Wykorzystywanie mojego partnera. Płaci on 2500 zł na 2 dzieci. Niby te pieniądze mają iść na np podręczniki, wakacje, ubrania a i tak to wszystko kupuje mój partner. Oczywiście matka walczyła o To, by ojciec miał jak najmniejszy kontakt z dziećmi a teraz to on głównie się nimi zajmuje. Odbiera ich ze szkoły codziennie (albo pracownik mojego parnera). Zajmuje się dziećmi od poniedziałku do piątku, co drugi weekend jest też jego ale w każdą sobotę spędza on ż dziećmi bo matce nie chce się zawieść dzieci na trening. Najgorsze jest to, że zażądała on mojego partnera aby kupił jej mieszkanie. Nie, to nie jest prowokacja. Aha i mój partner zajmuje się dziećmi kiedy są chore.
Dlaczego wiec nie zalozycie sprawy by zmienic postanowienia sadu?


Matka nie zgodzi się na to. W naszym kraju kobiety, które porzucają dzieci są źle odbierane, a dla niej ważna jest reputacja. Dzieci pytają się czy mogą mieszkać z ojcem, ale ojciec w Polsce nie ma żadnych praw.
gość gość 11.09.17, 19:52 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj