Liczba pytań: 759330

Liczba odpowiedzi: 7107568

Kategoria: Dowolny temat
(42 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [06.09.2017]

Do postu o otyłych kobietach w otoczeniu

Powiem Wam jak to jest być otyłą - kiedy jesteście otyłą kobietą stajecie się niewidoczne jako partnerka do życia, przynajmniej dla atrakcyjnych facetów. Co innego jakieś ciapy, czy mężczyźni o niskim statusie społecznym. Więc jeśli jesteście otyłe i macie swoje wymagania to niestety, ale o ułożeniu życia można zapomnieć.
Można za to mieć życie seksualne, wzłaszcza, jeśli jest się tzw. ładną grubaską, bo wbrew pozorom sporo facetów lubi grube kobiety w łóżku - nie wiem z czego to wynika, ale nie jest to mit i często są to bardzo atrakcyjni mężczyźni z bardzo atrakcyjnymi kobietami u boku, natomiast o związku można zapomnieć.
Ja sobie nie ułożyłam życia i raczej nie ułożę. Mam 29 lat. Obecnie nie jestem osobą otyłą - moja otyłość była spowodowana wieloma czynnikami, jak się okazało w dużej mierze hormonalnymi. Udało się z tym wygrać. Jednak po latach bycia spychaną do roli ,,jebadełka" i pogodzenia się z tym raczej nie wejdę już w związek z żadnym mężczyzną.

Dodam, że znam kilka par, gdzie ona jest otyła a on nie i z moich obserwacji wynika, że on jest bardziej atrakcyjny fizycznie, za to ona lepiej wykształcona , no i przymyka oko na jego szaleństwa na boku. Może nie jest tak zawsze...ale taką prawidłowość zauważyłam.

Najlepsza odpowiedź
   
(11 - 2)
85%
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.


Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"
gość  gość 06.09.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 5)
50%
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.
gość gość 06.09.17, 15:40 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.


Mogę zapytać jaką dietę stosowałaś kiedy chudłaś 30 kg?
gość gość 06.09.17, 15:41 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Są wielbiciele grubych kobiet, kiedyś trafiłam na takiego co mi powiedział, że jestem piękna, mam piękne wnętrze, ale jestem o 20kg za chuda. Serio. Mój kuzyn też lubi pulchne, za normlanymi się nawet nie ogląda. Także ten
gość gość 06.09.17, 15:44 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.
Mogę zapytać jaką dietę stosowałaś kiedy chudłaś 30 kg?

najprostszą - Mniej Żreć i ćwiczenia na siłowni 5-6 razy w tygodniu na siłowni.zajęło mi to rok.
gość gość 06.09.17, 15:45 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.


To fajnie, że tak Ci się poukładało. Napisałam, że nie twierdzę, że zawsze jest tak, jak w napisanym przeze mnie poście, tylko, jakie są moje obserwacje i jakie prawidłowości zaobserwowałam ja, co nie przesądza o tym, że nie ma na całym świecie szczęśliwych kobiet z nadwagą i poukładanym życiem osobistym :)
gość gość 06.09.17, 15:45 cytuj link zgłoś

   
(7 - 5)
58%
Otyłe nie, ale pulchne jebadełka jak to nazwałaś uwielbiam :* :d
gość gość 06.09.17, 15:47 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.
Mogę zapytać jaką dietę stosowałaś kiedy chudłaś 30 kg?
najprostszą - Mniej Żreć i ćwiczenia na siłowni 5-6 razy w tygodniu na siłowni.zajęło mi to rok.


a do ilu kalorii zeszłaś?
gość gość 06.09.17, 15:47 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.
Mogę zapytać jaką dietę stosowałaś kiedy chudłaś 30 kg?
najprostszą - Mniej Żreć i ćwiczenia na siłowni 5-6 razy w tygodniu na siłowni.zajęło mi to rok.
a do ilu kalorii zeszłaś?

nie wiem,nigdy nie liczyłam kalorii.
gość gość 06.09.17, 15:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 6)
14%
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
gość gość 06.09.17, 15:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
mam 33 lata,jestem otyła.od 10 lat jestem w szczęśliwym związku,5 lat temu wzięliśmy ślub.mój mąż jest przystojny,"niskiego" statusu społecznego też nie ma.obydwoje mamy wyższe wykształcenie,on zarabia dużo,dużo więcej ode mnie.jestem w 6 miesiącu pierwszej ciąży.wiele razy chudłam ( nawet 30 kg) ale zawsze waga wracała.pogodziłam się z nadwagą,nie mówię,że jest super być grubym,ale też to nie jest tragedia.ćwiczę,dbam o ciało,stać mnie na kosmetyki,ubrania.lubię swoje życie i mam pewność,że dla męża jestem piękną i jedyną kobietą na świecie.
Mogę zapytać jaką dietę stosowałaś kiedy chudłaś 30 kg?
najprostszą - Mniej Żreć i ćwiczenia na siłowni 5-6 razy w tygodniu na siłowni.zajęło mi to rok.
a do ilu kalorii zeszłaś?
nie wiem,nigdy nie liczyłam kalorii.


Aha
gość gość 06.09.17, 15:51 cytuj link zgłoś

   
(11 - 2)
85%
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.


Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich" [autor="gość"] Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej. [/autor]

Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"
gość gość 06.09.17, 15:52 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
gość
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"


Dlaczego mnie atakujesz? Napisałam co myslę, gdzie tu żale czy tym bardziej chwalenie? Nadwaga jest, a napisałam o obserwacjach.
gość gość 06.09.17, 15:54 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
Przecież nie jesteś grubasem, pulchna jeśli już a ja takie jak to nazwała autorka jebadełka lubię i pewno jest takich wielu :d tak że na pewno znajdziesz swojego księcia
gość gość 06.09.17, 15:56 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
Gdzie jest granica między pulchnością a otyłością?
gość gość 06.09.17, 15:57 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"
Dlaczego mnie atakujesz? Napisałam co myslę, gdzie tu żale czy tym bardziej chwalenie? Nadwaga jest, a napisałam o obserwacjach.


Jeśli uważasz, że masz nadwagę to masz zaburzony obraz swojego ciała...albo jesteś tr00000lllem. Jeśli pierwsze, to takie problemy rozwiązuje się psychoterapią, a na drugie nie ma rady.
gość gość 06.09.17, 15:58 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"
Dlaczego mnie atakujesz? Napisałam co myslę, gdzie tu żale czy tym bardziej chwalenie? Nadwaga jest, a napisałam o obserwacjach.
Jeśli uważasz, że masz nadwagę to masz zaburzony obraz swojego ciała...albo jesteś tr00000lllem. Jeśli pierwsze, to takie problemy rozwiązuje się psychoterapią, a na drugie nie ma rady.


Kilogramy nijak się maja, może ma sporo tkanki tłuszczowej. Ja też mam normlaną wagę a 30% tłuszczu i wyglądam na większą niż kg pokazują.
gość gość 06.09.17, 16:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Gdzie jest granica między pulchnością a otyłością?


Pulchność to taki ogólny przymiotnik. A nadwaga albo otyłość to pojęcie medyczne, najczęściej lekarze operują BMI przy ich określaniu (tak, BMI jest niedoskonałe, jeśli np jesteś kulturystką)
gość gość 06.09.17, 16:01 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
gość
Coś w tym jest, ja ważę 71kg przy wzroście 174cm, figura klepsydry, długie włosy i się opędzić nie mogę. Ale od kogo, od zwykłych bzykaczy, normalnych nie uświadczę co myślą poważnie o życiu. Smutne, też będę sama najprawdopodobniej.
Żalisz się, czy chwalisz? Nie masz nawet nadwagi...przynajmniej według jakiś racjonalnych standardów a nie ,,hollywoodzkich"
Dlaczego mnie atakujesz? Napisałam co myslę, gdzie tu żale czy tym bardziej chwalenie? Nadwaga jest, a napisałam o obserwacjach.
Jeśli uważasz, że masz nadwagę to masz zaburzony obraz swojego ciała...albo jesteś tr00000lllem. Jeśli pierwsze, to takie problemy rozwiązuje się psychoterapią, a na drugie nie ma rady.
Kilogramy nijak się maja, może ma sporo tkanki tłuszczowej. Ja też mam normlaną wagę a 30% tłuszczu i wyglądam na większą niż kg pokazują.


Albo wyglądasz adekwatnie, a osoby umięśnione są cięższe. Poza tym tak naprawę precyzyjnie ilość tkanki tłuszczowej można określić tylko i wyłącznie w trakcie sekcji...badania tymi urządzeniami w klubach fitness są mocno dyskusyjne.
gość gość 06.09.17, 16:04 cytuj link zgłoś

   
(6 - 5)
55%
gość
Gdzie jest granica między pulchnością a otyłością?
Nie ma stałej granicy, jednak jak kobieta ma 165 i 70 a nawet 75 kg trudno to nazwać otyłością, nawiązując do autorki to fajne jebadełka :D Bardzo spodobało mi się to określenie :D :D
gość gość 06.09.17, 16:06 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
gość
gość
Gdzie jest granica między pulchnością a otyłością?
Nie ma stałej granicy, jednak jak kobieta ma 165 i 70 a nawet 75 kg trudno to nazwać otyłością, nawiązując do autorki to fajne jebadełka :D Bardzo spodobało mi się to określenie :D :D


JAK TRUDNO ? PRZECIEŻ TO JUŻ JEST OTYŁOŚĆ !
gość gość 06.09.17, 16:25 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj