Liczba pytań: 756203

Liczba odpowiedzi: 7086838

Kategoria: Dom i rodzina
(32 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [06.09.2017]

Wczorajszy obiad w szkolnej stolowce za 4,5zl ocencie porownajcie z waszymi

Barszcz bialy z jajkiem plus kromka chleba. Na glowne 4 paluszki rybne, surowka z kapusty i 3 karfofle. Na deser jogurt 120ml .. do picia sok jablkowy

Najlepsza odpowiedź
   
(13 - 5)
72%
Wiecie co....jak poczytałam ,co jest serwowane w tych szkołach na obiady, to wolałabym zapłacić i 20 zł, tylko, żeby moje dziecko jednak zjadło coś mniej śmieciowego. Nie chodzi mi o wywołanie g00wnoburzy ,ale serio...sama przykładam bardzo dużą wagę to tego, co jem, a to, co jest w tych menu to sprawia, że jestem przerażona :/
gość  gość 06.09.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 3)
40%
Mysle ze mozna sie najesc .
gość gość 06.09.17, 11:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 5)
17%
co tak drogo? Ja mam za 2,50 obiady
gość gość 06.09.17, 11:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
drogo, ja mam za 2,70 obiad
gość gość 06.09.17, 11:04 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
U nas obiady po 3.5 . Tez zawsze do zupy kromka chleba.
gość gość 06.09.17, 11:04 cytuj link zgłoś

   
(2 - 3)
40%
w schronisku dla bezdomnych dają za darmo
gość gość 06.09.17, 11:07 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Wiadomo że kakkupuja hurtowo towar to mają taniej. Gminy też dofinansowują. U nas posiłek to 11 zł w szkole
gość gość 06.09.17, 11:12 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
gość
w schronisku dla bezdomnych dają za darmo
To samo miałem napisać:D Niech milionerki idą do Brata Alberta tam za darmo dają, jeszcze pół chleba na drogę dostaniecie :D
gość gość 06.09.17, 11:14 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
Mrożone paluszki rybne z głębokiego tłuszczu.
Nie ma to jak zdrowy posiłek dla najmłodszych.
gość gość 06.09.17, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(13 - 5)
72%
Wiecie co....jak poczytałam ,co jest serwowane w tych szkołach na obiady, to wolałabym zapłacić i 20 zł, tylko, żeby moje dziecko jednak zjadło coś mniej śmieciowego. Nie chodzi mi o wywołanie g00wnoburzy ,ale serio...sama przykładam bardzo dużą wagę to tego, co jem, a to, co jest w tych menu to sprawia, że jestem przerażona :/ Wiecie co....jak poczytałam ,co jest serwowane w tych szkołach na obiady, to wolałabym zapłacić i 20 zł, tylko, żeby moje dziecko jednak zjadło coś mniej śmieciowego. Nie chodzi mi o wywołanie g00wnoburzy ,ale serio...sama przykładam bardzo dużą wagę to tego, co jem, a to, co jest w tych menu to sprawia, że jestem przerażona :/
gość gość 06.09.17, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(7 - 6)
54%
gość
Wiecie co....jak poczytałam ,co jest serwowane w tych szkołach na obiady, to wolałabym zapłacić i 20 zł, tylko, żeby moje dziecko jednak zjadło coś mniej śmieciowego. Nie chodzi mi o wywołanie g00wnoburzy ,ale serio...sama przykładam bardzo dużą wagę to tego, co jem, a to, co jest w tych menu to sprawia, że jestem przerażona :/


I żeby nie było - można zdrowo i w przyzwoitej cenie, ale jakbym musiała to wolałabym już, żeby było drożej tylko bez jakiś naleśników, pierogów, białego pieczywa, mielonych, wieprzowiny, mięsa garmażeryjnego, smażonego etc, tylko dużo świeżych warzyw, nieprzetworzone jedzenie, dobrej jakości mięso etc.
gość gość 06.09.17, 11:49 cytuj link zgłoś

   
(11 - 11)
50%
gość
gość
Wiecie co....jak poczytałam ,co jest serwowane w tych szkołach na obiady, to wolałabym zapłacić i 20 zł, tylko, żeby moje dziecko jednak zjadło coś mniej śmieciowego. Nie chodzi mi o wywołanie g00wnoburzy ,ale serio...sama przykładam bardzo dużą wagę to tego, co jem, a to, co jest w tych menu to sprawia, że jestem przerażona :/
I żeby nie było - można zdrowo i w przyzwoitej cenie, ale jakbym musiała to wolałabym już, żeby było drożej tylko bez jakiś naleśników, pierogów, białego pieczywa, mielonych, wieprzowiny, mięsa garmażeryjnego, smażonego etc, tylko dużo świeżych warzyw, nieprzetworzone jedzenie, dobrej jakości mięso etc.
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
gość gość 06.09.17, 11:53 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
drogo, ja mam za 2,70 obiad
gość
U nas obiady po 3.5 . Tez zawsze do zupy kromka chleba.
To obiady dla ubogich, do takich się zaliczacie?
gość gość 06.09.17, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(8 - 12)
40%
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?


Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze.
Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko?
Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc.
Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
gość gość 06.09.17, 12:04 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Moje dziecko je w domu, w przedszkolu nic nie ruszy i dostaje kanapkę z warzywami z własnego ogródka, żółty ser albo czasem wędlinę robioną przez nas. Ale i tak płacę mc jakieś 30zł, więc co można za takie pieniądze zjeść?
gość gość 06.09.17, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(7 - 9)
44%
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Nie uważasz że masz kukunamuniu na tym punkcie ? :D
gość gość 06.09.17, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
gość
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Nie uważasz że masz kukunamuniu na tym punkcie ? :D


Jeśli racjonalne odżywianie uważasz za ,,kukunamuniu" to mogę i mieć. Wolę mieć niż potem się leczyć, jak te wszystkie babcie, które w Polsce spędzają emeryturę w kolejkach do lekarza z cukrzycą i nadciśnieniem.
gość gość 06.09.17, 12:12 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Ok, każdy ma swoje poglądy. Mnie np lekarz powiedział, że mam jeść mięso, w tym wieprzowinę, wątróbkę, ciielęcinę ze względu na anemię.
gość gość 06.09.17, 12:24 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Ok, każdy ma swoje poglądy. Mnie np lekarz powiedział, że mam jeść mięso, w tym wieprzowinę, wątróbkę, ciielęcinę ze względu na anemię.
a dodam, że jadłam ryby i warzywa, owoce a i tak anemię miałam.
gość gość 06.09.17, 12:26 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
gość
gość
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Nie uważasz że masz kukunamuniu na tym punkcie ? :D
Jeśli racjonalne odżywianie uważasz za ,,kukunamuniu" to mogę i mieć. Wolę mieć niż potem się leczyć, jak te wszystkie babcie, które w Polsce spędzają emeryturę w kolejkach do lekarza z cukrzycą i nadciśnieniem.
Jaką masz pewnośc że się nie przekręcisz na cukrzycę czy na nadciśnienie? Odpowiem Ci ŻADNĄ !
gość gość 06.09.17, 13:18 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
gość
gość
Niby masz rację,NIBY. Co widzisz złego w dobrej jakości naleśników, pierogów, mielonych czy wieprzowiny??? Arabką jesteś i nie jesz wieprzowiny?
Wieprzowina to tłuste mięso. Wołowina, cielęcina, indyk są lepsze. Jak panie kucharki robią mielone zazwyczaj dodają do takich kotletów dużo dodatków, które są śmieciowe, ale obniżają koszt produkcji...np bułka tarta, zazwyczaj kotlety mielone są też smażone, do środka dodaje się tłuszcz..po prostu są pulchniejsze i lepiej smakują. To jest mniej zdrowe. Bardziej kaloryczne, bardziej tłuste, obniża jakość jedzenia. Po co mam ładować to w moje dziecko? Naleśniki i pierogi? Wysokowęglowodanowe dania. Bardzo lubiane. Świetnie dodają energii, wysokoprzetworzone, najczęściej z białej mąki - z innej trudno zrobić ciasto. W czasach żniw i ciężkiej pracy fizycznej były super, ale jak będę mieć dziecko w czasie szkolnym, to raczej nie będzie zasuwać fizycznie na gospodarstwie i naprawdę wolę, żeby jadło dobrej jakości mięso, świeże warzywa, ryby, owoce , pestki, orzechy etc. Wole zaszczepiać dobre nawyki od wczesnych lat niż, żeby potem walczyło z insulinoopornością, chorobami układu krążenia i cukrzycą typu 2, co w Polsce przy tradycyjnej diecie jest bardzo popularne.
Ok, każdy ma swoje poglądy. Mnie np lekarz powiedział, że mam jeść mięso, w tym wieprzowinę, wątróbkę, ciielęcinę ze względu na anemię.


w życiu nie uwierzę , że lekarz kazał ci jeść WIEPRZOWINĘ na anemię.... no chyba ze weterynarz
gość gość 06.09.17, 13:40 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj