Liczba pytań: 545857

Liczba odpowiedzi: 5525594

Kategoria: Adopcja
(5 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [24.08.2009]

Rodzina zastepcza

Czy któras z Was jest moze mamą zastepcza?jesli tak to jak sobie radzicie gdy dzieciaka trzeba oddac do adopcji i wogole jak sie znajdujecie w tej roli, czy warto?

Najlepsza odpowiedź
   
(3 - 0)
100%
Ja jestem mama adopcyjna i byl taki etap ze rozmyslalismy z mężem żeby zostać rodziną zastępczą ale jednak nie zdecydowaliśmy sie na to bo wlaśnie nie dalabym sobie rady gdybym juz pokochala dziecko a po jakims czasie musialabym je oddac innej rodzinie.I utarło się że małżeństwa decyduja się zostać rodziną zastępczą dla kasy-ja tak nie myślę,ale słyszę na każdym kroku.osobiście znam kilka rodzin zastepczych które radzą sobie doskonale.Zanim sie zostanie rodzina zastepcza trzeba przejsc mnostwo testow,rozmow,kandydaci sprawdzani sa pod kazdym wzgledem i tak przemaglowani ze tylko najlepsi otrzymuja kwalifikacje.
esmeralda  esmeralda   25.08.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 2)
71%
Gdy dziecko jest w rodzinie zastepczej raczej w polskich realiach niemaja szans na adopcje bo kazdy woli wziasc male dziecko lub takie z domu dziecka niz odbierac rodzinie zastepczej,moja sasiadka z domku obok ma 3 dzieci ,jednego chlopca z adha(nie radzi sobie ale nie chce oddawac bo dziecko juz 4 raz zmienialo dom\) i 2 siostry ktore tez maja zaburzenia emocjonalne-dostaje fajne pieniadze na te dzieci-ale to jest wielki obowiazek i ztego co widze to mysle ze sobie nie radzi i ja to przeroslo. take dzieci czesto maja wiele problemow emocjonalnych i nie da sie tego w rok czy 2 zagluszyc, to wielka odpowiedzialnosc i jest bardzo malo ludzi ktorzy wzieli dzieci po to aby je kocha-niestety okrutne bedzie to co napisze ale wiekszosc ludzi bierze te dzieci dla kasy i czesto wracaja do domow dziecka. akurat jestem w temacie bo na wakacjach bylam z wycieczka z domu dziecka i paniami ktore sie zajmuja tymi dziecmi i mowily o tym jaki to bol i jaka ,,skaza,, do konca zycia pozostaje tym dziecia po tym jak sie je odda! serca bym niemiala pracowac z takimi dziecmi bo chyba by mi peklo,i napisze takw dou dziecka wszystko maja -naprawde wielu nas rodzicow niemoze zapewnic dziecku takich rzeczy jak oni maja-ALE BRAKUJE IM JEDNEGO MILOSCI i tego juz nikt im nie kupi wiec jak ktos ma brac dziecko i nie wiedziec czy bedzie umial pokochac to niech nie robi krzywdy temu dziecku bo to w zyciu doroslym wychodzi!
gość gość 24.08.09, 23:11 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
jak widac w trudnym temacie malo kto sie wypowiedzial jedna osoba -reszta super mam jest za glupia!!
gość gość 25.08.09, 09:41 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
jak widac w trudnym temacie malo kto sie wypowiedzial jedna osoba -reszta super mam jest za glupia!!
ty też należysz do tych głupich mam bo nie potrafisz odpowiedzieć na trudne pytanie !!!
maszyna maszyna   25.08.09, 10:38 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Ja jestem mama adopcyjna i byl taki etap ze rozmyslalismy z mężem żeby zostać rodziną zastępczą ale jednak nie zdecydowaliśmy sie na to bo wlaśnie nie dalabym sobie rady gdybym juz pokochala dziecko a po jakims czasie musialabym je oddac innej rodzinie.I utarło się że małżeństwa decyduja się zostać rodziną zastępczą dla kasy-ja tak nie myślę,ale słyszę na każdym kroku.osobiście znam kilka rodzin zastepczych które radzą sobie doskonale.Zanim sie zostanie rodzina zastepcza trzeba przejsc mnostwo testow,rozmow,kandydaci sprawdzani sa pod kazdym wzgledem i tak przemaglowani ze tylko najlepsi otrzymuja kwalifikacje. Ja jestem mama adopcyjna i byl taki etap ze rozmyslalismy z mężem żeby zostać rodziną zastępczą ale jednak nie zdecydowaliśmy sie na to bo wlaśnie nie dalabym sobie rady gdybym juz pokochala dziecko a po jakims czasie musialabym je oddac innej rodzinie.I utarło się że małżeństwa decyduja się zostać rodziną zastępczą dla kasy-ja tak nie myślę,ale słyszę na każdym kroku.osobiście znam kilka rodzin zastepczych które radzą sobie doskonale.Zanim sie zostanie rodzina zastepcza trzeba przejsc mnostwo testow,rozmow,kandydaci sprawdzani sa pod kazdym wzgledem i tak przemaglowani ze tylko najlepsi otrzymuja kwalifikacje.
esmeralda esmeralda   25.08.09, 19:23 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Witam.Moi rodzice są rodziną zastępcza dla dwojga dzieci mojego młodszego brata.Ale są już wiekowi więc jako radzice adopcyjni nie mieliby szans.Ale nie zostali rodziną zastępczą dla kasy tylko dlatego,żeby chłopcy nie poszli do domu dziecka.A te pieniądze,które dostają to jest kropla w morzu potrzeb tych dzieciaków.Moi rodzice mieli nas pięcioro i też nie było łatwo.Ale jak mówi moja mama-wnuki kocha się inaczej-.Więc myśle,że nie wszyscy LECĄ NA KASE!!!!.Ważne,że są kochane,chodzą do przedszkola,są uśmiechnięci i szanują się na wzajem.A kasa....cóż jest warta w porównaniu z miłością????
gość gość 30.08.09, 00:20 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »