Liczba pytań: 752525

Liczba odpowiedzi: 7064056

Kategoria: Czas wolny
(32 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [15.03.2017]

Matka bezrobotna gorsza? Hm...

Dlatego, że ma zaradnego męża i dzieciom niczego łącznie z najlepszą opieką nie brak? Moja koleżanka musi pracować bo jej mąż zarabia 2,5tys a dzieci widzą rodziców rzadko. To babcia jest z nimi u lekarza, babcia gotuje, sprząta, a teraz słyszę, że wysyła 6latkę na siłę na 12dni nad morze latem bo oni nie mają się jak nią zająć a babcia podjęła pracę i został tylko dziadek z problemami zdrowotnymi. Czy nie lepiej jak ojciec zaradny i potrafi zarabiać a matka ma czas dla dzieci, na ugotowanie obiadu, wywiadówkę, zawiezienie na zajęcia dodatkowe, opiekę gdy chore, wakacje? Moim zdaniem ta druga opcja jest o wiele lepsza. No i bezrobocie jest w niektórych miastach bardzo duże a nie każda chce być kasjerką za 1500zł.

Najlepsza odpowiedź
   
(25 - 16)
61%
Jak to jest, ze na DM wszystkie bezrobotne matki mają super zaradnych, mega bogatych mężów. Tylko w realu zarobki są jakie są i jednak co drugi facet nie jest prezesem :-D Tylko w realu duża część bezrobotny matek pas@zytuje na rodzinie, na teściach, rodzicach, itd.
gość  gość 15.03.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(18 - 14)
56%
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
gość gość 15.03.17, 14:28 cytuj link zgłoś

   
(12 - 11)
52%
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)

a co, nie miałaś swojego pokoju?
gość gość 15.03.17, 14:33 cytuj link zgłoś

   
(9 - 11)
45%
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?


No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna.
Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
gość gość 15.03.17, 14:35 cytuj link zgłoś

   
(12 - 10)
55%
Ja miałam pracujacą, była dyrektorką szkoły i uczyła a popołudniami korepetycji udzielała i zazdrościłam tym, których matki miały czas dla nich i miały obiad po powrocie ze szkoły. Ja od 3lat nie pracuję, odkąd urodziłam córkę i planuję wrócić we wrześniu, ale na kasę bym na pewno nie poszła. Tego dzieci bardziej się wstydzą niż jak matka dba o dom i rodzinę, rozwój dziecka itd.
gość gość 15.03.17, 14:36 cytuj link zgłoś

   
(11 - 7)
61%
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.


nie rozumiem po co ta chata wolna, ja miałam swój pokój, wracałam ze szkoły na równi z matką, ona do kuchni, ja do siebie i tyle ją widziałam. No chyba że masz na myśli jakieś schadzki z chłopakami itp
gość gość 15.03.17, 14:39 cytuj link zgłoś

   
(13 - 14)
48%
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
Mama pewnie gdyby to przeczytała to byłaby za aborcją. Różnie w życiu bywa i niektóre po prostu stać na zajmowanie się domem, dziećmi a inne muszą zasuwać. Najwyraźniej miałaś zaradnego ojca. Ja takiego nie miałam i dzięki temu nie miałam też matki bo dorabiała popołudniami a czasu dla nas już brakowało. Mój ojciec to meska ciota. Na szczęście ja wybrałam mądrego mężczyznę na ojca moich dzieci i nawet teściowa mówi mi, że jeszcze się napracuję a dzieci najważniejsze i pluje jadem na drugą synową, której niczego nie brakowało ale troje dzieci jej zostawiła i pojechała do Holandii. Wg niej to nie matka.
gość gość 15.03.17, 14:40 cytuj link zgłoś

   
(4 - 5)
44%
gość
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
nie rozumiem po co ta chata wolna, ja miałam swój pokój, wracałam ze szkoły na równi z matką, ona do kuchni, ja do siebie i tyle ją widziałam. No chyba że masz na myśli jakieś schadzki z chłopakami itp


Z chlopakami to nie, ale z kolezankami to i pewnie, ja nie bylam takim typem by sie zamknac w pokoju i tyle.
gość gość 15.03.17, 14:40 cytuj link zgłoś

   
(5 - 6)
45%
gość
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
nie rozumiem po co ta chata wolna, ja miałam swój pokój, wracałam ze szkoły na równi z matką, ona do kuchni, ja do siebie i tyle ją widziałam. No chyba że masz na myśli jakieś schadzki z chłopakami itp
Pewnie seksić się chciała po komunii....
gość gość 15.03.17, 14:41 cytuj link zgłoś

   
(3 - 6)
33%
gość
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
Mama pewnie gdyby to przeczytała to byłaby za aborcją. Różnie w życiu bywa i niektóre po prostu stać na zajmowanie się domem, dziećmi a inne muszą zasuwać. Najwyraźniej miałaś zaradnego ojca. Ja takiego nie miałam i dzięki temu nie miałam też matki bo dorabiała popołudniami a czasu dla nas już brakowało. Mój ojciec to meska ciota. Na szczęście ja wybrałam mądrego mężczyznę na ojca moich dzieci i nawet teściowa mówi mi, że jeszcze się napracuję a dzieci najważniejsze i pluje jadem na drugą synową, której niczego nie brakowało ale troje dzieci jej zostawiła i pojechała do Holandii. Wg niej to nie matka.


U nas nie byla to kwestia pieniedzy, tata zarabial srednio a mama (ale wiem to dopiero teraz) to taka dzikuska spoleczna.
gość gość 15.03.17, 14:42 cytuj link zgłoś

   
(6 - 11)
35%
Jak dzieciom niczego nie brakuje, facet ma głowę na karku to matka powinna się skupić na pracy w domu. To też ciężka harówka. No, ale jeśli mąż to troki od kaleson i przynosi 2-3tys to trzeba do pracy nawet na kasę iść. Takie życie. Dzieci poniewierać po żłobkach bo wyjscia nie ma.
gość gość 15.03.17, 14:42 cytuj link zgłoś

   
(4 - 4)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
Mama pewnie gdyby to przeczytała to byłaby za aborcją. Różnie w życiu bywa i niektóre po prostu stać na zajmowanie się domem, dziećmi a inne muszą zasuwać. Najwyraźniej miałaś zaradnego ojca. Ja takiego nie miałam i dzięki temu nie miałam też matki bo dorabiała popołudniami a czasu dla nas już brakowało. Mój ojciec to meska ciota. Na szczęście ja wybrałam mądrego mężczyznę na ojca moich dzieci i nawet teściowa mówi mi, że jeszcze się napracuję a dzieci najważniejsze i pluje jadem na drugą synową, której niczego nie brakowało ale troje dzieci jej zostawiła i pojechała do Holandii. Wg niej to nie matka.
U nas nie byla to kwestia pieniedzy, tata zarabial srednio a mama (ale wiem to dopiero teraz) to taka dzikuska spoleczna.
Nie wiem jak można obgadywać osobę, dzięki której takie coś jak ty żyje. Na szczotę babonie i zasuwaj bo nikt ci chleba nie da.
gość gość 15.03.17, 14:44 cytuj link zgłoś

   
(6 - 6)
50%
gość
Jak dzieciom niczego nie brakuje, facet ma głowę na karku to matka powinna się skupić na pracy w domu. To też ciężka harówka. No, ale jeśli mąż to troki od kaleson i przynosi 2-3tys to trzeba do pracy nawet na kasę iść. Takie życie. Dzieci poniewierać po żłobkach bo wyjscia nie ma.


Jaka ciezka harowka? Mam urlop w tym tygodniu, syn w szkole a ja nie mam do roboty nic calymi dniami. Tu poczytam troche ksiazke, tu wejde na dm, za chwile odpale sobie film, potem on wraca to zjemy razem. Nuda szczerze powiedziawszy, ale dla mnie to i relaks.
gość gość 15.03.17, 14:45 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
Twoja matka pewnie do dziś żałuje, że coś takiego wykluła. Mogła się wyskrobać bo przynosisz jej wstyd.
gość gość 15.03.17, 14:45 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Sama mialam bezrobotna mame i tak gdzies w wieku 11-12 lat bylo mi juz glupio ze mama nie pracuje, bo moich kolezanek rodzice pracowali i zazdroscilam im tego luzu, ze wracaja do domu po szkole i rodzicow nie ma :) a moja matka zawsze w domu cos gotowala albo piekla, kurwicy dostawalam :)
a co, nie miałaś swojego pokoju?
No mialam ale to nie to samo co cala chata wolna. Ale teraz, bedac juz dorosla i patrzac na to wszystko inaczej, wiem ze mama po prostu nie byla ambitna, skonczyla tylko LO i po prostu nie miala nigdy wyzszych aspiracji.
Mama pewnie gdyby to przeczytała to byłaby za aborcją. Różnie w życiu bywa i niektóre po prostu stać na zajmowanie się domem, dziećmi a inne muszą zasuwać. Najwyraźniej miałaś zaradnego ojca. Ja takiego nie miałam i dzięki temu nie miałam też matki bo dorabiała popołudniami a czasu dla nas już brakowało. Mój ojciec to meska ciota. Na szczęście ja wybrałam mądrego mężczyznę na ojca moich dzieci i nawet teściowa mówi mi, że jeszcze się napracuję a dzieci najważniejsze i pluje jadem na drugą synową, której niczego nie brakowało ale troje dzieci jej zostawiła i pojechała do Holandii. Wg niej to nie matka.
U nas nie byla to kwestia pieniedzy, tata zarabial srednio a mama (ale wiem to dopiero teraz) to taka dzikuska spoleczna.
Nie wiem jak można obgadywać osobę, dzięki której takie coś jak ty żyje. Na szczotę babonie i zasuwaj bo nikt ci chleba nie da.


Nie znasz jej. Mnie zreszta tez nie. Ale widac po slownictwie ze z jakichs nizin spolecznych pochodzisz, i uogolniasz jak to osoby o waskich horyzontach myslowych.
gość gość 15.03.17, 14:47 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
Jak dzieciom niczego nie brakuje, facet ma głowę na karku to matka powinna się skupić na pracy w domu. To też ciężka harówka. No, ale jeśli mąż to troki od kaleson i przynosi 2-3tys to trzeba do pracy nawet na kasę iść. Takie życie. Dzieci poniewierać po żłobkach bo wyjscia nie ma.
Jaka ciezka harowka? Mam urlop w tym tygodniu, syn w szkole a ja nie mam do roboty nic calymi dniami. Tu poczytam troche ksiazke, tu wejde na dm, za chwile odpale sobie film, potem on wraca to zjemy razem. Nuda szczerze powiedziawszy, ale dla mnie to i relaks.
Mając jedno dziecko w wieku szkolnym to oczywiście, że nuda. Ja mam dwoje małych, ogród, warzywa, tunel i na dm mam czas raz na kilka dni a filmy ogladamy w sobotę. Kilka mc temu dorabiałam na tłumaczeniach ale dałam sobie spokój bo zwyczajnie nie miałam na nic czasu a jestem człowiekiem i potrzebuję relaksu, wyjscia do koleżanki, kosmetyczki, fryzjera itd itp.
gość gość 15.03.17, 14:48 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
[/autor] Mama pewnie gdyby to przeczytała to byłaby za aborcją. Różnie w życiu bywa i niektóre po prostu stać na zajmowanie się domem, dziećmi a inne muszą zasuwać. Najwyraźniej miałaś zaradnego ojca. Ja takiego nie miałam i dzięki temu nie miałam też matki bo dorabiała popołudniami a czasu dla nas już brakowało. Mój ojciec to meska ciota. Na szczęście ja wybrałam mądrego mężczyznę na ojca moich dzieci i nawet teściowa mówi mi, że jeszcze się napracuję a dzieci najważniejsze i pluje jadem na drugą synową, której niczego nie brakowało ale troje dzieci jej zostawiła i pojechała do Holandii. Wg niej to nie matka. [/autor] U nas nie byla to kwestia pieniedzy, tata zarabial srednio a mama (ale wiem to dopiero teraz) to taka dzikuska spoleczna. [/autor] Nie wiem jak można obgadywać osobę, dzięki której takie coś jak ty żyje. Na szczotę babonie i zasuwaj bo nikt ci chleba nie da. [/autor] Nie znasz jej. Mnie zreszta tez nie. Ale widac po slownictwie ze z jakichs nizin spolecznych pochodzisz, i uogolniasz jak to osoby o waskich horyzontach myslowych. [/autor] Nie muszę znać. Ktoś kto nie ma szacunku do matki jest zwykłym zerem. Gotowała, piekła a ja jadłam syf w szkole bo matka karierę miała tylko w głowie mimo, że ojciec zarabiał bardzo dobrze. Nie pamiętam nawet obiadu zjedzonego z rodzicami, bo na tym nie zarabiali, w weekendy odpoczywali a nam jakieś żarcie zamawiali syfne. Ile bym dała za prawdziwą matkę, która upiekłaby mi ciasto, zrobiła domowy obiad... Nie doceniasz tego co miałaś a kompleksy pewnie masz z powodu wygladu.
gość gość 15.03.17, 14:56 cytuj link zgłoś

   
(21 - 13)
62%
Moim zdaniem lepiej. Ja moglam wychowac moje dzieci i nie musialy siedziec od 6 do 16-17 w przedszkolu. Jesli ojciec dzieci zarabia wystarczajaco by utrzymac rodzine, to moim zdaniem matka powinna poswiecic te kilka lat dzieciom.
Vanilijka Vanilijka   15.03.17, 15:02 cytuj link zgłoś

   
(25 - 16)
61%
Jak to jest, ze na DM wszystkie bezrobotne matki mają super zaradnych, mega bogatych mężów. Tylko w realu zarobki są jakie są i jednak co drugi facet nie jest prezesem :-D Tylko w realu duża część bezrobotny matek pas@zytuje na rodzinie, na teściach, rodzicach, itd. Jak to jest, ze na DM wszystkie bezrobotne matki mają super zaradnych, mega bogatych mężów. Tylko w realu zarobki są jakie są i jednak co drugi facet nie jest prezesem :-D Tylko w realu duża część bezrobotny matek pas@zytuje na rodzinie, na teściach, rodzicach, itd.
gość gość 15.03.17, 15:05 cytuj link zgłoś

   
(7 - 6)
54%
gość
Ja miałam pracujacą, była dyrektorką szkoły i uczyła a popołudniami korepetycji udzielała i zazdrościłam tym, których matki miały czas dla nich i miały obiad po powrocie ze szkoły. Ja od 3lat nie pracuję, odkąd urodziłam córkę i planuję wrócić we wrześniu, ale na kasę bym na pewno nie poszła. Tego dzieci bardziej się wstydzą niż jak matka dba o dom i rodzinę, rozwój dziecka itd.


Ciekawe, ciekawe. Bo z tego co widzę to pracujące matki bardziej dbają o rozwój dzieci niz bezrobotne matki (mówię o bezrobotnych przez całe życie).
gość gość 15.03.17, 15:08 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
gość
gość
Jak dzieciom niczego nie brakuje, facet ma głowę na karku to matka powinna się skupić na pracy w domu. To też ciężka harówka. No, ale jeśli mąż to troki od kaleson i przynosi 2-3tys to trzeba do pracy nawet na kasę iść. Takie życie. Dzieci poniewierać po żłobkach bo wyjscia nie ma.
Jaka ciezka harowka? Mam urlop w tym tygodniu, syn w szkole a ja nie mam do roboty nic calymi dniami. Tu poczytam troche ksiazke, tu wejde na dm, za chwile odpale sobie film, potem on wraca to zjemy razem. Nuda szczerze powiedziawszy, ale dla mnie to i relaks.
To zalezy co sie robie. Bo wiesz jak matka w kuchni jest tyle co gotowca odgrzac lub pol gotowca, czy platki do miski wsypac i zalac mlekiem itp. to faktycznie ma czasu a czasu.
Vanilijka Vanilijka   15.03.17, 15:11 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj