Liczba pytań: 741058

Liczba odpowiedzi: 6996403

Kategoria: Dowolny temat
(24 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [10.01.2017]

Nie do wiary

moja znajoma zrobiła swojej 2 letniej córce na obiad parówki i zupke pomidorową z paczki mówiła ze nie chciało jej sie dzisoiaj gotować obiadu masakra skąd się takie matki biorą mąż od rana zapieprza do wieczora a ona nawet obiadu nie zrobi

Najlepsza odpowiedź
   
(17 - 4)
81%
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.


jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
gość  gość 10.01.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 1)
0%
Straszne :o
gość gość 10.01.17, 16:25 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
Zawsze zaglądasz innym w garnek, czy lubisz zwyczajnie obgadywać?
gość gość 10.01.17, 16:25 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
no dramat po prostu, jakby co najmniej ja nakarmila gwoździami :/ mój młody dzisiaj zjadł pizze bo jestem po 24 godzinnym dyżurze i tez mi się nie chce kiwnąć palcem. o ile dziecko nie je takich rzeczy na codzien to nie widze nic zlego w tym, ze człowiek czasem sobie po prostu odpuści.
gość gość 10.01.17, 16:29 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.
gość gość 10.01.17, 16:29 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
no dramat po prostu, jakby co najmniej ja nakarmila gwoździami :/ mój młody dzisiaj zjadł pizze bo jestem po 24 godzinnym dyżurze i tez mi się nie chce kiwnąć palcem. o ile dziecko nie je takich rzeczy na codzien to nie widze nic zlego w tym, ze człowiek czasem sobie po prostu odpuści.


Oczywiście, że nic złego, ale lepiej łatkę przypiąć o ogadać by przez chwilę poczuć się lepszą.
gość gość 10.01.17, 16:30 cytuj link zgłoś

   
(0 - 4)
0%
gość
no dramat po prostu, jakby co najmniej ja nakarmila gwoździami :/ mój młody dzisiaj zjadł pizze bo jestem po 24 godzinnym dyżurze i tez mi się nie chce kiwnąć palcem. o ile dziecko nie je takich rzeczy na codzien to nie widze nic zlego w tym, ze człowiek czasem sobie po prostu odpuści.
Przeczytaj jeszcze raz co napisała autorka, mam nadzieję że twój 24 godzinny dyżur nie ma wpływu na czytanie ze zrozumieniem.
gość gość 10.01.17, 16:32 cytuj link zgłoś

   
(17 - 4)
81%
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.


jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie [autor="gość"] Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze. [/autor]

jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
gość gość 10.01.17, 16:36 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
gość
no dramat po prostu, jakby co najmniej ja nakarmila gwoździami :/ mój młody dzisiaj zjadł pizze bo jestem po 24 godzinnym dyżurze i tez mi się nie chce kiwnąć palcem. o ile dziecko nie je takich rzeczy na codzien to nie widze nic zlego w tym, ze człowiek czasem sobie po prostu odpuści.
Przeczytaj jeszcze raz co napisała autorka, mam nadzieję że twój 24 godzinny dyżur nie ma wpływu na czytanie ze zrozumieniem.


no wlasnie co napisala twoim zdaniem? wlasnie to, ze akurat dzisiaj jej się nie chciało wiec wnioskuje, ze nie zywi dziecka zupkami chińskimi na codzien. no ale obgadać trzeba.
gość gość 10.01.17, 16:38 cytuj link zgłoś

   
(5 - 3)
63%
gość
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.
jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
Chodzi o to że większośc tak jak napisałaś na początu uwielbia ... nic nie robić. Twoja zatyrana mama, czy ty jej pomagałaś? Czy byłaś księżniczką ? a reszta domowników z ojcem na czele, czy umieli uszanowac to co ta kobieta robiła? Wątpię.
gość gość 10.01.17, 16:41 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
gość
gość
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.
jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
Chodzi o to że większośc tak jak napisałaś na początu uwielbia ... nic nie robić. Twoja zatyrana mama, czy ty jej pomagałaś? Czy byłaś księżniczką ? a reszta domowników z ojcem na czele, czy umieli uszanowac to co ta kobieta robiła? Wątpię.


kiepska z ciebie wrozka. mój ojciec do tej pory powtarza matce żeby w końcu usiadła, odpoczela, zrobila cos dla siebie. tak było zawsze, ojciec mi i bratu tlukl do glowy, ze mama to nie jest sluzaca, ze możemy sami sobie zrobić kolacje, kanapke, poskladac ubrania. ale moja matka po prostu ma taka mentalność, ze ma wyrzuty sumienia jak się nie nazapieprza. co więcej przeniosła to na mnie, tak jak pisałam jak zalozylam wlasna rodzine to sama miałam ciśnienie żeby wiecznie cos robic, żeby było cieple jedzenie codziennie az powiedziałam stop, bo to nie zycie jak się wpędzasz w stres bo masz chwilowo nieumyta podloge
gość gość 10.01.17, 16:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
gość
no dramat po prostu, jakby co najmniej ja nakarmila gwoździami :/ mój młody dzisiaj zjadł pizze bo jestem po 24 godzinnym dyżurze i tez mi się nie chce kiwnąć palcem. o ile dziecko nie je takich rzeczy na codzien to nie widze nic zlego w tym, ze człowiek czasem sobie po prostu odpuści.
Przeczytaj jeszcze raz co napisała autorka, mam nadzieję że twój 24 godzinny dyżur nie ma wpływu na czytanie ze zrozumieniem.
no wlasnie co napisala twoim zdaniem? wlasnie to, ze akurat dzisiaj jej się nie chciało wiec wnioskuje, ze nie zywi dziecka zupkami chińskimi na codzien. no ale obgadać trzeba.
To że jej koleżanka nie była na 24 godzinnym dyzurze a zrobiła to tylko z lenistwa, ani ty ani ja nie wiemy co jaki czas ją tak żywi to sie nie wypowiadajmy. Dla mnie śmierdzący leń który małemu dziecku daje na obiad chińską zupke. Amen.
gość gość 10.01.17, 16:50 cytuj link zgłoś

   
(3 - 5)
38%
gość
gość
gość
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.
jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
Chodzi o to że większośc tak jak napisałaś na początu uwielbia ... nic nie robić. Twoja zatyrana mama, czy ty jej pomagałaś? Czy byłaś księżniczką ? a reszta domowników z ojcem na czele, czy umieli uszanowac to co ta kobieta robiła? Wątpię.
kiepska z ciebie wrozka. mój ojciec do tej pory powtarza matce żeby w końcu usiadła, odpoczela, zrobila cos dla siebie. tak było zawsze, ojciec mi i bratu tlukl do glowy, ze mama to nie jest sluzaca, ze możemy sami sobie zrobić kolacje, kanapke, poskladac ubrania. ale moja matka po prostu ma taka mentalność, ze ma wyrzuty sumienia jak się nie nazapieprza. co więcej przeniosła to na mnie, tak jak pisałam jak zalozylam wlasna rodzine to sama miałam ciśnienie żeby wiecznie cos robic, żeby było cieple jedzenie codziennie az powiedziałam stop, bo to nie zycie jak się wpędzasz w stres bo masz chwilowo nieumyta podloge
pozwól że pozostanę przy swoim.
gość gość 10.01.17, 16:52 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Jak mam lenia, to dzieci maja na obiad chleb smazony w jajku, raz na kilka tygodni sie trafi. Zupa z paczki to syf straszny.
gość gość 10.01.17, 16:53 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
pozwól że pozostanę przy swoim.

ja ci nie bronie mieć własnego zdania. jednemu do szczęścia potrzebne jest robienie czegokolwiek w domu calymi dniami a drugi sobie odpuszcza, bo akurat danego dnia nie ma ochoty na gotowanie i porządki. grunt żeby sobie samemu krzywdy nie robic a niestety z tego co obserwujeto jednak większość kobiet zasuwających od rana do wieczora nie jest z tego powodu zadowolona i jest zwyczajnie zmeczona. poza tym to lekkie nadużycie mowienie, ze 'wiele' młodych mam nic nie robi, bo takich prawdziwych nierobów to jest garstka
gość gość 10.01.17, 16:58 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
pozwól że pozostanę przy swoim. ja ci nie bronie mieć własnego zdania. jednemu do szczęścia potrzebne jest robienie czegokolwiek w domu calymi dniami a drugi sobie odpuszcza, bo akurat danego dnia nie ma ochoty na gotowanie i porządki. grunt żeby sobie samemu krzywdy nie robic a niestety z tego co obserwujeto jednak większość kobiet zasuwających od rana do wieczora nie jest z tego powodu zadowolona i jest zwyczajnie zmeczona. poza tym to lekkie nadużycie mowienie, ze 'wiele' młodych mam nic nie robi, bo takich prawdziwych nierobów to jest garstka
Ale chyba nie o to chodzilo, a o jakosc tego jedzenia. Tyle samo energii i czasu zajmuje zrobienie makaronu z pesto chociazby, a roznica dla zdrowia spora.
gość gość 10.01.17, 17:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
Jak mam lenia, to dzieci maja na obiad chleb smazony w jajku, raz na kilka tygodni sie trafi. Zupa z paczki to syf straszny.
A tosty tłuste i od to co , gorszy syf niż zupka :D amen
gość gość 10.01.17, 17:00 cytuj link zgłoś

   
(5 - 3)
63%
gość
gość
gość
gość
Niestety celem wielu młodych mam jest nic nierobienie i nade wszystko wyspać się choćby do południa. Lenistwo i brud w ich domach ma się dobrze.
jak ktoś nic nie robi calymi dniami to owszem, nie jest to nic dobrego, ale wypadaloby znaleźć zloty srodek. jak sobie przypomnę swoja zatyrana matke, która zawsze padala na twarz po całym dniu bo tez miała jakies dziwne poczucie, ze wszystko musi być na tip top to już wole swoja poplamiona podloge i porozwalane zabawki po całym domu. ja przynajmniej jestem wypoczeta i szczesliwa a moja matka jak była w moim wieku już była wymeczona zżyciem zrzedliwa baba. sama na początku miałam wyniesione z domu poczucie winy jak wszystko nie było wylizane do czysta w domu i nie było cieplego zżarcia na stole ale chwala bogu, ze się nauczyłam z czasem, ze nic się nie stanie jak raz na jakiś czas nie umyje naczyń czy zabiorę dziecko na frytki, bo akurat mi się nie chce. polecam wszystkim, mniej jadu w was bedzie
Chodzi o to że większośc tak jak napisałaś na początu uwielbia ... nic nie robić. Twoja zatyrana mama, czy ty jej pomagałaś? Czy byłaś księżniczką ? a reszta domowników z ojcem na czele, czy umieli uszanowac to co ta kobieta robiła? Wątpię.
kiepska z ciebie wrozka. mój ojciec do tej pory powtarza matce żeby w końcu usiadła, odpoczela, zrobila cos dla siebie. tak było zawsze, ojciec mi i bratu tlukl do glowy, ze mama to nie jest sluzaca, ze możemy sami sobie zrobić kolacje, kanapke, poskladac ubrania. ale moja matka po prostu ma taka mentalność, ze ma wyrzuty sumienia jak się nie nazapieprza. co więcej przeniosła to na mnie, tak jak pisałam jak zalozylam wlasna rodzine to sama miałam ciśnienie żeby wiecznie cos robic, żeby było cieple jedzenie codziennie az powiedziałam stop, bo to nie zycie jak się wpędzasz w stres bo masz chwilowo nieumyta podloge
Niech jej ojciec ciągle nie powtarza żeby usiadła, tylko za robotę niech się weźmie to razem usiądą .
gość gość 10.01.17, 17:01 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
Jak mam lenia, to dzieci maja na obiad chleb smazony w jajku, raz na kilka tygodni sie trafi. Zupa z paczki to syf straszny.
A tosty tłuste i od to co , gorszy syf niż zupka :D amen
Jak umiesz smazyc, to wcale nie beda tluste. Poza tym, dla dzieci tluszcz mleczny jest niezbedny. W jajku masz zelazo, bialko, witamine D. Chcesz to sie kloc, moje pierwsze studia to byla chemia zywnosci.
gość gość 10.01.17, 17:03 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Niech jej ojciec ciągle nie powtarza żeby usiadła, tylko za robotę niech się weźmie to razem usiądą .

haha, ojciec jak cos posprząta to matka biegnie za nim i to poptrawia, bo tylko ona potrafi to zrobić perfekcyjnie wiec wiesz, kiepska rada. jej by się przydal psycholog, który by jej przestawil myslenie, bo to nie jest kwestia podzialu obowiazkow w domu tylko mentalności jej samej
gość gość 10.01.17, 17:05 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
pozwól że pozostanę przy swoim. ja ci nie bronie mieć własnego zdania. jednemu do szczęścia potrzebne jest robienie czegokolwiek w domu calymi dniami a drugi sobie odpuszcza, bo akurat danego dnia nie ma ochoty na gotowanie i porządki. grunt żeby sobie samemu krzywdy nie robic a niestety z tego co obserwujeto jednak większość kobiet zasuwających od rana do wieczora nie jest z tego powodu zadowolona i jest zwyczajnie zmeczona. poza tym to lekkie nadużycie mowienie, ze 'wiele' młodych mam nic nie robi, bo takich prawdziwych nierobów to jest garstka
Ale chyba nie o to chodzilo, a o jakosc tego jedzenia. Tyle samo energii i czasu zajmuje zrobienie makaronu z pesto chociazby, a roznica dla zdrowia spora.
gość gość 10.01.17, 17:07 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj