Liczba pytań: 752336

Liczba odpowiedzi: 7063205

Kategoria: Dom i rodzina
(18 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [10.01.2017]

CZy związałybyście się z facetem który nie potrafi gotować?

i który nie chce się nauczyć?

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 1)
83%
Atleta
Kobiety to materialistki.


a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje.
gość  gość 10.01.2017 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 1)
0%
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
gość gość 10.01.17, 12:59 cytuj link zgłoś

   
(0 - 3)
0%
Kobiety to materialistki.
gość gość 10.01.17, 13:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.


a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
gość gość 10.01.17, 13:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
ja nie potrafie dobrze gotowac,wiec ..:D nie zwiazalabym sie z takimktory bez kobiety ktora mu nie poda i nie upierze umrze z glodu i syfie. Ale wielkich zdolnosci miec nie musi w tej kwestii
gość gość 10.01.17, 13:01 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Atleta
Kobiety to materialistki.


a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje. [autor="Atleta"] Kobiety to materialistki. [/autor]

a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje.
gość gość 10.01.17, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
sa jeszcze restauracje z domowym jedzeniem i sobie kupia zdrowszego mielonego :D
gość gość 10.01.17, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?


Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.
gość gość 10.01.17, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.



czyli nie przeszkadzałoby ci samotne stanie przy garach codziennie po pracy?
gość gość 10.01.17, 13:03 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
gość
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.


Jednym słowem ty przed delegacją zaharowujesz sie a twój książę sie byczysz. Nie, dla mnie to nie do przejścia gdzie ja zasuwała a mój facet jak jakiś byle arab czy cygan siedzi i czeka na gotowe.
Głównie ja gotuję, to nie problem bo mój fantastyczny mąż sprząta, zajmuje sie dzieckiem, itd. Nikt nikogo nie wykorzystuje.
gość gość 10.01.17, 13:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ja nie potrzebuje kucharza, poniewaz sama bardzo dobrze gotuje sobie
Nadyaaaa Nadyaaaa   10.01.17, 13:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
gość
Atleta
Kobiety to materialistki.
a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje.


SAma piszesz, ze musi duzo zarabiac itp materialistko jedna. To, ze jestescie nieudolne we wszystkim zrzucacie na faceta, a wy tylko wydawalybyscie jego hajs.
gość gość 10.01.17, 13:07 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
gość
gość
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.
czyli nie przeszkadzałoby ci samotne stanie przy garach codziennie po pracy?


Nie, jak wspomniałam lubie gotowac. On w tym czasie sprzata, wiesza pranie itd.
gość gość 10.01.17, 13:08 cytuj link zgłoś

   
(1 - 6)
14%
gość
gość
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.
Jednym słowem ty przed delegacją zaharowujesz sie a twój książę sie byczysz. Nie, dla mnie to nie do przejścia gdzie ja zasuwała a mój facet jak jakiś byle arab czy cygan siedzi i czeka na gotowe. Głównie ja gotuję, to nie problem bo mój fantastyczny mąż sprząta, zajmuje sie dzieckiem, itd. Nikt nikogo nie wykorzystuje.


No odjechałas zdrowo. Temat dotyczy gotowania, a nie całego zajmowania się domem. Nie wiem czy nadinterpretacja, to akas forma zaburzenia, czy zwykła dysfunkcja, ale popracuj nad tym.
gość gość 10.01.17, 13:09 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
Pewnie, ja umiem i lubie gotowac, wiec nie jest to dla mnie rzecz nie do przejscia.
a gdybyście mieli dzieci i np musiałabyś jechać na delegację itd? mąż by dzieciaki kebabami karmił?
Wykupiłby im obiady w szkole, zamówił jedzenie, niekoniecznie kebaby, albo zrobilabym im zapasy na czas mojego wyjazdu. Miedzy żarciem kebsów, a głodowaniem jest kilka innych opci.
Jednym słowem ty przed delegacją zaharowujesz sie a twój książę sie byczysz. Nie, dla mnie to nie do przejścia gdzie ja zasuwała a mój facet jak jakiś byle arab czy cygan siedzi i czeka na gotowe. Głównie ja gotuję, to nie problem bo mój fantastyczny mąż sprząta, zajmuje sie dzieckiem, itd. Nikt nikogo nie wykorzystuje.
No odjechałas zdrowo. Temat dotyczy gotowania, a nie całego zajmowania się domem. Nie wiem czy nadinterpretacja, to akas forma zaburzenia, czy zwykła dysfunkcja, ale popracuj nad tym.


A ty nad nerwami pracuj. Widać stanie nad garami wykończyło cię i strasznie nerwowa jesteś :-D Nie moja wina, ze twój mąż jest taki ułomny i gotowania nie potrafi ogarnąć. No ale twój problem :-D
gość gość 10.01.17, 13:11 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Atleta
gość
Atleta
Kobiety to materialistki.
a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje.
SAma piszesz, ze musi duzo zarabiac itp materialistko jedna. To, ze jestescie nieudolne we wszystkim zrzucacie na faceta, a wy tylko wydawalybyscie jego hajs.


czyli co, wg ciebie kobieta ma sama gotowac, sprzatac, zarabiac na dom, a dzieci rodzic w kiblu na przerwie w pracy? widać żeś jest prawiczek i walikoń żadna kobieta cie nie zechce jak nie zmienisz podejścia leniu
gość gość 10.01.17, 13:11 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
Mój Mąż nie umie gotować i nie chce się nauczyć ale nie przeszkadza mi to bo ma mnóstwo innych zalet :) Ja gotuje, ale przecież nie jestem bez wad, tak samo jak on. Ważne że bilans plusów wychodzi na plus :) to jego wada ale do przejścia, są gorsze wady jakie mają mężczyźni. Mimo tego mam dobrego męża i nie zamieniłabym go na innego bo życie z nim jest wspaniałe :)
gość gość 10.01.17, 13:12 cytuj link zgłoś

   
(0 - 3)
0%
my często zamawiamy jedzenie do domu. sa przecież porządne restauracje, rynek gastronomiczny się nie ogranicza do kebabów i frytek czy byle jakich pierogow z tona tłuszczu. jak już jesteśmy razem po południu w domu to wolimy się pobyczyć czy wyjść na spacer a nie stać w kuchni, no chyba, ze akurat nas najdzie żeby pogotować dla przyjemnosci
gość gość 10.01.17, 13:12 cytuj link zgłoś

   
(2 - 3)
40%
gość
Atleta
gość
Atleta
Kobiety to materialistki.
a gdzie tu widziszz materializm? To co, w dzisiejszych czasach, facet nie musi dobrze zarabiać, gotować sprzątać, kompletnie nic? łaskę robi, że w ogóle żyje.
SAma piszesz, ze musi duzo zarabiac itp materialistko jedna. To, ze jestescie nieudolne we wszystkim zrzucacie na faceta, a wy tylko wydawalybyscie jego hajs.
czyli co, wg ciebie kobieta ma sama gotowac, sprzatac, zarabiac na dom, a dzieci rodzic w kiblu na przerwie w pracy? widać żeś jest prawiczek i walikoń żadna kobieta cie nie zechce jak nie zmienisz podejścia leniu


Prawda kole w oczy prymitywie.
gość gość 10.01.17, 13:19 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj