Liczba pytań: 577829

Liczba odpowiedzi: 5826060

Kategoria: Dowolny temat
(8 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [16.08.2010]

Mąż kierowca

Drogie Mamy, czy któraś z Was ma może kierowcę za męża ? Powiedzcie, czy nie macie czasem obaw, że mąż będąc w trasie tydzień, bądź dłużej może Was zdradzic?

A może Wasi mężowie mają inny zawód, przez który wyjeżdzają i często ich nie ma w domu?

Jakie jest wasze podejście do tego?

Zyczę miłego wieczoru i pozdrawiam :)

Najlepsza odpowiedź
   
(3 - 0)
100%
mój często wyjeżdza ale nigdy bym nie pomyslala że mnie zdradza,dzwoni,esemesuje ciągle pisząc mi tak mile slowa że lza sie kręci w oku,pozatym zaufanie to podstawa udanego,szczęśliwego i trwałego związku-tak mysle i tego się trzymam
gość  gość 16.08.2010 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 0)
100%
mój często wyjeżdza ale nigdy bym nie pomyslala że mnie zdradza,dzwoni,esemesuje ciągle pisząc mi tak mile slowa że lza sie kręci w oku,pozatym zaufanie to podstawa udanego,szczęśliwego i trwałego związku-tak mysle i tego się trzymam mój często wyjeżdza ale nigdy bym nie pomyslala że mnie zdradza,dzwoni,esemesuje ciągle pisząc mi tak mile slowa że lza sie kręci w oku,pozatym zaufanie to podstawa udanego,szczęśliwego i trwałego związku-tak mysle i tego się trzymam
gość gość 16.08.10, 23:41 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Juz teraz nie, ale przez prawie 1,5 roku zylismy na odleglosc widujac sie 1 w miesiacu na 2-3 dni... Dalismy rade. Mimo zaufania, mialam czasem glupie mysli (on zreszta tez), kotre byly kompletnie bezpodstawne... Jezeli cos sie kiedys stalo to poki o niczym nie wiem to jest dobrze. Ale tak wlasciwie to on nawet nie mial czasu mnie zdradzic...
zaneta zaneta   16.08.10, 23:52 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
męża kierowcy co prawda nie mam ale mam męża zatrudniającego kierowcy i niestety mam złe o nich zdanie. Zdarzały się wybite szyby (podczas baraszkowania z tirówką), prezerwatywy pod siedzeniami, przejazdy z przyjaciółkami (jeden pół roku z ukrainką jeździł a żona w domu) nawet fotki robione jeden drugiemu podczas... Pamiętam jak jeden powiedział mi że on nie mógłby z prostytutką bo w domu z dzieckiem z tej samej miski tą samą łyżką je, a potem inny mówił że tirówki gdzieś na stacji go wspominały. Inny znowu przy mnie się zastanawiał jak to możliwe że tych "pań" nie boli pochwa od ciągłego sexu, bo naoglądał się "dziewczyn" które wychodziły z jednego i wchodziły do drugiego tira. Nie chce generalizować, ale nie mam dobrego zdania o ludziach wykonujących ten zawód
gość gość 17.08.10, 00:18 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
a ja troche inaczej bo to moj ojciec byl cale zycie kierowca i tak jak piszesz niebylo go tydzien przyjezdzal na dwa dni i spowrotem w trase, kiedys pytalam mame czy sie nieboi ze ojciec ja zdradzi np. z tirowka:) ale ona zawsze mowila ze ojciec jest madry i wie gdzie sa granice, no moj ojciec nigdy mamy nie zdradzil ale mojego ojca koledzy mieli inne sytuacje np. jeden zdradzil zone i ta druga zaszla w ciaze i jego zona sie dowiedziala jak tamta przywiozla mu 5 letnia juz dziewczynke na wychowanie i mu ja zostawia:0, z kolei inny zostal puszczony kantem wlasnie przez zone ktora go zdradzila i zaszla w ciaze z bliznietami i jeszcze przez cala ciaze i kilka miesiecy(zanim zrobili DNA) wmawiala mu ze to jego dzieci a okazalo sie ze to kochanka:0 wiec ja mysle ze wszystko zalezy od czlowieka jak rowniez od danego zwiasku- kazdy jest inny:) osobiscie bylam zdala od meza przez pol roku jak wyjechal za granice i zanim nas sciagnol ale nigdy nawet przez mysl mi nie przeszla zdrada i jemu tez nie:)
gość gość 17.08.10, 00:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
a ja troche inaczej bo to moj ojciec byl cale zycie kierowca i tak jak piszesz niebylo go tydzien przyjezdzal na dwa dni i spowrotem w trase, kiedys pytalam mame czy sie nieboi ze ojciec ja zdradzi np. z tirowka:) ale ona zawsze mowila ze ojciec jest madry i wie gdzie sa granice, no moj ojciec nigdy mamy nie zdradzil ale mojego ojca koledzy mieli inne sytuacje np. jeden zdradzil zone i ta druga zaszla w ciaze i jego zona sie dowiedziala jak tamta przywiozla mu 5 letnia juz dziewczynke na wychowanie i mu ja zostawia:0, z kolei inny zostal puszczony kantem wlasnie przez zone ktora go zdradzila i zaszla w ciaze z bliznietami i jeszcze przez cala ciaze i kilka miesiecy(zanim zrobili DNA) wmawiala mu ze to jego dzieci a okazalo sie ze to kochanka:0 wiec ja mysle ze wszystko zalezy od czlowieka jak rowniez od danego zwiasku- kazdy jest inny:) osobiscie bylam zdala od meza przez pol roku jak wyjechal za granice i zanim nas sciagnol ale nigdy nawet przez mysl mi nie przeszla zdrada i jemu tez nie:)
acha i zapomnialam dodac ze na twoim miejscu ja raczej bym sie bardziej bala o zycie i bezpieczenstwo meza, niestety moj tata mial kilka wypadkow ale zawsze jakos wychodzil z nich prawie caly, raz mial nawet gorsza sytuacje bo jechal na Bialorusi i przed nim tez tirem jechal ruski, i ten ruski potracil czlowieka i nawet sie niezatrzymal, a moj tata widzac to sie zatrzymal w nadziei ze moze jeszcze mozna pomuc czlowiekowi ale niestety tamten zmarl, tata jak kazdy normalny zadzwonil po pogotowie i wiesz co zostal aresztowany!!! jako podejrzany o spowodowanie wypadku, 3 miesiace siedzial w bialoruskim wiezieniu zanim porobili analizy sladow itp. ktore oczywiscie nic nie wykazaly i wes tu czlowieku miej ludzkie odruchy! a i przez ta cholerna prace tata jest juz bardzo chory a ma dopiero 49 lat a juz jest chory na serce i po zawale!
gość gość 17.08.10, 00:53 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
mojego nie ma kilka dni w miesiącu, śpi w hotelu, ale nie mam takich obaw
gość gość 17.08.10, 08:34 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
mój mąż też jest kierowcą...wraca tylko na weekendy nie podoba mi się jego praca wogóle....mamy dwoje dzieci 10 lat i 4 miesiące.
gość gość 22.10.10, 17:40 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
no własnie i dwa lata temu zostalam zdradzona ale nie z żadną tirówką tylko z żona jego kollegi z pracy(jest mechanikiem w firmie )a mój wyjeżdza na cały tydzien i się z nią spotykał i co na to powiecie? przez przypadek sie dowiedzialam byly łzy,zgrzytanie zębów,całe 10 lat małżństwa przeszło mi przed oczami.......wybaczyłam ale nie tak do końca do dziś wymawiam i nie potrafie zaufać....urodził nam sie drugi syn zcementował to małżeństwo ale serce nadal boli.....zmienił firme ale nadal jezdzi......strach ze zrobi to znowu pozostaje:(
gość gość 22.10.10, 17:50 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »