Prosze abyscie drogie mamy zdaly sobie sprawe z tego ze nie wszystkie zachowania seksualne sa akceptowane nawet w malzenstwie - przykaldowo: seks ralny, analny i wytrysk poza pochwa sa uznawane za grzech. Rowniez stosowanie srodkow antykoncepcyjnych Kosciol potepia i zamiast nich uczy polegac na tzw. metodzie naturalnej.
Najlepsza odpowiedź
(253 - 35) 88%
Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?
Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?
Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?
Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?
Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda!
jak mozna powaznie rozmawiac z kims kto ma na imie krystyna
[autor="Krystyna"]Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda![/autor]
jak mozna powaznie rozmawiac z kims kto ma na imie krystyna
A jeżeli metoda naturalna zawiedzie ( a jest duże prawdopodobieństwo ), to co ? Da mi ksiądz pieniądze na utrzymanie dzieci ? Bez przesady, każdy ma tyle dzieci ile mieć chce. Księża mówią , róbcie dzieci róbcie.... a co z utrzymaniem? O tym już nie mówi.Dzisiaj praca jest, a jutro może jej nie być.
A jeżeli metoda naturalna zawiedzie ( a jest duże prawdopodobieństwo ), to co ? Da mi ksiądz pieniądze na utrzymanie dzieci ? Bez przesady, każdy ma tyle dzieci ile mieć chce. Księża mówią , róbcie dzieci róbcie.... a co z utrzymaniem? O tym już nie mówi.Dzisiaj praca jest, a jutro może jej nie być.
kościół może i potępia ale co księża robią to nie będe sie wypowwiadała na ten temat.Osobiście znam proboszcza w mojej parafii ktory od zawsze spotykał sie z kobietami i wcale tego nie ukrywał a teraz juz na starość ma swoja partnerke życiowa i już dorosla córe,więc kościół niech nosa nie wtyka w sprawy sexu bo sami święci nie są
kościół może i potępia ale co księża robią to nie będe sie wypowwiadała na ten temat.Osobiście znam proboszcza w mojej parafii ktory od zawsze spotykał sie z kobietami i wcale tego nie ukrywał a teraz juz na starość ma swoja partnerke życiowa i już dorosla córe,więc kościół niech nosa nie wtyka w sprawy sexu bo sami święci nie są
Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda!
krystynko,zyje w grzechu z mezczyzna a do tego mam dziecko ktore jest nie ochrzczone i mam głeboko w d**ie co ty o tym myslisz
[autor="Krystyna"]Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda![/autor]
krystynko,zyje w grzechu z mezczyzna a do tego mam dziecko ktore jest nie ochrzczone i mam głeboko w d**ie co ty o tym myslisz
PRAWDA JEST TAKA ŻE KAŻDY JEST TYLKO CZŁOWIEKIEM NAWET KSIĘŻA ! TEŻ GRZESZĄ KTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ. NIKT NIE JEST ŚWIĘTY I CZYSTY JAK TA ŁZA WIĘC ... OD CZEGO JEST SPOWIEDŹ I ŻAL ZA GRZECHY ( TEN OSTATNI JEST NAWET WAŻNIEJSZY OD POSTANOWIENIA POPRAWY ) JESTEŚMY TYLKO LUDŹMI !A TY KRYSTYNO CHYBA TROSZKĘ ZGORZKNIAŁA JESTEŚ
PRAWDA JEST TAKA ŻE KAŻDY JEST TYLKO CZŁOWIEKIEM NAWET KSIĘŻA ! TEŻ GRZESZĄ :) KTO JEST BEZ WINY NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ. NIKT NIE JEST ŚWIĘTY I CZYSTY JAK TA ŁZA WIĘC ... OD CZEGO JEST SPOWIEDŹ I ŻAL ZA GRZECHY ( TEN OSTATNI JEST NAWET WAŻNIEJSZY OD POSTANOWIENIA POPRAWY ) JESTEŚMY TYLKO LUDŹMI !A TY KRYSTYNO CHYBA TROSZKĘ ZGORZKNIAŁA JESTEŚ
no i krystynko po ki huj o tym post zakladasz ???? nudzi ci sie to wlacz sobie radio maryja a nie zawracaj nam glowy.
no i krystynko po ki huj o tym post zakladasz ???? nudzi ci sie to wlacz sobie radio maryja a nie zawracaj nam glowy.
Krystyno, jątrzysz temat, ale chyba nie doczytałaś poprzedniego wątku, więc wklejam specjalnie dla ciebie ;)
" Szanowna Pani ! Panie na pewno nie przytacza doktryni katolickiej. Celem seksu nie może być i NIE JEST JEDYNIE PROKREACJA. Współżycie małżeńskie służy po pierwsze prokreacji, a po drugie stanowi dopełnienie cielesne związku zawartego na sposób duchowy. Proszę zobaczyć, że osoba bezpłodna (a więc zdolna do aktu płciowego bez prokreacji) może zawrzeć ważne małżeństwo, osoba która nie jest zdolna do aktu płciowego (np. impotent) takie zawrzeć nie może, bo pożycie małżeńskie nawet niepłodne stanowi element związku małżeńskiego. Mówi o tym dokładnie Kodeks Prawa Kanonicznego, wymieniając przeszkody zrywające, uniemożliwiające zawarcie sakramentu małżeństwa.
Wobec powyższego wszelkie powyższe Pani uwagi są niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Seks w okresie ciąży, o ile w określonym czasie nie jest on niebezpieczny dla dziecka z przyczyn medycznych, z punktu widzenia etyki nie jest niczym złym. Podobnie, współżycie można podejmować nie tylko w czasie płodnym, ale i również poza nim.
Pani postępowanie wskazuje, że rodzina, pragnąca mieć troje dzieci, będzie w toku całego swojego życia - mąż i żona - będą współżyli może 10-20 razy... co jest nielogiczne. Brak związku również w sferze seksualnej, brak tzw. pożycia małżeńskiego jest niezgodny z naturą w przypadku osób powołanych do małżeństwa, a co więcej, może prowadzić do zdrad i rozpadu związku, bo seksualność - o czym w dokumentach Kościoła na każdym kroku sie mówi - jest elementem natury człowieka, i jest wpisana w niego - i realizuje się przez małżeństwo (tylko tam !).
Reasumując - nie jest prawdą, że jedynym i wyłącznym celem stosunku jest prokreacja. To bardzo przedmiotowe i niezgodne z nauczaniem Kościoła potraktowanie człowieka.
jeśli Pani uważa inaczej - proszę podać cytaty z oficjalnych dokumentów Kościoła na potwierdzenie, a nie powtarzać plotki, narażając katolików na śmieszność swoją niekompetencją.
Pozdrawi
am
ks. Łukasz "
I APELUJĘ KOLEJNY RAZ: weź ty kobieto zaszyj się nawet między nogami jak czujesz taką potrzebę i poczujesz się świętą za życia!!! Bzdury wypisujesz! Seks w małżeństwie jest uświęcony sakramentem! Nie jest grzechem!!!
Krystyno, jątrzysz temat, ale chyba nie doczytałaś poprzedniego wątku, więc wklejam specjalnie dla ciebie ;)
" Szanowna Pani ! Panie na pewno nie przytacza doktryni katolickiej. Celem seksu nie może być i NIE JEST JEDYNIE PROKREACJA. Współżycie małżeńskie służy po pierwsze prokreacji, a po drugie stanowi dopełnienie cielesne związku zawartego na sposób duchowy. Proszę zobaczyć, że osoba bezpłodna (a więc zdolna do aktu płciowego bez prokreacji) może zawrzeć ważne małżeństwo, osoba która nie jest zdolna do aktu płciowego (np. impotent) takie zawrzeć nie może, bo pożycie małżeńskie nawet niepłodne stanowi element związku małżeńskiego. Mówi o tym dokładnie Kodeks Prawa Kanonicznego, wymieniając przeszkody zrywające, uniemożliwiające zawarcie sakramentu małżeństwa.
Wobec powyższego wszelkie powyższe Pani uwagi są niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Seks w okresie ciąży, o ile w określonym czasie nie jest on niebezpieczny dla dziecka z przyczyn medycznych, z punktu widzenia etyki nie jest niczym złym. Podobnie, współżycie można podejmować nie tylko w czasie płodnym, ale i również poza nim.
Pani postępowanie wskazuje, że rodzina, pragnąca mieć troje dzieci, będzie w toku całego swojego życia - mąż i żona - będą współżyli może 10-20 razy... co jest nielogiczne. Brak związku również w sferze seksualnej, brak tzw. pożycia małżeńskiego jest niezgodny z naturą w przypadku osób powołanych do małżeństwa, a co więcej, może prowadzić do zdrad i rozpadu związku, bo seksualność - o czym w dokumentach Kościoła na każdym kroku sie mówi - jest elementem natury człowieka, i jest wpisana w niego - i realizuje się przez małżeństwo (tylko tam !).
Reasumując - nie jest prawdą, że jedynym i wyłącznym celem stosunku jest prokreacja. To bardzo przedmiotowe i niezgodne z nauczaniem Kościoła potraktowanie człowieka.
jeśli Pani uważa inaczej - proszę podać cytaty z oficjalnych dokumentów Kościoła na potwierdzenie, a nie powtarzać plotki, narażając katolików na śmieszność swoją niekompetencją.
Pozdrawi am
ks. Łukasz "
I APELUJĘ KOLEJNY RAZ: weź ty kobieto zaszyj się nawet między nogami jak czujesz taką potrzebę i poczujesz się świętą za życia!!! Bzdury wypisujesz! Seks w małżeństwie jest uświęcony sakramentem! Nie jest grzechem!!!
Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?
Poplakalam sie ze smiechu !!! brawo dla autora [autor="gość"]Droga Krystynko, w tym właśnie czasie i miejscu muszę oznajmić, iż dzięki tobie czuję jak mocno błądzę po krzywych drogach życia seksualnego. Dasz się zaprosić na lody w ramach wdzięczności i podzięki?[/autor]
krysiu ja powiem krotko najpierw przedstaw te wywody ksiezom i zakonnicom a potem nauczaj nas jak oni sie beda do tego stosowac to moze ja tez wtedy zaczne.
krysiu ja powiem krotko najpierw przedstaw te wywody ksiezom i zakonnicom a potem nauczaj nas jak oni sie beda do tego stosowac to moze ja tez wtedy zaczne.
Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda!
jak mozna powaznie rozmawiac z kims kto ma na imie krystyna
hahaha dobre
[autor="gość"][autor="Krystyna"]Niestety nie mozna z wami powaznie porozmawiac. Jestescie albo niewierzacymi albo hipokrytkami ktore pomimo tego ze daja dzieci do chrztu i komuni swietej oraz mimo ze wybieraja slub koscielny to zyja w ciaglym grzechu i obludzie. Obudzcie sie w koncu dziewczyny i dokonajcie wyboru albo Katolicyzm albo jeg odrzucenie - po srodku jest tylko hipokryzja i obluda![/autor] jak mozna powaznie rozmawiac z kims kto ma na imie krystyna[/autor] hahaha dobre
Zyj sobie jak chcesz ja tylko objasniam kim jestes dla Papieza (rowniez s.p. Jana Pawla II) i dla miliardow prawdziwych Katolikow - to zreszta twoja prwatna sprawa ja tylko chce bys byla tego swiadoma zeby potem na Sadzie Ostatecznym nie bylo nagle zdziwienia.
nie obrazajac naszego s.p. JPII to ja ci odpowiem kim jestem dla prawdziwych katolikow czyli ksiezy kims kto nie nabija ich kieszeni i kto nie daje na nowe opony czy paliwo do samochodu a opony to oni sobie zmieniaja co 6miesiecy a no i zapomnialam o najwazniejszym nie daje im pieniedzy na panienki bo taka jest prawda.
[autor="Krystyna"]Zyj sobie jak chcesz ja tylko objasniam kim jestes dla Papieza (rowniez s.p. Jana Pawla II) i dla miliardow prawdziwych Katolikow - to zreszta twoja prwatna sprawa ja tylko chce bys byla tego swiadoma zeby potem na Sadzie Ostatecznym nie bylo nagle zdziwienia.[/autor]
nie obrazajac naszego s.p. JPII to ja ci odpowiem kim jestem dla prawdziwych katolikow czyli ksiezy kims kto nie nabija ich kieszeni i kto nie daje na nowe opony czy paliwo do samochodu a opony to oni sobie zmieniaja co 6miesiecy a no i zapomnialam o najwazniejszym nie daje im pieniedzy na panienki bo taka jest prawda.
baby bdawno nikt nie ruchnął na prawde i swedzi wiec gledzi te glupoty. Komina trza jej przeczyscic bo juz dusi ją to od srodka.
baby bdawno nikt nie ruchnął na prawde i swedzi wiec gledzi te glupoty. Komina trza jej przeczyscic bo juz dusi ją to od srodka.
NIE ZAPOMNIJ TEŻ ŻE BĘDZIEMY OCENIANI ZA CAŁOKSZTAŁT A NIE TYLKO ZA ŁÓŻKOWE SPRAWY NIE ZAPOMNIJ TEŻ ŻE BĘDZIEMY OCENIANI ZA CAŁOKSZTAŁT A NIE TYLKO ZA ŁÓŻKOWE SPRAWY :)
A tak poza tym to smieszy mnie ta zazartosc i pasja niektorych z was z ktora sie obnosicie zyjac w ciaglym grzechu. Zobaczymy zreszta kto bedzie sie smial na waszym lozu smierci albo gdy dopadnie was lub wasze dzieci choroba. Wtedy napewno skomlace na kleczkach bedziecie sie modlily o pomoc do Pana. Pamietajcie jednak ze wtedy moze juz byc zapozno. Dlatego tez nawroccie sie poki ku temu czas i nie testujcie Jego cierpliwosci.
kobieto ty zakonnicą powinnas zostać
[autor="Krystyna"]A tak poza tym to smieszy mnie ta zazartosc i pasja niektorych z was z ktora sie obnosicie zyjac w ciaglym grzechu. Zobaczymy zreszta kto bedzie sie smial na waszym lozu smierci albo gdy dopadnie was lub wasze dzieci choroba. Wtedy napewno skomlace na kleczkach bedziecie sie modlily o pomoc do Pana. Pamietajcie jednak ze wtedy moze juz byc zapozno. Dlatego tez nawroccie sie poki ku temu czas i nie testujcie Jego cierpliwosci.[/autor] kobieto ty zakonnicą powinnas zostać
Zyj sobie jak chcesz ja tylko objasniam kim jestes dla Papieza (rowniez s.p. Jana Pawla II) i dla miliardow prawdziwych Katolikow - to zreszta twoja prwatna sprawa ja tylko chce bys byla tego swiadoma zeby potem na Sadzie Ostatecznym nie bylo nagle zdziwienia.
prawdziwi katolicy to gatunek wymierający
[autor="Krystyna"]Zyj sobie jak chcesz ja tylko objasniam kim jestes dla Papieza (rowniez s.p. Jana Pawla II) i dla miliardow prawdziwych Katolikow - to zreszta twoja prwatna sprawa ja tylko chce bys byla tego swiadoma zeby potem na Sadzie Ostatecznym nie bylo nagle zdziwienia.[/autor]
Ale przecież stanowisko kościoła katolickiego nie wyklucza wcale seksu oralnego (co zmieniło się po latach 30-tych zeszłego stulecia, a najbardziej namacalnie - posoborowo), a także wytrysku poza pochwą partnerki. Czy to jakiś żart? Przecież nawet wzajemne pieszczoty i petting są dozwolone. Prywatne stanowisko jednego, czy kilku księży, którzy propagują taki pogląd nie może wpływać na prywatność małżeństw, ani tym samym nie oznacza, że taką naukę prezentuje cały kościół - bo nie prezentuje. To jakaś herezja. Z drugiej strony, warto pamiętać, że udany seks w małżeństwie to 50% związku. Nadmierne poszczenie ciał, czy nadmierna wstrzemięźliwość od bliskości fizycznej z czasem przekłada się na izolację partnerów w sferze psychicznej. A stąd tylko krok do zdrady, rozwodu, czy "wypalenia" i pozostania w cichym, tolerowanym układzie. Nie polecam, a wręcz odradzam.
Ale przecież stanowisko kościoła katolickiego nie wyklucza wcale seksu oralnego (co zmieniło się po latach 30-tych zeszłego stulecia, a najbardziej namacalnie - posoborowo), a także wytrysku poza pochwą partnerki. Czy to jakiś żart? Przecież nawet wzajemne pieszczoty i petting są dozwolone. Prywatne stanowisko jednego, czy kilku księży, którzy propagują taki pogląd nie może wpływać na prywatność małżeństw, ani tym samym nie oznacza, że taką naukę prezentuje cały kościół - bo nie prezentuje. To jakaś herezja. Z drugiej strony, warto pamiętać, że udany seks w małżeństwie to 50% związku. Nadmierne poszczenie ciał, czy nadmierna wstrzemięźliwość od bliskości fizycznej z czasem przekłada się na izolację partnerów w sferze psychicznej. A stąd tylko krok do zdrady, rozwodu, czy "wypalenia" i pozostania w cichym, tolerowanym układzie. Nie polecam, a wręcz odradzam.
A, i jeszcze jedno: CYTAT -- Motywem zblizenia nie moze byc jedynie zaspokojenie wlasnego pozadania. Jesli malzonkowie zamiast wspolzycia angazuja sie w intensywne pieszczoty z zamiarem osiagniecia orgazmu lub gdy tylko swiadomie i dobrowolnie dopuszczaja taka mozliwosc, to popelniaja grzech okreslany jako onanizm malzenski albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, ze dzieje sie to w malzenstwie. Jest to grzechem.
Nie istnieje taki grzech! Na naukach malzenskich ksiadz wymyslil wam te bzdure? Jestem wtajemniczonym, gleboko wierzacym i praktykujacym katolikiem i w zyciu nie slyszalem takich bredni. Owszem, zdarzalo mi sie slyszec paranoiczne twierdzenia pokroju, ze narzady plciowe sluza wylacznie do rozmnazania, ale nie cos w tym rodzaju. Akt plciowy dwojga partnerow jest relacja intymna, majaca tak samo zblizac ich ku sobie, przez wzajemne okazywanie pieszczot fizycznych (na takiej samej zasadzie jak pieszczot psychicznych przez pozytywne slowo, czy duchowych przez wsparcie), jak umozliwic prokreacje. Trudno, skupiajac sie na partnerze podczas aktu seksualnego i bedac obiektem skupienia partnera na sobie, mowic ze ktos popelnia tutaj jakis egoizm. Ty oddajesz sie jemu, a on Tobie. Proste. Gdybym byl zlosliwy i nawiazal do tego, ze pozadanie jest grzechem, to wlasnie grzech Was, jako istote ludzka polaczyl i uczynil malzenstwem. Gdyby nie pozadanie seksualne, nie zalozylabys rodziny z facetem (byc moze z kobieta, albo w ogole kimkolwiek), poniewaz to wlasnie ono jest motorem napedowym, ktory zbliza przedstawiciela jednej plci do drugiej. To tak naukowo dodatkowo.
A, i jeszcze jedno: CYTAT -- Motywem zblizenia nie moze byc jedynie zaspokojenie wlasnego pozadania. Jesli malzonkowie zamiast wspolzycia angazuja sie w intensywne pieszczoty z zamiarem osiagniecia orgazmu lub gdy tylko swiadomie i dobrowolnie dopuszczaja taka mozliwosc, to popelniaja grzech okreslany jako onanizm malzenski albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, ze dzieje sie to w malzenstwie. Jest to grzechem.
Nie istnieje taki grzech! Na naukach malzenskich ksiadz wymyslil wam te bzdure? Jestem wtajemniczonym, gleboko wierzacym i praktykujacym katolikiem i w zyciu nie slyszalem takich bredni. Owszem, zdarzalo mi sie slyszec paranoiczne twierdzenia pokroju, ze narzady plciowe sluza wylacznie do rozmnazania, ale nie cos w tym rodzaju. Akt plciowy dwojga partnerow jest relacja intymna, majaca tak samo zblizac ich ku sobie, przez wzajemne okazywanie pieszczot fizycznych (na takiej samej zasadzie jak pieszczot psychicznych przez pozytywne slowo, czy duchowych przez wsparcie), jak umozliwic prokreacje. Trudno, skupiajac sie na partnerze podczas aktu seksualnego i bedac obiektem skupienia partnera na sobie, mowic ze ktos popelnia tutaj jakis egoizm. Ty oddajesz sie jemu, a on Tobie. Proste. Gdybym byl zlosliwy i nawiazal do tego, ze pozadanie jest grzechem, to wlasnie grzech Was, jako istote ludzka polaczyl i uczynil malzenstwem. Gdyby nie pozadanie seksualne, nie zalozylabys rodziny z facetem (byc moze z kobieta, albo w ogole kimkolwiek), poniewaz to wlasnie ono jest motorem napedowym, ktory zbliza przedstawiciela jednej plci do drugiej. To tak naukowo dodatkowo.