Liczba pytań: 752377

Liczba odpowiedzi: 7063433

Kategoria: Dom i rodzina
(28 odpowiedzi)
Florian Pytanie zadaje: Florian   [05.08.2009]
Tagi: dzieci | rodzina

Czy jedynactwo to kalectwo???

Co sądzicie na temat jedynaków???
Czy Waszym zdaniem taki człowiek będzie miał problemy w dorosłym życiu z nawiązywaniem więzi społecznych oraz jest egoistyczny???
Według mnie jedynacy są egoistami i rozpieszczonymi dziećmi jednak tym zachowaniem chcą zwrócic na siebie uwagę tylko dlatego,że bez rodzeństwa czują się bardzo samotni, dlatego w przyszłości chcą miec dużą rodzinę bo sami nie mięli się z kim bawic oraz z kim posprzeczac.
Co sądzicie o jedynakach???
Zarówno dorosłych jak i dzieci???
Z tym,że dziecko będące jedynakiem może nim przestac byc a dorosły jedynak może miec problemy w życiu osobistym,ponieważ ciągle będzie liczył na pochwały.

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(10 - 4)
71%
Ja jestem jedynaczką i nie uważam żebym była rozpieszczoną egoistką... Zawsze pierwsze myślę o innych, a później o sobie. Głupi przykład - od dziecka, cokolwiek dostałam, czy cukierka, czy jakiegoś batonika zawsze pytałam czy ktoś chce, nigdy nie jadłam sama :) Faktem jest to że nie trzeba się z nikim kłócic o komputer, ale to też nie byłby żaden problem... z kimś zawsze jest weselej niżeli samemu :) A opinia o zadufanych jedynakach troszkę mnie smuci
gość  gość 05.08.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(6 - 8)
43%
mis ie wydaje ze nie wszyscy jedynacy sa rozpieszczeni i sa egoistami to w duzym stopniu zalezy od rodzicow ja narazie mam jedno dziecko ale nie iwem czy chcemiec tylko jedno czy dwoje ale napewno jezeli nie bede miala wiecej dzieci to nie bede rozpieszczala corki nie uwazam by rozpieszczanie bylo dobrym wychowaniem
ania84 ania84   05.08.09, 14:35 cytuj link zgłoś

   
(8 - 4)
67%
Wszystko zależy od rodziców i wychowania jakie dziecko wyniosło z domu. Jeżeli rodzice przesadzają w miłości do swojego jedynaczka to rośnie kolejne dziecko neostrady...
Marcelinka Marcelinka   05.08.09, 14:39 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
Macie racje dziewczyny, to czy jedynak wyrośnie na rozpieszczonego egoiste to TYLKO zależy od rodziców. Mam znajomych z mojego rocznika, którzy są jedynakami i to wspaniali ludzie, zawsze pomocni , jeden kolega mi zawsze w nauce pomagał bo chodził ze mną do klasy ;D nigdy nie wywyższali się nad innymi, tylko dlatego że rodzice umieli ich wychować na "normalnych ludzi". A za to moje ciotka która ma kupe kasy, dwie swoje firmy ma jedynego syna Piotrka- codziennie nowe zabawki, ma wszystko co chce, każdy po nim sprząta, jest cukiereczkiem dla rodziców, najwspanialszy, najlepszy, najmądrzejszy... Ehh, wole nie mówić co z niego wyrosło :(
gość gość 05.08.09, 14:46 cytuj link zgłoś

   
(8 - 4)
67%
Nie wiem co o tym myslec. Chyba kwestia wychowania. Sama mam na razie tylko jedno dziecko i nie wiem czy tak przypadkiem nie zostanie.
MamaMonia MamaMonia   05.08.09, 14:49 cytuj link zgłoś

   
(8 - 8)
50%
i jedynactwo NA PEWNO nie jest kalectwem ;) bo sama myśle o tym, żeby mieć tylko jedno dziecko...
gość gość 05.08.09, 14:50 cytuj link zgłoś

   
(7 - 7)
50%
wszystko zalezy od wychowania...jesli sie bedzie dziecko uczyc, ze mimo ze nie ma rodzenstwa, musi sie dzielic np zabawkami to moze to cos poskutkuje, nie uwazam to za kalectwo jak Ty to powiedzialas
gość gość 05.08.09, 14:52 cytuj link zgłoś

   
(7 - 8)
47%
to nie jest kalectwem bo sa przeciez malzenstwa ktore maja 2 dzieci a jedno z nich to egoista
ania84 ania84   05.08.09, 14:56 cytuj link zgłoś

   
(3 - 8)
27%
MamaMonia
Nie wiem co o tym myslec. Chyba kwestia wychowania. Sama mam na razie tylko jedno dziecko i nie wiem czy tak przypadkiem nie zostanie.


Wspominając poród to też się zastanawiam czy zdecyduję się na drugie.
Marcelinka
gość gość 05.08.09, 15:07 cytuj link zgłoś

   
(10 - 4)
71%
Ja jestem jedynaczką i nie uważam żebym była rozpieszczoną egoistką... Zawsze pierwsze myślę o innych, a później o sobie. Głupi przykład - od dziecka, cokolwiek dostałam, czy cukierka, czy jakiegoś batonika zawsze pytałam czy ktoś chce, nigdy nie jadłam sama :) Faktem jest to że nie trzeba się z nikim kłócic o komputer, ale to też nie byłby żaden problem... z kimś zawsze jest weselej niżeli samemu :) A opinia o zadufanych jedynakach troszkę mnie smuci Ja jestem jedynaczką i nie uważam żebym była rozpieszczoną egoistką... Zawsze pierwsze myślę o innych, a później o sobie. Głupi przykład - od dziecka, cokolwiek dostałam, czy cukierka, czy jakiegoś batonika zawsze pytałam czy ktoś chce, nigdy nie jadłam sama :) Faktem jest to że nie trzeba się z nikim kłócic o komputer, ale to też nie byłby żaden problem... z kimś zawsze jest weselej niżeli samemu :) A opinia o zadufanych jedynakach troszkę mnie smuci
gość gość 05.08.09, 15:24 cytuj link zgłoś

   
(4 - 4)
50%
wiesz co jakieś masz dziwne myślenie.. ja jestem jedynaczką mam już swoje lata i nie uważam się za jakąś rozpieszczoną jedynaczke czy też za egoistke i nigdy od nikogo czegoś takiego nie usłyszałam, dużo też zależy od wychowania jedynaka.
maszyna maszyna   05.08.09, 17:34 cytuj link zgłoś

   
(4 - 5)
44%
i jeszcze mam pytanie do ciebie: niby dlaczego jedynak ma mieć jakieś problemy z nawiązywaniem więzi społecznych ??? twoim zdaniem jedynak to jest jakiś inny człowiek czy co ??? czym się różni jedynak od innych dzieci czy ludzi dorosłych ??? nikt na czole nie ma wypisane tego, że jest jedynakiem...
maszyna maszyna   05.08.09, 17:37 cytuj link zgłoś

   
(7 - 6)
54%
Jestem jedynaczką i wypraszam sobie,że to jest kalectwo. Ja zawsze musiałam mieć obok siebie towarzystwo,nie byłam zamkniętym typem,chętnie pomagam w miarę moich możliwości i na prawdę pomyśl czasami zanim coś napiszesz,bo to nie było miłe.
mamaOliwii mamaOliwii   05.08.09, 18:17 cytuj link zgłoś

   
(4 - 5)
44%
Jestem jedynaczką i wypraszam sobie,że to jest kalectwo. Ja zawsze musiałam mieć obok siebie towarzystwo,nie byłam zamkniętym typem,chętnie pomagam w miarę moich możliwości i na prawdę pomyśl czasami zanim coś napiszesz,bo to nie było miłe.
mamaOliwii mamaOliwii   05.08.09, 18:17 cytuj link zgłoś

   
(2 - 8)
20%
nie chciałabym być jedynaczką i nie chciałabym bym miec jedynaka :) dlatego mam już 2 zieci i za pare lat planuje 3 jak Bozia da
gość gość 05.08.09, 18:50 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
ja raczej nie jestem egoistka czy rozpieszczona.mysle,ze rodzice dobrze mnie wychowali.w miare mozliwosci staram sie pomagac innym.nie sadze zebym miala problemy z nawiazywaniem kontaktow spolecznych.kocham ludzi i lubie z nimi przebywac.nie lubie byc sama i zawsze szukam towarzystwa.
gość gość 05.08.09, 21:12 cytuj link zgłoś

   
(6 - 6)
50%
jedynactwo nie jest kalectwem..
magdalenasofia magdalenasofia   05.08.09, 23:24 cytuj link zgłoś

   
(5 - 5)
50%
ja tez jestem jedynaczka i nie jestem rozpieszczona a broń Boże nie jestem egoistką! bardzo dobrze radze sobie w "nawiązywaniu więzi spolecznych", jestem lubiana, jak jak mimii nie lubie przebywac sama!
gość gość 05.08.09, 23:28 cytuj link zgłoś

   
(5 - 7)
42%
maszyna
i jeszcze mam pytanie do ciebie: niby dlaczego jedynak ma mieć jakieś problemy z nawiązywaniem więzi społecznych ??? twoim zdaniem jedynak to jest jakiś inny człowiek czy co ??? czym się różni jedynak od innych dzieci czy ludzi dorosłych ??? nikt na czole nie ma wypisane tego, że jest jedynakiem...

To prawda,że nie ma tego na czole wypisane ale według mnie niektórzy jedynacy są nie do zniesienia.Mówię z doświadczenia bo zawsze kiedy zadaje się z jakimś jedynakiem lub jedynaczką to nie byli oni zbyt mili i wchodzili mi w słowo.Na takich zawsze natrafiam.
Nie chciałam nikogo urazic tym stwierdzeniem.
Florian Florian   05.08.09, 23:59 cytuj link zgłoś

   
(5 - 5)
50%
Ja mam jedno dziecko i tak już zostanie. I nie wydaje mi się że jak będzie jedynaczka to musi być rozpieszczoną egoistką. A i znam ludzi ktrorzy maja rodzenstwo i sa egoistami wiec nie ma reguly.
gość gość 06.08.09, 13:20 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
nie nie nie!!! Jestem jedynaczką nie róbcie ze mnie ofiary losu!! :P:P:P

Nie zgadzam się z tym że jestem rozpieszczona, że nie poznałam życia i tak dalej i tak dalej.

Wszystko lezy w rekach rodziców, od wychowania i takich tam. Mam 21 lat, pracuje sobie, uczę się i planuje przyszłość z moim ukochanym wiec kto stwerdzi że sobie nie poradziłam i jestem cały czas w kropce hehehe ;p

Najgorszy jest okres dojżewania, podstawówka gimnazjum a potem to liceum czy technikum....na SZCZĘŚCIE przeszłam do piekło!!!! Ciesze sie ze mialam normalną szkole nie tak jak inni trafiali....ehhh....tyle tego się słyszy w TV....dosłownie masakra....

Młoda osoba z wiekiem dostrzega wszystko co sie wokól niej dzieje, gdyby nie to że poznałam mojego mężczyznę życia....mogłoby być źle.....
gość monia8854 24.08.09, 07:56 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj