Liczba pytań: 598900

Liczba odpowiedzi: 6027872

(29 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [28.07.2009]

Cesarskie cięcie

Drogie Panie, jaka jest cena cesarskiego cięcia, które można wykonać praktycznie w każdym szpitalu na życzenie pacjentki? Strasznie boję się porodu, a przede wszystkim powikłań w trakcie rodzenia. Wiem, że lekarz decyduje o cesarskim cięciu, ale niekiedy jest już za późno, a płód można uszkodzić i to z winy lekarza. Najważniejsze jest dla mnie zdrowie dziecka.

Najlepsza odpowiedź
   
(3 - 0)
100%
Popieram .Ja również niedawno urodziłam córeczkę przez cc. Po 8 godzinach porodu naturalnego okazało się że nie jestem w stanie urodzić ze względu na brak postępów w rozwarciu.Tętno dziecko zaczęło słabnąć, ja również nie miałam juz siły i pojechałam na operację.Po kilku minutach usłszałam płacz mojej ślicznotki i zobzczyłam ją.Przy znieczuleniu podpajaczkowym macie całkowitą świadomość porodu i tego co dzieje sie z wami i waszym dzieckiem.Z sali operacyjnej trafiłam na pooperacyjną i po 3 godzinach przywieźli mi córkę.Mój zabieg odbył sie o godz 17 tej a wstałam z łóżka następnego dnia o 6 rano .Bolało , bardzo ale te które rodziły naturalnie tez nie wyglądały na zrelaksowane.Wykąpałam się sama, mąż tylko mnie trzymał ale bardziej z lęku o mnie niż z powodu mojego niedomagania.Córeczka od 6 była juz tylko ze mną i dałam radę.Obecnie jestem 3 tygodnie po operacji i oprócz delikatnego , pieczenia szwów (czasami) nie mam żadnych dolegliwości.Moje dziecko jest śliczne i rozwija się wspaniale. Następnym razem również liczę na cc.Pozdrawiam wszystkei mamy.
gość  gość 01.01.2010 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
z tego, co slyszalam ok. 6-7 tysiecy zl.
gość gość 28.07.09, 13:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ok.5 - 7 tyś.
gość gość 28.07.09, 13:24 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja sie dowiadywałam jakieś 10 miesięcy w Damianie 15 tyś. U mnie lekarz wymyślił fikcyjne wskazanie i wpisał do karty i zapłaciłam tylko
2 tyś.
gość gość 28.07.09, 13:27 cytuj link zgłoś

   
(5 - 5)
50%
a ty myslisz ze cesarka jest bezpieczna to jest operacja . ja tez chcialam cesarke ale jak moj lekarz mi wytlumaczyl ze cesarka to powazna ingerencjia w organizm kobiety to jest operacjia i owiele wieksze sa komplikacjie niz przy naturalnym porodzie a ty myslisz zeprzy cesarka nie ma powiklan. nie wiem skad masz takie wiadomosci. Przy cesarce jest o wiele wieksze ryzyko powiklan niz przy naturalnym. skad wy bierzecie informacje ze cesarka jest lepsza???
ania84 ania84   28.07.09, 13:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 7)
13%
nie rozumie cie kobieto! nie potepiam twojej decyzji bo to twoja sprawa ale urodzenie dziecka silami natury to rzecz wspaniala mimo bolu. rodzilam dwoje dzieci naturalnie! nie bylo zadnych powikłań! jezeli dzieje sie cos zlego to po to jest lekarz przy porodzie żeby temu zapobiec!
gość gość 28.07.09, 13:28 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
a poza tym po cesarce nie mozesz wziasc zaraz dziecka na rece przytulic nie widzisz go w ogole! po cesarce nawet nie masz sily wstac sie załatwic tyko cewniki nie mowiac o przytulaniu dziecka, wzięciu go na rece!!!
gość gość 28.07.09, 13:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
Odpowiedz sama sobie - tylko tak szczerze - chodzi Ci o dobro dziecka, czy raczej o swój własny komfort psychiczny? Przecież dzięki cesarce unikniesz całej tej męczarni...
gość gość 28.07.09, 13:36 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Miałam i cesarkę i przeszłam poród naturalny. Teraz gdybym miała wybierac to zdecydowanie poród naturalny. Szybciej dochodzisz do siebie. Wszystko zależy od zespołu lekarzy, który jest przy Tobie. Nie trzeba się ich bać tylko trzeba im zaufać :)
gość gość 28.07.09, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Moja znajoma jeździła do Poznania prywatnie co 2-3tyg. do jakiegoś super profesorka chciała cesarke i za tysiąc jej zrobił bez żadnych problemów ale za każdą wizyte wcześniejszą płaciła 200-250zł więc masakra. Ale opieke miała świetną.
gość gość 28.07.09, 13:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
6-7 tys w Łodzi.
Zastanów się, czy w imię oszczędzenia sobie kilku(nasto)godzinnej męczarni chcesz sobie zafundować męczarnie kilku(nasto)dniową.
Jak się boisz,to idź do szkoły rodzenia. Może to Ci pomoże opanować strach.
gość gość 28.07.09, 14:06 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
podobno nie ma już cesarki na życzenie w publicznych szpitalach. Koło mnie jest prywatna klinika i tam cc kosztuje 11 tys. zl
gość gość 28.07.09, 14:23 cytuj link zgłoś

   
(0 - 4)
0%
płod?????dziecko a nie płód chora kobieto
gość gość 28.07.09, 14:33 cytuj link zgłoś

   
(2 - 4)
33%
a pozatym za ta kase ktora wydasz na cc mozna cos dzidziusiowi kupic czy odlozyc na remont pokoju dla dzidzi
ania84 ania84   28.07.09, 14:37 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
ja miałam cc, podczas porodu mały traciił tętno i to było wskazanie do cc. Porod bolał, oczywiście. wszyscy mowili, że będzie boleć, ale nie spodziewałam się takiego bolu. Jednak bardzo żałuję, że nie rodzilam naturalnie. Mam nadzieję, że drugie urodzę sama.
Po cc kobiety dłużej dochodzą do siebie. Nie wyobrażasz sobie jek jest ciężko z tymi szwami. Dziecko ci płacze, a ty zamiast wstać do niego walczysz z bolem, bo nie możesz się podnieść. cewnik jest, ale tylko przez pierwszy dzień. Poźniej idziesz do kibla, obolała, z brzuchem w rękach bo boli. Nie możesz się wysikać, bo po cewnikowaniu boli. Ale podkłady musisz zmieniać częściej niż sikasz, też musisz wyść do kibelka. A brzuch dalej boli.
Do pierwszej kąpieli poszłam z mamą bo nie bałam rady sama się wytrzeć. A blizna do dziś piecze (4 m-ce po porodzie). Nie można dźwigać, nie możesz wziąć dziecka na ręce, a nie daj boże jakaś infekcja... Mi po tygodniu rozeszły się szwy i wdało się zakażenie. Antybiotyki, naświetlanie i sącząca się wydzielina z blizny... Miło...
Nie wspomnę o problemach z karmieniem.
AgnieszkaCz AgnieszkaCz   28.07.09, 16:46 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
Pragnęłam cc. Kłóciłam się z mężem, który mówił, że to poważna operacja, że niesie wielkie ryzyko...
Mówiłam: A co Ty możesz wiedzieć, to ja będę cierpieć, to mnie się będzie d*** rozrywać, taki mądry jesteś??? I różne takie. Strach przed bólem, rekonwalestencją brał górę. Tym bardziej, że nie planowałam ciąży.
Denerwowało mnie Jego podejście, kwestia finansowa nie stanowiła problemu. Uważałam, że jak zwykle mądruje się i przesadza. Że liznął wiedzy medycznej i próbuje mi zaimponować i zabiera głos w temacie, o którym może wiedzieć coś jedynie z teorii.
Tak było... aż trafiłam na oddział przedporodowy, potem na porodówkę. Zobaczyłam, jak to wygląda, jak czują się kobiety po naturalnym, jak po cc. Te drugie leża jak w malignie, bez dziecka, same...wyglądają na pół umarłe.
Te rodzące naturalnie....dzień do nocy.Widać zmęczenie, ból na ich twarzach, ale trzymają na rękach maleństwa, mąż obok...chodzą, wstają.
Niesamowita różnica.
Przyznałam Mu rację. I o ironio losu, wg badań wychodzi, że mogę nie dać rady urodzić naturalnie, wychodzi duży wskaźnik niewspółmierności miednicowo główkowej. Ale nic nie wiadomo, wierzę, że się uda.
A każdy ból, męki wynagrodzi mi spojrzenie mojego Dziecka. Zasłużyła na to, żeby znieść to dla niej.
gość gość 28.07.09, 17:38 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
ja placilam 1tys zl w panstwowym szpitalu.ale przedzial cenowy to miedzy 1 tys a 3tys.
gość gość 28.07.09, 18:27 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Witam! cztery tyg. temu urodziłam córeczkę przez cesarskie ciecie. Planowałam poród naturalny, ale okazało się , że maluszek ma problem z tętnem , a ja byłam jux bardzo słaba i zdenerwowana, gdyż wcześniej przez sześc godzin miałam bardzo silne skurcze, starsznie bolesne , odpłyneły wody, ale rozwarcie nie było jednak całkowite. W związku z tym podjęto decyzję , zeby przeprowadzić cięcie. Dodam jeszcze , ze miałam ogromne szczęście , bo w posiewie z pochwy tuż przed porodem wyszło, ze mam gronkowca. Podobno to powszechne, ale dziecko jest przed bakteria chronione tylko dzięki cesarce. Jeśli poród odbyłby się siłami natury, wtedy dziecko byłoby zagrożone. Za cesraeke nie zapłaciłam ani złotówki i nie żałuję takiego rozwiazania akcji porodowej. Córeczka urodziła sie śliczna, nie zmęczona przeciskaniem sie przez kanał rodny, ja byłam przytomna mogłam sie nią cieszyć, a nie zastanawiać co tak jeszcze boli. Jasne , ze po kilku godzinach zaczeła boleć blizna, ale już po tyg. pzrzestała, a teraz funkcjonuje zupełnie normalnie. Najbardziej irytujące sa odchody porodowe, ale ma to każdy po cesarce i po porodzie naturalnym. Po cesarce odchody podobno szybciej sie kończą. Zatem podsumowując : niby to operacja, ale mimo wszystko szczerze polecam.
gość gość 30.07.09, 17:30 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Popieram .Ja również niedawno urodziłam córeczkę przez cc. Po 8 godzinach porodu naturalnego okazało się że nie jestem w stanie urodzić ze względu na brak postępów w rozwarciu.Tętno dziecko zaczęło słabnąć, ja również nie miałam juz siły i pojechałam na operację.Po kilku minutach usłszałam płacz mojej ślicznotki i zobzczyłam ją.Przy znieczuleniu podpajaczkowym macie całkowitą świadomość porodu i tego co dzieje sie z wami i waszym dzieckiem.Z sali operacyjnej trafiłam na pooperacyjną i po 3 godzinach przywieźli mi córkę.Mój zabieg odbył sie o godz 17 tej a wstałam z łóżka następnego dnia o 6 rano .Bolało , bardzo ale te które rodziły naturalnie tez nie wyglądały na zrelaksowane.Wykąpałam się sama, mąż tylko mnie trzymał ale bardziej z lęku o mnie niż z powodu mojego niedomagania.Córeczka od 6 była juz tylko ze mną i dałam radę.Obecnie jestem 3 tygodnie po operacji i oprócz delikatnego , pieczenia szwów (czasami) nie mam żadnych dolegliwości.Moje dziecko jest śliczne i rozwija się wspaniale. Następnym razem również liczę na cc.Pozdrawiam wszystkei mamy. Popieram .Ja również niedawno urodziłam córeczkę przez cc. Po 8 godzinach porodu naturalnego okazało się że nie jestem w stanie urodzić ze względu na brak postępów w rozwarciu.Tętno dziecko zaczęło słabnąć, ja również nie miałam juz siły i pojechałam na operację.Po kilku minutach usłszałam płacz mojej ślicznotki i zobzczyłam ją.Przy znieczuleniu podpajaczkowym macie całkowitą świadomość porodu i tego co dzieje sie z wami i waszym dzieckiem.Z sali operacyjnej trafiłam na pooperacyjną i po 3 godzinach przywieźli mi córkę.Mój zabieg odbył sie o godz 17 tej a wstałam z łóżka następnego dnia o 6 rano .Bolało , bardzo ale te które rodziły naturalnie tez nie wyglądały na zrelaksowane.Wykąpałam się sama, mąż tylko mnie trzymał ale bardziej z lęku o mnie niż z powodu mojego niedomagania.Córeczka od 6 była juz tylko ze mną i dałam radę.Obecnie jestem 3 tygodnie po operacji i oprócz delikatnego , pieczenia szwów (czasami) nie mam żadnych dolegliwości.Moje dziecko jest śliczne i rozwija się wspaniale. Następnym razem również liczę na cc.Pozdrawiam wszystkei mamy.
gość gość 01.01.10, 14:49 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
To co według mnie najbardziej przemawia za cc to brak strachu o dziecko, o to że coś przy porodzie pójdzie nie tak.A druga sprawa,Po cesarce wciąż moje narżdy wyglądają jak wcześniej.Nie mam problemów z trzymaniem moczu, z większa pochwą i popękanymi wargami sromowymi.A to jednak tez bardzo ważne.Dlaczego lekarze zawsze mówią o tym jak straszna jest cesarak a nie mówi się o tym jak wiele kobiet i dzieci cierpi latami po powikłaniach porodowych i okołoporodywch .
gość gość 01.01.10, 14:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
JA SIŁAMI NATURY RODZIŁAM 12 GODZIN I NIESTETY PRZY ROZWARCIU 10CM.CÓRECZKA NIE MOGŁA WYJŚĆ BO ŁOŻYSKO SIĘ PRZYKLEIŁO DO ŚCIANEK MACICY,W KOŃCU MIAŁAM CESARKĘ,PRZY NASTĘPNYM DZIECKU KTÓRE PLANUJEMY Z MĘŻEM W 100PROCENTACH WYBIORĘ CESARSKIE CIĘCIE-NIESTETY NIE WYTRZYMAŁABYM JUŻ DRUGI RAZ TAKIEGO BÓLU,TO PRZYKRE ALE STARAM SIĘ BYĆ SZCZERA
gość gość 24.03.10, 01:50 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »