Liczba pytań: 759167

Liczba odpowiedzi: 7106523

Kategoria: Dom i rodzina
(17 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [23.07.2009]
Tagi: rodzina

RATUNKU

moze o i głupie ale niewiem co zrobic. mam chłopoka jestesmy ze soba 4 lata i mamy 7.5mc coreczke kiedyś wszystko było ok ale od jakiegoś czasu mam wrażenie ze juz mu sie nie podobam ze patrzy na mnie nie jak na kobiete tylko jak na maszynke do wychowywania dziecka. mało rozmawiamy i wogole w łóżku tez zapanowała rutyna. próbowałam juz sexownej bielizny ale to nic nie dalo nawet nie uslyszalam ze ladnie wygladam a o tym ze przed sexem potrzebuje pieszczot to nawet nie chce sl\yszec. mam dosc tego. czuje ze jestem do niczego nie potrzebna.

Najlepsza odpowiedź
   
(8 - 1)
89%
zoska1112
próbowałąm ale stwierdził ze przesadzam a jak mi nie pasuje to mam sobie zmienic.... boje sie go zostawic bo kinia jest mala i potrzebuje ojca a on jest dla niej dobry. i boje sie ze nie poradze sobie bez niego nie mam pracy a rodziece owszem pomogliby ale im tez sie nie przelewa... czasami mam dosc i placze gdy nikt nie widzi bo rafal mowi wtedy ze mam isc do psychologa bo pewnie jest ze mna cos nie tak jezeli placze przez takie bzdury


skoro on na to nie reaguje to może przeprowadź się z dzieckiem na kilka dni do twoich rodziców może zrozumie wkońcu co traci.Ja tak raz zrobiłam mężowi(miałam podobne problemy co ty tyle że ja mam trójke dzieci) i ci powiem że pobiegł za mną i mnie błagał żebyśmy wrócili.Twój mąż niereaguje na to bo pewnie wie że ty nic nie zrobisz.Mówie ci zrób tak jak napisałam skoro on taki jest to nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać skoro rozmowa z nim nie pomaga
gość  gość 23.07.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 0)
100%
pogadaj ze swoim mężem powiec mu co czujesz tak jak tu nam to opowiedziałaś.
gość gość 23.07.09, 11:24 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
To co napisałaś tu nam, powinnaś powiedzieć chłopakowi. Dokładnie tak, jak jest.
Szczerość i rozmowa to podstawa każdego związku, wkradła się rutyna a z nią trzeba walczyć. Powtórz mu, proszę, to wszystko. Mężczyźni często nawet nie zdają sobie sparawy, że o nas należy zawsze zabiegać i dbac, im w nawyk wchodzi, że skoro już babę ma, to szczyt sukcesu i nic więcej nie trzeba.
A Ty, jak każda kobieta, potrzebujesz uwagi, zabiegania, pieszczot, ekscytacji...Spróbuj powiedzieć, jak krowie na rowie:)
gość gość 23.07.09, 11:25 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
próbowałąm ale stwierdził ze przesadzam a jak mi nie pasuje to mam sobie zmienic.... boje sie go zostawic bo kinia jest mala i potrzebuje ojca a on jest dla niej dobry. i boje sie ze nie poradze sobie bez niego nie mam pracy a rodziece owszem pomogliby ale im tez sie nie przelewa... czasami mam dosc i placze gdy nikt nie widzi bo rafal mowi wtedy ze mam isc do psychologa bo pewnie jest ze mna cos nie tak jezeli placze przez takie bzdury
gość gość 23.07.09, 11:37 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
moze on tez sadzi ze nie uklada sie miedzy wami najlepiej; niewie jak to zmienic; i pewnie tez go to boli widzac ze jestes rozczarowana, mezczyzni nie sa wylewni. Malzenstwo to przedewszystkim kompromisy i szczera rozmowa. Byc moze jestes przemeczona, jak masz z kim zostawic malenstwo to zrob wowczas cos dla siebie, poprawsz sobie nastroj. Zycze wam powodzenia
mamadzijsonek mamadzijsonek   23.07.09, 11:46 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
zoska1112
próbowałąm ale stwierdził ze przesadzam a jak mi nie pasuje to mam sobie zmienic.... boje sie go zostawic bo kinia jest mala i potrzebuje ojca a on jest dla niej dobry. i boje sie ze nie poradze sobie bez niego nie mam pracy a rodziece owszem pomogliby ale im tez sie nie przelewa... czasami mam dosc i placze gdy nikt nie widzi bo rafal mowi wtedy ze mam isc do psychologa bo pewnie jest ze mna cos nie tak jezeli placze przez takie bzdury


skoro on na to nie reaguje to może przeprowadź się z dzieckiem na kilka dni do twoich rodziców może zrozumie wkońcu co traci.Ja tak raz zrobiłam mężowi(miałam podobne problemy co ty tyle że ja mam trójke dzieci) i ci powiem że pobiegł za mną i mnie błagał żebyśmy wrócili.Twój mąż niereaguje na to bo pewnie wie że ty nic nie zrobisz.Mówie ci zrób tak jak napisałam skoro on taki jest to nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać skoro rozmowa z nim nie pomaga [autor="zoska1112"]próbowałąm ale stwierdził ze przesadzam a jak mi nie pasuje to mam sobie zmienic.... boje sie go zostawic bo kinia jest mala i potrzebuje ojca a on jest dla niej dobry. i boje sie ze nie poradze sobie bez niego nie mam pracy a rodziece owszem pomogliby ale im tez sie nie przelewa... czasami mam dosc i placze gdy nikt nie widzi bo rafal mowi wtedy ze mam isc do psychologa bo pewnie jest ze mna cos nie tak jezeli placze przez takie bzdury[/autor]

skoro on na to nie reaguje to może przeprowadź się z dzieckiem na kilka dni do twoich rodziców może zrozumie wkońcu co traci.Ja tak raz zrobiłam mężowi(miałam podobne problemy co ty tyle że ja mam trójke dzieci) i ci powiem że pobiegł za mną i mnie błagał żebyśmy wrócili.Twój mąż niereaguje na to bo pewnie wie że ty nic nie zrobisz.Mówie ci zrób tak jak napisałam skoro on taki jest to nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać skoro rozmowa z nim nie pomaga
gość gość 23.07.09, 11:47 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
zoska1112
próbowałąm ale stwierdził ze przesadzam a jak mi nie pasuje to mam sobie zmienic.... boje sie go zostawic bo kinia jest mala i potrzebuje ojca a on jest dla niej dobry. i boje sie ze nie poradze sobie bez niego nie mam pracy a rodziece owszem pomogliby ale im tez sie nie przelewa... czasami mam dosc i placze gdy nikt nie widzi bo rafal mowi wtedy ze mam isc do psychologa bo pewnie jest ze mna cos nie tak jezeli placze przez takie bzdury
skoro on na to nie reaguje to może przeprowadź się z dzieckiem na kilka dni do twoich rodziców może zrozumie wkońcu co traci.Ja tak raz zrobiłam mężowi(miałam podobne problemy co ty tyle że ja mam trójke dzieci) i ci powiem że pobiegł za mną i mnie błagał żebyśmy wrócili.Twój mąż niereaguje na to bo pewnie wie że ty nic nie zrobisz.Mówie ci zrób tak jak napisałam skoro on taki jest to nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać skoro rozmowa z nim nie pomaga

Mi tez to przyszło do głowy... może warto na jakis czas sie wyprowadzić, może wtedy zrozumie, że Cie krzywdzi...
Nie wiem jak sama zachowałabym sie w Twojej sytuacji, trudna sprawa... :-/
gość gość 23.07.09, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
Ja też czasami źle się czuję w swojej skórze.Wiem,że po porodzie moja figura i ciało sie zmieniło ale staram się to zaakceptować.A faceci już tacy są.Mój mąż jak chodziliśmy ze sobą był bardzo czuły i wylewny,a jak "kwieciście"potrafił przemawiać!Teraz to tez już się zmieniło.Jesteśmy po ślubie 7 lat.Kiedyś z nim rozmawiałam dlaczego już o mnie nie zabiega,a on stwierdził,że mnie zdobył i nie musi się tak starać,no bo przecież już jestem jego.No,ja jestem innego zdania.Ale cóż poradzę.
Masz jeszcze malutkie dziecko i kupę roboty przy nim,więc na pewno jesteś strasznie przemęczona,do tego jeszcze burza hormonów.Ja jak mój synek był mniejszy też miałam takie ciężkie dni.Wynikały one głównie z przemęczenia.
Tak sobie myślę,że może potrzebne jest wam jakieś wyjście do ludzi?Odstrzel się wtedy na maksa,a jak twój facet zobaczy,że zwracasz uwagę innych mężczyzn na pewno doceni jaką kobietę ma u swego boku.Pozdrawiam :)
gość gość 23.07.09, 12:01 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
problem w tym ze mieszkamy u moich rodzicow.. probowalam juz sie stroic wychodzac na miasto ale to dawalo odwotny skutek bo zamiast uslyszec ze ladnie wygladamto slyszalam pytanie dla kogo sie tak stroje skoro on jest caly dzien w pracy a jak wraca to jest wieczor i ja zmywam makijaz. moze on juz poprostu mnie nie kocha?....
gość gość 23.07.09, 12:07 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
zoska1112  
problem w tym ze mieszkamy u moich rodzicow.. probowalam juz sie stroic wychodzac na miasto ale to dawalo odwotny skutek bo zamiast uslyszec ze ladnie wygladamto slyszalam pytanie dla kogo sie tak stroje skoro on jest caly dzien w pracy a jak wraca to jest wieczor i ja zmywam makijaz. moze on juz poprostu mnie nie kocha?....

A może myśli, że jak już macie dziecko i jesteście razem to nie musi sie starać... Faceci troche inaczej myślą niz my, trochę zazdrości może sie przyda, może spróbuj ignorować jego zachcianki, szlaban na łóżkowe sprawy, nie wiem, może jak zauważy, że juz tak nim sie nie interesujesz to da mu to coś do myślenia... jak juz pisałam nie byłam i nie jestem w podobnej sytuacji więc ciężko mi doradzać... :-/
gość gość 23.07.09, 12:16 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
Ja nie rozumiem i nie uznaje "ucieczki". Nie pochwalam również powrotów do mamusi itd. Chyba, że w ostateczności ( przemoc, alkohol).
Pora w takim razie wprowadzić zmiany, skoro panu rozmowa nic nie uświadamia. Seksu żadnego, bo po co dawać coś komuś tak na " krzywy ryj"??? Przyjemność ma być dla was obojga, a nie tylko dla niego. Makijaż, ubranie, to Twoje codzienne, babskie przywileje, mniej w d***, co on sobie tam pod nosem gada, że dla kogo to. Dla samej siebie, Kochana. No i darmowy katering bym zawiesiła, koniec obiadków, wyprasowanych koszul....Musi do niego dotrzeć, że tworzycie związek,a to wymaga dawania czegoś z siebie. Zarówno od Ciebie, jak i od niego...
gość gość 23.07.09, 12:26 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
apsiczek  
Ja nie rozumiem i nie uznaje "ucieczki". Nie pochwalam również powrotów do mamusi itd. Chyba, że w ostateczności ( przemoc, alkohol). Pora w takim razie wprowadzić zmiany, skoro panu rozmowa nic nie uświadamia. Seksu żadnego, bo po co dawać coś komuś tak na " krzywy ryj"??? Przyjemność ma być dla was obojga, a nie tylko dla niego. Makijaż, ubranie, to Twoje codzienne, babskie przywileje, mniej w d***, co on sobie tam pod nosem gada, że dla kogo to. Dla samej siebie, Kochana. No i darmowy katering bym zawiesiła, koniec obiadków, wyprasowanych koszul....Musi do niego dotrzeć, że tworzycie związek,a to wymaga dawania czegoś z siebie. Zarówno od Ciebie, jak i od niego...


apsiczek, fajnie i dobrze mówisz! rodzice - ostateczność. jak nie chce gadać to zacznie gdy ty przestaniesz się odzywać. nie chce robić nic - zacznie gdy ty przestaniesz :) nie od razu, ale bądź cierpliwa i konsekwentna. nasluchasz się pewnie ale wpuszczaj jednym a wypuszczaj drugim, powiedz jasno ze czekasz jak dojrzeje do rozmowy :) trzymam kciuki
gość gość 23.07.09, 12:35 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
zoska1112
problem w tym ze mieszkamy u moich rodzicow.. probowalam juz sie stroic wychodzac na miasto ale to dawalo odwotny skutek bo zamiast uslyszec ze ladnie wygladamto slyszalam pytanie dla kogo sie tak stroje skoro on jest caly dzien w pracy a jak wraca to jest wieczor i ja zmywam makijaz. moze on juz poprostu mnie nie kocha?....


a jakbys tak wyszła sobie wieczorem sama jak on wraca z pracy do domu np.do koleżanki na kawe gdziekolwiek na godzinke chociaż się przejść.Zostaw dziecko pod opieką dziadków albo męża i po prostu jak się zapyta to powiedz że wychodzisz ale nie mów gdzie wzbudzi to w nim zazdrosć zobaczysz
gość gość 23.07.09, 12:36 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
aha i oczywiście koniec z seksem.Oboje macie mieć z tego przyjemność a nie tylko twój mąż.Jesteś kobietą masz prawo do szczęścia!!!
gość gość 23.07.09, 12:39 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Ja na twoim miejscu bym mu zrobila dokladnie tak samo. Zupelna obojętnosc. Wygeneruj brak czasu i żadnych tlumaczen. Jak bedziesz cos robic, cokolwiek, a on będzie pytal, np gdzie idziesz i z kim, to mu mów, że kobiety muszą miec swoje tajemnice. Jak pochwali, że obiad byl dobry, to podziekuj, ale nic poza tym, a jak powie, że mu niesmakowal, to odpowiedz, żeby sam cos ugotowal, albo: to nie jedz, kochanie. Zacznie sie interesowac i starac, jak po prostu z niego zejdziesz. Na co dzien bądz mila i kochajaca, jednak powinnas poluzowac i pokazac mu, że swietnie sobie radzisz, np bez seksu z nim, nie proś sie i nie laś sie, że tak powiem, o nic. Glowa do góry i wiecej pewnosci siebie. Pokaż mężusiowi, ze jestes ważna sama dla siebie, no i dzidzi i podobasz sie sobie i innym tez. Nie tylko on jest na tym swiecie i nie jest niezastąpiony, chociaz nie bede sugerowala zdrady. Powinnas wychodząc z domu zawsze spędzic wiecej czasu w lazience, miec nienaganną fryzure, może makijaz i np obcasy, sexi ciuchy, ale odpowiednie do sytuacji.
gość gość 23.07.09, 12:40 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
Takie akcje z ubieraniem się, malowaniem i wychodzeniem bez słowa...odradzam. Budują mur, a facet, którego cały dzień nie ma naprawdę pomyśli sobie, że masz kogoś na boku i już po zaufaniu....tym bardziej po związku.
gość gość 23.07.09, 12:43 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
apsiczek
Takie akcje z ubieraniem się, malowaniem i wychodzeniem bez słowa...odradzam. Budują mur, a facet, którego cały dzień nie ma naprawdę pomyśli sobie, że masz kogoś na boku i już po zaufaniu....tym bardziej po związku.


no to lepiej być zaniedbaną i siedzieć jak kura domowa w domu?! tak ona swojej sytuacji w domu nie poprawi.Facet musi być choć troche zazdrosny
gość gość 23.07.09, 13:05 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
gość
apsiczek
Takie akcje z ubieraniem się, malowaniem i wychodzeniem bez słowa...odradzam. Budują mur, a facet, którego cały dzień nie ma naprawdę pomyśli sobie, że masz kogoś na boku i już po zaufaniu....tym bardziej po związku.


no to lepiej być zaniedbaną i siedzieć jak kura domowa w domu?! tak ona swojej sytuacji w domu nie poprawi.Facet musi być choć troche zazdrosny

A kto powiedział, że ma siedzieć w domu, zaniedbana?
gość gość 23.07.09, 13:35 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj