Liczba pytań: 579919

Liczba odpowiedzi: 5844275

Kategoria: Seks
(14 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [09.10.2013]

Cd. sex przy dziecku

czy wg. was jeśli rodzina mieszka w kawalerce, to abstynencja seksualna ma ich obowiązywać?
bo ja uważam , że rodzice są w stanie dyskretnie i tak by nie gorszyć dzieci się kochać i rzecz nie tylko w parawanie, ale zachowaniu ciszy, osłoniętym kąciku i tak by zabawy przebiegały pod kołdrą tak by nic nie było widać. to oraz nie krycie czułości, całusów i obściskiwania, czy łaskotania, klepania się rodziców wg. mnie zdejmuje cień traumy z seksu przy śpiących dzieciach.

ja mam sypialnię, ale jest tuż obok sypialni synka. gdyby coś usłyszał i przybiegł do nas rozłączylibyśmy się, ale dalej przytulalibyśmy się, czy całowali by sytuacja była jasna: mama i taka jakieś przytulańce robią i tyle.

Najlepsza odpowiedź
   
(4 - 1)
80%
Moi rodzice uprawiali seks przy mnie (spałam na wielkim łożu obok, na drugiej połówce), 2 razy ich przyłapałam i nie mam traumy z tego powodu. Po prostu przy dziecku rodzice kochają się inaczej, namiętnie i z czułością. Perwersje i wyuzdanie są zarezerwowane na noce tylko we dwójkę. Tak jak dla autorki seks rodziców to były dla mnie takie przytulanki. Wręcz pamiętam to poczucie bezpieczeństwa z powodu świadomości, że rodzice sie kochają.
gość  gość 09.10.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 1)
50%
widocznie one nie umieją po cichu i grzecznie się pukać
gość gość 09.10.13, 20:46 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
My mamy kawalerkę. Dajemy rade i nie wydzieramy się po nocy, wiadomo. Z tym ze mamy jeszcze malutkie dziecko.
gość gość 09.10.13, 20:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
Ale tutaj nie potrafią niektóre dyskutować.Z każdego tematu robi sie awantura ubliżanie i uszczypliwe teksty.Temat dotyczył "seksu przy dzieciach" a pisano o załatwianiu sie we wc smrodzie i niszczeniu dziecku psychiki i takie tam
gość gość 09.10.13, 20:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
Ale tutaj nie potrafią niektóre dyskutować.Z każdego tematu robi sie awantura ubliżanie i uszczypliwe teksty.Temat dotyczył "seksu przy dzieciach" a pisano o załatwianiu sie we wc smrodzie i niszczeniu dziecku psychiki i takie tam
:D:D całe dm :D
gość gość 09.10.13, 20:50 cytuj link zgłoś

   
(7 - 9)
44%
Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw.
gość gość 09.10.13, 20:51 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
a moze po prostu trzeba to robić jak dziecka nie ma to nie jest przecież tak że dziecko jest w domu 24 h/dobę 7 dni w tygodniu 365 dni w roku
gość gość 09.10.13, 20:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
gość
Ale tutaj nie potrafią niektóre dyskutować.Z każdego tematu robi sie awantura ubliżanie i uszczypliwe teksty.Temat dotyczył "seksu przy dzieciach" a pisano o załatwianiu sie we wc smrodzie i niszczeniu dziecku psychiki i takie tam
:D:D całe dm :D
To tak jak w moim tekście o rodzicach i przenoszeniu ich dziwactw na swoje biedne niczemu winne dzieci. Też ja o jednym, a te zaraz o religii i innych rzeczach nie na temat, także to tu normalka.

A co do tematu to nie jestem za czymś takim. Później dziecko opowiada w szkole, co mamusia i tatuś robią. Wiem po swoim dziecku, jakie "nowiny" przynosi z przedszkola od innych dzieci.
gość gość 09.10.13, 20:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 3)
0%
gość
Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw.
nie mam żadnego problemu z seksem mając dziecko i kawalerkę. Np my nie mieszkamy w PL i jak na razie odkładamy jak najwięcej bo budujemy dom i kawalerka jak na razie jest ok. Nie przeszkadza nam to.
gość gość 09.10.13, 20:54 cytuj link zgłoś

   
(5 - 4)
56%
"Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw. "

i co twoja matka, ojciec, babcia wszyscy wychowali się w dużych domach, gdzie sypialnia osobna dla rodziców była?
ja się nie zgadzam z tobą.
człowiek bierze życie takie jakim jest. czasem jest tak sobie i nie ma co całe życie płakać , że inni mają lepiej tylko też jakoś żyć.
gość gość 09.10.13, 20:55 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
gość
"Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw. " i co twoja matka, ojciec, babcia wszyscy wychowali się w dużych domach, gdzie sypialnia osobna dla rodziców była? ja się nie zgadzam z tobą. człowiek bierze życie takie jakim jest. czasem jest tak sobie i nie ma co całe życie płakać , że inni mają lepiej tylko też jakoś żyć.
dokładnie. I druga sprawa- w życiu czasami różnie bywa, można mieć wszystko i nagle wszystko stracić. I co wtedy? Pozbyć się dzieci bo nie stać na nie?
gość gość 09.10.13, 21:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
"Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw. " i co twoja matka, ojciec, babcia wszyscy wychowali się w dużych domach, gdzie sypialnia osobna dla rodziców była? ja się nie zgadzam z tobą. człowiek bierze życie takie jakim jest. czasem jest tak sobie i nie ma co całe życie płakać , że inni mają lepiej tylko też jakoś żyć.


Nikt się przy mnie nie seksił więc owszem, jak coś mieli to myśleli dalej a nie najpierw narobili dzieci a później wielkie dylematy gdzie by się tu pobzykać bo dziecko przeszkadza.
gość gość 09.10.13, 21:01 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
Moi rodzice uprawiali seks przy mnie (spałam na wielkim łożu obok, na drugiej połówce), 2 razy ich przyłapałam i nie mam traumy z tego powodu. Po prostu przy dziecku rodzice kochają się inaczej, namiętnie i z czułością. Perwersje i wyuzdanie są zarezerwowane na noce tylko we dwójkę. Tak jak dla autorki seks rodziców to były dla mnie takie przytulanki. Wręcz pamiętam to poczucie bezpieczeństwa z powodu świadomości, że rodzice sie kochają. Moi rodzice uprawiali seks przy mnie (spałam na wielkim łożu obok, na drugiej połówce), 2 razy ich przyłapałam i nie mam traumy z tego powodu. Po prostu przy dziecku rodzice kochają się inaczej, namiętnie i z czułością. Perwersje i wyuzdanie są zarezerwowane na noce tylko we dwójkę. Tak jak dla autorki seks rodziców to były dla mnie takie przytulanki. Wręcz pamiętam to poczucie bezpieczeństwa z powodu świadomości, że rodzice sie kochają.
gość gość 09.10.13, 21:11 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
"Dla mnie to chore mieć dzieci i mieszkać w kawalerce. Nie mam warunków = nie mam dzieci = nie mam dylematów. Mnożenie się jak króliki i problem z tym gdzie uprawiać seks to dla mnie jakieś zezwierzęcenie i sprowadzanie wszystkiego do najbardziej prymitywnych spraw. " i co twoja matka, ojciec, babcia wszyscy wychowali się w dużych domach, gdzie sypialnia osobna dla rodziców była? ja się nie zgadzam z tobą. człowiek bierze życie takie jakim jest. czasem jest tak sobie i nie ma co całe życie płakać , że inni mają lepiej tylko też jakoś żyć.
Nikt się przy mnie nie seksił więc owszem, jak coś mieli to myśleli dalej a nie najpierw narobili dzieci a później wielkie dylematy gdzie by się tu pobzykać bo dziecko przeszkadza.
A czy ktoś tu napisał ze komuś dziecko przeszkadza!? jakos nie zauważyłam!
gość gość 09.10.13, 21:12 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
la la la
gość gość 09.12.13, 17:50 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »