Liczba pytań: 587225

Liczba odpowiedzi: 5917020

Kategoria: Małe dziecko
(23 odpowiedzi)
MartynikaR
Pytanie zadaje: MartynikaR   [29.09.2013]

Dylemat przedszkolny

Mały ma katar i lekko pokasłuje. Mam dylemat, czy posyłać go jutro (i w sumie to cały tydzień) do przedszkola czy nie :( Jedziemy w sobotę na wesele, młody bardzo chce jechać, a boję się czy go bardziej nie rozłoży.
Tak, chcę z nim jutro iść do lekarza, żeby go obejrzał

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 0)
100%
Mój chodził z katarem (jak i 90% innych dzieci) i z kaszlem (pokasływał tylko rano) i chodził cały tydzień i z każdym dniem było lepiej. Az w końcu był całkiem zdrowy i teraz chodził bez żadnej przerwy.
Nie puściłam go tylko wtedy jak w nocy nie mógł spać przez katar i kaszel - jeżeli śpi mi cała noc to znaczy ze jest okey.
gość  MamaJuliana 29.09.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
ja bym nie posłała do przedszkola bo rozłoży się jeszcze bardziej.
gość gość 29.09.13, 10:40 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
ja bym nie posłała do przedszkola bo rozłoży się jeszcze bardziej.
tez bym nie poslala... moj kaslal od czwartku 2 tyg temu i go w pn rozlozylo antybiotyk i siedzimy w domu, a dalej jeszcze pokasluje i ma katar
gość gość 29.09.13, 10:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
mam z moja to samo juz 2 tyg katar, ale zaczela kaszlec i jutro do lekarza zobaczymy co powie lekarz, niech zadecyduje
gość gość 29.09.13, 10:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
gość fleer 29.09.13, 10:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja z katarem posyłam, dopóki gilki nie sa geste i zielone to chodzi, zazwyczaj podaje mu czosnek z cytryna i miodem na łyżecce i przechodzi po trzech dniach
gość gość 29.09.13, 10:44 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Mój chodził z katarem (jak i 90% innych dzieci) i z kaszlem (pokasływał tylko rano) i chodził cały tydzień i z każdym dniem było lepiej. Az w końcu był całkiem zdrowy i teraz chodził bez żadnej przerwy.
Nie puściłam go tylko wtedy jak w nocy nie mógł spać przez katar i kaszel - jeżeli śpi mi cała noc to znaczy ze jest okey. Mój chodził z katarem (jak i 90% innych dzieci) i z kaszlem (pokasływał tylko rano) i chodził cały tydzień i z każdym dniem było lepiej. Az w końcu był całkiem zdrowy i teraz chodził bez żadnej przerwy.
Nie puściłam go tylko wtedy jak w nocy nie mógł spać przez katar i kaszel - jeżeli śpi mi cała noc to znaczy ze jest okey.
gość MamaJuliana 29.09.13, 10:45 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
gość gość 29.09.13, 10:47 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola


fleer - napisz mi ile Wy płacicie za wyżywienie i skąd macie (jest kucharka czy catering). Bo my mamy catering w przedszkolu z Twojego miasta i płace 11,50zł i wydaje mi się strasznie duzo :O tak jak tu piszą inne mamy, czy po znajomych. We Wrocławiu kuzynka płaci 5,70 za wyżywienie.
gość MamaJuliana 29.09.13, 10:48 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
hehe śmieszą mnie takie osoby jak ty, bo po jednej wypowiedzi dokładasz sobie 5 tys innych rzeczy które mijają się z prawdą :) wyobraź sobie, że mój młody w swoim 4 letnim życiu chory był może z 3 razy, z czego ostatni raz rok temu, w domu siedzi od dzwona, bo wychodzę z nimi codziennie i nigdy nie przegrzewam, czasem aż za lekko ubieram. A swoje chore teorie zachowaj dla siebie :)
gość fleer 29.09.13, 10:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
MamaJuliana
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
fleer - napisz mi ile Wy płacicie za wyżywienie i skąd macie (jest kucharka czy catering). Bo my mamy catering w przedszkolu z Twojego miasta i płace 11,50zł i wydaje mi się strasznie duzo :O tak jak tu piszą inne mamy, czy po znajomych. We Wrocławiu kuzynka płaci 5,70 za wyżywienie.
a do którego Twój chodzi? Mój do entliczka i tam mam kucharki i gotują na miejscu, kurcze nie wiem ile za to wychodzi, ale np jak mój jest nieobecny to odliczają nam 7,5 zł, a za przedszkole ogólnie płacę jak chodzi cały miesiąc 400 zł
gość fleer 29.09.13, 10:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
fleer
MamaJuliana
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
fleer - napisz mi ile Wy płacicie za wyżywienie i skąd macie (jest kucharka czy catering). Bo my mamy catering w przedszkolu z Twojego miasta i płace 11,50zł i wydaje mi się strasznie duzo :O tak jak tu piszą inne mamy, czy po znajomych. We Wrocławiu kuzynka płaci 5,70 za wyżywienie.
a do którego Twój chodzi? Mój do entliczka i tam mam kucharki i gotują na miejscu, kurcze nie wiem ile za to wychodzi, ale np jak mój jest nieobecny to odliczają nam 7,5 zł, a za przedszkole ogólnie płacę jak chodzi cały miesiąc 400 zł


Mój u nas na wsi :) nam pod koniec miesiąca wystawiają rachunek i się nie płaci za te dni co go nie było. Jedzenie maja spoko - zawsze w poniedziałek wypisują menu na cały tydzień i po prostu sama z miła chęcią bym u nich wykupowała obiady :P a mój to tylko ziemniaki je :P i nie korzysta z tych dobrodziejstw :) a ja płace.
gość MamaJuliana 29.09.13, 10:55 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!

W PL jak podpisujesz umowe z przedszkolem to sie zobowiazujesz ze dziecko przychodzi zdrowe, a jak jest katar i kaszel to nie wiadfomo czy to tylko od pogody, suchego powietrza itp. czy dziecko ma wirusa i zaraza wszystkich w kolo. Jak mój ma katar sluzowy albo zupełnie taki wodnisty to go puszczam, jak ma lekki kaszel to też ale jak jedno i drugie to ide do lekarza (po przedszkolu)
gość gość 29.09.13, 10:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
MamaJuliana
fleer
MamaJuliana
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
fleer - napisz mi ile Wy płacicie za wyżywienie i skąd macie (jest kucharka czy catering). Bo my mamy catering w przedszkolu z Twojego miasta i płace 11,50zł i wydaje mi się strasznie duzo :O tak jak tu piszą inne mamy, czy po znajomych. We Wrocławiu kuzynka płaci 5,70 za wyżywienie.
a do którego Twój chodzi? Mój do entliczka i tam mam kucharki i gotują na miejscu, kurcze nie wiem ile za to wychodzi, ale np jak mój jest nieobecny to odliczają nam 7,5 zł, a za przedszkole ogólnie płacę jak chodzi cały miesiąc 400 zł
Mój u nas na wsi :) nam pod koniec miesiąca wystawiają rachunek i się nie płaci za te dni co go nie było. Jedzenie maja spoko - zawsze w poniedziałek wypisują menu na cały tydzień i po prostu sama z miła chęcią bym u nich wykupowała obiady :P a mój to tylko ziemniaki je :P i nie korzysta z tych dobrodziejstw :) a ja płace.
heh mi też 10 wystawią rachunek, dużo nie będzie, bo raptem 1,5 tyg pochodził :/ mój jeść ogólnie je, chociaż ostatnio mówił, że też same ziemniaki jadł :D ale u nas dużo nie wychodzi na to wyżywienie więc ok :) ważne, żeby cokolwiek zmucił :)
gość fleer 29.09.13, 11:00 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
W PL jak podpisujesz umowe z przedszkolem to sie zobowiazujesz ze dziecko przychodzi zdrowe, a jak jest katar i kaszel to nie wiadfomo czy to tylko od pogody, suchego powietrza itp. czy dziecko ma wirusa i zaraza wszystkich w kolo. Jak mój ma katar sluzowy albo zupełnie taki wodnisty to go puszczam, jak ma lekki kaszel to też ale jak jedno i drugie to ide do lekarza (po przedszkolu)
no dokładnie, u nas to był jakiś nieziemski wirus, bo młody zaraz zaraził siostrę (zapalenie krtani), mnie, przez co musiałam iść na l4 też na antybiotyku byłam, za chwilę męża, to samo i teraz jeszcze teściowa... no to przecież nie puszczę go, żeby zarażał inne dzieci eh
gość fleer 29.09.13, 11:01 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
fleer
gość
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
W PL jak podpisujesz umowe z przedszkolem to sie zobowiazujesz ze dziecko przychodzi zdrowe, a jak jest katar i kaszel to nie wiadfomo czy to tylko od pogody, suchego powietrza itp. czy dziecko ma wirusa i zaraza wszystkich w kolo. Jak mój ma katar sluzowy albo zupełnie taki wodnisty to go puszczam, jak ma lekki kaszel to też ale jak jedno i drugie to ide do lekarza (po przedszkolu)
no dokładnie, u nas to był jakiś nieziemski wirus, bo młody zaraz zaraził siostrę (zapalenie krtani), mnie, przez co musiałam iść na l4 też na antybiotyku byłam, za chwilę męża, to samo i teraz jeszcze teściowa... no to przecież nie puszczę go, żeby zarażał inne dzieci eh


fleer, a gdzie pracujesz? Ja długo szukałam pracy aż ostatecznie wylądowałam na ul. Inżynierskiej :( od wtorku zaczynam :( już miałam dosyć siedzenia w domu więc zaniosłam tam cv no ale z radości nie skaczę...
gość MamaJuliana 29.09.13, 11:07 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
dzięki za odpowiedzi. Ja mojego nie kiszę w domu i nie przegrzewam. Ale chyba jutro odpuszczę przedszkole i pójdę do lekarza. Zależy mi, żeby na weekend się nie rozłożył, tylko mógł jechać na wesele (a jedziemy prawie 200km od domu) i nie był chory
MartynikaR MartynikaR   29.09.13, 11:10 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
MamaJuliana
fleer
gość
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
W PL jak podpisujesz umowe z przedszkolem to sie zobowiazujesz ze dziecko przychodzi zdrowe, a jak jest katar i kaszel to nie wiadfomo czy to tylko od pogody, suchego powietrza itp. czy dziecko ma wirusa i zaraza wszystkich w kolo. Jak mój ma katar sluzowy albo zupełnie taki wodnisty to go puszczam, jak ma lekki kaszel to też ale jak jedno i drugie to ide do lekarza (po przedszkolu)
no dokładnie, u nas to był jakiś nieziemski wirus, bo młody zaraz zaraził siostrę (zapalenie krtani), mnie, przez co musiałam iść na l4 też na antybiotyku byłam, za chwilę męża, to samo i teraz jeszcze teściowa... no to przecież nie puszczę go, żeby zarażał inne dzieci eh
fleer, a gdzie pracujesz? Ja długo szukałam pracy aż ostatecznie wylądowałam na ul. Inżynierskiej :( od wtorku zaczynam :( już miałam dosyć siedzenia w domu więc zaniosłam tam cv no ale z radości nie skaczę...
no ja też inżynierska, elica... też mnie się tam nie podoba ale lepsze to jak siedzenie w domu, póki co szukam coś innego między czasie
gość fleer 29.09.13, 11:10 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
fleer
MamaJuliana
fleer
gość
gość
fleer
ja bym nie posyłała.. mój tak poszedł jeden dzień i od tamtej pory chory, czyli już 3! tydzień, poszło ostatecznie na oskrzela i 2 antybiotyk dopiero pomógł, dziś już prawie w ogóle nie kaszle i MOŻE w środę w końcu zawita do tego przedszkola
bo kisicie te dzieci w domach, przegrzewacie, dzieci nie za zachartowane i choruja jak juz tylko sie zrobi 16 st na dworze .... moj nigdy nie choruje, w deszcz i wiatr bawi sie na dworze, w przedszkolu nawet ja jest duzy mroz i sniezyca bawia sie na dworze i dzieci jakos zdrowe sa, co drogie z gilem chodzi i rodzice nie panikuja a w pl to poubierane te dzieci i jak katarek to juz siedzi w domu ... chore!
W PL jak podpisujesz umowe z przedszkolem to sie zobowiazujesz ze dziecko przychodzi zdrowe, a jak jest katar i kaszel to nie wiadfomo czy to tylko od pogody, suchego powietrza itp. czy dziecko ma wirusa i zaraza wszystkich w kolo. Jak mój ma katar sluzowy albo zupełnie taki wodnisty to go puszczam, jak ma lekki kaszel to też ale jak jedno i drugie to ide do lekarza (po przedszkolu)
no dokładnie, u nas to był jakiś nieziemski wirus, bo młody zaraz zaraził siostrę (zapalenie krtani), mnie, przez co musiałam iść na l4 też na antybiotyku byłam, za chwilę męża, to samo i teraz jeszcze teściowa... no to przecież nie puszczę go, żeby zarażał inne dzieci eh
fleer, a gdzie pracujesz? Ja długo szukałam pracy aż ostatecznie wylądowałam na ul. Inżynierskiej :( od wtorku zaczynam :( już miałam dosyć siedzenia w domu więc zaniosłam tam cv no ale z radości nie skaczę...
no ja też inżynierska, elica... też mnie się tam nie podoba ale lepsze to jak siedzenie w domu, póki co szukam coś innego między czasie


Hihi :) to pracujemy razem? Która masz zmiane? Ja zaczynam od drugiej.
gość MamaJuliana 29.09.13, 11:19 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
I tez cały czas szukam :) ale kasa zawsze się przyda, szczególnie że mój facet ma umowę do 17 listopada tylko a później szukać musi od nowa pracy :/ tylko ja mam pewne wątpliwości czy ja sobie tam po prostu dam radę...
gość MamaJuliana 29.09.13, 11:21 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
MamaJuliana
I tez cały czas szukam :) ale kasa zawsze się przyda, szczególnie że mój facet ma umowę do 17 listopada tylko a później szukać musi od nowa pracy :/ tylko ja mam pewne wątpliwości czy ja sobie tam po prostu dam radę...
no mój niby umowe ma ale zastój w zimie... no niestety się miniemy, bo ja mam pierwszą :) a gdzie bedziesz robić? silniki czy okapy? a praca ciężka, na dłuższą mete nie wiem jak one tam robią.. ja póki co troche ponad miesiąc
gość fleer 29.09.13, 11:47 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »