Liczba pytań: 750603

Liczba odpowiedzi: 7054058

Kategoria: Małe dziecko
(51 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość [24.02.2009]
Tagi: jedzenie

Co zrobić żeby 3-latek zechciał jeść?

Co zrobić żeby 3-latek zechciał jeść?

Najlepsza odpowiedź
   
(22 - 1)
96%
Witam Moj synek ma 3,5 roku i do niedawna też jadał tylko suchy chleb badź dżemem, jogurty, owoce, parówki, płatki z mlekiem, mięsa i zup w ogóle. Wcześniej jako maluszek miał zaniżony poziom żelaza i zawsze przez lekarza wyrównywany do normy. Od kiedy inny pediatra zalecił stosować inny preparat i witaminy po ponownym wyrównaniu żelaza zaczął jeść mięso, ostatnio próbuje zupy i różne kanapki. Zazwyczaj musi być karmiony - no cóż trzeba to przetrwać - ważne że poznaje nowe smaki.
W pewnej z tych odp napisane było, że duża ilość zjadanych jogurtów wpływa na odczuwanie smaku - chyba coś w tym jest. My ograniczyliśmy jogurty Dziecku codziennie mowiliśmy że się skończyły
gość  gość 07.07.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(8 - 10)
44%
Naucz go, zachęć jakoś, żeby nie myślał, że to coś nie miłego. NIe dawaj mu słodkiego, np. podczas pory obiadu czy kolacji. Nie zmuszaj go. Pytaj co jakiś czas. Zgłodnieje przyjdzie. A noo i nie podaje się kolorowych napoi bo one zasycają (także nie podaje się gazowanych - szkodliwe)
gość gość 24.02.09, 15:01 cytuj link zgłoś

   
(10 - 13)
43%
Nie chce, niech nie je. W końcu zje, bo każdy musi zjeśc. Póki nie jest wychudzony, schorowany, nie ma biegunki, to wszystko w porządku. Ważne, żeby nie dawac niejadkowi słodyczy, czipsów i innych śmieci. Nie zmuszaj do jedzenia, nie trzymaj się ściśle godzin, bo może on ma mniejsze lub inne potrzeby, niż myślisz. W ostateczności idź do lekarza.
Życzę cierpliwości.
Agnieszka Agnieszka   24.02.09, 15:16 cytuj link zgłoś

   
(12 - 14)
46%
Ja proponuje żeby mama dawała kilka małych posiłków (duza ilośc jedzenia na talerzu zniechęca dodatkowo niejadka) Jeśli podajesz zupki badz inne papkowate dania niech miseczka ma jakieś ciekawe dno np z rysunkiem, tak żeby maluch chcial dotrzec do tego dna i je zobaczyć. Mozna też zamiast bezbarwnych nudnych dań zaserwowac kanapeczki pokrojone na małe kostki lub udekorowane w inny sposób niz zwykle..
Dodatkowo unikac słodyczyi innych zapychaczy. I jeszcze jedno. Jesli dziecko nie chce jeśc nie nalezy biegać za nim z łyżeczka w ręku po całym domu. jesli nie zje, nie podawac mu nic do momentu kolejnego posiłku, oprócz picia oczywiście. Uwazam że posiłki powinny byc o tej samej porze, dzieci lubia się do nich przyzwyczajac. Lekarz może oczywiscie tez przepisac kropelki na poprawę apetytu ale u mnie (byłam niejadkiem jako dziecko) nie zdały egzaminu - wyrosłam z niejedzenia :) pozdrawiam
gość gość 25.02.09, 18:18 cytuj link zgłoś

   
(10 - 8)
56%
poprzedni post napisałam ja ale mnie wylogowało :/
Raya Raya   25.02.09, 18:19 cytuj link zgłoś

   
(12 - 4)
75%
Agnieszka  
Nie chce, niech nie je. W końcu zje, bo każdy musi zjeśc. Póki nie jest wychudzony, schorowany, nie ma biegunki, to wszystko w porządku. Ważne, żeby nie dawac niejadkowi słodyczy, czipsów i innych śmieci. Nie zmuszaj do jedzenia, nie trzymaj się ściśle godzin, bo może on ma mniejsze lub inne potrzeby, niż myślisz. W ostateczności idź do lekarza.Życzę cierpliwości.
gość gość 16.04.09, 13:25 cytuj link zgłoś

   
(12 - 12)
50%
Z tym ze jak nie chce niech nie je to sie nie zgodze.Mój prawie 3 -latek mógłby wcale nic nie jeść i by sie nie upomniał.Każde jego jedzenie to udreka.Nie je owoców ,warzyw miesa.Jego jedzenie to kromka chleba ze serkiem typu"almette" ale koniecznie bez dodatków,i czasem kaszka manna ze syropem"smakija" i od czasu do czasu parówka ale to jest zagadywanie albo zmuszanie.Jeśli ja nie wmusze w niego nic to zje za caly dzien kromke chleba i tyle.Pije dużo wode mineralną taką ze smakiem,jeśli mu nie dam to wojna jest.Czasem uda mie sie wygrac i mowie ze jesli nie zje to nie dostanie pic,ale rzadko sie udaje.Koniec koncem mam zamiar udac sie do lekarza ,bo tak jest juz od 2 laT i synek za bardzo nie przybiera na wadze a wygląda tez mizernie -koszmar.Rok temu około mial badana krew i bylo ok choc tez nie jadł.Ale teraz rosnie duzo strasznie dużo sie rusza wiec skąd ma sile?? Sam sie organizm bedzie zjadał-kaplica ja jestem zalamana.
gość gość 16.04.09, 13:33 cytuj link zgłoś

   
(12 - 8)
60%
Zgadzam się, że nie wolno dziecku odpuścić i pozwolić mu nie jeść jak nie chce. Mój trzy letni syn praktycznie nie je mięsa, z zup tylko rosół czasami pomidorowa. Warzyw i owoców w ogóle nie toleruje. Właściwie funkcjonuje tylko na kaszach mleczno-ryżowych rano i wieczorem i jednej kanapce dziennie lub serku np bakuś. Efekt jest taki, że spodnie które nosił jako dwulatek teraz spadają z niego, tyle, że są za krótkie. Ponadto po zbadaniu moczu okazało się, że mocz ma odczyn obojętny zamiast kwaśny. Lekarz uświadomił mnie, że jest to efekt nie jedzenia owoców i że dziecko natychmiast musi zacząć je jeść, gdyż może dojść do stanów zapalnych.Być może nie pozwoli się zagłodzić ale nie może też żyć nap na samych kanapkach, czy nabiale. Wcześniej, czy później organizm odczuje braki żywieniowe. Wszystkie rady typu: kolorowo podane jedzenie, fajny talerzyk itp nie dają rezultatów. Jak się uprze to nie zje, zmusza się do wymiotów. Obawiam, że skończy się to wizytą u lekarza.
gość gość 15.07.09, 12:48 cytuj link zgłoś

   
(10 - 5)
67%
Moj 3 letni syn zywil sie do tej pory jogurtami,mlekiem.suchym chlebem sokami,parowkami,biszkoptami.nie chcial jesc a na kazdego ziemniaka czy miesko mial odruch wymiotny.w tej chwili jest o krok od bialaczki.nie ma zelaza we krwi a wszystkie badania sa duzo ponizej normy.lekarz dal 2 tyg zeby to zmienic.,jak przekonac synka do jeedzenia???
gość gość 17.07.09, 06:34 cytuj link zgłoś

   
(10 - 7)
59%
Nasz żyje na kaszkach, serkach Danio, wszelkiego rodzaju Kinder kanapkach, suchych bułkach, frytkach, naleśnikach z cukrem ( z dżemem i serem nie ruszy) olbrzymiej ilości soków wypijanych wręcz litrami. Owoce niedobre, mięso niedobre, zupy niedobre. Każde jedzenie oprócz wymienionych jest be. Zmuszanie kończy się wielką awanturą, krzykami, płaczem, zaciśniętymi ustami itp. przegłodzenie (czyli próba podawania normalnego jedzenia w 100 rożnych formach) nie daje rezultatu (po 4 dniach sami już zaczęliśmy się bać i przywrócenie nawet Kinder kanapek było problemem), Wypróbowaliśmy chyba wszystkich sposobów a mały jak nie je tak nie je. Lekarz odesłał nas do psychologa a on zaś nie wniósł niczego nowego. Mówiąc szczerze powątpiewam w jego umiejętności. Więcej wynieśliśmy z netu niż od niego. Teraz wkroczyliśmy z Małym w okres zabawy w gotowanie, zatem mam nadzieję, ze uda się podstępem jakoś wprowadzić nowe dania (kucharz przecież musi próbować co gotuje ..;) ) Poza tym jesteśmy przed remontem a przecież do pracy trzeba mieć dużo siły więc znów będziemy próbować nowego argumentu..;) Może się uda. Narzędzia ma, przy zasypianiu tłumaczenie o regeneracji sił pomogło więc pora na jedzenie ... ;)

Z dodatkowych rzeczy co miesiąc obowiązkowo badania krwi i na razie wszystko ok. Poza tym ciągle zastanawiam się skąd brzdąc ma tyle energii w sobie przy takiej diecie. Jest nie do pokonania. Od 6 do 19 na nogach bez większej przerwy...;)

Jak macie jakieś "podstępne" sposoby na podawanie pokarmów piszcie, może wyjdzie coś nowego...
gość gość 28.01.10, 09:53 cytuj link zgłoś

   
(11 - 27)
29%
Drogie mamy. Czytam Wasze wypowiedzi i zastanawiam się jak to jest, że Wasze wspaniałe dzieci chcą jeść tylko wybrane produkty? Przecież dziecko nie rodzi się z preferencjami smakowymi, tylko uczy się smaków. Przykro mi to stwierdzać ale to Wy same nauczyłyście je jedzenia tych wszystkich świństw a niejedzenia warzyw czy owoców. Wody smakowe dla 3 latków? Parówki? Może wystarczyło uczyć dzieci jedzenia warzyw i owoców zanim dałyście im te wszystkie "zapychacze", "przekąski", "czasoumilacze" i "uciszacze"?? Powiem tak - dziecko nauczone picia wody a nie soków wypełnionych cukrem i innymi świństwami nie ma porównania i nie będzie chciało tych sztuczności. To samo tyczy się warzyw i owoców. Więc zastanówcie się drogie mamy kiedy popełniłyście błąd a nie ubolewajcie nad swoimi wspaniałymi dzieciakami, którym wyrządzacie krzywdę.
gość gość 10.02.11, 18:56 cytuj link zgłoś

   
(6 - 6)
50%
witam. mam podobny problem,moja prawie 3-letnia córeczka do tej pory jadła wszystko a od 3 dni nie je dosłownie nic. Każda próba nakarmienia jej kończy się jej płaczem. Zamyka oczy i twierdzi,że chce spać. Jest to krótki czas,ale i tak się martwię i niewiem jak ją przekonać do tego by jadła tak jak wcześniej.
gość gość 13.05.11, 10:03 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
moj synek nie to ze nie je. on je tylko miesko na objad nie chce ziemniakow platki zje a sniadanie zup zpy to nawet mu nie daje bo wojne ze mna toczy a u mojej tesiowej jak reka odjoł zje wszyskto co mu da. i mnie to załamuje parowke zje bez problemu nawet dwie na kolacje serki wcina az mu sie uszy trzesa juz jestem nawet gotowa zeby pojsc do lekarza zeby mu cos dala na aetyt a niedługo do przedzszkola idzie i ja nie wiem co on tam bedzie jadl. az strach pomyslec moze sie przełamie czas pokaze
gość gość 04.07.11, 19:05 cytuj link zgłoś

   
(3 - 15)
17%
[autor="gość"] Drogie mamy. Czytam Wasze wypowiedzi i zastanawiam się jak to jest, że Wasze wspaniałe dzieci chcą jeść tylko wybrane produkty? Przecież dziecko nie rodzi się z preferencjami smakowymi, tylko uczy się smaków. Przykro mi to stwierdzać ale to Wy same nauczyłyście je jedzenia tych wszystkich świństw a niejedzenia warzyw czy owoców. Wody smakowe dla 3 latków? Parówki? Może wystarczyło uczyć dzieci jedzenia warzyw i owoców zanim dałyście im te wszystkie "zapychacze", "przekąski", "czasoumilacze" i "uciszacze"?? Powiem tak - dziecko nauczone picia wody a nie soków wypełnionych cukrem i innymi świństwami nie ma porównania i nie będzie chciało tych sztuczności. To samo tyczy się warzyw i owoców. Więc zastanówcie się drogie mamy kiedy popełniłyście błąd a nie ubolewajcie nad swoimi wspaniałymi dzieciakami, którym wyrządzacie krzywdę. (Zgadzam sie z tym Pan\Pani napisał-a w 100% Najlepiej dziecku zachac buzie byms słodkim gratuluje Drogie Mamy.Dalej dawajcie swoim malcom kinrerki chipsy itp.a póżniej płaczecie ze "Moje dziecko nie chce jeść....."Pozdrawiam i mam nadzieje ez wszyscy sie zastanowimy nad tym co dziecku podajemy.
gość gość 14.07.11, 11:02 cytuj link zgłoś

   
(11 - 5)
69%
córeczka skończy za miesiąć 3 latka i też mam problem z jej jedzenie, tylko ja sie już do tego przyzwyczaiłam bo jest tak od zawsze. Sniadań nie je w ogólne tylko pije wodę niegazowaną czasmi zje chlebek albo płatki z mlekiem ale baaaardzo rzadko, na obiad jadła z chęcią mięsko z sosem, ale teraz nie chce tego jeść, zup nie jada w ogóle, czasami zję kawałek banan lub jabłuszka baaaardzo sporadycznie, na kolację zje kawałek chlebka lub płatki z mlekiem lub samą mielonkę. Dodam iż w ogole nie daję jej słodyczy ani chipsów, ona nie wie co to jest bo jeszcze nie miała takich rzeczy w buzi, ponieważ wiem,że niejadkom nie powinno się dawć i tym sie kieruję. Zastawiam się co napisze teraz Pani mądralińska, która tak obwinia mamuśki za to,że ich dzieci nie chcą jeść ?? napiszę tylko ,że na siłę karmic i dawać próbowac nowych rzeczy poprostu sie nie da bo nie chce otworzyć buzi. I co Pani teraz napisze Pani mądralińska.Strasznie mnie denerwują takie głupie komentarze dobrych cioć, które same jeszcze nie mają dzieci albo nie miały w domu niejadka!!!!
gość gość 12.09.11, 18:45 cytuj link zgłoś

   
(13 - 7)
65%
Witam, w zupełności się z ostatnią Panią zgadzam. Mój synek też niestety jest "klasycznym" niejadkiem jak mawia nasz pediatra. Pije wodę mineralną niesłodzoną, żadnych soczków, herbatek, nie jada słodyczy (bo nie lubi) - może od święta gryzka, a też nie chce nic jeść dobrowolnie. Pomimo skończonych 3 lat nie chce jeść innej zupy niż pomidorowa lub krupnik (nie raz próbowałam dawać inne), pierś z kurczaka lub pałeczke z kurczaka - jedyne mięso bez dodatków sosów, ziemniaków, suruwek, rybkę jedynie- morszczuk lub łosoś; zawsze i wszędzie - makaron bez dodatku sosów; owoce - wiekszość, jakiś jogurcik, suche pieczywo. Niestety są to bardzo małe ilości wszystkiego. Nie pomagają ni prośby ni groźby. Też nie działa przegłodzenie - bo nie prosi o jedzenia. Zaczął chodzić do przedszkola i tam niestety nic nie tknie, pomimo nawet dań które w domu zjada (w przedszkolu przebywa od 8.30 do 14.30), dlatego zaprowadzany jest po domowym śniadaniu. Niektórzy twierdzą, że obecność innych jedzących dzieci wpływa na pobudzenie apetytu - niestety nie w przypadku niejadka. Nie chce zasmakować nowych potraw, ma odruch wymiotny (bardziej sam sie przymusza). Podobnie jak mojej poprzedniczki - moje dziecko ne ma dostępu do chipsów, paluszków, chrupek, frytek (chipsy i frytki zjadałby chętnie - ich smak oczywiście zna). Mam nadzieję, że to kiedyś przejdzie. Robilismy wszystkie badania, byliśmy w poradni gastroenterologicznej i nic. TRZEBA CZEKAĆ! Moze sie samo coś zmieni. Tez nie lubie przemądrzałych Paniuś, które same tego nie przeszły, bo łatwo kogoś pouczać, ale niestety dzieci są bardzo mądre od początku, a rady które do wiekszości dzieci są skuteczne w takich przypadkach niestey nic nie pomagaja. Pozdrawiam wszystkie mamy niejadków :)
gość gość 23.09.11, 17:00 cytuj link zgłoś

   
(5 - 7)
42%
Jestem mamą trzylatka. W przedszkolu nie je i nie pije. Przez pierwszy tydzień zjadał jeszcze w domu po przyjściu z przedszkola od wczoraj nic. Myślę, że to jakiś rodzaj buntu. Postanowiłam, że koniec rozmów w domu na temat jedzenia. Oczywiście podaję mu posiłki, ale efekt jest taki, że mój syn jak widzi talerz ucieka i płacze - zaczęłam to ignorować. Plan może zadziała, ale co jeśli nie?
gość gość 27.09.11, 16:19 cytuj link zgłoś

   
(3 - 10)
23%
Wiem coś na ten temat moje dziecko ma 3 lata waga 13-kg u lekarz nie byłam bo jest zdrowym energicznym maluchem. Jak ma chęć to je ale kiedy powie dość to buzi nie otworzy. Nie wiem czy twój plan zadziała ale wiem ile kosztuje nerwów taki mały domowy niejadek.Pozdrawiam. Mama trzylatka
gość gość 03.10.11, 13:23 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
ja mam podobny problem. Co zrobić ??
gość gość 01.12.11, 18:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
Witam wszystkich. Też mam w domu 3latka-niejadka.
Je tylko zupy, mało pije, słodycze jada sporadycznie, niewielkie ilości.
Ze względu na to jego niejedzenie, nie puścilam go do przedszkola. Efekt jest taki, że całe dnie spędzam w kuchni, bo synek nie zje 3 razy tej samej zupy. Próbowałam wszystkiego, lekarze twierdzą, że jak chce jeść zupy to niech je, może kiedyś mu to przejdzie. Tylko kiedy? już nie mam pomysłów ani siły. Pozdrawiam mamy niejadków.
gość gość 22.12.11, 23:23 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
Z tym ze jak nie chce niech nie je to sie nie zgodze.Mój prawie 3 -latek mógłby wcale nic nie jeść i by sie nie upomniał.Każde jego jedzenie to udreka.Nie je owoców ,warzyw miesa.Jego jedzenie to kromka chleba ze serkiem typu"almette" ale koniecznie bez dodatków,i czasem kaszka manna ze syropem"smakija" i od czasu do czasu parówka ale to jest zagadywanie albo zmuszanie.Jeśli ja nie wmusze w niego nic to zje za caly dzien kromke chleba i tyle.Pije dużo wode mineralną taką ze smakiem,jeśli mu nie dam to wojna jest.Czasem uda mie sie wygrac i mowie ze jesli nie zje to nie dostanie pic,ale rzadko sie udaje.Koniec koncem mam zamiar udac sie do lekarza ,bo tak jest juz od 2 laT i synek za bardzo nie przybiera na wadze a wygląda tez mizernie -koszmar.Rok temu około mial badana krew i bylo ok choc tez nie jadł.Ale teraz rosnie duzo strasznie dużo sie rusza wiec skąd ma sile?? Sam sie organizm bedzie zjadał-kaplica ja jestem zalamana.


Ja tez mam tak z 4 latkiem zagadywać trzeba strasznie jest zywy nie je owoców warzyw miesa jedynie co je serki bakus rosół zupe pomiodorowa mleko od krowy z kaszka i jeszcze zeby to zjadł to wymyslam cos do zagdania.Ja jako dziecko uwielbialam owoce
gość gość 27.12.11, 23:45 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj