Liczba pytań: 598156

Liczba odpowiedzi: 6020498

Kategoria: Małe dziecko
(21 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: Iwona [16.06.2013]

Dzieci urodzone w grudniu

Czy dzieci, które urodziły się w grudniu bardzo odstajają od dzieci ze stycznia w zerówce czy pierwszej klasie? Później to już chyba nie widać różnicy. Martwię się, bo moje dziecko urodzi się w grudniu, jak dzieci ze stycznia już będą stawiać pierwsze kroki. Nie chcę żeby inne dzieciaki się później śmiały, że jest najmniejszy\a w klasie czy coś

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 1)
86%
szczerze to ja nie zauwazyłam różnicy, wzrot dzieci w dużej mierze zalezy od genów - ja miałam w klasie 5 osób ze stycznia i 3 osoby z grudnia (nauczanie początkowe) i nie rózniły się wzrostem, jedna dziewczynka z grudnia była tylko wyższa od pozostałych, ale to dlatego, że jej rodzice byli potęznie zbudowani
gość  gość 16.06.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 1)
67%
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi.
przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci.
w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
gość icoztego 16.06.13, 09:56 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
szczerze to ja nie zauwazyłam różnicy, wzrot dzieci w dużej mierze zalezy od genów - ja miałam w klasie 5 osób ze stycznia i 3 osoby z grudnia (nauczanie początkowe) i nie rózniły się wzrostem, jedna dziewczynka z grudnia była tylko wyższa od pozostałych, ale to dlatego, że jej rodzice byli potęznie zbudowani szczerze to ja nie zauwazyłam różnicy, wzrot dzieci w dużej mierze zalezy od genów - ja miałam w klasie 5 osób ze stycznia i 3 osoby z grudnia (nauczanie początkowe) i nie rózniły się wzrostem, jedna dziewczynka z grudnia była tylko wyższa od pozostałych, ale to dlatego, że jej rodzice byli potęznie zbudowani
gość gość 16.06.13, 09:56 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
szczerze to ja nie zauwazyłam różnicy, wzrot dzieci w dużej mierze zalezy od genów - ja miałam w klasie 5 osób ze stycznia i 3 osoby z grudnia (nauczanie początkowe) i nie rózniły się wzrostem, jedna dziewczynka z grudnia była tylko wyższa od pozostałych, ale to dlatego, że jej rodzice byli potęznie zbudowani

ja jestem z grudnia i nigdy nie odstawlam od innych dzieci.rowniez tych ze stycznia.bylam wysoka i z nauka nigdy nie mialam problemow.
gość gość 16.06.13, 09:58 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej


szkoda, że u nas tak nie ma. Jak jeszcze trzeba będzie posyłać 6 latki do 1 klasy to już w ogóle beznadzieja
gość Iwona 16.06.13, 09:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej


no ale tym samym chyba też jest rok różnicy, nie? Chyba że w ciągu roku tworzy sie po dwie klasy.
gość gość 16.06.13, 09:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
w uk jest identycznie i moja córka z października pójdzie do szkoły z kuzynka 5 miesięcy młodsza. Drugie dziecko tez urodze w grudniu
Weronika81 Weronika81   16.06.13, 09:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
no ale tym samym chyba też jest rok różnicy, nie? Chyba że w ciągu roku tworzy sie po dwie klasy.
w uk dzieci z np września 2011 bedą chodziły do klasy z dziećmi do 31 sierpnia 2012
Weronika81 Weronika81   16.06.13, 10:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
trochę to wszystko głupie. Dzieci ze stycznia mają więcej czasu przed rozpoczęciem nauki w szkole na przygotowanie niż te z grudnia :-\
gość gość 16.06.13, 10:02 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Weronika81
gość
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
no ale tym samym chyba też jest rok różnicy, nie? Chyba że w ciągu roku tworzy sie po dwie klasy.
w uk dzieci z np września 2011 bedą chodziły do klasy z dziećmi do 31 sierpnia 2012


Aha. Czyli nadal mamy rok różnicy, więc nie jest to tak doskonałe rozwiązanie - powiedziałabym, że identyczne z naszym
gość gość 16.06.13, 10:03 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
Weronika81
gość
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
no ale tym samym chyba też jest rok różnicy, nie? Chyba że w ciągu roku tworzy sie po dwie klasy.
w uk dzieci z np września 2011 bedą chodziły do klasy z dziećmi do 31 sierpnia 2012
Aha. Czyli nadal mamy rok różnicy, więc nie jest to tak doskonałe rozwiązanie - powiedziałabym, że identyczne z naszym
ale rok szkolny zaczyna się we wrześniu. Wtedy tak tej różnicy nie widać
gość gość 16.06.13, 10:05 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
trochę to wszystko głupie. Dzieci ze stycznia mają więcej czasu przed rozpoczęciem nauki w szkole na przygotowanie niż te z grudnia :-\


no ale jakąs cezurę trzeba znaleźć, przecież nie mozna tworzyc klas co trzy miesiące, żeby dzieciaki nie odstawały za bardzo do siebie. U mnie w klasie dziewczynka z grudnia (konkretnie z 25 grudnia) jest najlepsza uczennicą. Moim zdaniem wszystko zalezy od tego, jacy sa rodzice, czy wspierają dzieci, dbaja o ich rozwój przed pójsciem do szkoły itd. Nie róbmy z dzieci kalek umysłowych, one naprawdę szybko sie uczą i chcą to robić
gość gość 16.06.13, 10:07 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
Weronika81
gość
icoztego
nie wiem, wg mnie to glupi pomysl jest wPl, ze dzieci ze stycznia chodza z grudniowymi. przeciez rok to bardzo duza roznica w rozwoju tak malych dzieci. w DE dzieci, ktore po sierpniu sie urodzily ida do szkoly rok pozniej
no ale tym samym chyba też jest rok różnicy, nie? Chyba że w ciągu roku tworzy sie po dwie klasy.
w uk dzieci z np września 2011 bedą chodziły do klasy z dziećmi do 31 sierpnia 2012
Aha. Czyli nadal mamy rok różnicy, więc nie jest to tak doskonałe rozwiązanie - powiedziałabym, że identyczne z naszym
ale rok szkolny zaczyna się we wrześniu. Wtedy tak tej różnicy nie widać


dlaczego nie widać? Przeciez to nadal rok, więc widac tak samo
gość gość 16.06.13, 10:08 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Moja kuzynka jest ze stycznia i jest bardzo drobniutka. Nie ma chyba na to reguły. Teraz ma 7 lat i idzie od września do drugiej klasy.

Z biegiem lat te różnice się zacierają i są praktycznie niezauważalne.
gość gość 16.06.13, 10:12 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów
gość gość 16.06.13, 10:13 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów


Ale nie tylko o wzrost chodzi, ale też o inne aspekty rozwoju takiego dziecka.
Mam kuzynkę, która urodziła się też 31 grudnia i niestety, ale dziewczynka odstawała od grupy przez 4 lata (począwszy od zerówki). Z czasem, kiedy różnica się zacierała było coraz lepiej, ale początki były koszmarne.
gość gość 16.06.13, 10:21 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów
Ale nie tylko o wzrost chodzi, ale też o inne aspekty rozwoju takiego dziecka. Mam kuzynkę, która urodziła się też 31 grudnia i niestety, ale dziewczynka odstawała od grupy przez 4 lata (począwszy od zerówki). Z czasem, kiedy różnica się zacierała było coraz lepiej, ale początki były koszmarne.


To rodzice nie mogli się postarać, żeby puścić ją do szkoły rok później? Chyba widzieli jak sobie dziecko radzi? To nie atak - pytanie tylko ;)
gość gość 16.06.13, 10:23 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów
Ale nie tylko o wzrost chodzi, ale też o inne aspekty rozwoju takiego dziecka. Mam kuzynkę, która urodziła się też 31 grudnia i niestety, ale dziewczynka odstawała od grupy przez 4 lata (począwszy od zerówki). Z czasem, kiedy różnica się zacierała było coraz lepiej, ale początki były koszmarne.
To rodzice nie mogli się postarać, żeby puścić ją do szkoły rok później? Chyba widzieli jak sobie dziecko radzi? To nie atak - pytanie tylko ;)



Jak była w zerówce, to widzieli, że sobie nie radzi, ale kadra pedagogiczna powiedziała, że w szkole panują inne zasady, nie ma rozpraszaczy w postaci zabawek i, że na bank sobie poradzi i nie mają się martwić, bo szkoła to co innego. No więc poszła do pierwszej klasy (z tymi samymi dziećmi), ale niestety panie z przedszkola się pomyliły - młoda sobie nie radziła. A zostać w pierwszej klasie nie chciała (rodzice rozważali powtórkę), bo płakała, że ona nie chce innych koleżanek. No spędzała całe popołudnia nad książkami z mamą w domu.
gość gość 16.06.13, 10:28 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów
Ale nie tylko o wzrost chodzi, ale też o inne aspekty rozwoju takiego dziecka. Mam kuzynkę, która urodziła się też 31 grudnia i niestety, ale dziewczynka odstawała od grupy przez 4 lata (począwszy od zerówki). Z czasem, kiedy różnica się zacierała było coraz lepiej, ale początki były koszmarne.
To rodzice nie mogli się postarać, żeby puścić ją do szkoły rok później? Chyba widzieli jak sobie dziecko radzi? To nie atak - pytanie tylko ;)
Jak była w zerówce, to widzieli, że sobie nie radzi, ale kadra pedagogiczna powiedziała, że w szkole panują inne zasady, nie ma rozpraszaczy w postaci zabawek i, że na bank sobie poradzi i nie mają się martwić, bo szkoła to co innego. No więc poszła do pierwszej klasy (z tymi samymi dziećmi), ale niestety panie z przedszkola się pomyliły - młoda sobie nie radziła. A zostać w pierwszej klasie nie chciała (rodzice rozważali powtórkę), bo płakała, że ona nie chce innych koleżanek. No spędzała całe popołudnia nad książkami z mamą w domu.


Jak widać są wyjątki. Dobrze, że miała pomoc mamy. Ale teraz już jest dobrze? Radzi sobie? :) Szkoda, że przez pomyłkę przedszkolanek nie miała tak łatwo jak inni.
gość gość 16.06.13, 10:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Mój siostrzeniec urodził się w sylwestra ma 7lat,we wrześniu idzie do szkoły ciuchy nosi na 134cm a stopę ma 36. jest najwyższy wśród swoich kolegów
Ale nie tylko o wzrost chodzi, ale też o inne aspekty rozwoju takiego dziecka. Mam kuzynkę, która urodziła się też 31 grudnia i niestety, ale dziewczynka odstawała od grupy przez 4 lata (począwszy od zerówki). Z czasem, kiedy różnica się zacierała było coraz lepiej, ale początki były koszmarne.


Nie wiem od czego to zależy ale siostrzeniec problemów nie miał,idzie do szkoły i potrafi czytać,pisać,liczyć,dodaje i odejmuje.
gość gość 16.06.13, 10:33 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Nie cytuję, bo za dużo wyjdzie :)

Tak teraz to już sobie radzi, bo jest już dorosła, ale pamiętam jej początki no i to był naprawdę dramat.
gość gość 16.06.13, 10:35 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »