Liczba pytań: 570188

Liczba odpowiedzi: 5757090

Kategoria: Małe dziecko
(16 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.06.2013]

Jak oduczyc dziecko przychodzenia w nocy do łóżka rodziców?

Syn ma 2 lata i 8 miesięcy, od 2 tygodni codziennie w nocy przychodzi do nas do łóżka. Nie miałabym nic przeciwko, bo nie jestem fanatyczką oddzielnego spania, ale on się strasznie rozpycha i nie wysypiamy się z mężem. Próbowaliśmy go kilka razy zaprowadzic do jego łóżka, ale był straszny płacz-jednej nocy ponad godzinę, więc się poddaliśmy, bo nie chce tego robic jakoś bezwzględnie. tłumaczenia i prośby też nic nie dają. Może Wy mamy macie jakies pomysły czy doświadczenia w tych sprawach?

Najlepsza odpowiedź
   
(2 - 0)
100%
przytulić , czekać az zaśnie i odnosić , u nas tylko taka metoda poskutkowała
gość  gość 12.06.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 0)
100%
przytulić , czekać az zaśnie i odnosić , u nas tylko taka metoda poskutkowała przytulić , czekać az zaśnie i odnosić , u nas tylko taka metoda poskutkowała
gość gość 12.06.13, 09:19 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
mamiAntka
przytulić , czekać az zaśnie i odnosić , u nas tylko taka metoda poskutkowała

Właśnie nie wiem czy u nas się sprawdzi, bo syn ma bardzo lekki sen, ale spróbujemy-dzięki.
gość gość 12.06.13, 09:21 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Moj tez tak robil. Rob tak jak mamamiantka pisze
gość gość 12.06.13, 09:22 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła

a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
gość gość 12.06.13, 09:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ja nie odnosze, córka raz przychodziła częściej, teraz już rzadko. Uznałam, że potrzebuje w nocy bliskości rodziców i pozwalałam jej z nami spać. Teraz robi to czasami i najczęściej nad ranem. Ma 2,5 r.
gość gość 12.06.13, 09:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?

Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
gość gość 12.06.13, 09:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?


nie przesadzaj z tym stresem...

ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła )

a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
gość gość 12.06.13, 09:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ja nie odnosze, córka raz przychodziła częściej, teraz już rzadko. Uznałam, że potrzebuje w nocy bliskości rodziców i pozwalałam jej z nami spać. Teraz robi to czasami i najczęściej nad ranem. Ma 2,5 r.


Ja to własnie rozumiem i też bym pozwoliła, ale on kładzie się w poprzek, rozpycha, dodatkowo budzi się o 5. Wstajemy z mężem jak zombie:(
gość gość 12.06.13, 09:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?

Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.
gość gość 12.06.13, 09:35 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
mamiAntka
przytulić , czekać az zaśnie i odnosić , u nas tylko taka metoda poskutkowała
Właśnie nie wiem czy u nas się sprawdzi, bo syn ma bardzo lekki sen, ale spróbujemy-dzięki.
Musisz wyczuć godzinę w jakiej wstaje synek i jak tylko wstanie połóż się z nim w jego łóżeczku i poczekaj aż zaśnie.
gość gość 12.06.13, 09:36 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.


to wyobraź sobie - dziecko budzi sie w nocy, ciemno jak w d*ie, nie ma nikogo- to co się dziwisz że przychodzi?

a jeszcze jakby mu się cos śniło ?

zamontuj jakąś małą diodową lampkę , tanie są i mało prądu biorą... córka miała hello kitty taka tęczową, kolory się zmieniały- jaśniały i ciemniały

nawet jak się obudziła to w pokoju byl przyjemny, ciepły, kolorowy półmrok
gość gość 12.06.13, 09:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.
to wyobraź sobie - dziecko budzi sie w nocy, ciemno jak w d*ie, nie ma nikogo- to co się dziwisz że przychodzi? a jeszcze jakby mu się cos śniło ? zamontuj jakąś małą diodową lampkę , tanie są i mało prądu biorą... córka miała hello kitty taka tęczową, kolory się zmieniały- jaśniały i ciemniały nawet jak się obudziła to w pokoju byl przyjemny, ciepły, kolorowy półmrok


Moim zdaniem przy czymś takim się człowiek nie wyśpi.
gość gość 12.06.13, 09:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.
to wyobraź sobie - dziecko budzi sie w nocy, ciemno jak w d*ie, nie ma nikogo- to co się dziwisz że przychodzi? a jeszcze jakby mu się cos śniło ? zamontuj jakąś małą diodową lampkę , tanie są i mało prądu biorą... córka miała hello kitty taka tęczową, kolory się zmieniały- jaśniały i ciemniały nawet jak się obudziła to w pokoju byl przyjemny, ciepły, kolorowy półmrok
Moim zdaniem przy czymś takim się człowiek nie wyśpi.


"człowiek" może nie, ale dziecko już tak... ale rób jak chcesz, dałam wypróbowaną radę... moje dziecko ma 12 lat i od momentu jak miała 1.5 roku śpi sama... bez ekscesów
gość gość 12.06.13, 09:44 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.
to wyobraź sobie - dziecko budzi sie w nocy, ciemno jak w d*ie, nie ma nikogo- to co się dziwisz że przychodzi? a jeszcze jakby mu się cos śniło ? zamontuj jakąś małą diodową lampkę , tanie są i mało prądu biorą... córka miała hello kitty taka tęczową, kolory się zmieniały- jaśniały i ciemniały nawet jak się obudziła to w pokoju byl przyjemny, ciepły, kolorowy półmrok
Moim zdaniem przy czymś takim się człowiek nie wyśpi.
"człowiek" może nie, ale dziecko już tak... ale rób jak chcesz, dałam wypróbowaną radę... moje dziecko ma 12 lat i od momentu jak miała 1.5 roku śpi sama... bez ekscesów


I bardzo Ci dziękuję za radę. Po prostu muszę się zastanowic czy to sie sprawdzi u mojego syna. Przecież nie wszystko sie sprawdza u każdego dziecka.
gość gość 12.06.13, 09:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?
Nie chciałabym go podkarmiac w nocy, a jak chce picia, to daję mu wodę. W nocy go o to nie pytam, po prostu tłumaczę, że każdy ma swoje łóżeczko i że jestem przy nim, a on tylko mówi: do mamy. Nie było też żadnych zmian w jego zyciu. Może zbiegło sie to w czasie z próbą nauczenia go korzystania z nocnika, ale akurat to strasznie opornie nam idzie, więc nie naciskałam na siłę. Myślicie, że to tym mógł się tak zestresowac?
nie przesadzaj z tym stresem... ja zawsze w nocy pytałam, czasem córce się coś śniło, czasem chciała pić, to ciasteczko to raczej dla "odwagi" niż do jedzenia ( i tak nie jadła ) a lampkę nocną masz dla niego? kolorową? diodową?
Nie, zawsze spał i zasypiał w ciemnościach. Nie wydaje mi się, żeby się bał, raczej przychodzi, bo chce byc z nami.
to wyobraź sobie - dziecko budzi sie w nocy, ciemno jak w d*ie, nie ma nikogo- to co się dziwisz że przychodzi? a jeszcze jakby mu się cos śniło ? zamontuj jakąś małą diodową lampkę , tanie są i mało prądu biorą... córka miała hello kitty taka tęczową, kolory się zmieniały- jaśniały i ciemniały nawet jak się obudziła to w pokoju byl przyjemny, ciepły, kolorowy półmrok
Moim zdaniem przy czymś takim się człowiek nie wyśpi.
"człowiek" może nie, ale dziecko już tak... ale rób jak chcesz, dałam wypróbowaną radę... moje dziecko ma 12 lat i od momentu jak miała 1.5 roku śpi sama... bez ekscesów
I bardzo Ci dziękuję za radę. Po prostu muszę się zastanowic czy to sie sprawdzi u mojego syna. Przecież nie wszystko sie sprawdza u każdego dziecka.


no nie, ale przede wszystkim ja bym zapytała dziecka czemu przychodzi, zadbała o jego potrzeby ( jeść, pić, siusiu, koszmary) a dopiero wtedy szukała czegoś innego... jakby wszystko inne zawiodło

córka miła moment takiej jakiejś samotności nocami to obkładałam ją zabawkami - razem wybierałyśmy pluszaki na każdą noc a ja dodatkowo wymyślałam "zaklęcia" na dobry sen - miś pilnuje żeby sen był spokojny, jeż żeby śniły się księżniczki itd...

co się nawymyślałam to moje ;) ale lampka to była podstawa
gość gość 12.06.13, 09:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
lampka nocna, woda do picia, cisteczko/herbatnik na przekąskę nocną,,, na moją to podziałało i nie przychodziła a pytasz czemu przychodzi? co się dzieje?


ciastka na noc?
gość gość 12.06.13, 10:15 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »