Liczba pytań: 575557

Liczba odpowiedzi: 5808675

Kategoria: Dowolny temat
(19 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [04.06.2013]

Za młoda?

Słyszałam tu o dwudzietokilkulrtnich dziewczynach, jakoby za młode były na dziecko i rodzina nie chce z nimi rozmawiać, jeśli w ciąże zajdą. A co to dla was znaczy za młoda 20-kilku-latka? 22 czy 28??? Jaki wiek DLA WAS jest zbyt młodym wiekeim na dziecko?

Pytam o WAS indywidualnie bez wyzywania "a ja uważam, że 25 lat to za małao, wiec ty jesteś głupia, ze masz już dziecko".

Najlepsza odpowiedź
   
(7 - 3)
70%
ja chce dzieci dopiero od 26 lat w górę. Także myślę, że dla mnie poniżej 25 lat mieć dziecko, to troszkę wcześnie. Szczególnie jeżeli ktoś ma w planach skończyć studia znaleźć pracę mieszkanie wziąć slub itd.
gość  gość 04.06.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 3)
70%
ja chce dzieci dopiero od 26 lat w górę. Także myślę, że dla mnie poniżej 25 lat mieć dziecko, to troszkę wcześnie. Szczególnie jeżeli ktoś ma w planach skończyć studia znaleźć pracę mieszkanie wziąć slub itd. ja chce dzieci dopiero od 26 lat w górę. Także myślę, że dla mnie poniżej 25 lat mieć dziecko, to troszkę wcześnie. Szczególnie jeżeli ktoś ma w planach skończyć studia znaleźć pracę mieszkanie wziąć slub itd.
gość gość 04.06.13, 14:48 cytuj link zgłoś

   
(4 - 4)
50%
ja mam 25 lat i niechciane dziecko w drodze, rodzina adopcyjna juz wybrana, ja samą siebie uważam za osobę za młodą na dziecko, a nie mam zamiaru swojej frustracji przelewać na dziecko, dlatego je oddaje, niech ktoś je pokocha, bo ja nie potrafię
gość gość 04.06.13, 14:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
25-30 lat,to jest odpowidni wiek na dziecko.to moje zdanie.
gość gość 04.06.13, 14:48 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
gość
ja mam 25 lat i niechciane dziecko w drodze, rodzina adopcyjna juz wybrana, ja samą siebie uważam za osobę za młodą na dziecko, a nie mam zamiaru swojej frustracji przelewać na dziecko, dlatego je oddaje, niech ktoś je pokocha, bo ja nie potrafię
1...2...3... zaraz się zacznie rzucanie w ciebie mięsem bo oddajesz niewinne dzieciątko którym powinnaś się zająć mimo że go nie chcesz
gość gość 04.06.13, 14:49 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
nie ma dobrej i jednoznacznej odpowiedzi, jedna osoba będzie gotowa aby mieć dziecko w wieku 18 lat, inna 30 i jeszcze inna nigdy nie będzie gotowa na potomstwo
gość gość 04.06.13, 14:50 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Ja urodziłam mając 21 lat i uważam, że było to za wczas.
Nie zmienia to faktu, że jestem szczęśliwa jednakże nie uważam żeby był to najlepszy czas na zachodzenie w ciąże.
Nigdy także nie uwierzę, że jakaś 18/19-latka starała się w tym wieku o dziecko (pomijam skrajne przypadki).

Nie wiem także dlaczego rodzina miałaby się nie odzywać z powodu wpadki.
Ale ludzie bywają róznie.
Dla mnie za młodo jest rodzić między 16 a 24 rokiem życia.
gość gość 04.06.13, 14:50 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
ja mam 25 lat i niechciane dziecko w drodze, rodzina adopcyjna juz wybrana, ja samą siebie uważam za osobę za młodą na dziecko, a nie mam zamiaru swojej frustracji przelewać na dziecko, dlatego je oddaje, niech ktoś je pokocha, bo ja nie potrafię
1...2...3... zaraz się zacznie rzucanie w ciebie mięsem bo oddajesz niewinne dzieciątko którym powinnaś się zająć mimo że go nie chcesz
i zaczną się obelgi i wyzwiska, że mogła nóg nie rozkładać ze mogła się zabezpieczać, a dziecko się pokocha bla bla bla. Oczywiście same najlepiej wiedza, że ona sobie poradzi z dzieckiem.
gość gość 04.06.13, 14:50 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
ja mam 25 lat i niechciane dziecko w drodze, rodzina adopcyjna juz wybrana, ja samą siebie uważam za osobę za młodą na dziecko, a nie mam zamiaru swojej frustracji przelewać na dziecko, dlatego je oddaje, niech ktoś je pokocha, bo ja nie potrafię
1...2...3... zaraz się zacznie rzucanie w ciebie mięsem bo oddajesz niewinne dzieciątko którym powinnaś się zająć mimo że go nie chcesz
i zaczną się obelgi i wyzwiska, że mogła nóg nie rozkładać ze mogła się zabezpieczać, a dziecko się pokocha bla bla bla. Oczywiście same najlepiej wiedza, że ona sobie poradzi z dzieckiem.
tutaj są same wyrocznie wróżki i jasnowidze które zaraz nam przedstawia obraz życia takiej osoby
gość gość 04.06.13, 14:51 cytuj link zgłoś

   
(1 - 5)
17%
juditha
25-30 lat,to jest odpowidni wiek na dziecko.to moje zdanie.
a reszta co? powiesic się?

weźcie sie baby za gary albo co :/
gość gość 04.06.13, 14:51 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
ja mam 25 lat i niechciane dziecko w drodze, rodzina adopcyjna juz wybrana, ja samą siebie uważam za osobę za młodą na dziecko, a nie mam zamiaru swojej frustracji przelewać na dziecko, dlatego je oddaje, niech ktoś je pokocha, bo ja nie potrafię
i dobrze, przynajmniej nie będziemy czytać o następnych dzieciach na śmietniku czy w beczkach
gość gość 04.06.13, 14:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
nie ma dobrej i jednoznacznej odpowiedzi, jedna osoba będzie gotowa aby mieć dziecko w wieku 18 lat, inna 30 i jeszcze inna nigdy nie będzie gotowa na potomstwo


Przeczytaj jeszcez raz pytanie i skup się.

"Jaki wiek DLA WAS jest zbyt młodym wiekeim na dziecko?

Pytam o WAS indywidualnie "
gość gość 04.06.13, 14:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
każdy wiek jest dobry na dziecko pod warunkiem że to chciane dziecko a nie chwila zapomnienia....Kobietki nie ma idealnego wieku na rodzenie potomków.Ja rodziłam w wieku 23 i 36 lat i uważam że to wspaniałe jedno jest owocem szalonej miłości a druga córcia to owocek dojrzałego uczucia,pozdrawiam
gość dunia8 04.06.13, 14:54 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
juditha
25-30 lat,to jest odpowidni wiek na dziecko.to moje zdanie.
a reszta co? powiesic się? weźcie sie baby za gary albo co :/
ae o czym tu teraz gadasz? My piszemy to co uważamy za słuszne, że najlepszy wiek wg nas to powyżej 25 lat, a jak reszta ma wcześnie to trudno, tez przecież sobie poradzą. Nie lubię jak ktoś dopisuje myśli za mnie ;/
gość gość 04.06.13, 14:54 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ja mam półrocznego syna, mam 21 lat. I jest to zdecydowanie za wcześnie. Mam szczęście, bo moja rodzina i mojego męża jest bogata, więc mogą nam pomóc. On ma dobrą pracę, mamy mieszkanie, ale sami byśmy do tego nie doszli. I nie uwierzę w 20latki, które mają swoje mieszkania, chyba, że w spadku. Jestem szczęśliwa, bo kocham i syna i męża, czuje się dobrze czekając na niego po pracy. Ale nie mogę doczekać się wznowienia studiów. NIESTETY zaocznych. Najlepszy wiek na dziecko to ten,w którym mamy już wykształcenie i pracę. A kwestie zabawy i imprez. Cóż, ja nigdy na imprezy nie lubiłam chodzić, więc w tym aspekcie nie czuję się ograniczona.
gość gość 04.06.13, 14:54 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ja mowie tylko nie nastolatkom. Co do reszty niech rodzą kobiety kiedy chcą. Jedna 18lat druga 30, byle by się poczuwala do odpowiedzialności, była gotowa psychicznie na dziecko, i na miłość.
JoJo JoJo   04.06.13, 14:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
każdy robi jak chce, 18 lat to malo, ale ponad 20 to ani duzo ani malo, kazdy jest inny, jak ja sie urodzilam to moja matka miala 23 lata, ale ona juz wtedy kilka lat pracowala bo zaraz po maturze poszla do pracy pozniej sie pobrali z ojcem i ja sie po roku urodzilam, pozniej 2 lata po mnie moj brat i wszystko, ojciec tez pracowal, mieszkamy we wroclawiu, ale np ja mam juz 26 lat i nie mam dziecka jeszcze mimo, ze mam meza, więc chodzi o to co kto woli, mam kolezanke ze swojego wieku co jest 5 lat po slubie i nie ma dziecka jeszcze, a znam dziewczyne co w wieku 18 lat ma juz dwoje i zyje z chlopakiem u jego rodziny, różnie jest, Rób jak chcesz
gość gość 04.06.13, 15:04 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Dla mnie to było 28 lat jak urodziłam pierwsze i zaplanowane. Wcześniej nie było warunków, nie byliśmy dość dojrzali by się obarczyć tą odpowiedzialnością, nie było stabilności. Dla mnie i męża 28 lat było w sam raz.
gość gość 04.06.13, 15:05 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Ja mam półrocznego syna, mam 21 lat. I jest to zdecydowanie za wcześnie. Mam szczęście, bo moja rodzina i mojego męża jest bogata, więc mogą nam pomóc. On ma dobrą pracę, mamy mieszkanie, ale sami byśmy do tego nie doszli. I nie uwierzę w 20latki, które mają swoje mieszkania, chyba, że w spadku. Jestem szczęśliwa, bo kocham i syna i męża, czuje się dobrze czekając na niego po pracy. Ale nie mogę doczekać się wznowienia studiów. NIESTETY zaocznych. Najlepszy wiek na dziecko to ten,w którym mamy już wykształcenie i pracę. A kwestie zabawy i imprez. Cóż, ja nigdy na imprezy nie lubiłam chodzić, więc w tym aspekcie nie czuję się ograniczona.

to fajnie, dla mnie nie ma nic w tym zlego jak ma sie bogatych rodzicow i oni moga pomoc, bo kazdy na miejscu takich rodzicow by pomagal dziecku, smiesza mnie ludzie ktorzy z zazdrosci gadaja, ze o ja nie mam bogatych musze sam dojsc itd, tylko pewnie jak on bylby bogaty to tez by dzieciom pomagal ale nie zazdrosc i zawisc robi swoje, Ja mimo, że sama jestem z niezamoznej rodziny to popieram takich ktorzy sa bogaci i pomagaja dzieciom i te dzieci co maja bogatych sa ok dla mnie. Nie znosze zawisci. A ty masz fajnie ze masz tez bogatych rodzicow nie tylko chlopak bo wtedy nikt cie nie posadzi ze podlozylas sie mu dla kasy, bo niektóre tak robia. Rodzice od tego sa aby pomagac tym bardziej jak dziecko normalne i ich szanuje a nie jakas szumowina.
gość gość 04.06.13, 15:10 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Ja mam półrocznego syna, mam 21 lat. I jest to zdecydowanie za wcześnie. Mam szczęście, bo moja rodzina i mojego męża jest bogata, więc mogą nam pomóc. On ma dobrą pracę, mamy mieszkanie, ale sami byśmy do tego nie doszli. I nie uwierzę w 20latki, które mają swoje mieszkania, chyba, że w spadku. Jestem szczęśliwa, bo kocham i syna i męża, czuje się dobrze czekając na niego po pracy. Ale nie mogę doczekać się wznowienia studiów. NIESTETY zaocznych. Najlepszy wiek na dziecko to ten,w którym mamy już wykształcenie i pracę. A kwestie zabawy i imprez. Cóż, ja nigdy na imprezy nie lubiłam chodzić, więc w tym aspekcie nie czuję się ograniczona.
to fajnie, dla mnie nie ma nic w tym zlego jak ma sie bogatych rodzicow i oni moga pomoc, bo kazdy na miejscu takich rodzicow by pomagal dziecku, smiesza mnie ludzie ktorzy z zazdrosci gadaja, ze o ja nie mam bogatych musze sam dojsc itd, tylko pewnie jak on bylby bogaty to tez by dzieciom pomagal ale nie zazdrosc i zawisc robi swoje, Ja mimo, że sama jestem z niezamoznej rodziny to popieram takich ktorzy sa bogaci i pomagaja dzieciom i te dzieci co maja bogatych sa ok dla mnie. Nie znosze zawisci. A ty masz fajnie ze masz tez bogatych rodzicow nie tylko chlopak bo wtedy nikt cie nie posadzi ze podlozylas sie mu dla kasy, bo niektóre tak robia. Rodzice od tego sa aby pomagac tym bardziej jak dziecko normalne i ich szanuje a nie jakas szumowina.

DOKŁADNIE TAK
gość gość 04.06.13, 15:18 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »