Liczba pytań: 588748

Liczba odpowiedzi: 5926044

Kategoria: Dom i rodzina
(90 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [08.05.2013]

Ile macie rodzeństwa i jakie mieliście dzieciństwo

ja mam tylko siostre rodzice pamiętam zawsze byli ze sobą skluceni tata mial inną babedo dziś rodzice nie rozmawiają ze sobą nawet na cześć nie są

Najlepsza odpowiedź
   
(19 - 9)
68%
gość
sunehri-amber
Jestem jedynaczka :) Dzieciństwo miałam rewelacyjne mimo ze do pewnego momentu był kryzys finansowy bo większość wypłaty taty szła na spłatę kredytu- okropne oprocentowanie. Ale minęło i wtedy życie naszej rodziny ruszyło pełna para. Niczego mi nigdy nie brakowało. Mam nadzieje ze moje dziecko bedzie mieć równie szczęśliwe dzieciństwo a będziemy z mężem sie bardzo o to starać.
Jakie rewelacje można mieć w dzieciństwie jesli nie ma się nawet siostry?Nie można spać w namiocie,nie ma z kim się bawić pół nocy.Jakie te rewelacje?Drogi rower,lalki barbie?Wytłumacz,bo zaintrygowało mnie pierwszy raz szczęście jedynaka.


Spędzanie czasu z koleżankami i kolegami. Zawsze byłam na dworze od rana do wieczora, bawienie sie w namiocie pod balkonu zrobionym z kocy, miecze z kija, proca, butelka z woda a w nakretce dziura zrobiona zeby woda tryskala. Spanie u koleżanek i one u mnie. Pełni dzieci w bloku i na osiedlach. Rodzice przez dzieci nawiazywali nowe znajomosci. Tylko z rodzeństwem można sie bawić?
sunehri-amber  sunehri-amber   08.05.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 2)
50%
mojPrzyjacielu
Gizela
mam dwie siostry i trzecia w drodze, dzieciństwo wspominam naprawdę dobrze, dużo czasu spędzałam z przyjaciółmi z kamienicy na podwórku, oj bawiło się do późna w chowanego, podchody, jeździło się na rowerze, tęsknię za tymi czasami ;)
ale Ci fajnie ,musisz mieć młodą mamuśkę;)i jeszcze ta malutka siostra w drodze, farciara ;)
haha nie powiedziałabym, chociaż mam niby młodych rodziców, bo oboje mają po 38 lat to wolałabym, aby bardziej pomyśleli np o wspólnych zagranicznych wakacjach niż powiększaniu rodziny, heh, no ale jeszcze dwa lata i się wyprowadzę, najgorsze w tym momencie jest to jak reagują moje koleżanki np, ze bd kolejny raz miała siostrę: no coś ty naprawdę, twoi rodzice nadal to robią...a ja taki-żal
Gizela Gizela   09.05.13, 21:15 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Mam brata, jest młodszy o 2 lata. Dzieciństwo miałam szczęśliwe i beztroskie. Nigdy nam niczego nie brakowało materialnie, ale w sumie może przez to też troszkę byliśmy snobami za nastolatków. Na szczęście wyrośliśmy z tego :) Często z bratem wspominamy dzieciństwo, wakacje co roku w Gąskach k. Mielna, zabawy do późna przed domem z dzieciakmi z domu dziecka (był po sąsiedzku), przeróżne wycieczki, ogniska, jak mieliśmy taką malutką działkę obok domu, tam zawsze robiliśmy grille, itd., jak rodzice chodzili na halę, by ze znajomymi grać w siatkówkę, a my z dzieciakami tych znajomych wariowaliśmy i biegaliśmy po całej szkole, mieliśmy swoje "bazy" (oczywiście chłopcy kontra dziewczyny), bawiliśmy się w chowanego (i to długo, pamiętam, że miałam 16 lat i jeszcze się bawiliśmy w to na wsi, ze starszymi rocznikami), jak graliśmy z rodzicami w planszówki, karty, szachy wieczorami, jak z tatą zawsze jeździliśmy do lasu po choinkę przed Bożym Narodzeniem, no wspomnienia mam wspaniałe. Rodzice poświęcali nam bardzo dużo uwagi, organizowali nam czas, wiele zwiedziliśmy i zobaczyliśmy dzięki nim, nigdy się nie nudziliśmy, zawsze czuliśmy się oboje bezpieczni, kochani, rozpieszczani, ale też wychowywani, jestem bardzo wdzięczna moim rodzicom za takie dzieciństwo i robię wszystko, by moje dziecko miało takie same wspomnienia :)
Wiosna0406 Wiosna0406   09.05.13, 21:46 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
mam 2 braci ale zawszwe byłam na boku bo byłam dziewczynka, posiadanie rodzeństwa wcale nie gwarantuje towarzystwo w przyszłości!!!!
gość buka 09.05.13, 21:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
miałam cudownego brata, moje dzieciństwo wspominam rewelacyjnie, niczego nam nie brakowało, było aż za dużo wszystkiego, rodzice spełniali nasze zachcianki i zabierali nas gdzie tylko mogli. mieliśmy sporo znajomych mimo róznicy wieku, brat się zawsze cierpliwie mną zajmował. niestety, zmarł tragicznie w wieku 23 lat, ja miałam wtedy 18, od tamtej pory nie radzę sobie z tą traumą. nigdy sobie nie poradzę :(
mamaChrupeczki mamaChrupeczki   09.05.13, 21:58 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
mojPrzyjacielu
gość
5 przyrodnich sióstr, zawsze chodziłam w rzeczach po kimś obcym, nigdy nei starczało pieniędzy na moje potrzeby, zakupy wiecznie na tzw. krechę, na wycieczki szkolne jechałam bez pieniędzy, a do plecaka dostawałam termos i kanapki - dzieciaki dzieliły się ze ną i wkładały chipsy do śniadaniówki - zawsze czułam się gorsza. chodziłam do szkoły w jednych spodniach, bez kurtki jesienią, bo nigdy takiej nie miałam, buty dziurawe, raz nawet nauczyciel zwrócił mi na to uwagę gdy stałam przy tablicy... Książek nowych nie miałam - byłam takim rocznikiem że używane też w grę nie wchodziły, dlatego robiłam ksero od koleżanek. Jaki to był wstyd jeśłi ksero było kiepskiej jakości i nauczyciel angielskiego kazał mi coś odgadywać z obrazka, na którym kompletnie nic nie widziałam! Wszyscy rechotali... Mam dziś synka, nie chcę dzielić pieniedzy pomiędzy kilkoro dzieci, więc będzie jedynakiem - zapewnię mu wszystko czego zapragnie i nigdy nie będzie musiał się wstydzić
Nie musisz sobie robić od razu sześciorga, żeby chodziły w podartych butach, ale na dwójkę już nie dacie rady wyrobić?? nie rób tego dziecku , takie dzieci są nieszczęśliwe i smutne, mniej otwarte na życie-wiem po sobie. Dziecko Ci teraz tego nie powie, ale jako nastolatka kiedyś wypłakałam się matce. Nie była na mnie zła , nie uraziłam jej myślę , dla niej zawsze najważniejsza kasa-podsumowała tak: ,,ale przynajmniej masz dom tylko dla siebie, obejdzie się bez kłótni w przyszłości z podziałem,, itd. ;/ teraz i tak tam nie mieszkam, bo bym z nią nie wytrzymała , ale moje dzieci chociaż będą mieć po dziadkach dom. Z tego chociaż się cieszę.


ma kuzynkę, w tym samym wieku, także nie robię mu krzywdy. nie chcę stawać przed wyborem - kupić dziecku porządne buty, zabezpieczyć go finansowo, czy dzielić wszystko na co ciężko pracujemy z mężem pomiędzy kolejne dziecko. Stać by nas było i na trójkę - ale to, że dziś mamy dobrą sytuację, nie znaczy, że za kilka lat będzie ona taka sama. Nie chcę ryzykować, pamiętam co znaczy głód, bieda i ciągła potrzeba posiadania choćby nowej bluzki (nawet używanej, byle "nowej' dla mnie). Nie byłam materialistką, nie jestem tez nią teraz, ale dzisiejsza młodzież (a może nie tylko młodzież) ocenia przez pryzmat posiadania; status jest wyznacznikiem pozycji społecznej. Tak było, będzie... Nie chcę wychowywać snoba, mam zamiar wychować dziecko na dobrego człowieka, ale chcę mu zapewnić dobry start w przyszłość - ja z domu rodzinnego nawet łyżeczki nie "wyniosłam". nie chcę w przyszłości zamartwiać się, czy kupić mu kurtkę czy spodnie, odmawiać wycieczek szkolnych, zaniedbywać jego hobby. Chcę żeby, gdy dorośnie, był mi wdzięczny za swoje dzieciństwo i nigdy nie zaznał braku - mojego czasu, mojego uczucia i dóbr materialnych... ot, co.
gość gość 09.05.13, 22:00 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Gizela"]
mojPrzyjacielu
[autor="Gizela
mam dwie siostry i trzecia w drodze, dzieciństwo wspominam naprawdę dobrze, dużo czasu spędzałam z przyjaciółmi z kamienicy na podwórku, oj bawiło się do późna w chowanego, podchody, jeździło się na rowerze, tęsknię za tymi czasami ;)
ale Ci fajnie ,musisz mieć młodą mamuśkę;)i jeszcze ta malutka siostra w drodze, farciara ;)
Nie bierz wszytskiego zbytnio do siebie, Rilla (Gizela) to tro000lik i w te jej bajeczki to juz kazdy przestal wierzyc ;)
gość gość 09.05.13, 22:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Jestem jedynaczką i bardzo się z tego cieszę :) Dzieciństwo miałam bardzo szczęśliwe i wyjątkowo udane, nie mam żadnych traum, zawsze miałam dużo przyjaciół, mam wspaniałe wspomnienia i zwiedziłam pół globu razem z rodzicami :D
gość gość 09.05.13, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Mam 2 braci i siostre.Z najmlodszym nie mam za bardzo kontaktu,bo dzieli nas 20 lat :D Jak sie urodzil(to dopiero byla niespodzianka) to ja juz sie z domu wyprowadzilam,wic on to jest taki jedynak.Ze starszym bratem i siostra widujemy sie bardzo czesto i wszystkie wakacje spedzamy razem.Mlodego tez czasami zabieramy,ale sie burzy,ze mu "matkujemy" ;) Dziecinstwo mialam wspaniale.Mam zdrowo "trzepnietych" rodzicow,wic na brak atrakcji(w sensie pozytywnym) nigdy nie narzekalam.
gość gość 09.05.13, 23:43 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Mam o 4 lata starszą siostrę. Patrząc na nasze relacje w dzieciństwie i nasze relacje teraz... Żałuję że nie jestem jedynaczką.
gość gość 09.05.13, 23:58 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
Co to za głupota, że jak się nie ma rodzeństwa, to dzieciństwo musi być nudne? Ja nie miałam rodzeństwa, nie miałam nawet kuzynostwa w swoim wieku, a uważam moje dzieciństwo za wspaniały okres. :) Już o 8 rano wszyscy zbieraliśmy się na podwórku i bawiliśmy się do wieczora z krótkimi przerwami. Po sąsiedzku mieszkały dwie siostry i tylko jak była większa zabawa typu chowanego, to bawiły się razem, a tak to zawsze osobno, bo jedna była typową chłopaczarą, a druga wolała lalki, no i co? Też miały zmarnowane dzieciństwo? :)
gość gość 11.05.13, 01:11 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »