Liczba pytań: 593334

Liczba odpowiedzi: 5976340

Kategoria: Dom i rodzina
(13 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [22.04.2013]

Bede miala drugie dziecko i...

i w cale sie nie ciesze, nie wiem w ogole co sie ze mna dzieje... :( W skrocie: mam 3 letnia coreczke, od ponad roku chcialam drugie dziecko, ale moj maz byl kategorycznie na nie.Pogodzilam sie z jego decyzja. Niedawno kiedy sie zgodzil- nagle zmienil zdanie, kiedy sam stwierdzil, ze dla corki bedzie lepiej jak bedzie miala rodzenstwo pod chwila impulsu stalo sie... Jedna proba i trafiona. Teraz za to ja jestem przerazona, nie dociera do mnie ze bede miec dziecko, ciagle chce mi sie plakac i mam jakies dziwne mysli, ze byl to blad itd. itd:( Ech masakra.... :(

Najlepsza odpowiedź
   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(
Pracować można do końca ciąży i wrócić po 4 mc po porodzie. Wychowawczy to nie jest przymus.


Można tez podpisać zgodę na delegacje, wnioskować o przeniesienie do filii w Ugandzie i pracować w każdy weekend, a nawet przy okazji rozkręcić biznes - otworzyć własny żłobek z internetem ;) tylko po co dziecko w takim razie?
gość  gość 22.04.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(
Pracować można do końca ciąży i wrócić po 4 mc po porodzie. Wychowawczy to nie jest przymus.
Ale ja nie pracowalam, bylam 3 lata w domu z dzieckiem - nie wiedzac, ze jestem w ciazy zwolnilam sie z pracy :(
gość gość 22.04.13, 17:50 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(
Pracować można do końca ciąży i wrócić po 4 mc po porodzie. Wychowawczy to nie jest przymus.


Można tez podpisać zgodę na delegacje, wnioskować o przeniesienie do filii w Ugandzie i pracować w każdy weekend, a nawet przy okazji rozkręcić biznes - otworzyć własny żłobek z internetem ;) tylko po co dziecko w takim razie? [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :) [/autor] no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :( [/autor] Pracować można do końca ciąży i wrócić po 4 mc po porodzie. Wychowawczy to nie jest przymus. [/autor]

Można tez podpisać zgodę na delegacje, wnioskować o przeniesienie do filii w Ugandzie i pracować w każdy weekend, a nawet przy okazji rozkręcić biznes - otworzyć własny żłobek z internetem ;) tylko po co dziecko w takim razie?
gość gość 22.04.13, 17:50 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(
Pracować można do końca ciąży i wrócić po 4 mc po porodzie. Wychowawczy to nie jest przymus.
gość gość 22.04.13, 17:48 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(


wiem przez co przechodzisz,poradzisz sobie.
ze starsza corka mielismy troszke problemow,bo w kolko chciala ja podnosic ,wkladac palce do jej buzi .calowac,dotykac glowy,i moglabym tak pisac w nieskonconosc,
wlaczylam ja do wspolnego opiekowania sie mlodsza i domem ,juz nie jest ,AZ tak zazdrosna.mam czas na spokojne nakarmienie piersia corki.( wczesniej robila wszystko ,tylko,abym przestala ) teraz w tym czasie zajmuje sie puzzlami i kolowankami
na obgarniecie mieszkania ( daje jej mopa )
na gotowanie ( siada na stole i bawi sie obierkami )
gość gość 22.04.13, 17:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Miałam podobnie, chciałam 2 dziecko, mąż nie był przekonany, ale potem zmienił zdanie, jedna próba i nam, on zagranica, ja z 20 miesięczna corka, bez pomocy od nikogo, a tu ciąża. Czułam sie koszmarnie, nic nie jadłam, prawie mdlalam i tak sobie myślałam, ze to błąd był jednak.... Jeszcze na dodatek ja chciałam druga córkę a od początku wiedziałam, ze syn będzie. Mały zaraz będzie miec roczek :) jest słodki :)
a jak corka zareagowala? jak sobie radzisz sama z dwojka dzieci?


Corka w ogóle nie miała jakiegoś buntu, od razu włączyła brata "do stada" ja wyjechałem do męża zagranicę jeszcze przed porodem, więc juz nie jestem sama z tym wszystkim, ogólnie strasznie jest jak chorują razem a mąż w pracy a oni np wymiotuja, to mój ulubiony punkt programu ;) ale jak sa zdrowe to jest super :) juz sie razem bawią i cieszą na swój widok. Ale mała i tak jest juz w przedszkolu.
Powiem Ci ze do tej pory czasem sobie myśle jakbym miała teraz łatwo i luźno tylko z corka, ona jest juz duża itd, ale i ak nie żałuje :)
gość gość 22.04.13, 17:41 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
no wlasnie do mam takie mysli, ze w koncu mialam postawic na siebie tzn. pojsc do pracy, do ludzi a teraz znow to samo... :(
gość gość 22.04.13, 17:39 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
ja mialam to samo,potem jeszcze plakalam,ze pewnie nie pokocham jak starszej,,ale jak tylko ja zobaczylam wszystkie obawy znieknely :)
gość gość 22.04.13, 17:36 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Miałam podobnie, chciałam 2 dziecko, mąż nie był przekonany, ale potem zmienił zdanie, jedna próba i nam, on zagranica, ja z 20 miesięczna corka, bez pomocy od nikogo, a tu ciąża. Czułam sie koszmarnie, nic nie jadłam, prawie mdlalam i tak sobie myślałam, ze to błąd był jednak.... Jeszcze na dodatek ja chciałam druga córkę a od początku wiedziałam, ze syn będzie. Mały zaraz będzie miec roczek :) jest słodki :)
a jak corka zareagowala? jak sobie radzisz sama z dwojka dzieci?
gość gość 22.04.13, 17:36 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
spokojnie teraz jestes w ciazy a co za tym idzie hustawki nastrojow :) przejda watpliwosci, ja teraz tez zaszlam w drua ciaze planowana, i tez jak sie okazalo ze jestem to tez jakos tak mialam watposci:) ale szybko przeszlo, mam synka 2i pol roku i dobrze mu zrobi jesli bedzie mial rodzenstwo,nawet jak dorosnie i mnie nie bedzie to zawsze bedzie mial rodzine i bedzie mial sie do koo zwrocic.
gość gość 22.04.13, 17:36 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
"dla córki będzie lepiej" uwielbiam to..
gość gość 22.04.13, 17:36 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
już teraz za późno raczej na lamentowanie, weź się w garść.
gość gość 22.04.13, 17:35 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Miałam podobnie, chciałam 2 dziecko, mąż nie był przekonany, ale potem zmienił zdanie, jedna próba i nam, on zagranica, ja z 20 miesięczna corka, bez pomocy od nikogo, a tu ciąża. Czułam sie koszmarnie, nic nie jadłam, prawie mdlalam i tak sobie myślałam, ze to błąd był jednak.... Jeszcze na dodatek ja chciałam druga córkę a od początku wiedziałam, ze syn będzie.
Mały zaraz będzie miec roczek :) jest słodki :)
gość gość 22.04.13, 17:35 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
przyzwyczaisz sie
gość gość 22.04.13, 17:32 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »