Liczba pytań: 594102

Liczba odpowiedzi: 5984540

Kategoria: Dowolny temat
(184 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [29.03.2013]

Mąż nie chce dziecka...

Mój mąż nie chce mieć dziecka. Przed ślubem oboje nie byliśmy zdecydowani, bo byliśmy młodzi i o tym nie myśleliśmy. Byliśmy zdania, że może kiedyś będziemy mieć dzieci, a może nie. Po ślubue nasze życie skupiało się w okół korzystania z młodości, studiowania, pracy, budowania domu, znajomych, podróży. Nie myśleliśmy o dzieciach, ale teraz kiedy mamy, ja 28, a on 31 lat, wybudowany dom marzeń, mąż firmę, ja dobrą posadę w korporacji, wyszaleliśmy się, nasze życie się ustatkowało chciałabym zacząć starać się o dziecko, ale on się nie zgadza. Zawsze mówił, że to jeszcze nie czas, ale teraz jest zdecydowany, że nigdy. Mówi, że ma alergię na dzieci (właściwie to użył innego określenia, ale ja jestem kulturalna i nie będę tak pisać), nie znosi ich, brzydzą go i nie może wytrzymać z nimi w jednym pomieszczeniu. Nie chce mieć ani jednego. Ja czuję coraz silniejszy instynkt macierzyński, on przeciwnie. Z tej sytuacji chyba nie ma żadnego wyjścia, bo kiedy mu mówię, że może powinniśmy w takim razie się rozstać i poszukać partnerów, którzy podzielają nasze poglądy on odpowiada krótki ''może powinnyśmy''. Ja nie chcę się rozstawać, bo go kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia, ale też pragnę dziecka. Nie wiem co robić, tak strasznie mi smutno :(

Najlepsza odpowiedź
   
(153 - 42)
78%
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
gość  gość 29.03.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 0)
100%
gość
Sorry, ale dla mnie to przejaw głupoty, gdy ludzie PRZED ślubem nie są w stanie określić swoich celów w życiu, priorytetów i podstawowych potrzeb. Tylko z tego powodu biorą się potem takie sytuacje, wręcz na własne życzenie. Mówienie przed ślubem "może będą dzieci, może nie" to tak naprawdę nieokreślenie się. Tak jakby w ogóle tego tematu nie poruszyliście. A potem łzy i wyrzuty wzajemne. Gdzie będziecie mieszkać, kwestie wiary, podziału obowiązków, finanse - tego też nie omówiliście? A potem rozwody.

Wiesz rozmowa to jedno. Poznają się ludzie mając naście lat a ślub biorą np. za 5 lat po studiach. Zanim znajdą pracę, zarobią na mieszkanie to wiele się może zmienić. Posiadanie dzieci to nie to, że będziesz o tym rozmawiać. Potem się dopiero okaże czy cię na nie stać. Czy jesteś gotowa poświęcić np. pracę (ja musiałam iść na 2 lata na urlop wychowawczy bo dziecko ciągle chorowało udało mi się wrócić do pracy ale tylko na pół etatu). Czasem pracodawca już matki nie przyjmie do pracy bo wiadomo, małe dzieci często chorują itp. Rozmawiać to można opogodzie. Świadome posiadanie dzieci jest wypadkową wielu czynników, które nie zawsze da się określić przed ślubem. Widocznie masz jeszcze za mało lat, żeby wiedzieć że w życiu różnie się układa.
gość gość 07.04.13, 10:06 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Hejcia to ja mam podobną sytuację tyle że na odwrót. Jestem z partnerem (nie mamy ślubu go nie chcę ) prawie 7 lat, oboje mamy po 29 lat. Na samym początku znajomości powiedziałam mojemu mężczyźnie że nie chcę nigdy mieć mieć dzieci. On to niby przyjął do wiadomości i mnie nie naciska, nie ma takiego tematu nawet ale sam powiedział kiedyś że myślał że będzie ślub i dzieci bo to wydawało mu się takie oczywiste. Mnie natomiast nie interesują dzieci, nigdy nawet przez chwilę będąc w związku nie pomyślałam że chciałabym zostać matką. Z dziećmi znajomych mam świetny kontakt, ciągną do mnie. Ja je lubię ale góra na kilka godzin, potem cieszę się że mam od nich święty spokój i że nie są moje. Przez tyle lat nic się nie zmieniło w moim myśleniu, odczuciach. Generalnie na dłuzszą metę niż kilka godzin raz w tygodniu mnie strasznie drażnią i wiem żew wolałabym ten czas spędzić w inny sposób niż z nimi. Ktoś tu wspomniał o terapii żebyś zaprowadziła swojego faceta bo może ma jakieś lęki związane z dziećmi. Uwierz mi że osobie która nie chce mieć dzieci i jest tego świadoma nie potrzebne są żadne wizyty u lekarzy bo nic to nie zmieni, nie da. Jeśli ktoś podobnie jak ja nie widzi się w roli rodzica to nie należy go to tego zmuszać bo tyle się tą osobę unieszczęśliwi a w konsekwecji ucierpi an tym związek i przyszły potomek. Poza tym taki układ gdzie jedna osoba chce dziecka a druga nie jest niezwykle ciężki do rozwiązania. Ja wiem że jeśli mój facet będzie nalegał na powiększenie naszego związku o dodatkową osobę to się rozstaniemy bo nie jestem w stanie poświęcić się w aż takim stopniu i udawać potem że kocham niechciane dziecko i poświęcać mu czas z uśmiechem. Jeśli kiedyś dojdzie do rozstania to wiem że będę miała czyste sumienie bo poinformowałam partnera na samym początku z kim się chce związać. Niczego nie ukrywałam ani nie zmuszałam go do bycia z osobą o takim podejsciu do dzieci. Racjonalne w tej sytuacji byloby teoretycznie rozstanie, natomiast w praktyce nie jest to takie łatwe i nie mówię tu o kredytach, mieszkaniu, czy majątku bo ich nie mamy więc nie byloby o co koty drzeć, mogę z miejsca się spakować i wyjść kiedy tylko zechcę. Problemem jest to że nie wyobrażam sobie innego mężczyzny u swego boku. Może i świat jest pełen facetów ale co z tego jak nie z każdym uda się stworzyć szczęśliwy związek, tę wyjatkową nic porozumienia, wspólne żarty i dobre czucie się w swoim towarzystwie nawet kiedy się milczy. To są rzeczy które ciężej przychodzą niż spłodzenie dziecka. Czas pokaże jak życie obejdzie się z nami a Tobie życzę przemyślanej decyzji i żebyś była szczęśliwa w życiu. Pomimo że sama nie pragnę zostać matką potrafię zrozumieć że dla kogoś to może być to niesamowicie ważne. Pozdrawiam
gość gość 06.04.13, 23:51 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
Wpadnij :)
Ty jestes chora?? Ma jak posr... egoistka wrobic faceta i zniszczyc mu zycie??
Z tym zniszczeniem życia odrobinkę przesadzasz ;) Cel uświęca środki, gdybym miała na tyle dobrą sytuacje finansową żeby wychować dziecko i warunki do tego, a mąż by nie chciał to bym zaszła z zaskoczenia. Z tego co pisze Autorka świat im się nie zawali i głodem przymierać nie będą jeśli będą mieli dziecko.


jakbym z Tobą był i się dowiedział, że "wpadłaś", bo zrobiłaś psikusa, to bym Cię zostawił
gość gość 07.04.13, 11:37 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Mam wrażenie, że ostatnich kilka postów napisał jakiś rozżalony niedowartościowany facet, który po narodzinach dziecka zszedł na drugi plan :) Otóż mąż to nie jest dziecko, nie trzeba przy nim siedzieć 24 na dobre, czy utulać na dobranoc. Ma ręce nogi, normanlnie może funkcjonować, posprzątać, uprać czy ugotować sobie i nie tylko bo prawdziwy mężczyzna powinien dbać o żone i dziecko. Facet, który jest na tyle niedojrzały, że traktuje kobiete niczym matke, i jest zazdrosny o nowego pojawiającego się w domu członka rodziny to poprostu jakaś upośledzona ciapa. Jak najdalej od takich...
gość gość 07.04.13, 19:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
różnica między kobietą i mężczyzną jest taka że facet nawet jak w wieku 50lat zapragnie dziecka to może znaleść sobie młodą i je mieć a kobieta ma na to ograniczony czas :(
gość gość 05.04.13, 13:14 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
Udawaj że bierzesz tabletki antykoncepcyjne jeżeli nie chcesz go zostawić... Ja to bym go jednak w du*ę kopnęła i znalazła sobie innego, wartościowszego mężczyznę- bo przecież nie za takiego faceta wychodziłaś za mąż. Twój przyszły mąż chciał mieć dzieci.
gość
Dzis kobiety sa bardziej przedsiebiorcze, zaradne. Mam 29 lat, moj partner nie chce dziecka. Dlatego postanowiłam skorzystać z banku spermy. Wole sie rozstać, niż czekać na to jak moj facet dorośnie do tej decyzji. A przeciez to może nigdy nie nastąpić. Dlugo o tym myślałam, biłam się z myślami że jestem egoistką, że dziecko potrzeboje ojca itd. W tej chwili myślę że bycie samotna matka to trud, ale chcę się go podjąć.
Glupia egoistka. Super ze chcesz sie zaspokoic uzywając do tego celu czlowieka, ktorego w to wciagasz a ktory nic nie jest winien. Owo "dziecko" jak dorośnie podziekuje ci za to

Nie zgodzę się z tobą. Dziecko, które urodzi się w pełnej rodzinie za np. 5 lat może tą rodzinę stracić, bo rodzice się rozwiodą. Tu akurat babka urodzi sobie dziecko, bo np. wiek ją goni i nie ma czasu szukać odpowiedniego faceta dla spłodzenia dziecka, a np. za 3 lata znajdzie fajnego faceta z którym stworzy rodzinę. I będzie miała i męża i dziecko. Nic nie jest nam dane na całe życie. Czasem trzeba dokonywać wyboru. Ja autorkę tego postu popieram. Jakbym chciała dziecko i wiedziała, że dam radę sama wychowywać to bym się zdecydowała na coś takiego. Znam mnóstwo facetów, dla których nie było problemem związać się z kobietą mającą dzieci. Jedno czy dwójkę. Ba, nawet troje. I żyją dobrze.
gość gość 07.04.13, 17:54 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
szkoda, że wcześniej o tym nie rozmawialiście...
gość gość 04.04.13, 21:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Mój mąż też nie chciał mieć dzieci. Dopiero gdy zaczęło się porządnie psuć zaczął zmieniać zdanie. W tym momencie jesteśmy po rozwodzie. Ja się staram o dziecko z moim nowym facetem, a mój ex siedzi sam. I tego mu współczuję.
gość gość 07.04.13, 16:19 cytuj link zgłoś

   
(5 - 4)
56%
Do autorki postu - zostaw męża i poszukaj faceta z, którym stworzysz rodzine. Jeśli mąż mówi ci wprost, że mu zwisa czy będziecie razem czy się rozstaniecie to być może nie czuje już do Ciebie tego co czuł kiedyś... stajesz sie powoli jego "przyzwyczajeniem" i niewykluczone, że za pare lat On może poznać kobiete do, której poczuje to co czuł kiedyś do Ciebie, zostawi Cię, a ty bedziesz sfrustrowana bo zegar bilogiczny tyka... Natomiast do tej co rzuca tekstami typu "kobieta nie ma prawa decydować o rozrodzie" - droga prymitywna osobo, obydwie strony muszą mieć "rozród" w świadomości, kiedy idą ze sobą do łóżka. Jeśli mężczyzna pakuje się do wyra kobiecie, to nie ma pięciu lat i wie, jakie mogą być tego konsekwencje, skoro się decyduje na sex, to przyjmuje na siebie również odpowiedzialność za potencjalnie powstałą w wyniku ów aktu istote i tyle w temacie...
gość gość 30.03.13, 00:28 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Sorry, ale dla mnie to przejaw głupoty, gdy ludzie PRZED ślubem nie są w stanie określić swoich celów w życiu, priorytetów i podstawowych potrzeb. Tylko z tego powodu biorą się potem takie sytuacje, wręcz na własne życzenie. Mówienie przed ślubem "może będą dzieci, może nie" to tak naprawdę nieokreślenie się. Tak jakby w ogóle tego tematu nie poruszyliście. A potem łzy i wyrzuty wzajemne. Gdzie będziecie mieszkać, kwestie wiary, podziału obowiązków, finanse - tego też nie omówiliście? A potem rozwody.
gość gość 06.04.13, 20:25 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
no cóż - wolisz dziecko czy męża? ;)
ja też nie chce mieć dzieci, ale na szczęście jesteśmy w tym temacie zgodni z narzeczonym :)
gość gość 07.04.13, 00:09 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
niezapominajkaa
gość
niezapominajkaa
gość
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??
Wspolczuje ci skoro nie rozumiesz,ze fundamentem zwiazku jest milosc a nie dzieci! Co to za zwiazek?? Ty zartujesz? To cudowne polaczenie dwoch dusz a nie fabryka rozplodowa. No bo skoro sensem zwiazku sa wedlug ciebie dzici to niestety nie zwiazek a farma do rozplodu.
Ty sobie jaja robisz kobieto pamiętaj że nigdy nie możesz być pewna miłości faceta/męża bo może nadejść ten czas że Cię zostawi mimo tego że teraz możecie się kochać że hoho a co za kilka lat będzie ???? Zostaniesz sama i stara bez faceta i dziecka/dzieci. A miłość do własnych dzieci zawsze jest silniejsza jak do partnerów. I moim zdaniem każda kobieta która ma ten instynkt by zostać matką to powinna nią być a nie zrezygnować z tego tylko dlatego że nagle jej mężusiowi się odechciało dziecka bo nagle ich nie lubi itd.
z takim mysleniem twoje facet ucieknie od ciebie gdzie pieprz rosnie. Facet moze zostawic tez matke swych dzieci. A dziecko dorasta i idzie w swiat wiec czy to ci sie podoba czy nie mozesz jako matka tez zostac sama bo dziecko zamieszka w Australii.. Milosc do dziecka jest inna niz do artnera ale NIGDY nie powinna byc silniejsza. Jesli tego nie rozumiesz to widac,ze twoj zwiazek jest nic niewarty i jestescie ze soba tylko dlatego,ze zaliczyliscie wpadke. Kobieta NIE MA PRAWA sama decydowac o rozrodzie jesli jej maz nie chce.Wbij to sobie do lba
A czy ja napisałam że kobieta ma prawo sama decydować o rozrodzie ????!!!!! Dzieci urodzisz, odchowasz, wyfrunął z gniazda ale bynajmniej te dzieci masz!! Masz dla kogo żyć, póżniej one założą własną rodzine i jak dla mnie taka perspektywa czyli RODZINA jest czymś pięknym !!! Co do mojego związku mamy z moim M podobne poglądy na każdy temat i radzimy sobie z każda sytuacją i wiemy co to znaczy kompromis !! Ale Tobie te słowo raczej jest Ci obce !? A i nie wypowiadaj się o kimś jak kogoś nie znasz.... !!!
Ale dałas popis analfabetyzmu.Nie pojmujesz nawet jak poprawnie uzywac slowa "bynajmniej" oraz nie masz pojecia jak sie odmienia czas przyszly od "wyfrunac"..Ale juz nie bede sie czepiac-widac szkol nie mialas czasu ukonczyc.. To smutne,ze musialas az naprodukowac dzieci zeby miec dl kogo zyc..Spelniony,swiadomy czlowiek najpierw zyje dla samego zycia i nie musi sensu szukac na zewnatrz. Ach i prosze nie skamlaj juz tak tymi wykrzyknikami.


sorki ale Ty to już w ogóle dajesz popis jeżdżąc po ludziach ;/
gość gość 29.03.13, 21:42 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Facet powiedział czego oczekuje a to już twoja sprawa co zrobisz. Dzieci to nie jest sedno życia. A to że macica woła to tylko instynkt. Jak kiedyś zajdziesz to przyjdą momenty że będziesz przeklinać ten instynkt że cię do tego zmusił nie raz
Może dla niej to jest sedno życia? Jak nie jest dla ciebie to automatycznie nie oznacza że wszyscy tak mają.
Dl niektorych alkohol to sedno zycia.Co nie oznacza,ze jest to dobre.Tak samo dziecko nie powinno byc sednem zycia bo czlowiek powinien miec szersze horyzonty
Szkoda że twoja matka tak nie pomyślała, tylko ograniczała "swoje horyzonty"
Och oczywiscie skonczyly ci sie argumenty wiec musialas walnac gotowe zdanie ciemnych ludzi. Moja mam ma w zyciu znacznie wiecej niz dom i dziecko.Selnia sie zawodowo ,ma pasje i zyje swoim zyciem. To żenujące, ze tego nie pojmujesz...
Żenujące jest to że ty musisz mieć strasznie ograniczone horyzonty skoro uznajesz tylko swoją rację. Przykład twojej mamy może być dla ciebie wzorem że dzieci wcale nie ograniczają horyzontów.
Za glupiutka jestes,zeby zrozumiec,iz moja mama CHCIALA BYC MATKA a niektorzy chciec wcale nie musza?? Sa ludzie,ktrych dzieci brzydza i denerwuja i maja pelne prawo. Mnie bulwersuje robienie z dziecka sensu zwiazku-to zalosne.
Sama na początku wytoczyłaś że dzieci to nie sedno życia, ale widocznie dla autorki to jest sedno życia i nie masz prawa nazywać jej z tego względu że jest osobą ograniczoną. Twoja mam chciała być matką i AUTORKA TEŻ CHCE BYĆ MATKĄ. Ludzie mają również prawo do tego że chcą mieć dzieci i się nimi zachwycać. Nikt nie ma prawa z tego powodu mówić im że mają ograniczone horyzonty.
Chec bycia matka a robienie z dzieci celu zycia to dwie rozne sprawy1 Zrozum,ze ja pisalam negatywnie wlasnie tylko o tym obsesyjnym sprowadzaniu zycia tylko do dzieci nie o samej checi bycia matka!
gość gość 29.03.13, 21:43 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Jej,naprawdę chce ci się z tymi bajami jechać?Śmieszna jesteś.Zresztą ,nawet jeśli to prawda,to my nic ci na to nie poradzimy.Moze niej jesteś odpowiednia kobietą,maz nie jest pewnien,ze nie znajdzie lepszej na matke swoich dzieci

dziewczyna pisze o problemie a ty z takimi tekstami wyjezdzasz?
gość gość 07.04.13, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
[autor="niezapominajkaa"] [autor="gość"] [autor="niezapominajkaa"] [autor="gość"] [autor="niezapominajkaa"] [autor="gość"] [autor="niezapominajkaa"] [autor="gość"] [autor="niezapominajkaa"] [autor="gość"] [autor="gość"] ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P [/autor] Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl... [/autor] widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka?? [/autor] Wspolczuje ci skoro nie rozumiesz,ze fundamentem zwiazku jest milosc a nie dzieci! Co to za zwiazek?? Ty zartujesz? To cudowne polaczenie dwoch dusz a nie fabryka rozplodowa. No bo skoro sensem zwiazku sa wedlug ciebie dzici to niestety nie zwiazek a farma do rozplodu. [/autor] Ty sobie jaja robisz kobieto pamiętaj że nigdy nie możesz być pewna miłości faceta/męża bo może nadejść ten czas że Cię zostawi mimo tego że teraz możecie się kochać że hoho a co za kilka lat będzie ???? Zostaniesz sama i stara bez faceta i dziecka/dzieci. A miłość do własnych dzieci zawsze jest silniejsza jak do partnerów. I moim zdaniem każda kobieta która ma ten instynkt by zostać matką to powinna nią być a nie zrezygnować z tego tylko dlatego że nagle jej mężusiowi się odechciało dziecka bo nagle ich nie lubi itd. [/autor] z takim mysleniem twoje facet ucieknie od ciebie gdzie pieprz rosnie. Facet moze zostawic tez matke swych dzieci. A dziecko dorasta i idzie w swiat wiec czy to ci sie podoba czy nie mozesz jako matka tez zostac sama bo dziecko zamieszka w Australii.. Milosc do dziecka jest inna niz do artnera ale NIGDY nie powinna byc silniejsza. Jesli tego nie rozumiesz to widac,ze twoj zwiazek jest nic niewarty i jestescie ze soba tylko dlatego,ze zaliczyliscie wpadke. Kobieta NIE MA PRAWA sama decydowac o rozrodzie jesli jej maz nie chce.Wbij to sobie do lba [/autor] A czy ja napisałam że kobieta ma prawo sama decydować o rozrodzie ????!!!!! Dzieci urodzisz, odchowasz, wyfrunął z gniazda ale bynajmniej te dzieci masz!! Masz dla kogo żyć, póżniej one założą własną rodzine i jak dla mnie taka perspektywa czyli RODZINA jest czymś pięknym !!! Co do mojego związku mamy z moim M podobne poglądy na każdy temat i radzimy sobie z każda sytuacją i wiemy co to znaczy kompromis !! Ale Tobie te słowo raczej jest Ci obce !? A i nnasz.... !!! [/autor] Ale dałas popis analfabetyzmu.Nie pojmujesz nawet jak poprawnie uzywac slowa "bynajmniej" oraz nie masz pojecia jak sie odmienia czas przyszly od "wyfrunac"..Ale juz nie bede sie czepiac-widac szkol nie mialas czasu ukonczyc.. To smutne,ze musialas az naprodukowac dzieci zeby miec dl kogo zyc..Spelniony,swiadomy czlowiek najpierw zyje dla samego zycia i nie musi sensu szukac na zewnatrz. Ach i prosze nie skamlaj juz tak tymi wykrzyknikami. [/autor] Nie zamierzam się zniżać do Twojego poziomu jak widać Twoim życiowym celem jest tylko obrażanie ludzi! Cwaniakujesz siedząc jako gość pfff szkoda czasu na takich ludzi jak Ty. [/autor] Alez ja cie nie obrazam-pisze o tobie szczera prawde.Z reszta wlasnie dostalam ataku smiechu z politowania w twoim kierunku. Jako gowniara zaliczylas mlodociana wpadke, pewnie nawet szkoly nie skonczylas a twoj facet ma cie w.."powazan Jak pisałam guzik wiesz !!! Dla Twojej pustej główki szkołę skończyłam i studiuje :D a do tego pracjęa co do mojego faceta to sie odwal maleńka bo nie wiesz jak jest u Nas z resztą co ja się tutaj będę Tobie tu pluć... jesteś za głupiutka by to wszystko pojąć ;p [/autor] och widze,ze uderzylam w twoj czuly punkt. Musisz czuc je jak smiec bedac mlodciana wpadkowa mama,ktora olal nawet ojciec dziecka i nie chce sie z nia ozenic.
Kurcze zejde z ciebie. W koncu nie kopie sie lezacego..
gość gość 29.03.13, 21:53 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??


Jak to co za związek bez dziecka. Normalny związek dwojga kochających sie ludzi, po co zaraz dziecior i wieczne z nim problemy.
gość gość 05.04.13, 23:54 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Czy warto niszczyć sobie małżeństwo?
gość gość 04.04.13, 17:56 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Facet powiedział czego oczekuje a to już twoja sprawa co zrobisz. Dzieci to nie jest sedno życia. A to że macica woła to tylko instynkt. Jak kiedyś zajdziesz to przyjdą momenty że będziesz przeklinać ten instynkt że cię do tego zmusił nie raz

tak tak a jak on kiedyś zechce mieć dzieci to ją kopnie w dupę i znajdzie sobie młodszą bo ona będzie za stara na rodzenie panu i władcy potomstwa.
gość gość 05.04.13, 09:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Nie czekaj, rozejrzyj się za innym facetem :) Śmieszą mnie ponadto opinie tych wszystkich frustratek, które twierdzą, że dziecko Cię kiedys zostawi, a małżonek - nie. Otóż, mąż nie jest dozgonnie przyspawany do żony, w każdej chwili może małżonke kopnąć w tyłek, więc to żaden argument. Przytocze Ci historie mojej kuzynki i jej 11 letniego mażłeństwa. Pobrali się jak mieli po 20 lat, najpierw trzeba było się "wyszaleć" potem "dorobić"... Jak miała 27 lat, poczuła, ze chce mieć dzieci - On nie chciał. Ok. trzydziestki, całkowicie stracił zaangażowanie w związek - dokładnie tak jak Twój mąż.Rok później byli już po sprawie rozwodowej, a z sądu odbierała go pani z ... brzuchem. Okazało się bowiem, że zauroczyła go koleżanka z pracy, a jak zrobił jej dzieciaka to postanowił z nią być. Dziś jest już ponoć szczęśliwym posiadaczem dwójki dzieci i pełnej rodziny, a kuzynka ma 34 lata i buduje życie na nowo ze świadomością, że już nigdy dzieci może nie mieć. Jak nie chcesz skończyć tak jak Ona to wybierz własne szczęście z własnymi dziećmi u boku właściwego faceta i zapamięta, że nawet najlepszy mąż nie zrekompensuje Ci braku posiadania potomstwa jeśli chcesz i posiadasz instynkt macierzyński. Zrezygnujesz z dzieci dla faceta - do końca życia będziesz tego żałować.
gość gość 06.04.13, 21:04 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Masz "wściekłość macicy". Chęć posiadania potomka to zwykły instynkt, taki sam jaki mają zwierzęta. Mądre kobiety potrafią go przezwyciężyć, a głupie pozwalają by ich życiem kierowały hormony.
gość gość 07.04.13, 12:40 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »