Liczba pytań: 738019

Liczba odpowiedzi: 6972814

Kategoria: Dowolny temat
(184 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [29.03.2013]

Mąż nie chce dziecka...

Mój mąż nie chce mieć dziecka. Przed ślubem oboje nie byliśmy zdecydowani, bo byliśmy młodzi i o tym nie myśleliśmy. Byliśmy zdania, że może kiedyś będziemy mieć dzieci, a może nie. Po ślubue nasze życie skupiało się w okół korzystania z młodości, studiowania, pracy, budowania domu, znajomych, podróży. Nie myśleliśmy o dzieciach, ale teraz kiedy mamy, ja 28, a on 31 lat, wybudowany dom marzeń, mąż firmę, ja dobrą posadę w korporacji, wyszaleliśmy się, nasze życie się ustatkowało chciałabym zacząć starać się o dziecko, ale on się nie zgadza. Zawsze mówił, że to jeszcze nie czas, ale teraz jest zdecydowany, że nigdy. Mówi, że ma alergię na dzieci (właściwie to użył innego określenia, ale ja jestem kulturalna i nie będę tak pisać), nie znosi ich, brzydzą go i nie może wytrzymać z nimi w jednym pomieszczeniu. Nie chce mieć ani jednego. Ja czuję coraz silniejszy instynkt macierzyński, on przeciwnie. Z tej sytuacji chyba nie ma żadnego wyjścia, bo kiedy mu mówię, że może powinniśmy w takim razie się rozstać i poszukać partnerów, którzy podzielają nasze poglądy on odpowiada krótki ''może powinnyśmy''. Ja nie chcę się rozstawać, bo go kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia, ale też pragnę dziecka. Nie wiem co robić, tak strasznie mi smutno :(

Najlepsza odpowiedź
   
(153 - 42)
78%
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
gość  gość 29.03.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(11 - 6)
65%
gość
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??
Wspolczuje ci skoro nie rozumiesz,ze fundamentem zwiazku jest milosc a nie dzieci! Co to za zwiazek?? Ty zartujesz? To cudowne polaczenie dwoch dusz a nie fabryka rozplodowa. No bo skoro sensem zwiazku sa wedlug ciebie dzici to niestety nie zwiazek a farma do rozplodu.


tylko dziecinne i nieznajace zycia osoby wierza, ze fundamentem zwiazku jest milosc. Jest takie dosc proste, ale prawdziwe powiedzenie "milosc to nei znaczy patrzec n siebie, ale patrzec w tym samym kierunku". Fundamentem dojrzalego, powaznego zwiazku nie sa stada motyli w brzuch, wpatrzenie w faceta i dobre bzykanko. Tylko wspolne poglady, zainteresowania, troska o siebie nawzajem i swoje potrzeby, jednakowe oczekiwania od zycia. Rozpold nie ma z tym nic wspolnego, tylko kwestia, czy oboje chca miec dzieci, czy oboje ich nie chca. I milosc ma tu niewiele do rzeczy, sama milosc zwiazku nie buduje.
W zyciu czlowiek zakochje sie nawet kilkanascie razy i wiecej, ale prawdziwy, szczesliwy i mocny zwiazek jest w stanie stworzyc tylko z partnerem, z ktorym sie zgadza w najwazniejszych zyciowych kwestiach. Mam wrazenie, ze nie wyszlas poza etap randek w liceum.
gość gość 29.03.13, 21:17 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
gość
Udawaj że bierzesz tabletki antykoncepcyjne jeżeli nie chcesz go zostawić... Ja to bym go jednak w du*ę kopnęła i znalazła sobie innego, wartościowszego mężczyznę- bo przecież nie za takiego faceta wychodziłaś za mąż. Twój przyszły mąż chciał mieć dzieci.
gość
Dzis kobiety sa bardziej przedsiebiorcze, zaradne. Mam 29 lat, moj partner nie chce dziecka. Dlatego postanowiłam skorzystać z banku spermy. Wole sie rozstać, niż czekać na to jak moj facet dorośnie do tej decyzji. A przeciez to może nigdy nie nastąpić. Dlugo o tym myślałam, biłam się z myślami że jestem egoistką, że dziecko potrzeboje ojca itd. W tej chwili myślę że bycie samotna matka to trud, ale chcę się go podjąć.
Glupia egoistka. Super ze chcesz sie zaspokoic uzywając do tego celu czlowieka, ktorego w to wciagasz a ktory nic nie jest winien. Owo "dziecko" jak dorośnie podziekuje ci za to

Nie zgodzę się z tobą. Dziecko, które urodzi się w pełnej rodzinie za np. 5 lat może tą rodzinę stracić, bo rodzice się rozwiodą. Tu akurat babka urodzi sobie dziecko, bo np. wiek ją goni i nie ma czasu szukać odpowiedniego faceta dla spłodzenia dziecka, a np. za 3 lata znajdzie fajnego faceta z którym stworzy rodzinę. I będzie miała i męża i dziecko. Nic nie jest nam dane na całe życie. Czasem trzeba dokonywać wyboru. Ja autorkę tego postu popieram. Jakbym chciała dziecko i wiedziała, że dam radę sama wychowywać to bym się zdecydowała na coś takiego. Znam mnóstwo facetów, dla których nie było problemem związać się z kobietą mającą dzieci. Jedno czy dwójkę. Ba, nawet troje. I żyją dobrze.
gość gość 07.04.13, 17:54 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
gość
Sorry, ale dla mnie to przejaw głupoty, gdy ludzie PRZED ślubem nie są w stanie określić swoich celów w życiu, priorytetów i podstawowych potrzeb. Tylko z tego powodu biorą się potem takie sytuacje, wręcz na własne życzenie. Mówienie przed ślubem "może będą dzieci, może nie" to tak naprawdę nieokreślenie się. Tak jakby w ogóle tego tematu nie poruszyliście. A potem łzy i wyrzuty wzajemne. Gdzie będziecie mieszkać, kwestie wiary, podziału obowiązków, finanse - tego też nie omówiliście? A potem rozwody.

Wiesz rozmowa to jedno. Poznają się ludzie mając naście lat a ślub biorą np. za 5 lat po studiach. Zanim znajdą pracę, zarobią na mieszkanie to wiele się może zmienić. Posiadanie dzieci to nie to, że będziesz o tym rozmawiać. Potem się dopiero okaże czy cię na nie stać. Czy jesteś gotowa poświęcić np. pracę (ja musiałam iść na 2 lata na urlop wychowawczy bo dziecko ciągle chorowało udało mi się wrócić do pracy ale tylko na pół etatu). Czasem pracodawca już matki nie przyjmie do pracy bo wiadomo, małe dzieci często chorują itp. Rozmawiać to można opogodzie. Świadome posiadanie dzieci jest wypadkową wielu czynników, które nie zawsze da się określić przed ślubem. Widocznie masz jeszcze za mało lat, żeby wiedzieć że w życiu różnie się układa.
gość gość 07.04.13, 10:06 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
gość
gość
Wpadnij :)
Ty jestes chora?? Ma jak posr... egoistka wrobic faceta i zniszczyc mu zycie??
Z tym zniszczeniem życia odrobinkę przesadzasz ;) Cel uświęca środki, gdybym miała na tyle dobrą sytuacje finansową żeby wychować dziecko i warunki do tego, a mąż by nie chciał to bym zaszła z zaskoczenia. Z tego co pisze Autorka świat im się nie zawali i głodem przymierać nie będą jeśli będą mieli dziecko.


jakbym z Tobą był i się dowiedział, że "wpadłaś", bo zrobiłaś psikusa, to bym Cię zostawił
gość gość 07.04.13, 11:37 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Mój mąż też nie chciał mieć dzieci. Dopiero gdy zaczęło się porządnie psuć zaczął zmieniać zdanie. W tym momencie jesteśmy po rozwodzie. Ja się staram o dziecko z moim nowym facetem, a mój ex siedzi sam. I tego mu współczuję.
gość gość 07.04.13, 16:19 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
Mam wrażenie, że ostatnich kilka postów napisał jakiś rozżalony niedowartościowany facet, który po narodzinach dziecka zszedł na drugi plan :) Otóż mąż to nie jest dziecko, nie trzeba przy nim siedzieć 24 na dobre, czy utulać na dobranoc. Ma ręce nogi, normanlnie może funkcjonować, posprzątać, uprać czy ugotować sobie i nie tylko bo prawdziwy mężczyzna powinien dbać o żone i dziecko. Facet, który jest na tyle niedojrzały, że traktuje kobiete niczym matke, i jest zazdrosny o nowego pojawiającego się w domu członka rodziny to poprostu jakaś upośledzona ciapa. Jak najdalej od takich...
gość gość 07.04.13, 19:01 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
Wybór należy do Ciebie ! Twój zegar biologiczny jeszcze nie dzwoni na
alarm i śmiało możesz poczekać z zajściem w ciążę. Masz 5 lat czasu na to, żeby męża przekonać do posiadania dziecka, ale w sytuacji, kiedy
kategorycznie sie nie zgodzi, a Ty mimo to "zaciążysz", może się okazać, że będziesz miała dziecko, ale nie męża.
gość gość 05.04.13, 08:30 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
ja osobiście nigdy bym nie zostawiła męża tylko dlatego że nie chce mieć dzieci. jeżeli o tym kiedykolwiek pomyślałaś że mogłabyś być z kimś innym to znaczy że go nie kochasz. Naprawdę uważasz, że srające, wrzeszczące niewdzięczne bachory dadzą ci więcej niż dobry mąż to jesteś głupia. Dzieci dorastają szybko i wyjeżdżają na studia i co byś sama siedziała w domu ? Jeżeli tak bardzo chcesz mieć dzieci choć to głupie to zrób mi psikusa i wpadnij, jak mu sie urodzi jego własne dziecko to na pewno je pokocha. kazdy mówi ze nie chce a jak już ma własne to je lubi
gość gość 05.04.13, 08:38 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
gość
gość
gość
niezapominajkaa
gość
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??
Wspolczuje ci skoro nie rozumiesz,ze fundamentem zwiazku jest milosc a nie dzieci! Co to za zwiazek?? Ty zartujesz? To cudowne polaczenie dwoch dusz a nie fabryka rozplodowa. No bo skoro sensem zwiazku sa wedlug ciebie dzici to niestety nie zwiazek a farma do rozplodu.
Ty sobie jaja robisz kobieto pamiętaj że nigdy nie możesz być pewna miłości faceta/męża bo może nadejść ten czas że Cię zostawi mimo tego że teraz możecie się kochać że hoho a co za kilka lat będzie ???? Zostaniesz sama i stara bez faceta i dziecka/dzieci. A miłość do własnych dzieci zawsze jest silniejsza jak do partnerów. I moim zdaniem każda kobieta która ma ten instynkt by zostać matką to powinna nią być a nie zrezygnować z tego tylko dlatego że nagle jej mężusiowi się odechciało dziecka bo nagle ich nie lubi itd.
z takim mysleniem twoje facet ucieknie od ciebie gdzie pieprz rosnie. Facet moze zostawic tez matke swych dzieci. A dziecko dorasta i idzie w swiat wiec czy to ci sie podoba czy nie mozesz jako matka tez zostac sama bo dziecko zamieszka w Australii.. Milosc do dziecka jest inna niz do artnera ale NIGDY nie powinna byc silniejsza. Jesli tego nie rozumiesz to widac,ze twoj zwiazek jest nic niewarty i jestescie ze soba tylko dlatego,ze zaliczyliscie wpadke. Kobieta NIE MA PRAWA sama decydowac o rozrodzie jesli jej maz nie chce.Wbij to sobie do lba
za to Twoj partner bedzie miec prawdziwe szczescie, ze trafil na taka kobieca i kulturalna kobietke ;) co za wyszukane slownictwo :D padlam. Ide z tematu
Gdzie niby brak kultury? Pewnie dla takich osob jak ty brakiem kultury jest sam fakt,ze z toba polemizuje i pokazuje jak ciasne masz myslenie.


chyba mamy inne pojecie o kulturalnej dyskuzji :) moze w Twoim srodowisku mowienie komus, ze ma leb, do ktorego ma cos sobie wbic jest na porzadku dziennym, nie wiem :)
gość gość 29.03.13, 21:29 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
niezapominajkaa
gość
niezapominajkaa
gość
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??
Wspolczuje ci skoro nie rozumiesz,ze fundamentem zwiazku jest milosc a nie dzieci! Co to za zwiazek?? Ty zartujesz? To cudowne polaczenie dwoch dusz a nie fabryka rozplodowa. No bo skoro sensem zwiazku sa wedlug ciebie dzici to niestety nie zwiazek a farma do rozplodu.
Ty sobie jaja robisz kobieto pamiętaj że nigdy nie możesz być pewna miłości faceta/męża bo może nadejść ten czas że Cię zostawi mimo tego że teraz możecie się kochać że hoho a co za kilka lat będzie ???? Zostaniesz sama i stara bez faceta i dziecka/dzieci. A miłość do własnych dzieci zawsze jest silniejsza jak do partnerów. I moim zdaniem każda kobieta która ma ten instynkt by zostać matką to powinna nią być a nie zrezygnować z tego tylko dlatego że nagle jej mężusiowi się odechciało dziecka bo nagle ich nie lubi itd.
Nigdy też nie mozesz być pewna czy po 18 latach dziecko nie powie ci, że jesteś okropna matką, mimo, że tobie wydaje się, ze byłaś idealna i nie kopnie cię w tyłek na do widzenia. Albo, że zapomni o twoim istnieniu kiedy się wyprowadzi. Albo, ze będzie do ciebie dzwonił parę razy na rok. Albo po prostu że wyjedzie za granicę i będziesz go widzieć tylko na święta. Kto wtedy będzie przy tobie? Chyba nie facet którego traktujesz jak dawce spermy.
Ludzie czytajcie dobrze !! nie pisałam że faceta traktuje jak dawce spermy!! Autorka ze swoim mężem dążyli do wspólnych celów co jest super wybawili się wybudowali dom a teraz mają super prace co z tego że mają super fajne życie skoro autorka chciałabym zostać matką....
Z perspektywy meza to moze brzmiec tak "co z tego,ze mamy swietny dom i prace skoro zona chce to wszystko zniszczyc jakims rozryczanym dzieckiem". Maz tez ma prawo tak uwazac.
gość gość 29.03.13, 21:32 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
różnica między kobietą i mężczyzną jest taka że facet nawet jak w wieku 50lat zapragnie dziecka to może znaleść sobie młodą i je mieć a kobieta ma na to ograniczony czas :(
gość gość 05.04.13, 13:14 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
Ja już tego faceta lubię :)) U mnie jest odwrotnie -mąż chce dziecka i naciska bardzo. Ostatnio była miedzy nami dość ostra rozmowa na ten właśnie temat która zakończyła się tym że powiedziałam mu że prędzej poddam się sterylizacji niż urodzę kiedykolwiek dziecko.Jesteśmy prawie 10 lat po ślubie mamy ciekawe prace,urządzone życie ogólnie mówiąc żyjemy wygodnie sobie i spokojnie.Dla mojego męża nigdy nie było tajemnicą że ja dzieci nie toleruję,nie lubię i brzydzę się ich również.Teraz okazuje się że on sobie wymyślił że ja z czasem zmienię swój stosunek do macierzyństwa.No i tu się musi rozczarowć.Kocham męża ale jeżeli będzie tak dalej pieprzył o potomku to się z nim rozstanę i czuję że to i tak w niedługim czasie nastąpi.
gość gość 05.04.13, 00:25 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
Kakunia
Szkoda, że wyraża taką postawę, ale czy wcześniej nie mieliście styczności z dziećmi, abyś mogła zaobserwować jak się zachowuje w stosunku do dzieci? Mój partner uwielbia dzieci i wiem, że chce je mieć, ale jeszcze czekamy do momentu mojego ustatkowania się w pracy zawodowej.
Praktycznie nie mamy dzieci w bliższej rodzinie, ani wśród znajomych. Prawie wszyscy znajomi są bezdzietni, w bliskiej rodzinie mojej i jego jest tylko trójka dzieci, które już są duże, dobrze się z nimi dogaduje, ale kiedyś jak były mniejsze był raczej obojętny, ale wtedy tego nie zauważałam.
gość gość 29.03.13, 21:03 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??


Jak to co za związek bez dziecka. Normalny związek dwojga kochających sie ludzi, po co zaraz dziecior i wieczne z nim problemy.
gość gość 05.04.13, 23:54 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
gość
Postaw męża przed wyborem, że albo Ty i Wasze dziecko albo zostaje sam. Powiem Ci z mojego doświadczenia-my z mężem chcieliśmy dziecka, ciąża była planowana - jednak po urodzeniu maleństwa wszystko się zmieniło. Na nic nie było czasu, my się od siebie oddaliliśmy, jednak było warto - ponieważ nic na świecie nie daje tyle radości i szczęścia jak mnie moje maleństwo, które w tym roku skończyło już 2 latka, a my z mężem znów powoli się do siebie zbliżamy ;o)


to UBOGI masz ten "świat"

dziewczyna, na którą naskakujecie, że tak "obraża", ma jednak wiele racji; to forum nie powinno nazywać się "dobra mama", tylko "URODZIŁAM dziecko i to JEDYNE, CO mi w życiu wyszło" (80% użytkowniczek ma "dzieciate zapalenie czegoś, co powinno być mózgiem")
gość gość 05.04.13, 02:37 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
no cóż - wolisz dziecko czy męża? ;)
ja też nie chce mieć dzieci, ale na szczęście jesteśmy w tym temacie zgodni z narzeczonym :)
gość gość 07.04.13, 00:09 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
Po co wychodzicie za mąż, skoro prawdziwy, realny partner Wam nie wystarcza - chcecie dziecka, które nawet jeszcze nie istnieje? Facet jest tylko środkiem do celu. Smutne.
gość gość 05.04.13, 08:18 cytuj link zgłoś

   
(35 - 34)
51%
Kakunia
Szkoda, że wyraża taką postawę, ale czy wcześniej nie mieliście styczności z dziećmi, abyś mogła zaobserwować jak się zachowuje w stosunku do dzieci? Mój partner uwielbia dzieci i wiem, że chce je mieć, ale jeszcze czekamy do momentu mojego ustatkowania się w pracy zawodowej.
Ale dlaczego szkoda??Przeciez to jego prawo.Rownie dobrze mozna pisac,ze szkoda,iz ona ma taka chcice macicy
gość gość 29.03.13, 20:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Czy warto niszczyć sobie małżeństwo?
gość gość 04.04.13, 17:56 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
przestań się zabezpieczać i zachodź. Albo się z tym pogodzi i będzie tatusiem, albo nie pogodzi - wtedy się i tak rozstaniecie, a przynajmniej alimenty na dziecko będziesz miała.
Skoro mówi, że "może powinniśmy się rozstać" to nie miej skrupułów - paradoksalnie być może dziecko uratuje wasz związek.
gość gość 05.04.13, 13:42 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »