Liczba pytań: 716772

Liczba odpowiedzi: 6795513

Kategoria: Dowolny temat
(184 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [29.03.2013]

Mąż nie chce dziecka...

Mój mąż nie chce mieć dziecka. Przed ślubem oboje nie byliśmy zdecydowani, bo byliśmy młodzi i o tym nie myśleliśmy. Byliśmy zdania, że może kiedyś będziemy mieć dzieci, a może nie. Po ślubue nasze życie skupiało się w okół korzystania z młodości, studiowania, pracy, budowania domu, znajomych, podróży. Nie myśleliśmy o dzieciach, ale teraz kiedy mamy, ja 28, a on 31 lat, wybudowany dom marzeń, mąż firmę, ja dobrą posadę w korporacji, wyszaleliśmy się, nasze życie się ustatkowało chciałabym zacząć starać się o dziecko, ale on się nie zgadza. Zawsze mówił, że to jeszcze nie czas, ale teraz jest zdecydowany, że nigdy. Mówi, że ma alergię na dzieci (właściwie to użył innego określenia, ale ja jestem kulturalna i nie będę tak pisać), nie znosi ich, brzydzą go i nie może wytrzymać z nimi w jednym pomieszczeniu. Nie chce mieć ani jednego. Ja czuję coraz silniejszy instynkt macierzyński, on przeciwnie. Z tej sytuacji chyba nie ma żadnego wyjścia, bo kiedy mu mówię, że może powinniśmy w takim razie się rozstać i poszukać partnerów, którzy podzielają nasze poglądy on odpowiada krótki ''może powinnyśmy''. Ja nie chcę się rozstawać, bo go kocham i nie wyobrażam sobie bez niego życia, ale też pragnę dziecka. Nie wiem co robić, tak strasznie mi smutno :(

Najlepsza odpowiedź
   
(153 - 42)
78%
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
gość  gość 29.03.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 0)
100%
gość
gość
Udawaj że bierzesz tabletki antykoncepcyjne jeżeli nie chcesz go zostawić... Ja to bym go jednak w du*ę kopnęła i znalazła sobie innego, wartościowszego mężczyznę- bo przecież nie za takiego faceta wychodziłaś za mąż. Twój przyszły mąż chciał mieć dzieci.
gość
Dzis kobiety sa bardziej przedsiebiorcze, zaradne. Mam 29 lat, moj partner nie chce dziecka. Dlatego postanowiłam skorzystać z banku spermy. Wole sie rozstać, niż czekać na to jak moj facet dorośnie do tej decyzji. A przeciez to może nigdy nie nastąpić. Dlugo o tym myślałam, biłam się z myślami że jestem egoistką, że dziecko potrzeboje ojca itd. W tej chwili myślę że bycie samotna matka to trud, ale chcę się go podjąć.
Glupia egoistka. Super ze chcesz sie zaspokoic uzywając do tego celu czlowieka, ktorego w to wciagasz a ktory nic nie jest winien. Owo "dziecko" jak dorośnie podziekuje ci za to

Nie zgodzę się z tobą. Dziecko, które urodzi się w pełnej rodzinie za np. 5 lat może tą rodzinę stracić, bo rodzice się rozwiodą. Tu akurat babka urodzi sobie dziecko, bo np. wiek ją goni i nie ma czasu szukać odpowiedniego faceta dla spłodzenia dziecka, a np. za 3 lata znajdzie fajnego faceta z którym stworzy rodzinę. I będzie miała i męża i dziecko. Nic nie jest nam dane na całe życie. Czasem trzeba dokonywać wyboru. Ja autorkę tego postu popieram. Jakbym chciała dziecko i wiedziała, że dam radę sama wychowywać to bym się zdecydowała na coś takiego. Znam mnóstwo facetów, dla których nie było problemem związać się z kobietą mającą dzieci. Jedno czy dwójkę. Ba, nawet troje. I żyją dobrze.
gość gość 07.04.13, 17:54 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Po co wychodzicie za mąż, skoro prawdziwy, realny partner Wam nie wystarcza - chcecie dziecka, które nawet jeszcze nie istnieje? Facet jest tylko środkiem do celu. Smutne.
gość gość 05.04.13, 08:18 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Sorry, ale dla mnie to przejaw głupoty, gdy ludzie PRZED ślubem nie są w stanie określić swoich celów w życiu, priorytetów i podstawowych potrzeb. Tylko z tego powodu biorą się potem takie sytuacje, wręcz na własne życzenie. Mówienie przed ślubem "może będą dzieci, może nie" to tak naprawdę nieokreślenie się. Tak jakby w ogóle tego tematu nie poruszyliście. A potem łzy i wyrzuty wzajemne. Gdzie będziecie mieszkać, kwestie wiary, podziału obowiązków, finanse - tego też nie omówiliście? A potem rozwody.

Wiesz rozmowa to jedno. Poznają się ludzie mając naście lat a ślub biorą np. za 5 lat po studiach. Zanim znajdą pracę, zarobią na mieszkanie to wiele się może zmienić. Posiadanie dzieci to nie to, że będziesz o tym rozmawiać. Potem się dopiero okaże czy cię na nie stać. Czy jesteś gotowa poświęcić np. pracę (ja musiałam iść na 2 lata na urlop wychowawczy bo dziecko ciągle chorowało udało mi się wrócić do pracy ale tylko na pół etatu). Czasem pracodawca już matki nie przyjmie do pracy bo wiadomo, małe dzieci często chorują itp. Rozmawiać to można opogodzie. Świadome posiadanie dzieci jest wypadkową wielu czynników, które nie zawsze da się określić przed ślubem. Widocznie masz jeszcze za mało lat, żeby wiedzieć że w życiu różnie się układa.
gość gość 07.04.13, 10:06 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Hejcia to ja mam podobną sytuację tyle że na odwrót. Jestem z partnerem (nie mamy ślubu go nie chcę ) prawie 7 lat, oboje mamy po 29 lat. Na samym początku znajomości powiedziałam mojemu mężczyźnie że nie chcę nigdy mieć mieć dzieci. On to niby przyjął do wiadomości i mnie nie naciska, nie ma takiego tematu nawet ale sam powiedział kiedyś że myślał że będzie ślub i dzieci bo to wydawało mu się takie oczywiste. Mnie natomiast nie interesują dzieci, nigdy nawet przez chwilę będąc w związku nie pomyślałam że chciałabym zostać matką. Z dziećmi znajomych mam świetny kontakt, ciągną do mnie. Ja je lubię ale góra na kilka godzin, potem cieszę się że mam od nich święty spokój i że nie są moje. Przez tyle lat nic się nie zmieniło w moim myśleniu, odczuciach. Generalnie na dłuzszą metę niż kilka godzin raz w tygodniu mnie strasznie drażnią i wiem żew wolałabym ten czas spędzić w inny sposób niż z nimi. Ktoś tu wspomniał o terapii żebyś zaprowadziła swojego faceta bo może ma jakieś lęki związane z dziećmi. Uwierz mi że osobie która nie chce mieć dzieci i jest tego świadoma nie potrzebne są żadne wizyty u lekarzy bo nic to nie zmieni, nie da. Jeśli ktoś podobnie jak ja nie widzi się w roli rodzica to nie należy go to tego zmuszać bo tyle się tą osobę unieszczęśliwi a w konsekwecji ucierpi an tym związek i przyszły potomek. Poza tym taki układ gdzie jedna osoba chce dziecka a druga nie jest niezwykle ciężki do rozwiązania. Ja wiem że jeśli mój facet będzie nalegał na powiększenie naszego związku o dodatkową osobę to się rozstaniemy bo nie jestem w stanie poświęcić się w aż takim stopniu i udawać potem że kocham niechciane dziecko i poświęcać mu czas z uśmiechem. Jeśli kiedyś dojdzie do rozstania to wiem że będę miała czyste sumienie bo poinformowałam partnera na samym początku z kim się chce związać. Niczego nie ukrywałam ani nie zmuszałam go do bycia z osobą o takim podejsciu do dzieci. Racjonalne w tej sytuacji byloby teoretycznie rozstanie, natomiast w praktyce nie jest to takie łatwe i nie mówię tu o kredytach, mieszkaniu, czy majątku bo ich nie mamy więc nie byloby o co koty drzeć, mogę z miejsca się spakować i wyjść kiedy tylko zechcę. Problemem jest to że nie wyobrażam sobie innego mężczyzny u swego boku. Może i świat jest pełen facetów ale co z tego jak nie z każdym uda się stworzyć szczęśliwy związek, tę wyjatkową nic porozumienia, wspólne żarty i dobre czucie się w swoim towarzystwie nawet kiedy się milczy. To są rzeczy które ciężej przychodzą niż spłodzenie dziecka. Czas pokaże jak życie obejdzie się z nami a Tobie życzę przemyślanej decyzji i żebyś była szczęśliwa w życiu. Pomimo że sama nie pragnę zostać matką potrafię zrozumieć że dla kogoś to może być to niesamowicie ważne. Pozdrawiam
gość gość 06.04.13, 23:51 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
Wpadnij :)
Ty jestes chora?? Ma jak posr... egoistka wrobic faceta i zniszczyc mu zycie??
Z tym zniszczeniem życia odrobinkę przesadzasz ;) Cel uświęca środki, gdybym miała na tyle dobrą sytuacje finansową żeby wychować dziecko i warunki do tego, a mąż by nie chciał to bym zaszła z zaskoczenia. Z tego co pisze Autorka świat im się nie zawali i głodem przymierać nie będą jeśli będą mieli dziecko.


jakbym z Tobą był i się dowiedział, że "wpadłaś", bo zrobiłaś psikusa, to bym Cię zostawił
gość gość 07.04.13, 11:37 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Mój mąż też nie chciał mieć dzieci. Dopiero gdy zaczęło się porządnie psuć zaczął zmieniać zdanie. W tym momencie jesteśmy po rozwodzie. Ja się staram o dziecko z moim nowym facetem, a mój ex siedzi sam. I tego mu współczuję.
gość gość 07.04.13, 16:19 cytuj link zgłoś

   
(6 - 4)
60%
Do autorki postu - zostaw męża i poszukaj faceta z, którym stworzysz rodzine. Jeśli mąż mówi ci wprost, że mu zwisa czy będziecie razem czy się rozstaniecie to być może nie czuje już do Ciebie tego co czuł kiedyś... stajesz sie powoli jego "przyzwyczajeniem" i niewykluczone, że za pare lat On może poznać kobiete do, której poczuje to co czuł kiedyś do Ciebie, zostawi Cię, a ty bedziesz sfrustrowana bo zegar bilogiczny tyka... Natomiast do tej co rzuca tekstami typu "kobieta nie ma prawa decydować o rozrodzie" - droga prymitywna osobo, obydwie strony muszą mieć "rozród" w świadomości, kiedy idą ze sobą do łóżka. Jeśli mężczyzna pakuje się do wyra kobiecie, to nie ma pięciu lat i wie, jakie mogą być tego konsekwencje, skoro się decyduje na sex, to przyjmuje na siebie również odpowiedzialność za potencjalnie powstałą w wyniku ów aktu istote i tyle w temacie...
gość gość 30.03.13, 00:28 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
W moim przypadku jest z kolei tak, że narzeczony bardzo chce mieć dzieci i to od razu po ślubie... A ja się boję, nie wiem, czy jestem gotowa. :( Więc i tak źle, i tak niedobrze. :(
gość Anonimowa 04.04.13, 23:13 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Jeśli nie boisz się rozstania z mężem to jest sposób aby sprawdzić jego reakcję. Możesz na jakiś czas przestać wspominać o dziecku a potem udawać, że zaszłaś w ciążę. Na początku będzie w szoku i jego reakcja może cię rozczarować. Ale jeśli np. po miesiącu czy dwóch nadal będzie źle się zachowywał to będzie problem. Bo przecież naprawdę możesz przypadkiem zajść w ciążę. I co wtedy, zostawi cię? Mnie to mąż namawiał na dziecko. Nie chciałam, bo nie jest zbyt dobrym mężem i wiedziałam, że ojcem też nie będzie. Ale ponieważ życie szybko ucieka i nie chciałam szukać kogoś innego to się zgodziłam. Synek ma już 5 lat a ja miałam rację, że nie chciałam. Mąż nie spędza z dzieckiem czasu, muszę go do tego zmuszać, woli komputer niż czas z dzieckiem. Czuję się momentami jak samotna matka. Na rozwód się nie decyduję bo i tak nie miałabym gdzie mieszkać z dzieckiem i za mało zarabiam aby wybrać taki krok, a nie chcę dziecku fundować biedy. Jakoś żyjemy, raz lepiej raz gorzej. Ale więcej dzieci nie chcę bo po co, żeby nadal samej wszystko dźwigać na swoich barkach? Mąż nawet nie potrafi z synem rozmawiać. Za mało miejsca na opisanie wszystkiego, ale na pewno to wielki problem. Mój mąż sam nie dorósł do pewnych rzeczy, nie miał przykładu w domu, ale jak się poznaliśmy to byliśmy nastolatkami, jeszcze w szkole, więc nie da się wówczas ocenić pewnych rzeczy, charakteru człowieka i jak potoczy się sytuacja. Żyjemy niby razem, wiele nas łączy ale i wiele dzieli. Ale sytuacja mieszkaniowa i finansowa sprawia, że wokół nas też jest wiele takich rodzin. Masz trudną sytuację, ale skoro teraz już mąż twój nie chce dziecka, to nie ma co liczyć że na widok wrzeszczącego zesikanego niemowlaka nagle zapała do niego miłością.
gość gość 06.04.13, 14:16 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
anet
no dobrze , wszytstko fajne ale zakładam że siebie kochacie i mężowi zależy na Tobie,. Nie wiadomo z jakiego powodu nie chce zakładać rodziny, może ma jakies lęki, z doświadczenie znajomych wiem że może pomóc współna terapia z psychologiem i rozmowy o co tak naprawdę chodzi . POWODZENIA
do jasnej cholery! Czy ty nie potrafisz zrozumiec,ze facet MA PRAWO nie chcec dzieci. To jego swiete prawo i wybor. Nie musi chodzic na terapie. Jak sie to zonce nie podoba to niech spada do innego jelenia,ktory jej dziecko zrobi
gość gość 05.04.13, 23:30 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Jej,naprawdę chce ci się z tymi bajami jechać?Śmieszna jesteś.Zresztą ,nawet jeśli to prawda,to my nic ci na to nie poradzimy.Moze niej jesteś odpowiednia kobietą,maz nie jest pewnien,ze nie znajdzie lepszej na matke swoich dzieci

dziewczyna pisze o problemie a ty z takimi tekstami wyjezdzasz?
gość gość 07.04.13, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
tak wazne kwetie ustala sie przed slubem. to zbyt wszne zeby ustalac ze moze kiedys lub wcale to nie jest zadne ustalenie. terraz musisz uszanowac zdanie meza albo isc swoja droga z kimsinnym

Nie wszystko da się w życiu przewidzieć i ustalić. Poza tym ludzie się zmieniają, zmieniają się też ich życiowe plany.
Dla mnie to jest sytuacja patowa i nie czuję się na siłach doradzać.
gość gość 05.04.13, 14:08 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
To jest 100% szans na unieważnienie małżeństwa kościelnego, jeśli takowe zawarliście. Jak nie chcesz to po prostu "wpadnij" i zobaczysz co będzie. Jak Cię zostawi, to znaczy, że nie jest ciebie wart i od początku było to jasne.
dobra rada ..tak bym zrobila a jakie wykurzyla..
gość gość 04.04.13, 12:38 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
niezapominajkaa
gość
gość
ja na 100% zostawilabym meza. Zalezy, co jest dla Ciebie wazne, dla mnie pelna rodzina jest na 1 iejscu, sam partner by mi nie wystarczyl. A szczegolnie partner, ktory sobie odpowiada, ze "moze powinnismy sie rozstac". Wtedy juz w ogole bym sie bala, ze za 15 lat on sobie gdzies pofrunie, a ja juz bede za stara na ciaze :P
Widocznie nie kochasz partnera skoro ci by nie wystarczyl...
widocznie mąż ją nie kocha skoro mówi że "może powinniśmy" się rozstać... a po za tym co to za związek bez dziecka??


Jak to co za związek bez dziecka. Normalny związek dwojga kochających sie ludzi, po co zaraz dziecior i wieczne z nim problemy.
gość gość 05.04.13, 23:54 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Jesli masz instynkt to zostaw meza.Ty masz chcice a on jest z toba szczery. ma do tego pelne prawo. Nie kazdy facet chce miec wrzeszczace dzieciaki. Jesli nie wyobrazasz sobie bez niego zycia to MUSISZ pogodzic sie z bezdzietnoscia.Nie masz prawa go do dziecka zmuszac


Tylko,że ta jego "szczerość" wypłynęła dość pózno,winna być ujawniona przed ślubem.Co myślał,że kilka lat po ślubie nagle zapała niewysławioną miłością do małych rozwrzeszczanych baby?Dziewczyna mocno by się zastanawiała ,czy wplątać się w taki związek.
gość gość 04.04.13, 12:52 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
takie mamuski jak Ty (wszystko olac ale dziecko ma byc) znam :D
matka ma 35 letniego syna i go caluje jak bobasa, tuli, zazdrosna i podla dla kazdej partnerki - kazda odstrasza :D
gość gość 07.04.13, 00:14 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Facet powiedział czego oczekuje a to już twoja sprawa co zrobisz. Dzieci to nie jest sedno życia. A to że macica woła to tylko instynkt. Jak kiedyś zajdziesz to przyjdą momenty że będziesz przeklinać ten instynkt że cię do tego zmusił nie raz
Dla jednych dzieci to sedno życia a dla innych nie - nie uogólniaj względem siebie. Tak jak facet leci w bok to też tylko instynkt i jakoś mało który go zwalcza w sobie. Po sposobie wypowiedzi nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyzną powiem Ci tylko tyle ja 5 miesięcy temu urodziłam córeczkę. Ciąża była nie planowana i kiedy w nią zaszłam złapałam ogromnego doła i ciężko mi było się z tym pogodzić, ale wierz mi doświadczam nowego wymiaru miłości jaki daje dziecko. Żadna decyzja jaką podejmiemy w życiu nie ma tylko dobrych lub tylko złych stron. Zawsze występują wspólnie. Poza tym piszecie co wam ślina na język przyniesie w ogóle nie próbując postawić się w sytuacji autorki pytania. Najłatwiej oceniać i krytykować. Nie po to ludzie zwracają się z pytaniami. Kochana rozumiem jak się czujesz. Nie potrafię Ci podać gotowej rady na rozwiązanie problemu. Tak jak napisałaś trudną masz sytuację, ale nie poddawaj się. Najgorzej zrezygnować z siebie i swoich marzeń. Może mu się jeszcze odwidzi a jeśli nie to przemyśl, co jest dla Ciebie ważniejsze. Powodzenia.
gość Virgo 07.04.13, 22:38 cytuj link zgłoś

   
(35 - 34)
51%
Kakunia
Szkoda, że wyraża taką postawę, ale czy wcześniej nie mieliście styczności z dziećmi, abyś mogła zaobserwować jak się zachowuje w stosunku do dzieci? Mój partner uwielbia dzieci i wiem, że chce je mieć, ale jeszcze czekamy do momentu mojego ustatkowania się w pracy zawodowej.
Ale dlaczego szkoda??Przeciez to jego prawo.Rownie dobrze mozna pisac,ze szkoda,iz ona ma taka chcice macicy
gość gość 29.03.13, 20:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Znam parę, która jest idealnym małżeństwem! Rozumieją się bez słów, są szczęśliwi jak mało kto... pewnego dnia postanowili mieć dziecko... i okazało się że dla niego nie ma miejsca w tym idealnym związku.... Oczywiście wychowują go i kochają... ale bardziej siebie... W waszym przypadku jednak jest coś niepokojącego.... Z miłości robi się wiele rzeczy... Czy wy tak naprawdę się kochacie? Proponujecie sobie wzajemnie rozstanie nawet nie potraficie porozmawiać spokojnie o tak istotnej sprawie jak dziecko... A może twój mąż jest bezpłodny i dla tego tak mocno reaguje na słowo dziecko..... Myślę, że powinniście usiąść i na spokojnie o tym porozmawiać bo jeżeli się kochacie to znajdziecie rozwiązanie! Życzę powodzenia!!!
gość gość 07.04.13, 11:18 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Facet powiedział czego oczekuje a to już twoja sprawa co zrobisz. Dzieci to nie jest sedno życia. A to że macica woła to tylko instynkt. Jak kiedyś zajdziesz to przyjdą momenty że będziesz przeklinać ten instynkt że cię do tego zmusił nie raz

tak tak a jak on kiedyś zechce mieć dzieci to ją kopnie w dupę i znajdzie sobie młodszą bo ona będzie za stara na rodzenie panu i władcy potomstwa.
gość gość 05.04.13, 09:48 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »