Liczba pytań: 544877

Liczba odpowiedzi: 5516140

Kategoria: Dowolny temat
(19 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [17.02.2013]

Mój mąż jest ginekologiem

Jak uważacie czy to dobrze czy źle

Najlepsza odpowiedź
   
(7 - 0)
100%
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
gość  gość 17.02.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 0)
100%
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest. I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
gość gość 17.02.13, 08:44 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
Jeśli pytasz o zarobki to tak, będzie w stanie utrzymać nawet takiego nieroba jak Ty.
gość gość 17.02.13, 08:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
Ty nie widisz w tym nic złego ?
gość gość 17.02.13, 08:45 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
Jeśli pytasz o zarobki to tak, będzie w stanie utrzymać nawet takiego nieroba jak Ty.
ale ja pracuje tylko zadałam pytanie
gość gość 17.02.13, 08:46 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ja bym nie chciała mieć męża gina bo po całym dniu oglądania innych pizd ma pewnie obrzydzenie
gość gość 17.02.13, 08:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
no naoglada sie i namaca, ale taka praca, dla przyjemnosci ma ciebie.
gość gość 17.02.13, 08:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
Ty nie widisz w tym nic złego ?


Praca jak praca, byle by na chleb dawala
gość gość 17.02.13, 08:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
Ty nie widisz w tym nic złego ?

Jakie pytanie taka odpowiedź.
Swoją drogą to był cytat z pewnego dzieła o którym ostatnio bardzo głośno.
Powinnaś skojarzyć. W końcu co chwila słychać tutaj przechwałki jakie to Panie na DM są inteligentne, wykształcone i oczytane.
gość gość 17.02.13, 08:59 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Ja bym nie chciała mieć męża gina bo po całym dniu oglądania innych pizd ma pewnie obrzydzenie

Lepiej, żeby siedział na dupie albo pracował fizycznie za pensję minimalną?
Ech, widać, że niektórym babom nie sposób dogodzić.
gość gość 17.02.13, 09:01 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
I tak i nie. Nie ma w tym nic dobrego ani złego. Tak po prostu jest.
Ty nie widisz w tym nic złego ?
Praca jak praca, byle by na chleb dawala

Na chleb to zarobi pracując nawet na kasie w markecie albo w ochronie.
gość gość 17.02.13, 09:02 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
Co za głupie babsko, wszystko jej w dupce źle.
Najlepiej jakby pieniądze z nieba spadały. :-/
gość gość 17.02.13, 09:03 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
mam wrazenie, ze odpowiadaja tu same kretynki
gość nie autorka 17.02.13, 09:29 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
praca jak kazda inna. maz pewnie traktuje ja jak zwykla prace. rutyna.
gość gość 17.02.13, 09:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
nie autorka
mam wrazenie, ze odpowiadaja tu same kretynki
nie Ty jedna...
gość gość 17.02.13, 09:37 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ja bym Tobie zadała to pytanie: Czy to dobrze czy źle? Czy Tobie nie będzie przeszkadzać świadomość,że mąż dotyka w intymnych miejscach kilkadziesiąt kobiet dziennie. Czy Ty to będziesz umiała znieść. Jeśli Tobie to nie przeszkadza to mi tym bardziej nie :)
gość gość 17.02.13, 09:38 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
nie autorka
mam wrazenie, ze odpowiadaja tu same kretynki

Do których sama się zaliczasz.
gość gość 17.02.13, 09:46 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Gdyby mój mąż byłby ginekologiem nie miałbym nic przeciwko. Po pierwsze jest lekarzem. po drugie znałby dobrze psychikę kobiety. Po trzecie ma stały dochód. po czwarte dla mnie współżycie byłoby dla mnie żródłem radości, spełnienia. po piąte to kręci mnie medycyna od dziecka, pomimo że studiuje pedagogikę.
po szóste miałabym lekarza w domu a o zdrowie "brzuszka" nie musiałabym się martwić.
gość karoluś 05.04.13, 01:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Gdyby mój mąż byłby ginekologiem nie miałbym nic przeciwko. Po pierwsze jest lekarzem. po drugie znałby dobrze psychikę kobiety. Po trzecie ma stały dochód. po czwarte dla mnie współżycie byłoby dla mnie żródłem radości, spełnienia. po piąte to kręci mnie medycyna od dziecka, pomimo że studiuje pedagogikę.
po szóste miałabym lekarza w domu a zdrowie "brzuszka" nie musiałabym się martwić.
gość karoluś 05.04.13, 01:43 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Gdyby mój mąż byłby ginekologiem nie miałbym nic przeciwko. Po pierwsze jest lekarzem. po drugie znałby dobrze psychikę kobiety. Po trzecie ma stały dochód. po czwarte dla mnie współżycie byłoby dla mnie żródłem radości, spełnienia. po piąte to kręci mnie medycyna od dziecka, pomimo że studiuje pedagogikę.
po szóste miałabym lekarza w domu a zdrowie "brzuszka" nie musiałabym się martwić.
gość karoluś 05.04.13, 01:45 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »