Liczba pytań: 734415

Liczba odpowiedzi: 6945827

Kategoria: Dowolny temat
(193 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.02.2013]

Nie wiem co mam zrobić... jestem w kropce.. jestem załamana...

Jestem w ciąży :( Nie wiem co teraz, to nie jest odpowiedni moment na kolejne dziecko. Nie damy rady..
Nie mówicie, że jakoś to będzie, bo to nie prawda :(
Nie wiem co zrobić? Rozważam aborcję farmakologiczną..

Najlepsza odpowiedź
   
(79 - 17)
82%
8 tydzień to juz bardzo późno. Tabletki pewnie przyjdą dopiero w przyszłym tygodniu, mogą juz nie zadziałać jak trzeba. Co zrobisz jak nie poronisz ale uszkodzą płód?
gość  gość 12.02.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(12 - 4)
75%
gość
gość
Proszę Cię, nie rób tego swojemu dziecku. Błagam, bo ono nie ma jak.
zalosna jestes! Nie nadawaj plodowi cech ludzkich-to TYLJO skrawek miesa. Nie ma najmniejszych uczuc ani praw.


A tobie się wydaje, że sama jesteś kims więcej? Też trocę skóry, trochę mięsa, mały móżdżek...
Tylko masz jakieś tam prawa tylko dlatego, że twoja matka nie myślała tak, jak ty...
gość gość 14.02.13, 09:19 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
Nie pomogę podjąć Ci decyzji ale opiszę Ci historię mojej siostry i moją.Po urodzeniu 2 syna siostra przyznała mi się że kilka miesięcy wcześniej usunęła ciąże była to jej 3 ciąża . Zaważyła sytuacja finansowa siostra bez pracy,szwagier również dopiero rozkręcał własny biznes po stracie pracy i kredyt mieszkaniowy do spłacania. Placki ziemniaczane były podstawą wyżywienia.Na skrobankę zapożyczyli się.Po roku jak usunęła sytuacja finansowa się zmieniła na dużo lepszą Po 7 latach mają 2 poziomowe mieszkanie budują dom ,firma szwagra prosperuje znakomicie.Siostra od początku bardzo żałowała usunięcia ciąży ale mówi że w tamtym momencie nie widziała innego wyjścia.A teraz patrząc żałuje jeszcze bardziej bo wie że by dali radę.Jak ja zaszłam w 3 ciąże planowaną przez mojego męża a nie przeze mnie byłam wściekła nie chodziło o sytuację finansową ale o to że mąż miał taki rodzaj pracy że byłam sama z dziećmi.Chciałam w tajemnicy przed mężem usunąć. Ale jak dostałam w 7 tygodniu bóli i groziło mi poronienie nagle doszło do mnie że chcę tego dziecka bez względu na wszystko. Powiem tylko tyle że córka która ma teraz 2 latka uratowała nasze małżeństwo gdybym wtedy usunęła straciłabym męża a tak że względu na nią walczyliśmy o nasze małżeństwo
gość gość 13.02.13, 21:06 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
ja jestem przeciwko aborcji ale i tak zrobisz jak uwazasz. Rozumiem ze moze faktycznie wam ciezko ale mam nadzieje ze znajdziecie sily na to by dzwignac to wszystko. powodzenia.
Zakreconaa91 Zakreconaa91   13.02.13, 19:16 cytuj link zgłoś

   
(13 - 6)
68%
hej Kamcia, ja Ci radze nie usuwac, bo widocznie tak miało być...

Cieżko jest samemu podjac decyzje w takim momencie, bo mysli sie zazwyczaj emocjami tylko warto miec dobrych doradcow
gość FANATICA 12.02.13, 12:26 cytuj link zgłoś

   
(9 - 2)
82%
Kamcia,dacie rade,nie takie rzeczy sie zdarzaja,sa matki co im sie trojaczki czy 5 raczki rodzą i dają rade.
gość k2 13.02.13, 19:19 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
KICIkici
gość
KICIkici
gość
kamciamamcia
gość
nie zabijaj, dziecko niczemu nie jest winne
tylko z czago wychowam, miłością nakarmię? Poza tym co z dwójką, którą mam? Im się chcę poświęcić w 100%
Możesz je oddać. Nie musisz go wychowywać.
Jak to latwo powiedziec.To ty idz i oddaj do adopcji swoje dziecko ktore kochasz jak nie bedzie cie stac na jego utrzymanie.Jak ja nie lubie takich rad ,latwo napisac oj jakie to latwe jak ciebie temat nie dotyczy.Ja bym wolala usunac jak najszybciej ,dla swojego dobra.
A potrafisz myśleć o kimś poza sobą?Ja wiem ,ze moja matka usunęła dwie ciąże i czasem nia gardzę z tego powodu.Myślę sobie,że przecież mogła usunąć też mnie,czy siostrę.Skoro nie kochała tamtych dzieci "zlepku komórek"to i nas łatwo przyszłoby jej usunąĆ.mY TEŻ BYŁYŚMY TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK.Mam ochotę zapytać ją ,czym ja sobie zasłużyłąm na urodzenie.Ale matka nie wie ,ze ja wiem o jej aborcjach.,wiec o nic nigdy nie zapytam.Tak się tylko łatwo mówi,zlepek komórek.Kaza czasem rozważa aborcję,ale nie każda potrafi zabić ten zlepek.Nazywajmy rzeczy po imieniu.No i jeszcze jedna kwestia,jeśli do okienka zycia cięzko oddać to czy łatwiej zabić?Tak ,a wiecie czemu,bo odwaga cywilna nie pozwala się co niektórym przyznać ,ze nie chce dzieck,oddać ,zeby ludzie nie wiedzieli się nie da,a zabić się da.I nie dziecko jest tu ważne tylko obcy ludzie,co oni pomyślą.Jesteście obrzydliwymi hipokrytkami ,które interpretują czyjeś życie tak jak IM wygodnie.Tylko JA,co ludzie o MNIE powiedzą.Inni się nie liczą.Ja nie wierzę,ze kobieta usuwajaca ciąże moze byc w ogóle dobrą matką.Powinna pousuwać wszystkie dzieci,te zyjace i te ZLEPKI.
Zapomnialam ci opowiedziec na twoje pytanie , czy potrafie myslec o kims po za soba.Tak potrafie.Mysle o dobru dzieci i meza.Jak by mnie nie bylo stac na 3 to bym usunela , wlasnie dlatego by nie zapewniac dzieciom zycia w biedzie , a dac im godziwe warunki zycia.O mezu tez mysle my nie musial zasowac na dwa etaty , a tez by mial zycie i by dzieci spedzaly czas z ojcem i bym ja tez miala czas na to by je wychowac.Nie sztuka urodzic kolejne dziecko , i zapierdzielac od switu do zmierzchu na ich utrzymanie.Bo dzieci potrzebuja tez czasu z rodzicami.
mASZ RACJĘ W 100%,Moze tylko warto sie zastanowić czy dla dobra tych dzieci nie zrezygnować z seksu,skoro każde zabezpieczenie moze zawieść.Czy seks aż tak ważny ,ze można zabijać dla tej przyjemności?
gość gość 14.02.13, 09:47 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
kamciamamcia
woda-sodowa
Współczuje nie chciałabym byc w takiej sytuacji ... mam nadzieje ze podejmiesz ta własciwa dla WAS decyzje .
żadna decyja nie będzie dobra... niestety :(

teraz tak Ci się wydaje. potem, może się okazać, że podjęłaś właściwą, najlepszą (jakakolwiek ona będzie). powodzenia.
gość gość 13.02.13, 15:28 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
gość
Może oddaj maleństwo do adopcji, jeśli nie dasz rady go wychować a możesz dać największy skarb innej rodzinie.
tak prosto sie mowi,mozesz oddac,zatrzymac dwoje i trzecie oddac,jak zdecyduje sie urodzic,nie bedzie potrafila oddac,szkoda,ze tak w Polsce jest z pomoca rodzina wielodzietnym
gość gość 13.02.13, 21:19 cytuj link zgłoś

   
(10 - 3)
77%
blagam cie nie rob tego temu maalenstwu. Wiem ze w jakis sposob to nie w porzadku, ze probuje ci wplynac na emocje, ale blagam cie, spojrz na swoje dzieci i odpowiedz sobie na pytanie czy wyobrazasz sobie zycie bez nich... To dziecko jest tak jak one, jezli je urodzisz to pokochasz je rownie mocno. Czy sytuacja finansowa zmusila by cie do zabicia jednego ze swoich dzieci? To dlaczego chcesz to zrobic temu nienarodzonemu? #to juz sie stalo, ono jest, jego serce bije, to ze nie widzisz jego buzki, jego raczek to nie znaczy ze ich nie ma. To nie jego wina ze macie slaba sytuacje. Blagam cie, przemys to...
gość gość 13.02.13, 22:02 cytuj link zgłoś

   
(9 - 2)
82%
spisz sobie rachunek sumienia zadaj sobie pytanie czy jestes na tyle silna osoba ze dasz rade to zrobic ?pozbawic go zycia ? czy nie bedzie cie grysc sumienie do konca zycia ? czy pomimo takiej sytuacji materialne napewno nie dacie rady na wychowanie dziecka? czy az tak macie zle ? , czy jestes gotowa psychicznie na ewentualne urodzenie tego dziecka ?,pamietaj ze ty nosisz je pod sercem i tak naprawde od ciebie zalezy jego zycie . wiem ze jest to bardzo ciezka decyzja ale zastanow sie rozwaz za i przecie . Tez jestem mama dwojki dzieci i gdybym byla na twoim miejscu tak bym wlasnie zrobila rozwazyla za i przeciw .
gość gość 12.02.13, 13:22 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
gość
gość
dobre :)



no to dobre,fortuna kołem sie toczy.teraz kamcia juz wie jak to jest.hehehe
gość gość 16.02.13, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość


tez pamietalam ten post, ale nie chcilam dobijac autorki... pamietajmy, ze nigdy nie mow nigdy i nie oceniaj nikogo... juz dawno to zrozumialam kiedy ocenialam kogos, a potem zdarzala sie identyczna sytuacja w miom zyciu... latwo mowic, a nigdy nie wiadomo co nas czeka nasteponego dnia za miesiac czy rok... przynajmniej teraz odpowiedzila sobie na pytanie jak to mozliwe ze ktos wpadl... jak widac, nie tak trudno!!!
gość gość 15.02.13, 13:57 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
cyniczna
Pytanie: czy chcesz 'dać radę'? Jeżeli tak to przypuszczam, że będzie to wykonalne. Trzeba się zorganizować, przeanalizować, przekalkulować wszystko. Jak się chce i spokojnie się pomysli to różne ciekawe pomysły/rozwiązania przychodzą nam do głowy. Nagle się okazuje, że jak zaciśnie się pasa to pieniądze się znajdą, czas się znajdzie, a niektóre plany po prostu oddalą się w czasie (ale także uda się je zrealizować). Nie mówię, że na 100% będzie pieknie i idealnie... Mówię, że jak się chce to można sobie poradzić z innym scenariuszem. ; ) Pytanie, Kamciu, czy chcesz? Czy oboje z partnerem chcecie rozważyć możliwośc zatrzymania dziecka i wprowadzenia do życia zmian? Nie będę Ci radziła co zrobić, bo to nie ja będę się męczyła z trzecim dzieckiem bądź walczyła z wyrzutami sumienia związanych z usunięciem dziecka. Życzę Ci abyś podjęła dobrą decyzję. Trzymam za Was kciuki. : )


Dzięki cyniczna :) Jedna z bardziej sensownych odpowiedzi jakie tu usłyszałam :)
Choc pisząc ten post bardziej chciałam sie wyżalić komuś, bo wiem, że decyzję i tak muszę podjąć sama
gość gość 13.02.13, 15:12 cytuj link zgłoś

   
(9 - 2)
82%
gość
gość
Dziewczyno nie czytaj tutejszych wypowiedzi namawiajacych cie do aborcji ani do utrzymania ciazy, to jest wylacznie twoja decyzja i decyzja meza, musicie usiasc i przeanalizowac wszystkie za i przeciw, kazda kobieta jest inna i kazda usuniecie ciazy przezywac bedzie inaczej, ja znam siebie i wiem ze nie dalabym rady z tym zyc, zameczylabym sie psychicznie, stalabym sie wrakiem czlowieka, ale sa tez kobiety ktore jak widac czuja sie z tym doskonale, ty sama wiesz najlepiej bo znasz siebie, pamietaj ze nie ma sytuacji bez wyjscia kochana, to ze teraz jestes zdezorientowana i oszolomiona to zrozumiale, ale moze jest jakas szansa zeby sie to wszystko poukladalo.....trzymam za was kciuki i pomodle się za wasza rodzine!!!!!
Wypad stad sekciaro1 Pomoz jej REALNIE a nie modl sie do niesteniejacego sekciarza!1 Zrob cos zamiast sie tylko modlic!!


Co mam zrobic? namawiac ja bezyslnie zeby zazyla tabletki na stawy?czy namawiac ja zeby za wszelka cene zatrzymala niechciana ciaze? idz sie lecz a ode mnie sie odczep! pomogle sie o wsparcie dla niej,moge pomoc w poszukaniu rodziny do adopcji bo mam takie mozliwosci, to jedyne rozsadne co moge w tej sytuacji zrobic! Wypad!
gość gość 12.02.13, 12:18 cytuj link zgłoś

   
(10 - 4)
71%
Tylko spytam bo wiem, że brałaś tabletki, zawiodły? A zrobisz jak uważasz nie będę Cię do niczego przekonywać powinnaś sama z mężem podjąć decyzję.
gość Miauuu 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..


chryste...

no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama...

tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda?

współczuję... nie wiem co bym zrobiła
gość gość 12.02.13, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
gość
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..
chryste... no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama... tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda? współczuję... nie wiem co bym zrobiła


tylko on tak samo jak ja NIE WIE, a ja bym chyba wolała tej decyzji nie podejmować... Bo oba rozwiązania są złe
gość gość 12.02.13, 12:06 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Rób jak chcesz ale już czasu nie cofniesz a zawsze sytuacja materialna może Ci się poprawić.
gość gość 13.02.13, 19:39 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Oj trudna sprawa Kamcia...
Ja jestem w 2 ciąży i też nie planuje 3 kiedyś. Boje się, że kiedyś będe w takiej trudnej syt. jak Ty mimo zabezpieczenia. Każdej moze się to zdarzyć niestety. Dm napewno nie podejmie z Ciebie decyzji. Musisz sama się z tym przespac.
Oddanie dziecka to okna zycia chyba jest gorsze dla takiej matki niż aborcja... W sumie czy odda czy usunie to zawsze to będzie w jej życiu.
Trzymam kciuki nieważne jaką decyzje podejmiesz
gość gość 12.02.13, 13:00 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
CandyKills
Kurcze nie wiem co Ci doradzić,powiem tylko tyle że ja bym nie potrafiła,my staralismy się 2 lata o drugie dziecko i dla nas to jest wyczekane maleństwo,a ty zrób tak jak Ci podpowiada sumienie i tak aby Twojej rodzinie było jak najlepiej.


ja mam już 2. Gdyby drugie było "wpadką" pewnie bym urodziła, ale 3 to za dużo.
gość gość 12.02.13, 12:14 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »