Liczba pytań: 719859

Liczba odpowiedzi: 6821595

Kategoria: Dowolny temat
(193 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.02.2013]

Nie wiem co mam zrobić... jestem w kropce.. jestem załamana...

Jestem w ciąży :( Nie wiem co teraz, to nie jest odpowiedni moment na kolejne dziecko. Nie damy rady..
Nie mówicie, że jakoś to będzie, bo to nie prawda :(
Nie wiem co zrobić? Rozważam aborcję farmakologiczną..

Najlepsza odpowiedź
   
(79 - 17)
82%
8 tydzień to juz bardzo późno. Tabletki pewnie przyjdą dopiero w przyszłym tygodniu, mogą juz nie zadziałać jak trzeba. Co zrobisz jak nie poronisz ale uszkodzą płód?
gość  gość 12.02.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 1)
88%
kamciamamcia
CandyKills
Kurcze nie wiem co Ci doradzić,powiem tylko tyle że ja bym nie potrafiła,my staralismy się 2 lata o drugie dziecko i dla nas to jest wyczekane maleństwo,a ty zrób tak jak Ci podpowiada sumienie i tak aby Twojej rodzinie było jak najlepiej.
ja mam już 2. Gdyby drugie było "wpadką" pewnie bym urodziła, ale 3 to za dużo.

życie jest pokopane...ja miałam tak z drugim! Trzecie mam planowane...
Presja czasu też nie jest dobry doradcą.
gość Mamzilla 12.02.13, 12:18 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
ja jestem przeciwko aborcji ale i tak zrobisz jak uwazasz. Rozumiem ze moze faktycznie wam ciezko ale mam nadzieje ze znajdziecie sily na to by dzwignac to wszystko. powodzenia.
Zakreconaa91 Zakreconaa91   13.02.13, 19:16 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
kamciamamcia
woda-sodowa
Współczuje nie chciałabym byc w takiej sytuacji ... mam nadzieje ze podejmiesz ta własciwa dla WAS decyzje .
żadna decyja nie będzie dobra... niestety :(

teraz tak Ci się wydaje. potem, może się okazać, że podjęłaś właściwą, najlepszą (jakakolwiek ona będzie). powodzenia.
gość gość 13.02.13, 15:28 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
gość
Może oddaj maleństwo do adopcji, jeśli nie dasz rady go wychować a możesz dać największy skarb innej rodzinie.
tak prosto sie mowi,mozesz oddac,zatrzymac dwoje i trzecie oddac,jak zdecyduje sie urodzic,nie bedzie potrafila oddac,szkoda,ze tak w Polsce jest z pomoca rodzina wielodzietnym
gość gość 13.02.13, 21:19 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
blagam cie nie rob tego temu maalenstwu. Wiem ze w jakis sposob to nie w porzadku, ze probuje ci wplynac na emocje, ale blagam cie, spojrz na swoje dzieci i odpowiedz sobie na pytanie czy wyobrazasz sobie zycie bez nich... To dziecko jest tak jak one, jezli je urodzisz to pokochasz je rownie mocno. Czy sytuacja finansowa zmusila by cie do zabicia jednego ze swoich dzieci? To dlaczego chcesz to zrobic temu nienarodzonemu? #to juz sie stalo, ono jest, jego serce bije, to ze nie widzisz jego buzki, jego raczek to nie znaczy ze ich nie ma. To nie jego wina ze macie slaba sytuacje. Blagam cie, przemys to...
gość gość 13.02.13, 22:02 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
spisz sobie rachunek sumienia zadaj sobie pytanie czy jestes na tyle silna osoba ze dasz rade to zrobic ?pozbawic go zycia ? czy nie bedzie cie grysc sumienie do konca zycia ? czy pomimo takiej sytuacji materialne napewno nie dacie rady na wychowanie dziecka? czy az tak macie zle ? , czy jestes gotowa psychicznie na ewentualne urodzenie tego dziecka ?,pamietaj ze ty nosisz je pod sercem i tak naprawde od ciebie zalezy jego zycie . wiem ze jest to bardzo ciezka decyzja ale zastanow sie rozwaz za i przecie . Tez jestem mama dwojki dzieci i gdybym byla na twoim miejscu tak bym wlasnie zrobila rozwazyla za i przeciw .
gość gość 12.02.13, 13:22 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
Tylko spytam bo wiem, że brałaś tabletki, zawiodły? A zrobisz jak uważasz nie będę Cię do niczego przekonywać powinnaś sama z mężem podjąć decyzję.
gość Miauuu 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
gość


haha dobre. Naprawdę. Denerwuje mnie to właśnie tu na DM,że większość jest taką przeciwniczką wpadek,kto wpadnie to jadą każdego jak idzie(przykładem właśnie autorka) i los się odwraca. Nie jedną tu to czeka,wielce mądre ,bo akurat teraz nie wpadły,ale za rok juz może być być inaczej i inaczej na DM będziecie śpiewały. Zawsze jak jest post o wpadce to każda moralizuje tekstami typu,,nie umiesz się zabezpieczać,myśll głową a nie d**ą,, zresztą każda z Was nie raz czytała te durne teksty nic nie wnoszące do niczego. Nie jest mi żal autorki z tego powodu,że była taka,, mądra,, jak pisała durne komentarze i posty Teraz niech sobie radzi. Tyle w temacie. i nic mnie nie wzrusza,czy zabije czy urodzi.niech spojrzy na swoje posty ,które kiedyś pisała
mojPrzyjacielu mojPrzyjacielu   15.02.13, 14:28 cytuj link zgłoś

   
(30 - 25)
55%
gość
Polecam aborcje farmakologiczna. Nie sluchaj glupot ze strony katolek. Ja zamowilam tabletki ze strony womanon web i dotarly w 6 dni. Koszt jest symboliczny a ulga niesamowita.


Też tak zrobiłam. Nie żałuję , choć minęło już sporo czasu.
gość gość 12.02.13, 12:02 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość


tez pamietalam ten post, ale nie chcilam dobijac autorki... pamietajmy, ze nigdy nie mow nigdy i nie oceniaj nikogo... juz dawno to zrozumialam kiedy ocenialam kogos, a potem zdarzala sie identyczna sytuacja w miom zyciu... latwo mowic, a nigdy nie wiadomo co nas czeka nasteponego dnia za miesiac czy rok... przynajmniej teraz odpowiedzila sobie na pytanie jak to mozliwe ze ktos wpadl... jak widac, nie tak trudno!!!
gość gość 15.02.13, 13:57 cytuj link zgłoś

   
(9 - 4)
69%
gość
gość
Proszę Cię, nie rób tego swojemu dziecku. Błagam, bo ono nie ma jak.
zalosna jestes! Nie nadawaj plodowi cech ludzkich-to TYLJO skrawek miesa. Nie ma najmniejszych uczuc ani praw.


A tobie się wydaje, że sama jesteś kims więcej? Też trocę skóry, trochę mięsa, mały móżdżek...
Tylko masz jakieś tam prawa tylko dlatego, że twoja matka nie myślała tak, jak ty...
gość gość 14.02.13, 09:19 cytuj link zgłoś

   
(9 - 4)
69%
Kamcia - my nie pomożemy Ci podjąć decyzji, ona musi być wasza, Twoja i męża. Spróbujcie usiąść i na spokojnie ustalić, pokalkulować, przemyśleć.
Nawet, jeśli nie macie czasu, to jeden dzień was nie zbawi, a może wpłynąć na całe wasze życie.
Ja Ciebie nie potępiam, podejrzewam, że również usunęłabym ciążę, bo nie chcę kolejnego dziecka. Idź do swojego ginekologa i pogadaj z nim, może on Ci przepisze tabletki, jeśli to w ogóle możliwe (nie znam się na tym temacie).
gość gość 12.02.13, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
kamciamamcia
gość
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..
chryste... no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama... tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda? współczuję... nie wiem co bym zrobiła
tylko on tak samo jak ja NIE WIE, a ja bym chyba wolała tej decyzji nie podejmować... Bo oba rozwiązania są złe


on nie wie... a w chwili kryzysu/braku pieniędzy/kłótni/ braku pomocy - powie ci - mogłaś usunąć....

w nerwach człwoiek różne rzeczy mówi i robi i nie wykluczaj takiego scenariusza w chwili tragicznej nawet anioł traci cierpliwość...

musicie oboje dojść do porozumienia co robicie...

oba rozw. są złe - wybierzcie mniejsze zło

powodzenia - choć to teraz brzmi groteskowo
gość gość 12.02.13, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Miauuu
kamciamamcia
gość
SAUATA
gość
trzeba było myśleć głową a nie d...ą
A ty czym myślisz w tej chwili? Ani jednym, ani drugim.
Sauata widzisz jaka jesteś obłudna. Gdyby to był gość, to byś nie była taka milutka. Kamcia - przykro mi. Przemyśl dobrze swoją decyzję, na spokojnie.
no właśnie nie mam czasu:( To 8 tydzień, a na aborcję inna niż farmakologiczną się nie zdecyduję.
skoro czas Cię goni zadaj sobie jedno pytanie, czy będziesz umiała żyć z tą świadomością i nie zjedzą Cię wyrzuty sumienia bo są różne kobiety a słyszałam o takiej co przepłaciła to zdrowiem i wpadła w ciężką depresję a słyszałam też o takiej , której przyniosło to ulgę, to indywidualna sprawa , my nie możemy Ci radzić usuń lub nie, w każdym razie powodzenia jakąkolwiek decyzje podejmiesz.


ja nie jestem przeciwniczką aborcji, ale zawsze mówiłam,że sama nigdy nie chciałabym stanąć przed takim wyborem...
gość gość 12.02.13, 12:11 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
gość
KICIkici
gość
kamciamamcia
gość
nie zabijaj, dziecko niczemu nie jest winne
tylko z czago wychowam, miłością nakarmię? Poza tym co z dwójką, którą mam? Im się chcę poświęcić w 100%
Możesz je oddać. Nie musisz go wychowywać.
Jak to latwo powiedziec.To ty idz i oddaj do adopcji swoje dziecko ktore kochasz jak nie bedzie cie stac na jego utrzymanie.Jak ja nie lubie takich rad ,latwo napisac oj jakie to latwe jak ciebie temat nie dotyczy.Ja bym wolala usunac jak najszybciej ,dla swojego dobra.
A potrafisz myśleć o kimś poza sobą?Ja wiem ,ze moja matka usunęła dwie ciąże i czasem nia gardzę z tego powodu.Myślę sobie,że przecież mogła usunąć też mnie,czy siostrę.Skoro nie kochała tamtych dzieci "zlepku komórek"to i nas łatwo przyszłoby jej usunąĆ.mY TEŻ BYŁYŚMY TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK.Mam ochotę zapytać ją ,czym ja sobie zasłużyłąm na urodzenie.Ale matka nie wie ,ze ja wiem o jej aborcjach.,wiec o nic nigdy nie zapytam.Tak się tylko łatwo mówi,zlepek komórek.Kaza czasem rozważa aborcję,ale nie każda potrafi zabić ten zlepek.Nazywajmy rzeczy po imieniu.No i jeszcze jedna kwestia,jeśli do okienka zycia cięzko oddać to czy łatwiej zabić?Tak ,a wiecie czemu,bo odwaga cywilna nie pozwala się co niektórym przyznać ,ze nie chce dzieck,oddać ,zeby ludzie nie wiedzieli się nie da,a zabić się da.I nie dziecko jest tu ważne tylko obcy ludzie,co oni pomyślą.Jesteście obrzydliwymi hipokrytkami ,które interpretują czyjeś życie tak jak IM wygodnie.Tylko JA,co ludzie o MNIE powiedzą.Inni się nie liczą.Ja nie wierzę,ze kobieta usuwajaca ciąże moze byc w ogóle dobrą matką.Powinna pousuwać wszystkie dzieci,te zyjace i te ZLEPKI.

Mnie osobiscie nie obchodzilo co by inni o mnie mysleli.Mam to gleboko w powazaniu :) .Ale nie umiala bym oddac dziecka do okienka zycia , bo skoro nisilam to dziecko przez 9 miesiecy to bym je kochala.Wiem ze u niektorych kobiet milosc do zlepka jest odrazu jak sie tylko dowiedza o ciazy .... u mnie i wielu innych kobiet ta mlosc rodzi sie powoli , wraz z kazdym odczuwalnym ruchem dziecka.Moze ty nie widzisz roznicy po za np. 8 tyg. zlepkiem , a 9 miesiecznym dzieckiem.Dal mnie to jest roznica i to wielka.Kto inny o mnie pomysli jak nie ja sama , dla mnie oddanie dziecka ktore juz pokochalam bylo by tauma na cale zycie , zas usuniecia paczatkowego stadium ciazy nie.Wspolczuje twojej matce ze tak o niej myslisz , i nie starasz sie nawet jej zrozumiec.Uzuniecie ciazy tez nie ma wplywu na to jaka sie matka jest lub bedzie.Bo gorasza matka zawsze bedzie ta ktora urodzila dziecko z musu niz ta ktora ma dziecko planowane , chciane , kochane.
gość KICIkici 14.02.13, 09:34 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
gość
KICIkici
gość
kamciamamcia
gość
nie zabijaj, dziecko niczemu nie jest winne
tylko z czago wychowam, miłością nakarmię? Poza tym co z dwójką, którą mam? Im się chcę poświęcić w 100%
Możesz je oddać. Nie musisz go wychowywać.
Jak to latwo powiedziec.To ty idz i oddaj do adopcji swoje dziecko ktore kochasz jak nie bedzie cie stac na jego utrzymanie.Jak ja nie lubie takich rad ,latwo napisac oj jakie to latwe jak ciebie temat nie dotyczy.Ja bym wolala usunac jak najszybciej ,dla swojego dobra.
A potrafisz myśleć o kimś poza sobą?Ja wiem ,ze moja matka usunęła dwie ciąże i czasem nia gardzę z tego powodu.Myślę sobie,że przecież mogła usunąć też mnie,czy siostrę.Skoro nie kochała tamtych dzieci "zlepku komórek"to i nas łatwo przyszłoby jej usunąĆ.mY TEŻ BYŁYŚMY TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK.Mam ochotę zapytać ją ,czym ja sobie zasłużyłąm na urodzenie.Ale matka nie wie ,ze ja wiem o jej aborcjach.,wiec o nic nigdy nie zapytam.Tak się tylko łatwo mówi,zlepek komórek.Kaza czasem rozważa aborcję,ale nie każda potrafi zabić ten zlepek.Nazywajmy rzeczy po imieniu.No i jeszcze jedna kwestia,jeśli do okienka zycia cięzko oddać to czy łatwiej zabić?Tak ,a wiecie czemu,bo odwaga cywilna nie pozwala się co niektórym przyznać ,ze nie chce dzieck,oddać ,zeby ludzie nie wiedzieli się nie da,a zabić się da.I nie dziecko jest tu ważne tylko obcy ludzie,co oni pomyślą.Jesteście obrzydliwymi hipokrytkami ,które interpretują czyjeś życie tak jak IM wygodnie.Tylko JA,co ludzie o MNIE powiedzą.Inni się nie liczą.Ja nie wierzę,ze kobieta usuwajaca ciąże moze byc w ogóle dobrą matką.Powinna pousuwać wszystkie dzieci,te zyjace i te ZLEPKI.

Zapomnialam ci opowiedziec na twoje pytanie , czy potrafie myslec o kims po za soba.Tak potrafie.Mysle o dobru dzieci i meza.Jak by mnie nie bylo stac na 3 to bym usunela , wlasnie dlatego by nie zapewniac dzieciom zycia w biedzie , a dac im godziwe warunki zycia.O mezu tez mysle my nie musial zasowac na dwa etaty , a tez by mial zycie i by dzieci spedzaly czas z ojcem i bym ja tez miala czas na to by je wychowac.Nie sztuka urodzic kolejne dziecko , i zapierdzielac od switu do zmierzchu na ich utrzymanie.Bo dzieci potrzebuja tez czasu z rodzicami.
gość KICIkici 14.02.13, 09:42 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
SAUATA
gg.


piszę z laptopa M. nie mam tu moje gg. Albo priv albo mail
gość gość 12.02.13, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Moja koleżanka zaliczyła jedną wpadkę jak miała 18lat,żałowała bardzo długo,nie była dobrą matką dla pierwszej cóki,zreszta jej matka ja wychowywała,ona z meżem żyła w separacji wtedy.Póxniej zeszli się z meżem,druga wpadka,też załowała bardzo,ale juz sama musiała zajac się dziećmi,bo matka zmarła.Teraz ma 37lat i rok temu urodziła 3dziecko,to wpadka ,o której wstydziła się komukolwiek powiedzieć i do 6mc było to tajemnicą.Teraz jak u niej jestem widzę,ze ten mały jest dla niej tak wielka miłosci,takim darem od losu,ze nei mogę się nadziwić.Zrezygnowała z pracy teraz dopiero i choc jest om ciężko,maż mało zarabia to ona nigdy tak nie promieniała,a wyznała mi ostatnio,ze mieli dylemat i ona chciała usunąc,ala mąż namawiał do urodzenia.Ja nie wiem co bym zrobiła,a najlepsze jest to,ze jak kiedys myślałam,ze jestem w ciązy,a mamy juz 2dzieci i też myślałam o usunięciu,to mąż powiedział,ze cokolwiek zrobię bedzie ze mna,ze nie wpływa na moją decyzje,jeśli czuję się na siłach do usuniecia to będzie mnie wspierał.Wiec nijak nie pomógłby mi w podjeciu decyzji,bo tak naprawdę to ja usunęłabym,to ja mogłąbym się za to znienawidziec i to ja musiałabym żyć z ta swiadomoscią,ze usunęłam ciąze.Jedno jest pewne o radę na dm na pewno bym nie zapytała.Młąo tu madrych osób.Zalogowane nie piszą co myślą,goście chlapią bez sensu..A decyzja jest tylko twoja.Życzę podjecia tej prawidłowej.Powodzenia.
gość gość 14.02.13, 09:11 cytuj link zgłoś

   
(10 - 7)
59%
no tak lepiej zabić niż oddać... hipokryzja
gość gość 12.02.13, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(7 - 4)
64%
Ja bym nie usunęła, bo dla mnie dziecko było od początku dzieckiem, a nie płodem. Rozumiem, że macie trudna sytuację, my też mieliśmy :( Mąż wyjechał do UK, potem dojechałam ja z dzieckiem. Po pół roku nie mam na co narzekać, na nic nam nie brakuje, spłacamy długi w PL, tutaj się na nowo urządzamy. Zrób coś ze swoim życiem, żeby było lepiej, dla Ciebie i dzieci. Moja mama usunęła dwie ciąże, nie potrafię tego zrozumieć, bo stać ją było na dzieci, 2 razy jej spirala wypadła.... Zastanów się, dwójce dzieciom pozwoliłaś żyć, a trzecie wyrzucisz na śmietnik? Będziesz mieć wyrzuty do końca życia, będziesz myśleć czy to był chłopiec czy dziewczynka, czy miałoby piwne oczka, czy blond włosy itp. Mam nadzieję, że podejmiesz właściwą decyzję, pozdrawiam :)
gość gość 13.02.13, 02:24 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »