Liczba pytań: 726701

Liczba odpowiedzi: 6885109

Kategoria: Dowolny temat
(193 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.02.2013]

Nie wiem co mam zrobić... jestem w kropce.. jestem załamana...

Jestem w ciąży :( Nie wiem co teraz, to nie jest odpowiedni moment na kolejne dziecko. Nie damy rady..
Nie mówicie, że jakoś to będzie, bo to nie prawda :(
Nie wiem co zrobić? Rozważam aborcję farmakologiczną..

Najlepsza odpowiedź
   
(79 - 17)
82%
8 tydzień to juz bardzo późno. Tabletki pewnie przyjdą dopiero w przyszłym tygodniu, mogą juz nie zadziałać jak trzeba. Co zrobisz jak nie poronisz ale uszkodzą płód?
gość  gość 12.02.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(10 - 3)
77%
Tylko spytam bo wiem, że brałaś tabletki, zawiodły? A zrobisz jak uważasz nie będę Cię do niczego przekonywać powinnaś sama z mężem podjąć decyzję.
gość Miauuu 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(21 - 14)
60%
Ja też byłam niedawno w podobnej sytuacji, zaliczylismy wpadke, mamy coreczke 10 miesieczne, to naprawde rujnuje mi i męzowi wszelkie plany, ja straciłam prace w kwietniu mielismy wyjechac za granice, również rozważałam aborcję, ale nie dokonałam jej, nie potrafiłam, znajdz w sobie siłę, zycie jakoś si e ułozy, masz wsparcie w facecie?
gość gość 12.02.13, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(32 - 25)
56%
gość
Polecam aborcje farmakologiczna. Nie sluchaj glupot ze strony katolek. Ja zamowilam tabletki ze strony womanon web i dotarly w 6 dni. Koszt jest symboliczny a ulga niesamowita.


Też tak zrobiłam. Nie żałuję , choć minęło już sporo czasu.
gość gość 12.02.13, 12:02 cytuj link zgłoś

   
(12 - 5)
71%
Kamcia - my nie pomożemy Ci podjąć decyzji, ona musi być wasza, Twoja i męża. Spróbujcie usiąść i na spokojnie ustalić, pokalkulować, przemyśleć.
Nawet, jeśli nie macie czasu, to jeden dzień was nie zbawi, a może wpłynąć na całe wasze życie.
Ja Ciebie nie potępiam, podejrzewam, że również usunęłabym ciążę, bo nie chcę kolejnego dziecka. Idź do swojego ginekologa i pogadaj z nim, może on Ci przepisze tabletki, jeśli to w ogóle możliwe (nie znam się na tym temacie).
gość gość 12.02.13, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
kamciamamcia
gość
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..
chryste... no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama... tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda? współczuję... nie wiem co bym zrobiła
tylko on tak samo jak ja NIE WIE, a ja bym chyba wolała tej decyzji nie podejmować... Bo oba rozwiązania są złe


on nie wie... a w chwili kryzysu/braku pieniędzy/kłótni/ braku pomocy - powie ci - mogłaś usunąć....

w nerwach człwoiek różne rzeczy mówi i robi i nie wykluczaj takiego scenariusza w chwili tragicznej nawet anioł traci cierpliwość...

musicie oboje dojść do porozumienia co robicie...

oba rozw. są złe - wybierzcie mniejsze zło

powodzenia - choć to teraz brzmi groteskowo
gość gość 12.02.13, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość
Kamcia, tutejsza dyskusja nie ma sensu, musicie sami podjąć decyzje, współcuzje ci ale trzymam kciuki abyś podjęła tą właściwą dla siebie i dla rodziny.


wiedziałam, że zostanę zjechana, ale nie miałam nawet komu o tym powiedzieć..
gość gość 12.02.13, 12:09 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Miauuu
kamciamamcia
gość
SAUATA
gość
trzeba było myśleć głową a nie d...ą
A ty czym myślisz w tej chwili? Ani jednym, ani drugim.
Sauata widzisz jaka jesteś obłudna. Gdyby to był gość, to byś nie była taka milutka. Kamcia - przykro mi. Przemyśl dobrze swoją decyzję, na spokojnie.
no właśnie nie mam czasu:( To 8 tydzień, a na aborcję inna niż farmakologiczną się nie zdecyduję.
skoro czas Cię goni zadaj sobie jedno pytanie, czy będziesz umiała żyć z tą świadomością i nie zjedzą Cię wyrzuty sumienia bo są różne kobiety a słyszałam o takiej co przepłaciła to zdrowiem i wpadła w ciężką depresję a słyszałam też o takiej , której przyniosło to ulgę, to indywidualna sprawa , my nie możemy Ci radzić usuń lub nie, w każdym razie powodzenia jakąkolwiek decyzje podejmiesz.


ja nie jestem przeciwniczką aborcji, ale zawsze mówiłam,że sama nigdy nie chciałabym stanąć przed takim wyborem...
gość gość 12.02.13, 12:11 cytuj link zgłoś

   
(12 - 5)
71%
Dziewczyno nie czytaj tutejszych wypowiedzi namawiajacych cie do aborcji ani do utrzymania ciazy, to jest wylacznie twoja decyzja i decyzja meza, musicie usiasc i przeanalizowac wszystkie za i przeciw, kazda kobieta jest inna i kazda usuniecie ciazy przezywac bedzie inaczej, ja znam siebie i wiem ze nie dalabym rady z tym zyc, zameczylabym sie psychicznie, stalabym sie wrakiem czlowieka, ale sa tez kobiety ktore jak widac czuja sie z tym doskonale, ty sama wiesz najlepiej bo znasz siebie, pamietaj ze nie ma sytuacji bez wyjscia kochana, to ze teraz jestes zdezorientowana i oszolomiona to zrozumiale, ale moze jest jakas szansa zeby sie to wszystko poukladalo.....trzymam za was kciuki i pomodle się za wasza rodzine!!!!!
gość gość 12.02.13, 12:12 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
kamciamamcia
CandyKills
Kurcze nie wiem co Ci doradzić,powiem tylko tyle że ja bym nie potrafiła,my staralismy się 2 lata o drugie dziecko i dla nas to jest wyczekane maleństwo,a ty zrób tak jak Ci podpowiada sumienie i tak aby Twojej rodzinie było jak najlepiej.
ja mam już 2. Gdyby drugie było "wpadką" pewnie bym urodziła, ale 3 to za dużo.

życie jest pokopane...ja miałam tak z drugim! Trzecie mam planowane...
Presja czasu też nie jest dobry doradcą.
gość Mamzilla 12.02.13, 12:18 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Oj, domyslam sie co czujesz...
Przemysl to, przespij sie z tym, pirozmawiaj z mezem... Wpadka zawsze zdarza sie w nieodpowiednim momencie.
Moja kolezanka jakis czas temu tez miala ten sam problem, teraz juz sie z tym pogodzila i jest w 6msc....teraz to pewnie zadna rada, ale musisz przezyc pierwszy szok i pidjac rozsadne i odpiwiednie decyzje
gość gość 12.02.13, 12:20 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
gość
Mamzilla
gość
gość
kamciamamcia
gość
SAUATA
gość
trzeba było myśleć głową a nie d...ą
A ty czym myślisz w tej chwili? Ani jednym, ani drugim.
Sauata widzisz jaka jesteś obłudna. Gdyby to był gość, to byś nie była taka milutka. Kamcia - przykro mi. Przemyśl dobrze swoją decyzję, na spokojnie.
no właśnie nie mam czasu:( To 8 tydzień, a na aborcję inna niż farmakologiczną się nie zdecyduję.
już bije serduszko!!! czyli co??? to nie dziecko - kur...w jak słyszę coś takiego to mnie szlag trafia!!! Psów bronicie, nad ekologią się trzęsiecie, a o ŻYCIU mówicie, jak o gównie .... p.s. nie jestem katolem
krowie z ktorej masz kotlet tez bije serduszko i ci z tego?? Plod tylko pasozytuje na ciele kobiety do pewnego czasu i wystarczy wyrzucic go z macicy i stanie sie tylko kawalkiem skory.
No i takie wypowiedzi przekonują mnie do tego, że ludzkość wykończy się sama. Nie będzie nam potrzebna żadna zagłada, ani kolejny potop czy inne plagi! Zdecydowanie sami się wykończymy.
Przeciez ty Mamzillo jak zaliczylas wpadke to chcialas zabic plod "domowa" metoda nakazujac swojemu dziecku skakac ci po brzuchu!! Nie jestes wiec ZADNYM autorytetem w sprawach ciazy i aborcji!!

Przeżyłam i wiem, że źle zrobiłam! W życiu już bym tego nie powtórzyła. Zrobiłam tak raz podczas zabawy i wierz mi jestem WIĘKSZYM autorytetem niż Ty. Bo dokładnie jestem w stanie sobie wyobrazić co się czuje w takiej chwili.
gość Mamzilla 12.02.13, 12:20 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
ja jestem przeciwko aborcji ale i tak zrobisz jak uwazasz. Rozumiem ze moze faktycznie wam ciezko ale mam nadzieje ze znajdziecie sily na to by dzwignac to wszystko. powodzenia.
Zakreconaa91 Zakreconaa91   13.02.13, 19:16 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
Kamcia,dacie rade,nie takie rzeczy sie zdarzaja,sa matki co im sie trojaczki czy 5 raczki rodzą i dają rade.
gość k2 13.02.13, 19:19 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie...


wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
gość gość 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
kamciamamcia
woda-sodowa
Współczuje nie chciałabym byc w takiej sytuacji ... mam nadzieje ze podejmiesz ta własciwa dla WAS decyzje .
żadna decyja nie będzie dobra... niestety :(

teraz tak Ci się wydaje. potem, może się okazać, że podjęłaś właściwą, najlepszą (jakakolwiek ona będzie). powodzenia.
gość gość 13.02.13, 15:28 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..


chryste...

no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama...

tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda?

współczuję... nie wiem co bym zrobiła
gość gość 12.02.13, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
gość
KICIkici
gość
kamciamamcia
gość
nie zabijaj, dziecko niczemu nie jest winne
tylko z czago wychowam, miłością nakarmię? Poza tym co z dwójką, którą mam? Im się chcę poświęcić w 100%
Możesz je oddać. Nie musisz go wychowywać.
Jak to latwo powiedziec.To ty idz i oddaj do adopcji swoje dziecko ktore kochasz jak nie bedzie cie stac na jego utrzymanie.Jak ja nie lubie takich rad ,latwo napisac oj jakie to latwe jak ciebie temat nie dotyczy.Ja bym wolala usunac jak najszybciej ,dla swojego dobra.
A potrafisz myśleć o kimś poza sobą?Ja wiem ,ze moja matka usunęła dwie ciąże i czasem nia gardzę z tego powodu.Myślę sobie,że przecież mogła usunąć też mnie,czy siostrę.Skoro nie kochała tamtych dzieci "zlepku komórek"to i nas łatwo przyszłoby jej usunąĆ.mY TEŻ BYŁYŚMY TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK.Mam ochotę zapytać ją ,czym ja sobie zasłużyłąm na urodzenie.Ale matka nie wie ,ze ja wiem o jej aborcjach.,wiec o nic nigdy nie zapytam.Tak się tylko łatwo mówi,zlepek komórek.Kaza czasem rozważa aborcję,ale nie każda potrafi zabić ten zlepek.Nazywajmy rzeczy po imieniu.No i jeszcze jedna kwestia,jeśli do okienka zycia cięzko oddać to czy łatwiej zabić?Tak ,a wiecie czemu,bo odwaga cywilna nie pozwala się co niektórym przyznać ,ze nie chce dzieck,oddać ,zeby ludzie nie wiedzieli się nie da,a zabić się da.I nie dziecko jest tu ważne tylko obcy ludzie,co oni pomyślą.Jesteście obrzydliwymi hipokrytkami ,które interpretują czyjeś życie tak jak IM wygodnie.Tylko JA,co ludzie o MNIE powiedzą.Inni się nie liczą.Ja nie wierzę,ze kobieta usuwajaca ciąże moze byc w ogóle dobrą matką.Powinna pousuwać wszystkie dzieci,te zyjace i te ZLEPKI.

Zapomnialam ci opowiedziec na twoje pytanie , czy potrafie myslec o kims po za soba.Tak potrafie.Mysle o dobru dzieci i meza.Jak by mnie nie bylo stac na 3 to bym usunela , wlasnie dlatego by nie zapewniac dzieciom zycia w biedzie , a dac im godziwe warunki zycia.O mezu tez mysle my nie musial zasowac na dwa etaty , a tez by mial zycie i by dzieci spedzaly czas z ojcem i bym ja tez miala czas na to by je wychowac.Nie sztuka urodzic kolejne dziecko , i zapierdzielac od switu do zmierzchu na ich utrzymanie.Bo dzieci potrzebuja tez czasu z rodzicami.
gość KICIkici 14.02.13, 09:42 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
SAUATA
gg.


piszę z laptopa M. nie mam tu moje gg. Albo priv albo mail
gość gość 12.02.13, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Rób jak chcesz ale już czasu nie cofniesz a zawsze sytuacja materialna może Ci się poprawić.
gość gość 13.02.13, 19:39 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
CandyKills
Kurcze nie wiem co Ci doradzić,powiem tylko tyle że ja bym nie potrafiła,my staralismy się 2 lata o drugie dziecko i dla nas to jest wyczekane maleństwo,a ty zrób tak jak Ci podpowiada sumienie i tak aby Twojej rodzinie było jak najlepiej.


ja mam już 2. Gdyby drugie było "wpadką" pewnie bym urodziła, ale 3 to za dużo.
gość gość 12.02.13, 12:14 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »