Liczba pytań: 757797

Liczba odpowiedzi: 7097612

Kategoria: Dowolny temat
(193 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [12.02.2013]

Nie wiem co mam zrobić... jestem w kropce.. jestem załamana...

Jestem w ciąży :( Nie wiem co teraz, to nie jest odpowiedni moment na kolejne dziecko. Nie damy rady..
Nie mówicie, że jakoś to będzie, bo to nie prawda :(
Nie wiem co zrobić? Rozważam aborcję farmakologiczną..

Najlepsza odpowiedź
   
(79 - 17)
82%
8 tydzień to juz bardzo późno. Tabletki pewnie przyjdą dopiero w przyszłym tygodniu, mogą juz nie zadziałać jak trzeba. Co zrobisz jak nie poronisz ale uszkodzą płód?
gość  gość 12.02.2013 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(19 - 11)
63%
jeszcze co niektórym czkawką się odbije to co wypisujecie na temat dzieci nienarodzonych, trudno was nazwać człowiekiem...tym bardziej kobietą...

Kamcia kiedyś jak już Twoje 3 dziecko będzie bawić się ze starszymi zobaczysz, co będziesz czuła na myśl, że mogłoby GO nie być....
gość gość 12.02.13, 12:25 cytuj link zgłoś

   
(8 - 0)
100%
ja jestem przeciwko aborcji ale i tak zrobisz jak uwazasz. Rozumiem ze moze faktycznie wam ciezko ale mam nadzieje ze znajdziecie sily na to by dzwignac to wszystko. powodzenia.
Zakreconaa91 Zakreconaa91   13.02.13, 19:16 cytuj link zgłoś

   
(14 - 6)
70%
hej Kamcia, ja Ci radze nie usuwac, bo widocznie tak miało być...

Cieżko jest samemu podjac decyzje w takim momencie, bo mysli sie zazwyczaj emocjami tylko warto miec dobrych doradcow
gość FANATICA 12.02.13, 12:26 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
gość
Pamiętam jak wielokrotnie potępiałaś młode dziewczyny, które wpadły pisząc, że ciebie nigdy nie zawiodła antykoncepcja i masz tylko planowane dzieci. Tak mi się tylko nasunęło, po przeczytaniu Twojego problemu, że teraz sama jesteś w identycznej sytuacji. To co zrobisz jest już sprawą Twoją i Twojego męża. Tylko zastanów się 8984352167 razy, czy jesteś pewna aborcji, czy będziesz mogła żyć ze świadomością, że przerwałaś ciąże z której miałabyś takie maluchy jakie masz teraz. Aborcja jest opisywana tylko tutaj tak idealnie, kolorowo - w rzeczywistości kobieca psychika, zaprogramowana w większości na instynkt - powoduje późniejsze problemy zakończone terapią u psychologa. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz - pamiętaj, że musisz ją przemyśleć i być w 100% pewna, że ta decyzja jest słuszna. Powodzenia.

dlatego nie nalezy oceniac innych po ich beldach z mlodosci, bo nie wiadomo co kazdego z nas spotka..
gość gość 13.02.13, 16:05 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
Kamcia,dacie rade,nie takie rzeczy sie zdarzaja,sa matki co im sie trojaczki czy 5 raczki rodzą i dają rade.
gość k2 13.02.13, 19:19 cytuj link zgłoś

   
(9 - 1)
90%
gość
Spytaj dwójkę dzieci które już masz co myślą o zabiciu ich siostrzyczki/braciszka.
Dzieci nie powinny nigdy się o tym dowiedzieć. Moja mama usunęła 2 ciąże, ostatnią jak miałam 18 lat. Nie życzę nikomu żyć ze świadomością, że powinna nas być czwórka, a jestem tylko ja i siostra, w tym tylko siostra była dzieckiem chcianym i planowanym przez mamę, ja żyję, bo byłam pierwsza i tata nie zgodził się na aborcję. Często myślę, czy miałabym jeszcze 2 siostry czy braci, jakby wyglądali....., może to dla większości śmieszne, ale brakuje mi ich. Uważam, że lepiej dla mnie byłoby nie wiedzieć. Sama nigdy bym swojego dziecka nie zabiła, bo nigdy o moim pierwszym synu nie myślałam w kategoriach płodu/zlepku komórek, to było moje dziecko od pierwszej chwili, od 5 tygodnia ciąży i każde kolejne również traktowałabym tak samo. Planuję jeszcze jedno dziecko, ale jeżeli byłoby przypadkiem trzecie, to byłaby niespodzianka od losu, kochałabym tak samo jak pierwsze dziecko. Staram się zabezpieczać najlepiej jak potrafię, spirali nigdy bym sobie nie założyła, tak wpadła moja mama, dwa razy !!! Wolę pigułki. Kamcia, jakąkolwiek decyzję Ty podejmiesz, nigdy nie mów o tym dzieciom, mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły i samozaparcia, żeby żyło Wam się lepiej, Wam i Waszym dzieciom, wiem że w PL jest teraz ciężko, może spróbujcie rozważyć wyjazd za granicę :) Powodzenia
gość gość 14.02.13, 03:50 cytuj link zgłoś

   
(9 - 1)
90%
gość
Może oddaj maleństwo do adopcji, jeśli nie dasz rady go wychować a możesz dać największy skarb innej rodzinie.
tak prosto sie mowi,mozesz oddac,zatrzymac dwoje i trzecie oddac,jak zdecyduje sie urodzic,nie bedzie potrafila oddac,szkoda,ze tak w Polsce jest z pomoca rodzina wielodzietnym
gość gość 13.02.13, 21:19 cytuj link zgłoś

   
(11 - 3)
79%
blagam cie nie rob tego temu maalenstwu. Wiem ze w jakis sposob to nie w porzadku, ze probuje ci wplynac na emocje, ale blagam cie, spojrz na swoje dzieci i odpowiedz sobie na pytanie czy wyobrazasz sobie zycie bez nich... To dziecko jest tak jak one, jezli je urodzisz to pokochasz je rownie mocno. Czy sytuacja finansowa zmusila by cie do zabicia jednego ze swoich dzieci? To dlaczego chcesz to zrobic temu nienarodzonemu? #to juz sie stalo, ono jest, jego serce bije, to ze nie widzisz jego buzki, jego raczek to nie znaczy ze ich nie ma. To nie jego wina ze macie slaba sytuacje. Blagam cie, przemys to...
gość gość 13.02.13, 22:02 cytuj link zgłoś

   
(12 - 4)
75%
Tylko spytam bo wiem, że brałaś tabletki, zawiodły? A zrobisz jak uważasz nie będę Cię do niczego przekonywać powinnaś sama z mężem podjąć decyzję.
gość Miauuu 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie...


wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
gość gość 12.02.13, 11:58 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
Współczuje takich dylematów. Mogę jedynie życzyć dobrego przemyślenia sprawy. Dodam od siebie tyle, że zrozumiem wiele argumentów i nie oceniam kobiet, które dokonują aborcji, ale nie kierujcie się w tym względzie finansami. Dziś jest kasa, jutro nie ma i odwrotnie. Piszecie tu dziewczyny, że lepiej tym dwóm zapewnić byt niż by troje głodowało, ale jakby nagle z finansami było jeszcze gorzej to co? Pozbyć się kolejnego dziecka? Jednego z tych dwóch by pierwsze dziecko dostało wyżej wspomnianego lizaka? Wy myślicie inaczej, ale ja uważam, że to trzecie dziecko JUŻ JEST i ma takie same prawa jak pozostałe. A może będzie lepiej i wszystkie trzy będą szczęśliwe, wesołe i będą zajadać nie tylko lizaki? Trzeba trochę w ten sposób pomyśleć. Takie jest MOJE ZDANIE.
Malaja Malaja   13.02.13, 20:13 cytuj link zgłoś

   
(12 - 4)
75%
gość
gość
Proszę Cię, nie rób tego swojemu dziecku. Błagam, bo ono nie ma jak.
zalosna jestes! Nie nadawaj plodowi cech ludzkich-to TYLJO skrawek miesa. Nie ma najmniejszych uczuc ani praw.


A tobie się wydaje, że sama jesteś kims więcej? Też trocę skóry, trochę mięsa, mały móżdżek...
Tylko masz jakieś tam prawa tylko dlatego, że twoja matka nie myślała tak, jak ty...
gość gość 14.02.13, 09:19 cytuj link zgłoś

   
(8 - 0)
100%
A ja bym nie usunęła - właśnie tym bardziej znając uroki macierzyństwa. Nie mogłabym patrzeć w przyszłości na moje dzieci i wiedzieć, że mogłyby mieć jeszcze brata lub siostrę. Po prostu by mnie to męczyło, taka już jestem. Pieniążki z nieba nie spadają, ale da się coś wymyślić - teraz żyjecie w 4 i dajecie radę, tą jedną osobę więcej też jakoś wykarmicie. Zabawki, ciuszki, akcesoria dla malucha - część może jeszcze masz po swoich, resztę możesz kupić nawet za grosze czy pożyczyć. Ale trzeba mieć w sobie tą siłę i uwierzyć w siebie i swoje możliwości. Oczywiście decyzja należy do Ciebie i męża, ja opisałam tylko swoje zdanie na ten temat. Życzę rozwagi i spokojnego rozważenia sprawy :*
gość gość 13.02.13, 19:11 cytuj link zgłoś

   
(8 - 0)
100%
jak urodzisz i bedzie Ci ciężko to możesz nie być szczęśliwa ale myslę że dalibyście rade wychowac jeszcze jedno dziecko:) jak usuniesz bedziesz się zastanawiać co by było gdybym urodziła, możesz miec wyrzuty sumienia ale wiadomo ze zawsze się wybiera opcje 'lepszą' w danym czasie, szczerze powiem, że nie chciałabym stanąc przed takim wyborem
Anulkaa77 Anulkaa77   13.02.13, 19:11 cytuj link zgłoś

   
(22 - 15)
59%
Ja też byłam niedawno w podobnej sytuacji, zaliczylismy wpadke, mamy coreczke 10 miesieczne, to naprawde rujnuje mi i męzowi wszelkie plany, ja straciłam prace w kwietniu mielismy wyjechac za granice, również rozważałam aborcję, ale nie dokonałam jej, nie potrafiłam, znajdz w sobie siłę, zycie jakoś si e ułozy, masz wsparcie w facecie?
gość gość 12.02.13, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
kamciamamcia
gość
a jak to się stało ? poważnie pytam - nie złośliwie... wiem co czujesz, ale przemyśl, może jednak dacie radę? co mąż na to ?
mam spiralę założoną, mamy już dwójkę (planowanych) dzieci. Nie wyobrażam sobie teraz trzeciego. Córka najmłodsza idzie od września do przedszkola, ja zapisałam się do szkoły, chciałam zacząć szukać pracy na cały etat od września... warunków finansowych i mieszkaniowych też nie mamy. Mój M. jest tak samo zdezorientowany jak ja. Też uważa, że nie damy rady, a z drugiej strony to już się stało..


chryste...

no już się stało, ale musicie decyzję podjąć razem, to że on jest zdezorientowany nie znaczy że masz byc z tym sama...

tak ty jak i on braliście w tym udział, prawda?

współczuję... nie wiem co bym zrobiła
gość gość 12.02.13, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
gość
KICIkici
gość
kamciamamcia
gość
nie zabijaj, dziecko niczemu nie jest winne
tylko z czago wychowam, miłością nakarmię? Poza tym co z dwójką, którą mam? Im się chcę poświęcić w 100%
Możesz je oddać. Nie musisz go wychowywać.
Jak to latwo powiedziec.To ty idz i oddaj do adopcji swoje dziecko ktore kochasz jak nie bedzie cie stac na jego utrzymanie.Jak ja nie lubie takich rad ,latwo napisac oj jakie to latwe jak ciebie temat nie dotyczy.Ja bym wolala usunac jak najszybciej ,dla swojego dobra.
A potrafisz myśleć o kimś poza sobą?Ja wiem ,ze moja matka usunęła dwie ciąże i czasem nia gardzę z tego powodu.Myślę sobie,że przecież mogła usunąć też mnie,czy siostrę.Skoro nie kochała tamtych dzieci "zlepku komórek"to i nas łatwo przyszłoby jej usunąĆ.mY TEŻ BYŁYŚMY TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK.Mam ochotę zapytać ją ,czym ja sobie zasłużyłąm na urodzenie.Ale matka nie wie ,ze ja wiem o jej aborcjach.,wiec o nic nigdy nie zapytam.Tak się tylko łatwo mówi,zlepek komórek.Kaza czasem rozważa aborcję,ale nie każda potrafi zabić ten zlepek.Nazywajmy rzeczy po imieniu.No i jeszcze jedna kwestia,jeśli do okienka zycia cięzko oddać to czy łatwiej zabić?Tak ,a wiecie czemu,bo odwaga cywilna nie pozwala się co niektórym przyznać ,ze nie chce dzieck,oddać ,zeby ludzie nie wiedzieli się nie da,a zabić się da.I nie dziecko jest tu ważne tylko obcy ludzie,co oni pomyślą.Jesteście obrzydliwymi hipokrytkami ,które interpretują czyjeś życie tak jak IM wygodnie.Tylko JA,co ludzie o MNIE powiedzą.Inni się nie liczą.Ja nie wierzę,ze kobieta usuwajaca ciąże moze byc w ogóle dobrą matką.Powinna pousuwać wszystkie dzieci,te zyjace i te ZLEPKI.

Zapomnialam ci opowiedziec na twoje pytanie , czy potrafie myslec o kims po za soba.Tak potrafie.Mysle o dobru dzieci i meza.Jak by mnie nie bylo stac na 3 to bym usunela , wlasnie dlatego by nie zapewniac dzieciom zycia w biedzie , a dac im godziwe warunki zycia.O mezu tez mysle my nie musial zasowac na dwa etaty , a tez by mial zycie i by dzieci spedzaly czas z ojcem i bym ja tez miala czas na to by je wychowac.Nie sztuka urodzic kolejne dziecko , i zapierdzielac od switu do zmierzchu na ich utrzymanie.Bo dzieci potrzebuja tez czasu z rodzicami.
gość KICIkici 14.02.13, 09:42 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
SAUATA
gg.


piszę z laptopa M. nie mam tu moje gg. Albo priv albo mail
gość gość 12.02.13, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
CandyKills
Kurcze nie wiem co Ci doradzić,powiem tylko tyle że ja bym nie potrafiła,my staralismy się 2 lata o drugie dziecko i dla nas to jest wyczekane maleństwo,a ty zrób tak jak Ci podpowiada sumienie i tak aby Twojej rodzinie było jak najlepiej.


ja mam już 2. Gdyby drugie było "wpadką" pewnie bym urodziła, ale 3 to za dużo.
gość gość 12.02.13, 12:14 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
A nie myślałaś o takiej opcji, by urodzić i oddać do adopcji? Wiele rodzin czeka na takiego maluszka. Nie narzucam nic, tylko pytam z ciekawości.
gość gość 12.02.13, 12:18 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj