Liczba pytań: 587715

Liczba odpowiedzi: 5916302

Kategoria: Dom i rodzina
(14 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: olga [18.12.2012]

Stosunki doroslych dzieci z rodzicami

jak się układają wasze stosunki z rodzicami? ja mam wrażenie,że im jestem starsza tym jest coraz gorzej...mieszkałam już z narzeczonym ale musiałam wrócić do rodziców z powodu choroby.nie mogę byc sama całymi dniami,a narzeczony pracuje głównie na delegacjach...dla mnie to osobista porażka,że musiałam do nich wrócić :(

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 0)
100%
Jakbym teraz miała wrócic do mamy to bym wolała sobie w czache strzelic. Nie przepadamy za sobą- delikatnie mówiąc. Chociaz bywaja chwile,ze wydaje mi się ,ze moze byc ok, ale szybko wszystko wraca do normy, czyli zwykłej prawdziwej niechęci do siebie nawzajem
gość  gość 18.12.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 0)
100%
w ogóle sie nie układają - najchętniej przespałabym te piep*one święta...
gość gość 18.12.12, 10:41 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Jakbym teraz miała wrócic do mamy to bym wolała sobie w czache strzelic. Nie przepadamy za sobą- delikatnie mówiąc. Chociaz bywaja chwile,ze wydaje mi się ,ze moze byc ok, ale szybko wszystko wraca do normy, czyli zwykłej prawdziwej niechęci do siebie nawzajem Jakbym teraz miała wrócic do mamy to bym wolała sobie w czache strzelic. Nie przepadamy za sobą- delikatnie mówiąc. Chociaz bywaja chwile,ze wydaje mi się ,ze moze byc ok, ale szybko wszystko wraca do normy, czyli zwykłej prawdziwej niechęci do siebie nawzajem
gość gość 18.12.12, 10:41 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
mieszkam 400 km od domu rodzinnego i nasze stosunki są bardzo dobre.
gość stepmother 18.12.12, 10:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
stepmother
mieszkam 400 km od domu rodzinnego i nasze stosunki są bardzo dobre.
mi się też marzy wyjechać jak najdalej ale na razie jakieś pół roku nie mogę pracować,muszę dojść do siebie po chorobie :(
gość olga 18.12.12, 10:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć że moja mama to moja najlepsza przyjaciółka :) mieszkamy niedaleko siebie a i tak rozmawiamy przez tel minimum 3 razy dziennie :D
Smerfetka Smerfetka   18.12.12, 10:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
a ja się z mama z roku na rok coraz lepiej dogaduję , ale u mnie jest tak że im starsza jestem tym bardziej poważnie jestem traktowana bo takie podejscie ma moja mama wiec od paru lat nie ma problemu ze ona ma racje bo tak tylko pyta się o zdanie czesto w roznych kwestiach o ktorych mam wieksze pojecie i liczy sie z moim zdaniem
gość gość 18.12.12, 10:46 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
ja mam bardzo dobre sosunki z rodzicami..mieszkamy 4km od siebie...ale jakbym sie miala do nich wprowadzic to juz by pewnie tak dobrze nie bylo ;)
gość gość 18.12.12, 10:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
napisze ci szczerze kiedys ja i matka bylysmy dla siebie najwazniejsze bardzo mnie kochala ja ja.Od kiedy znalazla nowego faceta,ktory mnie nie znosil mialam wtedy 13 lat wszystko sie zmienilo mowilai mi wprost ze mnie nienawidzi ze jestem smieciem ze marnuje jej zycie ze chce sie ode mnie uwolnic itp.ja tez jej nie nawidze za to jak mnie traktuje wybrala faceta.Dzis mam 26 lat juz ni utrzymuje z nia kontaktu.I zal mi tego bo kiedys tak mnie kochala moje dziecinstwo do tych 13 lat bylo wspaniale
gość gość 18.12.12, 10:47 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Smerfetka
Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć że moja mama to moja najlepsza przyjaciółka :) mieszkamy niedaleko siebie a i tak rozmawiamy przez tel minimum 3 razy dziennie :D

To tak jak u mnie. Jechać do rodziców to czysty relaks :)
Renulka Renulka   18.12.12, 10:47 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ja tak samo - im starsza jestem, to gorzej się dogaduje. Fakt, mama przechodzi menopauzę i jest to ciężki okres, ale kłócimy się o wszystko. Gorzej niż w okresie dojrzewania.
gość gość 18.12.12, 10:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
a ja się z mama z roku na rok coraz lepiej dogaduję , ale u mnie jest tak że im starsza jestem tym bardziej poważnie jestem traktowana bo takie podejscie ma moja mama wiec od paru lat nie ma problemu ze ona ma racje bo tak tylko pyta się o zdanie czesto w roznych kwestiach o ktorych mam wieksze pojecie i liczy sie z moim zdaniem
ja im jestem starsza tym bardziej jestem traktowana jak gówniara...niestety jestem najmłodsza z rodzeństwa i choć mam 25 lat nikt nie traktuje mnie poważnie...
gość olga 18.12.12, 10:48 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
tiaaa...przypomniała mi się rozmowa z babcia jakis czas temu.
-Babciu wyprowadzamy się z miasta
- a dzieci
- no ze mną
- myslisz,że mama ci pozwoli??

Padłam- mam 30 lat

Nie jest dobrze miedzy mna, a całą rodzina, a miedzy mną i moja mama jest wprost dramatycznie.
gość gość 18.12.12, 10:51 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Ja tak samo - im starsza jestem, to gorzej się dogaduje. Fakt, mama przechodzi menopauzę i jest to ciężki okres, ale kłócimy się o wszystko. Gorzej niż w okresie dojrzewania.


ja widzę u swojej to samo - jak ja byłam w okresie dojrzewania to tym bardziej n ic mi nie było wolno, byłam wyśmiewana i wyzywana że w głowie mi się przewraca, że nie mam swoich praw itd

teraz matka uważa że skoro ma menopauzę każdy powinien wokół niej skakać

ale to taka osobowość egocentryczna i się nie zmieni, więc ja nie sądzę żebym musiała się przed nią płaszczyć
gość gość 18.12.12, 10:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
moja mama nie żyje ,mieszkamy z ojcem ,nigdy nie był dobrym ojcem ,próbował nam rządzić jak wyszłam za mąż ,ale szybko doszedł do wniosku że to bez sensu ,teraz jest w miarę dobrze .omijamy się z daleka w domu
gość gość 18.12.12, 11:15 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »