Liczba pytań: 594312

Liczba odpowiedzi: 5986710

Kategoria: Dowolny temat
(12 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.09.2012]

Co do zawodów,pracy ,zarobków..

To ja jestem czarna owca w rodzinie.Jedyna niewykształcona w rodzinie męża,normalnie mezalians.Już mam dość przytykania niby przypadkiem jak to poszłam na łatwiznę i zostałam nauczycielką.Zamiast pomysleć o przyszłosći skończyłam najłatwiejsze studia,które są dla głabów,niezdajacych w podstawówce i teraz za grosze nic nie robię a maz musi mnie utrzymać,ponieważ on studia skończył.Fakt ,maż jest prawnikiem,może i jest bystrzejszy,tego nie da się tak zmierzyć,ale ja akurat chciałam uczyć najmłodsze dzieci,a ze mało płacą,ze studia ciężkie nie były to jestem nikim?Teściowa farmaceutka,teść adwokat.Towarzystwo mi się trafiło,ze wygladam przy nich jak uboga krewna,intelektualnie tez uboga wg nich,bo któż mądry porywa się do takiej szkółki.Mam ich dość.Ostatnio jeździmy do nich raz w mc ,nawet rzadziej,ale powiedziałam mężowi,ze jeszcze raz mnie obrażą i więcej moja noga u nich nie postanie.Mąz uważa,ze bardzo serio traktuję te ich wywody.Ale jak je mozna traktować?

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
Widzisz, ja zawsze chciałam pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej, jakoś tak mam, że zawsze wszyscy przychodzili do mnie w kłopocie i ufali mi. Więc skończyłam pracę socjalną, a potem dostałam zatrudnienie jako opiekun w hostelu dla ofiar przemocy domowej. Jestem zatrudniona na niecały etat i zarabiam niewiele, bo ledwo półtorej tysiąca na miesiąc, ale robię to, w czym dobrze się czuję i nie zamieniłabym tej pracy. Choć powiem ci, że za tak poważną pracę powinnam dostawać co najmniej trzy razy tyle ile teraz i mnie to gryzie.

Masz piękny zawód, zawsze szanowałam nauczycieli i wychowawców, bo wiem, ile trudu trzeba włożyć w taką pracę. Robisz to co kochasz i co jest twoim powołaniem. A o to właśnie w życiu chodzi: nie o wyścig szczurów tylko o to, żeby wykonywać zawód zgodny z własnymi zainteresowaniami i talentami. Szanuj siebie, szanuj swój zawód, a teściom powiedz mocno i wyrażnie: "KOCHAM SWOJĄ PRACĘ". A może kiedyś będzie lepsza polityka w Polsce i nauczyciele i pracownicy socjalni będą godnie zarabiać.
gość  gość 11.09.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 1)
75%
Nie spotkałam nie wykształconego nauczyciela. Jesteś jakimś ewenementem :(
gość gość 11.09.12, 15:39 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
Nie spotkałam nie wykształconego nauczyciela. Jesteś jakimś ewenementem :(
Nie uważamz,e jestem niewykształcona,słyszę to w domu meża.Bo prawnicy są wykształceni,a j nie,Pedagogika dla głąba.Ewenementem nie jestem,dlatego mnie boli ich ocena.
gość gość 11.09.12, 15:41 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Przecież, żeby być nauczycielem tez trzeba skończyć studia, a nawet chyba dwa kierunki... Więc nie rozumeim jak możesz być niewykształconą nauczycielką.
Mysica Mysica   11.09.12, 15:41 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Mysica
Przecież, żeby być nauczycielem tez trzeba skończyć studia, a nawet chyba dwa kierunki... Więc nie rozumeim jak możesz być niewykształconą nauczycielką.
Ja to wiem,rodzice meża udają z,ę nei wiedzą.Zarobki są inne niż u "tych wykształconych".
gość gość 11.09.12, 15:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
Nie spotkałam nie wykształconego nauczyciela. Jesteś jakimś ewenementem :(
Nie uważamz,e jestem niewykształcona,słyszę to w domu meża.Bo prawnicy są wykształceni,a j nie,Pedagogika dla głąba.Ewenementem nie jestem,dlatego mnie boli ich ocena.

A to przepraszam, myślałam , że sama o sobie tak mówisz. Cóż w rodzinie twego męża występuje typowy przerost formy nad treścią. Przykre. Na twoim miejscu przy kolejnym przytyku uzbroiłabym sie w ciętą ripostę, tak aby im w piety poszło. A najlepiej zrobić to głośno, dobitnie - ideał , to to aby było jeszcze paru świadków z "zewnątrz" - np. przyjaciele teściów?
gość gość 11.09.12, 15:44 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
Widzisz, ja zawsze chciałam pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej, jakoś tak mam, że zawsze wszyscy przychodzili do mnie w kłopocie i ufali mi. Więc skończyłam pracę socjalną, a potem dostałam zatrudnienie jako opiekun w hostelu dla ofiar przemocy domowej. Jestem zatrudniona na niecały etat i zarabiam niewiele, bo ledwo półtorej tysiąca na miesiąc, ale robię to, w czym dobrze się czuję i nie zamieniłabym tej pracy. Choć powiem ci, że za tak poważną pracę powinnam dostawać co najmniej trzy razy tyle ile teraz i mnie to gryzie.

Masz piękny zawód, zawsze szanowałam nauczycieli i wychowawców, bo wiem, ile trudu trzeba włożyć w taką pracę. Robisz to co kochasz i co jest twoim powołaniem. A o to właśnie w życiu chodzi: nie o wyścig szczurów tylko o to, żeby wykonywać zawód zgodny z własnymi zainteresowaniami i talentami. Szanuj siebie, szanuj swój zawód, a teściom powiedz mocno i wyrażnie: "KOCHAM SWOJĄ PRACĘ". A może kiedyś będzie lepsza polityka w Polsce i nauczyciele i pracownicy socjalni będą godnie zarabiać. Widzisz, ja zawsze chciałam pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej, jakoś tak mam, że zawsze wszyscy przychodzili do mnie w kłopocie i ufali mi. Więc skończyłam pracę socjalną, a potem dostałam zatrudnienie jako opiekun w hostelu dla ofiar przemocy domowej. Jestem zatrudniona na niecały etat i zarabiam niewiele, bo ledwo półtorej tysiąca na miesiąc, ale robię to, w czym dobrze się czuję i nie zamieniłabym tej pracy. Choć powiem ci, że za tak poważną pracę powinnam dostawać co najmniej trzy razy tyle ile teraz i mnie to gryzie.

Masz piękny zawód, zawsze szanowałam nauczycieli i wychowawców, bo wiem, ile trudu trzeba włożyć w taką pracę. Robisz to co kochasz i co jest twoim powołaniem. A o to właśnie w życiu chodzi: nie o wyścig szczurów tylko o to, żeby wykonywać zawód zgodny z własnymi zainteresowaniami i talentami. Szanuj siebie, szanuj swój zawód, a teściom powiedz mocno i wyrażnie: "KOCHAM SWOJĄ PRACĘ". A może kiedyś będzie lepsza polityka w Polsce i nauczyciele i pracownicy socjalni będą godnie zarabiać.
gość gość 11.09.12, 15:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Mysica
Przecież, żeby być nauczycielem tez trzeba skończyć studia, a nawet chyba dwa kierunki... Więc nie rozumeim jak możesz być niewykształconą nauczycielką.

Przecież pisała, że skończyła studia.
Wystarczy jeden kierunek.
gość gość 11.09.12, 15:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
Mysica
Przecież, żeby być nauczycielem tez trzeba skończyć studia, a nawet chyba dwa kierunki... Więc nie rozumeim jak możesz być niewykształconą nauczycielką.
Przecież pisała, że skończyła studia. Wystarczy jeden kierunek.


Ale je mówię, ze ona nie skończyła studów, tylko dziwię się jej teściom. Moja wypowiedź trzeba czytać między wierszami. Ja wiem, że niektórym trzeba dosłownie iw ielkimi literami...Przepraszam.
Mysica Mysica   11.09.12, 15:47 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
farmaceutka to jest jakiś wyczyn? pewnie chciała być lekarzem, ale na medycynie za ciężko i musiała się zadowolić farmacją... pfff
nie no zartuję, ale patrząc na to jak twoi teściowie, to tak to wygląda
prawnik na studiach wkuwa na pamięć a nie myśli samodzielnie, najczęściej dostaje się po znajomości, a później wcale nie jest jakiś wybitny i błyskotliwy tylko odcina kupony na ciepłej posadce, też z góry zaklepanej
ty sama sobie wybrałas co chcesz robić, nie każdy przelicza swoje życie tylko na pieniądze, a oni najwyraźniej mają ciasne horyzonty
rób swoje, a nimi się nie przejmuj, takim ludziom trzeba współczuć
gość gość 11.09.12, 15:50 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
gość
Nie spotkałam nie wykształconego nauczyciela. Jesteś jakimś ewenementem :(
Nie uważamz,e jestem niewykształcona,słyszę to w domu meża.Bo prawnicy są wykształceni,a j nie,Pedagogika dla głąba.Ewenementem nie jestem,dlatego mnie boli ich ocena.

Uważam, że to twoi teściowie są na bakier z wykształceniem. A może mają je za przysłowiowe "masło"? Trzeba być totalnym burakiem i osobą bez krzty kultury i ogłady, żeby pleść podobne bzdury i sączyć jad w wasz związek. Głowa do góry. Rób swoje i ....miej twardy tyłek. Pozdrawiam.
gość gość 11.09.12, 15:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Mysica
gość
Mysica
Przecież, żeby być nauczycielem tez trzeba skończyć studia, a nawet chyba dwa kierunki... Więc nie rozumeim jak możesz być niewykształconą nauczycielką.
Przecież pisała, że skończyła studia. Wystarczy jeden kierunek.
Ale je mówię, ze ona nie skończyła studów, tylko dziwię się jej teściom. Moja wypowiedź trzeba czytać między wierszami. Ja wiem, że niektórym trzeba dosłownie iw ielkimi literami...Przepraszam.


Miało być "ale ja nie mówię, że..."
Mysica Mysica   11.09.12, 15:52 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
heh rozumiem cię mój teść jest prokuratorem a teściowa chirurgiem. Mąż skończył politechnikę, no a ja dziennikarstwo. Pracuje w redakcji zrobiłam sobie podyplomowe z montażu dźwięku i ja to lubie. Choć fakt zarabiam ułamek tego co mąż i jego rodzice. Teście nie upominają mnie co chwila ale zdarza im się przy wymianie poglądów podkreślić że ty to jesteś marny pismak siedź cicho, mam tylko jeden plus mąż zawsze staje po mojej stronie i jest gotów sie za mnie pokłócić. Więc olewam takie teksty bo mam poczucie własnej wartości i nie dam sie stłamsić.
gość gość 11.09.12, 16:05 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »