Liczba pytań: 593453

Liczba odpowiedzi: 5977700

Kategoria: Dowolny temat
(36 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [23.05.2009]

Alkoholizm

co zrobic z alkoholikiem,ktory nie chce sie leczyc.czy mozna jakims sposobem oddac go na leczenie wbrew jego woli?jakie musza byc do tego podstawy?

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
piesek  
jestem za tym ze alkoholika trzeba wspierac bo to choroba jak kazda inna, ale jesli piszesz ze brak tej osobie inicjatywy i nie chce sie zmienic, to nie wiem....moze jakis szantaz emocjonalny, na czym jej bardzo zalezy, oprocz alkoholu?rozumiem ze mieszkasz z ta osoba?moze jak robi awantury za kazdym razem wezwac policje, moze cos w koncu zrozumie
to jest ciocia mojego partnera.poznalam ja jako trzezwa osobe.zawsze super ubrana,umalowana.ja do tej pory ja lubie i powiem szczerze,ze mi jej szkoda bo przezylam z nia super chwile.nawet wspolne wakacje.4lata temu poznalam prawde i wtedy znowu wpadla w nalog.rodzina jest bezradna i nie wiedza co robic.wiec moze ja sie czegos dowiem i im poradze.
gość  gość 23.05.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(6 - 0)
100%
piesek  
jestem za tym ze alkoholika trzeba wspierac bo to choroba jak kazda inna, ale jesli piszesz ze brak tej osobie inicjatywy i nie chce sie zmienic, to nie wiem....moze jakis szantaz emocjonalny, na czym jej bardzo zalezy, oprocz alkoholu?rozumiem ze mieszkasz z ta osoba?moze jak robi awantury za kazdym razem wezwac policje, moze cos w koncu zrozumie
to jest ciocia mojego partnera.poznalam ja jako trzezwa osobe.zawsze super ubrana,umalowana.ja do tej pory ja lubie i powiem szczerze,ze mi jej szkoda bo przezylam z nia super chwile.nawet wspolne wakacje.4lata temu poznalam prawde i wtedy znowu wpadla w nalog.rodzina jest bezradna i nie wiedza co robic.wiec moze ja sie czegos dowiem i im poradze. [autor="piesek  "]jestem za tym ze alkoholika trzeba wspierac bo to choroba jak kazda inna, ale jesli piszesz ze brak tej osobie inicjatywy i nie chce sie zmienic, to nie wiem....moze jakis szantaz emocjonalny, na czym jej bardzo zalezy, oprocz alkoholu?rozumiem ze mieszkasz z ta osoba?moze jak robi awantury za kazdym razem wezwac policje, moze cos w koncu zrozumie[/autor] to jest ciocia mojego partnera.poznalam ja jako trzezwa osobe.zawsze super ubrana,umalowana.ja do tej pory ja lubie i powiem szczerze,ze mi jej szkoda bo przezylam z nia super chwile.nawet wspolne wakacje.4lata temu poznalam prawde i wtedy znowu wpadla w nalog.rodzina jest bezradna i nie wiedza co robic.wiec moze ja sie czegos dowiem i im poradze.
gość gość 23.05.09, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
moja mama od alkoholu dostała padaczki ALKOCHOLOWEJ NIE CHCE PODPISAC ZADNEGO PAPIERU NA LECZENIE ALKOCHOLOWE JAK MORZNA TO ZROBIC ZEBY JA URATOWAC
gość gość 13.08.09, 23:11 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Jesli chodzi o leczenie przymusowe to znajdz pobliski osrodek leczenia uzaleznien i spytaj sie ich jak zaczac cala procedure - ale to troche trwa. Wiem, bo moj maz wyslal matke na leczenie. Zajelo mu to 2 lata, ale w tym czasie rowniez i my dzialalismu, chodzilismy na spotkania dla wspoluzaleznionych, gdzie uczyli nas jak postepowac z nia w domu, jak rozmawiac i kiedy (oczywiscie po trzezwemu tylko).
No i pomoglo. Tesciowa nie pije juz jakies 7 lat, a wczesniej potrafila nie trzezwiec miesiacami.
Trzeba tylko cierpliwosci - czego Ci zycze.
monikas72 monikas72   23.05.09, 23:57 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
Kobietę też można opuścić,nie mówię wyrzucić z domu,ale opuścić emocjonalnie,zero rozmowy,zero okazywania trosi,uczuć,nic kompletna znieczulica i zimno może ją otrzeźwić..
gość gość 23.05.09, 11:03 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Alkoholizm to bardzo ciężka sprawa, bardzo... Znam to z doświadczenia. Mój wujek zmarł dwa lata temu bo nie chciał dać sobie pomóc i wątroba nie wytrzymała. Ciotka chciała rozwodu, ale parę tygodni po tej decyzji wujek zmarł, ta to miała wyrzuty sumienia że to przez nią itd.
Jak karetka pogotowia po raz kolejny brała go do szpitala, powiedział do swojej młodszej córki (a ma dwie) że już go nie zobaczy i że się z nią żegna, i miał niestety rację, po kilku dniach zmarł :-(.
Alkoholik to bardzo specyficzna osoba, ciężko z nią rozmawiać, ciężko pomóc, bardzo ciężko. Porozmawiaj z kimś kto się na tym zna, może z psychologiem... Nie będzie Ci łatwo, ale mimo wszystko życzę Ci powodzenia!
rudaania rudaania   23.05.09, 11:17 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
mimii
gość
Kobietę też można opuścić,nie mówię wyrzucić z domu,ale opuścić emocjonalnie,zero rozmowy,zero okazywania trosi,uczuć,nic kompletna znieczulica i zimno może ją otrzeźwić..
kurde no nie dziala.od dwoch lat nikt do niej nie przemowil.nie spedzaja wspolnych swiat,siedzi sama w pokoju.nie uczestniczy w zadnych rodzinnych spotkaniach.a byly chrzciny,pogrzeb,wigilia,wielkano c.to jest juz chyba najciezszy przypadek.

To nic nie da, alkoholikowi nie zależy na spotkaniach rodzinnych, tylko na alkoholu... W ten sposób nic nie wskórasz.
rudaania rudaania   23.05.09, 11:18 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
oj ludzie dlaczego tacy bezduszni jesteście ja znam przysłowia o alkoholikach ale jak ktoś z was by się zagłębił w ten temat to by pomyślał inaczej. Alkoholika może zmusić sąd na wniosek rodziny sąsiadów itd. ale również rodzina powinna wiedzieć jak z alkoholikiem żyć i brak tej wiedzy doprowadza do pogłębiania się alkoholizmu dlatego w pierwszej kolejności to osoba która chce pomóc powinna iść na leczenie alkoholowe bo jest tz. biernym alkoholikiem i najpierw musi sama zacząć żyć trzeźwo posiąść wiedzę na temat aktywnego alkoholizmu i wtedy małymi krokami wyciągać alkoholika z picia. Wyda wam się to dziwne co pisze bo alkoholizm kojarzy się zupełnie z czymś innym. Jak będziesz potrzebowała więcej wiedzy napisz maila tu a ja się do ciebie odezwę.
gość gość 23.05.09, 11:19 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Jesteście współuzależnieni od alkoholu i jedyną metodą jest szukanie pomocy u terapeuty.Alkoholizm to choroba nieuleczalna,jeśli alkoholik nie chce pozostawać w trzeźwości to nic mu nie pomoże.Ja bym nie starała się o przymusowe leczenie,bo to nic nie da.Oczywiście ciocia Twojego partnera odbędzie pod przymusem taką terapię,ale po wyjściu może być jeszcze gorzej.Musicie się zorientować gdzie można odbyć terapię,konkretny adres,aby Wasza ciocia miała tą świadomość,że jeśli coś ją "popchnie" do leczenie będzie wiedziała gdzie się zgłosić.Wiem,że w Stalowej Woli Rozwadów jest bardzo dobry ośrodek leczenia uzależnień.Pozostaje Wam zgłosić się na terapię i czekać,wierzę,że się uda.Przeczytałam kilka odpowiedzi wyżej z którymi się nie zgadzam,nie w każdym przypadku należy pozostawić alkoholika,to wszystko zależy od indywidualnych cech chorego.I wogóle nie chodzi o to,aby wspierać tylko wtedy gdy chcę się leczyć,kompletna bzdura.Alkoholik nie chce się leczyć,bo jest chory i przez to nie jest w stanie podjąć terapii.Całe życie przysłania butelka,jego myślenie i dlatego ta choroba jest taka straszna.Podziwiam ludzi którzy wyrwali się z nałogu,tzn.pozostają w abstynencji przed obawą utraty kontroli,a niewiele ludzi zdaje sobie sprawę jak to jest trudne.
dzasta82 dzasta82   23.05.09, 22:15 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
oj ludzie dlaczego tacy bezduszni jesteście ja znam przysłowia o alkoholikach ale jak ktoś z was by się zagłębił w ten temat to by pomyślał inaczej. Alkoholika może zmusić sąd na wniosek rodziny sąsiadów itd. ale również rodzina powinna wiedzieć jak z alkoholikiem żyć i brak tej wiedzy doprowadza do pogłębiania się alkoholizmu dlatego w pierwszej kolejności to osoba która chce pomóc powinna iść na leczenie alkoholowe bo jest tz. biernym alkoholikiem i najpierw musi sama zacząć żyć trzeźwo posiąść wiedzę na temat aktywnego alkoholizmu i wtedy małymi krokami wyciągać alkoholika z picia. Wyda wam się to dziwne co pisze bo alkoholizm kojarzy się zupełnie z czymś innym. Jak będziesz potrzebowała więcej wiedzy napisz maila tu a ja się do ciebie odezwę.
gość gość 13.08.09, 23:34 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
MOJA MAMA JEST ALKOCHOLIKIEM I NIE MAM ZIELONEGO POJECIA JAK JEJ POMUC PONIEWARZ DOSTAŁA 3-KROTNEJ PADACZKI IESZCZE RAZ I MOZRZE UMZEC LEKARZE NIC NIE MOGĄ ZROBIC DOPUKI NIE PODPISZE ZGODY NA LECZENIE
gość gość 13.08.09, 23:40 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
oj ludzie dlaczego tacy bezduszni jesteście ja znam przysłowia o alkoholikach ale jak ktoś z was by się zagłębił w ten temat to by pomyślał inaczej. Alkoholika może zmusić sąd na wniosek rodziny sąsiadów itd. ale również rodzina powinna wiedzieć jak z alkoholikiem żyć i brak tej wiedzy doprowadza do pogłębiania się alkoholizmu dlatego w pierwszej kolejności to osoba która chce pomóc powinna iść na leczenie alkoholowe bo jest tz. biernym alkoholikiem i najpierw musi sama zacząć żyć trzeźwo posiąść wiedzę na temat aktywnego alkoholizmu i wtedy małymi krokami wyciągać alkoholika z picia. Wyda wam się to dziwne co pisze bo alkoholizm kojarzy się zupełnie z czymś innym. Jak będziesz potrzebowała więcej wiedzy napisz maila tu a ja się do ciebie odezwę.
gość gość 23.05.10, 11:16 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Jak alkoholik ma się leczyc anonimowo,jak wszędzie trzeba pisac podania o ubezpieczenie zdrowotne,posyłac do bura pracy zwolnienia i wiele innych spraw załatwiac. Wszystko to jest po to aby wszyscy się dowiedzieli że ma się w domu alkoholika.Dla mnie jest to żenujące wszystkie to załatwianie.łatwiej jest dostawac zasiłki z mopsu ,bo tam nic nie sprawdzaja tylko wypłacają ,czy się komuś należy czy nie ,potem się wszyscy wyśmiewają z takich instytucji.i mają za co pic i rządzic.A na tą instytucję wszyscy MY płacimy.
gość gość 09.02.13, 14:30 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Mój tata był alkocholikiem (tzn. jest bo człowiek który jest alkocholikiem jest nim do końca życia) ale wyszedł z tego ponieważ nie miał wyboru inaczej by poszedł do więzienia, pił pamiętam odkąd byłem malutki (teraz mam 17l. zawsze wracając pijany do domu często zasypiał na fotelu nie kiedy był tak mocno schlany żę sikał pod siebie bo nie miał siły dojść do wc , awanturował się, często były interwencje policji znecał się psychicznie i fizycznie nad moją siostrą i mamą i mną , miałem problemy w szkole bo przez to co robił mój Ojciec ciążyło mi na psychice , byłem agresywny , chamski , zacząłem pić palić i sięgać po narkotyk (marihuana)często do szkoły przychodziłem na kacu bądz jeszcze pijany ale nie okazywałem tego i zachowywałem się normialnie , poznałem paru nowych znajomych zacząłem z nimi utrzymywać bardzo dobry kontakt , i uzyskałem nowe możliwości w życiu , zacząłem chodzić na siłownie sięgnełem również po sterydy , miałem je ogólnodostępne za bardzo dobrą cene , podrosłem , starszy kolega który uczęszczał na tą siłownie trenuje MMA bodajże , wiem napewno że skończył AW-F to on nauczył mnie odwagi paru nowych technik i sytuacji jak z nich wybrnąć , gdy ojciec przychodził do domu pijany i się awanturował powiedziałem sobie że jak takie coś się powtórzy odegram to , dostał raz w twarz z pięśći i parę razy z liścia , wiem że postąpiłem źle ale nie miałem wyboru to ja zastępowałem głowę rodziny ,najciekawsze było to że Ojcem o wiele lepiej się dogadywałem , pamiętam parę takich akcji śmiesznych jak siedziałem z kolegami u mnie w pokoju i ojciec pijany zawsze do nas przychodził nie lubiał spędzać czasu z mamą , dawał moim kolegom zapalić papierosa wypić piwo ,wszyscy z moich znajomych twierdzą że mój ojciec to równy gość i ja też tak myśle , jak przychodził do domu był jak aniołek nie było już miejsca akcji jak wcześniej chociaż pił dalej .Sąd skierował go na leczenie na okres 2czy 3 miesięcy nie pamiętam dokładnie ile ale wiem że tam się zmienił. Sytuacja na dziś : Ojciec nie pije już rok czasu nie wziął do ust ani kropli , pracuje w firmie budowlanej u swojego brata , człowiek nie do pozniania , czysty, pachnący, ma pieniądze i najważniejsze to że jest prawdziwym Ojcem ! życzę wszystkim takiego szczęścia
gość gość 09.10.10, 06:22 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
CHODZĘ NA TERAPIE DLA OSÓB WSPÓŁUZALEŻNIONYCH OD ROKU CZASU PONIEWAŻ MÓJ MAZ JEST ALKOHOLIKIEM PIJĄCYM KTORY POWIEDZIAŁ ŻE LECZYC SIĘ NIE BEDZIE PROSZĘ ROZMAWIAM ALE TO NIE NIE DAJE SĄ CORAZ KRÓTSZE PRZERWY W PICIU NA ZEWNĄTRZ PATRZĄC NA NAS JESTEŚMY FAJNA PARĄ ,DAJE POZEWW O ROZWOD BO ŻYCIE Z ALKOHOLIKIEM TO GEHENNA .KAZDEMU POLECAM PORADNIE DLA OSÓB WSPÓŁUZALEŻNIONYCH ŻEBY ZROZUMIEC TĄ CHOROBE RADZCIE SIĘ SPECJALISTÓW NIE BĄDZCIE Z TYM SAMI WTEDY JEST LŻEJ POZDRAWIAM ALA
gość gość 12.01.10, 09:24 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
straszne jest to, że nie wiadomo jak przemówić do alkoholika, bo on zawsze wie lepiej, sama wiem ,że groźby, prośby, płacze nie pomagają. My też nie wiedzieliśmy jak przemówić mamie,żeby poszła na leczenie, w końcu zabrała ją karetka na detox, w szpitalu powiedzieli,że organizm jest wycieńczony do tego jest depresja połączona z przekwitaniem, czyli mieszanka wybuchowa, nie wiem jak to będzie, w szpitalu na pewno 3 tyg, i później jak się zgodzi to z 3 miesiące leczenia, ma strasznie wysokie ciśnienie co grozi udarem mózgu itp. szczerze mówiąc jestem załamana tak jak moja cała rodzina, już nawet nadziejii nie mam ):
gość gość 28.10.10, 13:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Mam syna na leczeniu,skończyło mu się ubezpieczenie zdrowotne,jak załatwic dalsze ubezpieczenie żeby nikt nie wiedział w moim mieście .Gdzie się załatwia,nadmieniam że nie ma prawa do zasiłku.Proszę o radę,dziękuje za podpowiedz.
gość gość 09.02.13, 14:38 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Zgadzam się, że nie można nikogo zmuszać do leczenia i brać odpowiedzialność za chorobę alkoholika - warto poczytać sobie o zjawisku współuzależnienia! A co sądzicie o metodzie interwencji:- http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=2032
gość gość 17.08.11, 18:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
moja żona też pije i nie wiem co z tym zrobić dla niej najlepiej jak w domu nie może to aferę zrobi obrazi się i pójdzie się napić a jak jest trzezwa to nic nie jest w porządku ciągle nerwy wyżywanie się na wszystkich
gość gość 31.10.11, 19:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
w tym kraju alkoholikom zyje sie bardzo dobze mam brata alkoholika zniszczyl zycie zonie idziecia a teraz niszczy zycie matce a pomocy z nikad
gość gość 16.08.11, 21:27 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
terapia,terapia i jeszcze raz terapia!dla osob wspoluzaleznionych.ta terapia pomaga rodzinom zyjacym z alkoholikiem.
gość gość 10.09.09, 00:07 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »