Liczba pytań: 577561

Liczba odpowiedzi: 5823611

Kategoria: Będę mamą
(10 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [04.09.2012]

Boję się macierzyństwa

gdy widzę tu posty o mamach , które nie mają juz sily karmiąc dziecko co dwie godziny piersią , nieprzespane noce.
Ta bezsilnosc gdy nie wiadomo co takiemu maluszkowi jest.
Ogolnie mam ogrom obaw tym bardziej ze sama przyznacie mi racje ze macierzynstwo to nie sielanka miod cud i orzeszki ale tez i troski .
To jak bedzie moj zwiazek wygladal po narodzinach to ze zostane sama z opieka ( moj to zapewne pampersa by nie potrafil zmienic)
Nawet zapał co do kupowania wyprawki na tą chwile mnie opuscil.. tyle co sie tu naczytam , tyle co poopowiadaja mi kolezanki majace dzieci. ech.
Jednego dnia mysle kiedy to juz bede mogla przytulic malenstwo a drugiego ze obawiam sie - nie tyle co porodu ale tego co bedzie pozniej... ze zalamie rece przy placzacym noworodku z bezsilnosci . Nie mam pytań

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
a mnie wiele rzeczy zaskoczylo - na plus :) moge nawet powymieniac :)

Wszyscy mi wmawiali, ze bede po porodzie potrzebowac pomocy, Mama i Tesciowa juz urlopy chcialy brac brrr... Nie potrzebowalam. SPokojnie ogarnialam mieszkanie, gotowanie i maluszka.

Zanim znalazlam to forum, myslalam, ze dziecko sie rodzi, dajesz piers i je. Nie wiedzialam nic o nawale pokarmu, problemem z przystawianiem itd. Poczytalam i stwierdzilam, ze nie chce wiedzic. Corka sie urodzila, dostala piers i tyle. W nocy od urodzenia budzila sei maks 2 razy.

Nie wiedzielismy co to kolki, corka ich nie miala.

Nie wiedzialam, cot o niewyspanie. Corka budzila sie max 2 razy wnocy, a rano sobie jeszcze z nia dosypialam nie raz i do 10:00.

Maz uczyl sie wszystkiego razem ze mna i wszystko przy dzieciach (bo mamy juz dwojke) potrafi zrobic.

Syn byl inny niz corka, ale choc np duzo czesciej je w nocy,t o za to od urodzenia zasypia sam i zadnej pomocy w tym nie potrzebuje, a nie choruje nam w ogole.

Probuj nastawiac sie pozytywnie, bo czesto to co widzimy, zalezy od podejscia. Trzeba skupic sie na tych dobrych stronach
gość  gość 04.09.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
moja córka (15 m-cy) reaguje w niesamowity (jak dla mnie) sposób na moje napady furii (odstawienie do kąta, nakrzyczenie, skarcenie) podchodzi do mnie oczywiście na włączonym wyjcu i przez łzy mówi mama, mama! i przechyla głowę na bok i patrzy mi w oczy
powiem Ci, że nie ma mocy żebym nie przykucnęła i jej nie objęła, jakbym nie była wściekła na nią, zmęczona, zdegustowana i co tam ino

ale musisz przecierpieć swoje na początku, ja miałam wrzaskuna i pierwsze miesiące były dla mnie koszmarne
gość gość 04.09.12, 20:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Każdy się boi, przecież to coś nowego. Trzeba być bardzo odpowiedzialnym, żeby wziąć na siebie odpowiedzialność za taką bezbronną istotkę. Ale nie martw się, wszystko Ci przejdzie jak przytulisz swojego maluszka :) Wiadomo, że czasem będziesz miała wątpliwości, czasem nie będziesz wiedziała co mu jest, ale to właśnie Ty będziesz znała je najlepiej i to Ciebie właśnie będzie najbardziej potrzebować i kochać :) To jest warte wszystkich nieprzespanych nocy :)
balbina balbina   04.09.12, 19:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
dodam, że jak urodziłam swoje pierwsze dziecko to też byłam zielona i niekiedy panikowałam, ale dałam radę. Przy drugim to już był pełen luzik ;) No i jeszcze pamiętam jak to by było wczoraj jak moja koleżanka po porodzie w szpitalu zalewała się łzami bo nie potrafiła dziecku pieluchy zmienić i musiałam to robić za nią :) a teraz mała ma już 1,5 roku a ona jest bardzo dobrą mamą :)
Smerfetka Smerfetka   04.09.12, 19:51 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
a mnie wiele rzeczy zaskoczylo - na plus :) moge nawet powymieniac :)

Wszyscy mi wmawiali, ze bede po porodzie potrzebowac pomocy, Mama i Tesciowa juz urlopy chcialy brac brrr... Nie potrzebowalam. SPokojnie ogarnialam mieszkanie, gotowanie i maluszka.

Zanim znalazlam to forum, myslalam, ze dziecko sie rodzi, dajesz piers i je. Nie wiedzialam nic o nawale pokarmu, problemem z przystawianiem itd. Poczytalam i stwierdzilam, ze nie chce wiedzic. Corka sie urodzila, dostala piers i tyle. W nocy od urodzenia budzila sei maks 2 razy.

Nie wiedzielismy co to kolki, corka ich nie miala.

Nie wiedzialam, cot o niewyspanie. Corka budzila sie max 2 razy wnocy, a rano sobie jeszcze z nia dosypialam nie raz i do 10:00.

Maz uczyl sie wszystkiego razem ze mna i wszystko przy dzieciach (bo mamy juz dwojke) potrafi zrobic.

Syn byl inny niz corka, ale choc np duzo czesciej je w nocy,t o za to od urodzenia zasypia sam i zadnej pomocy w tym nie potrzebuje, a nie choruje nam w ogole.

Probuj nastawiac sie pozytywnie, bo czesto to co widzimy, zalezy od podejscia. Trzeba skupic sie na tych dobrych stronach a mnie wiele rzeczy zaskoczylo - na plus :) moge nawet powymieniac :)

Wszyscy mi wmawiali, ze bede po porodzie potrzebowac pomocy, Mama i Tesciowa juz urlopy chcialy brac brrr... Nie potrzebowalam. SPokojnie ogarnialam mieszkanie, gotowanie i maluszka.

Zanim znalazlam to forum, myslalam, ze dziecko sie rodzi, dajesz piers i je. Nie wiedzialam nic o nawale pokarmu, problemem z przystawianiem itd. Poczytalam i stwierdzilam, ze nie chce wiedzic. Corka sie urodzila, dostala piers i tyle. W nocy od urodzenia budzila sei maks 2 razy.

Nie wiedzielismy co to kolki, corka ich nie miala.

Nie wiedzialam, cot o niewyspanie. Corka budzila sie max 2 razy wnocy, a rano sobie jeszcze z nia dosypialam nie raz i do 10:00.

Maz uczyl sie wszystkiego razem ze mna i wszystko przy dzieciach (bo mamy juz dwojke) potrafi zrobic.

Syn byl inny niz corka, ale choc np duzo czesciej je w nocy,t o za to od urodzenia zasypia sam i zadnej pomocy w tym nie potrzebuje, a nie choruje nam w ogole.

Probuj nastawiac sie pozytywnie, bo czesto to co widzimy, zalezy od podejscia. Trzeba skupic sie na tych dobrych stronach
gość gość 04.09.12, 19:50 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
życie to nie sielanka kotku ale są też piękne chwile o to dla nich warto żyć
gość gość 04.09.12, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Wiesz jestes do przodu o tyle że masz tego świadomość. Ja mam koleżanki ktore szczebiotały we ciąży i im sie chyba wydawało że będzie jak w serialu a tu rzeczywistość okazała się brutalna i to był dopiero szok i załamanie. A jak jesteś świadoma to dasz jakoś rade.
gość gość 04.09.12, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Spokojnie :D wiadomo że łatwo nie będzie ale po miesiącu będziesz miała instrukcję obsługi dziecka w małym paluszku. Wszystkiego pomalutku się nauczycie. Dla pocieszenia dodam że nie każdy facet jest taki, jak piszesz. Mój mąż robił przy dzieciach wszystko i nawet czasami lepiej ode mnie. Na początku będziesz pod opieką położnej i ona ci pomoże. Będzie dobrze.
Smerfetka Smerfetka   04.09.12, 19:48 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
życie to nie sielanka kotku
gość gość 04.09.12, 19:47 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Najgorsze sa poczatki, potem wiadomo raz lepiej, raz gorzej, ale juz nie tak jak na poczatku...macierzynstwo jesli mialabym podsumowac wychodzi zdecydowanie na plus ;)
gość gagasnk 04.09.12, 19:46 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
I słusznie :) różowo nie będzie
gość gość 04.09.12, 19:45 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »