Liczba pytań: 726676

Liczba odpowiedzi: 6884970

Kategoria: Dowolny temat
(28 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [31.07.2012]

Czy wasi konkubenci,partnerzy (nie biol.ojcowie dzieci) rowniez mają prawo karcic wasze dziecko?

Z tego co poczytuje tu czasami wasze wpisy, to sporo osob zyje z konkubentami/mezami,ale to nie sa biol.ojcowie dzieci,, i wiec sie pytam czy "ojczym" lub macocha waszych dzieci mają prawo do karcenia dziecka gdy zajdzie jakas sytuacja? Dajecie im prawo do dania waszemu dziecko w tylek ,nakladania szlabanów, zakazow,ogolnie kar wszelakich? ? czy wy wymierzacie /wyznaczacie kare dziecku a wasz parnter tego nie ma prawa robic? Moja siostra związala sie rok temu z facetem i on sobie przywlaszcza prawo do nakladania kar jej dzieku gdy siostry nie ma w domu czy poblizu,baa ,a nawet gdy są wszyscy razem we trojke to jak mu sie nie spodoba zachowanie jej dziecka to sam pierwszy potrafi ukarac (nie wiej czy klapsy daje,tego nie wiem,nie widzialam osobiscie ale areszty,szlabany na tv,kompa,podworko czesto)dla mnie to takie calkowicie troche sprzeczne jest bo to moze wywolywac jeszce wiekszy bunt.Obcy mezczyzna czy kobieta rodzica gdy karci dziecko swojej parnerki parntera to w oczach dziecka napewno jest to zle odbierane.Wedlug mnie takie rzeczy powinien rodzic dziecka to robic a nie jego parner.Fakt, mozna wpolnie wychowywac,zwrocic uwage,umoralniac,lecz jak wspomne ,do karania ojczym nie powinnien sie zabierac.Jak jest uwas lub jakie macie zdanie na ten temat gdybyscie związali sie z nowym mezczyzną?dalibyscie prawo do karania waszego dziecka?Sama mialam w domu konkubine ojca i pamietam swoje emocje jako dziecko i nast.jak ciezko mi bylo

Najlepsza odpowiedź
   
(9 - 1)
90%
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
gość  gość 31.07.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 0)
100%
nie uznaje bicia i nikt nie ma prawa tego robic (ani ojciec, ani ja, ani obce osoby)
MeMeMe78 MeMeMe78   31.07.12, 13:56 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
Pikachu
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
uderzyc tez ma prawo twoje dziecko ???

zakladam,ze nie bija obydwoje
gość gość 31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(7 - 4)
64%
"karcic" ? a co to
MeMeMe78 MeMeMe78   31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Ojcem jest nie ten co spłodził, a ten co wychował!
gość gość 31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Hoor21
gość
maszyna
moj maz wychowuje razem zemna moje dzieci wiec tez jesli jest taka potrzeba to daje im kare, dla mnie to nie problem , to normalne skoro razem zyjemy, mieszkamy to razem uczymy dzieci co dobre, a co zle i nie wazne jest to czy moj maz jest biologicznym ojcem czy tez nie , dzieci maja sluchac i musza znac granice co wolno a czego nie wolno ... moj maz szanuje moje dzieci, a moje dzieci szanuja mojego meza ...
pytam sie czy do karania cielesnego wasi parnerzy tez sie posuwają do waszych dzieci??
Ale tu chodzi o karanie i wpajanie zasad,naukę szacunku a nie o bicie. U mnie się dzieci nie bije. A u Ciebie????
wlasnie tutaj wiele mam uwaza ze karanie cielesne to nie jest bicie,tylko kara, to wie sie pytam czy jesli wy matki karacie cielesnie wlasne dziecko to czy wasi parnerzy tez mają do tego prawo


A ja myślałam,że karą jest np posadzenie na krzesełku, a bicie jest upokorzeniem. Więc mam odmienny tok rozumowania.
Co do tematu. NIE - mój partner nie ma prawa uderzyć mojego syna. Zrasztą uważam,że sama też nie mam takiego prawa.
gość gość 31.07.12, 13:53 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
pomidorowa
gość
gość
gość
maszyna
moj maz wychowuje razem zemna moje dzieci wiec tez jesli jest taka potrzeba to daje im kare, dla mnie to nie problem , to normalne skoro razem zyjemy, mieszkamy to razem uczymy dzieci co dobre, a co zle i nie wazne jest to czy moj maz jest biologicznym ojcem czy tez nie , dzieci maja sluchac i musza znac granice co wolno a czego nie wolno ... moj maz szanuje moje dzieci, a moje dzieci szanuja mojego meza ...
pytam sie czy do karania cielesnego wasi parnerzy tez sie posuwają do waszych dzieci??
nie wszyscy biją jak ty, wez to zrozum
pomidorowa
gość
Pikachu
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
uderzyc tez ma prawo twoje dziecko ???
czym dla ciebie jest bicie?
zadalam pytanie czy uderzyc tez ma prawo, o biciu to ty teraz napisalas
a no sorki, uderzyć, to zalezy jak uderzyć, bo klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził, w porównaniu z mocnym uderzeniem pasem czy czyms...

czyli wedlug ciebie klapsy ma prawo twoj facet stosowac do twojego dziecka?A skad wiesz ze kalps komus nie zazkodzil a pas tak? klapsy sa rowniez bolesne i szkodliwe jak pas.Dostawalam tym i tym i wiem ze uderzenia reką potrafi bolec jak i pas/Fizycznie nie zaszkodzilo oprocz szczypania na skorze ale psychicznie nie mile to wspominam,pisalam ze mialam macoche.Moim zdaniem kl;apsy tez szkodzą, nie popieam tego,no ale tym masz inne zdanie
Ciekawe jakby parner twojej matki ciebie karal cielsnie czy taka bylaby za jak teraz
gość gość 31.07.12, 13:54 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Hoor21
gość
Hoor21
gość
maszyna
moj maz wychowuje razem zemna moje dzieci wiec tez jesli jest taka potrzeba to daje im kare, dla mnie to nie problem , to normalne skoro razem zyjemy, mieszkamy to razem uczymy dzieci co dobre, a co zle i nie wazne jest to czy moj maz jest biologicznym ojcem czy tez nie , dzieci maja sluchac i musza znac granice co wolno a czego nie wolno ... moj maz szanuje moje dzieci, a moje dzieci szanuja mojego meza ...
pytam sie czy do karania cielesnego wasi parnerzy tez sie posuwają do waszych dzieci??
Ale tu chodzi o karanie i wpajanie zasad,naukę szacunku a nie o bicie. U mnie się dzieci nie bije. A u Ciebie????
wlasnie tutaj wiele mam uwaza ze karanie cielesne to nie jest bicie,tylko kara, to wie sie pytam czy jesli wy matki karacie cielesnie wlasne dziecko to czy wasi parnerzy tez mają do tego prawo
A ja myślałam,że karą jest np posadzenie na krzesełku, a bicie jest upokorzeniem. Więc mam odmienny tok rozumowania. Co do tematu. NIE - mój partner nie ma prawa uderzyć mojego syna. Zrasztą uważam,że sama też nie mam takiego prawa.

Ja rowneiz nie uznaje karania cielesnego a tym barzdiej przez parnera matki ,ale jak sama widzisz, ty tego nie popierasz i nie dalabys pozowlenia a inne tutaj mamy napisaly ze ma prawo klapsy wymierzac .Ile matek tyle opini
gość gość 31.07.12, 13:56 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Hoor21
gość
maszyna
moj maz wychowuje razem zemna moje dzieci wiec tez jesli jest taka potrzeba to daje im kare, dla mnie to nie problem , to normalne skoro razem zyjemy, mieszkamy to razem uczymy dzieci co dobre, a co zle i nie wazne jest to czy moj maz jest biologicznym ojcem czy tez nie , dzieci maja sluchac i musza znac granice co wolno a czego nie wolno ... moj maz szanuje moje dzieci, a moje dzieci szanuja mojego meza ...
pytam sie czy do karania cielesnego wasi parnerzy tez sie posuwają do waszych dzieci??
Ale tu chodzi o karanie i wpajanie zasad,naukę szacunku a nie o bicie. U mnie się dzieci nie bije. A u Ciebie????
wlasnie tutaj wiele mam uwaza ze karanie cielesne to nie jest bicie,tylko kara, to wie sie pytam czy jesli wy matki karacie cielesnie wlasne dziecko to czy wasi parnerzy tez mają do tego prawo
nie pamiętam kiedy moje dziecko dostało klapsa ostatni raz...
pomidorowa pomidorowa   31.07.12, 13:50 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »