Liczba pytań: 734214

Liczba odpowiedzi: 6944276

Kategoria: Dowolny temat
(28 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [31.07.2012]

Czy wasi konkubenci,partnerzy (nie biol.ojcowie dzieci) rowniez mają prawo karcic wasze dziecko?

Z tego co poczytuje tu czasami wasze wpisy, to sporo osob zyje z konkubentami/mezami,ale to nie sa biol.ojcowie dzieci,, i wiec sie pytam czy "ojczym" lub macocha waszych dzieci mają prawo do karcenia dziecka gdy zajdzie jakas sytuacja? Dajecie im prawo do dania waszemu dziecko w tylek ,nakladania szlabanów, zakazow,ogolnie kar wszelakich? ? czy wy wymierzacie /wyznaczacie kare dziecku a wasz parnter tego nie ma prawa robic? Moja siostra związala sie rok temu z facetem i on sobie przywlaszcza prawo do nakladania kar jej dzieku gdy siostry nie ma w domu czy poblizu,baa ,a nawet gdy są wszyscy razem we trojke to jak mu sie nie spodoba zachowanie jej dziecka to sam pierwszy potrafi ukarac (nie wiej czy klapsy daje,tego nie wiem,nie widzialam osobiscie ale areszty,szlabany na tv,kompa,podworko czesto)dla mnie to takie calkowicie troche sprzeczne jest bo to moze wywolywac jeszce wiekszy bunt.Obcy mezczyzna czy kobieta rodzica gdy karci dziecko swojej parnerki parntera to w oczach dziecka napewno jest to zle odbierane.Wedlug mnie takie rzeczy powinien rodzic dziecka to robic a nie jego parner.Fakt, mozna wpolnie wychowywac,zwrocic uwage,umoralniac,lecz jak wspomne ,do karania ojczym nie powinnien sie zabierac.Jak jest uwas lub jakie macie zdanie na ten temat gdybyscie związali sie z nowym mezczyzną?dalibyscie prawo do karania waszego dziecka?Sama mialam w domu konkubine ojca i pamietam swoje emocje jako dziecko i nast.jak ciezko mi bylo

Najlepsza odpowiedź
   
(9 - 1)
90%
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
gość  gość 31.07.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 1)
83%
mysle,ze powienien karac jesli to facet na lata, np jest juz w zwiazku kilka dobrych lat to nie moze nie karac, nie oszukujmy sie. Dziecko szybko sie skapnie,ze nowy tatus nie ma nic do powiedzenia
gość gość 31.07.12, 13:34 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
nie wyobrazam sobie,aby fakt nie bycia biol. ojcem mial wazyc na wychowaniu. Czyli pijak ojciec wywalony z domu moglby wg ciebie lac dziecko, a ojczym porzadny facet nie mogl nawet krzyknac? Patologia doniczego nie prowadzaca
gość gość 31.07.12, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
u mnie w domu sa zasady i mimo ze corka ma 4 lata wie za co bedzie karana gdy zrobi zle , moj partner kara ja jak mnie niema np. do kata na 4 min i niewidze s tym nic zlego , gdyby tego nie robil dopiero corka mialaby metlik w glowie ... jak mama jest to niewolno ale jak P to wolnoo ??? Ale gdybym sie dowiedziala ze uderzyl moja corke to lecialby przez okno bo nie uznaje bicia w tylek , sama tez tego nie robie
gość gość 31.07.12, 13:38 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
Pikachu
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
uderzyc tez ma prawo twoje dziecko ???

zakladam,ze nie bija obydwoje
gość gość 31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(8 - 4)
67%
"karcic" ? a co to
MeMeMe78 MeMeMe78   31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Ojcem jest nie ten co spłodził, a ten co wychował!
gość gość 31.07.12, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
gość
maszyna
moj maz wychowuje razem zemna moje dzieci wiec tez jesli jest taka potrzeba to daje im kare, dla mnie to nie problem , to normalne skoro razem zyjemy, mieszkamy to razem uczymy dzieci co dobre, a co zle i nie wazne jest to czy moj maz jest biologicznym ojcem czy tez nie , dzieci maja sluchac i musza znac granice co wolno a czego nie wolno ... moj maz szanuje moje dzieci, a moje dzieci szanuja mojego meza ...
pytam sie czy do karania cielesnego wasi parnerzy tez sie posuwają do waszych dzieci??

nie wszyscy biją jak ty, wez to zrozum
gość gość 31.07.12, 13:40 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
gość
Pikachu
Moj partner nie jest biologicznym ojcem mojej corki, ale wszelka wladze rodzicielska wykonujemy wspolnie. Oboje jezdzimy z nia do lekarza, dbamy o nia gdy jest chora, zabieramy na wycieczki, kupujemy prezenty, oboje ja kochamy i oboje ja karzemy. Wychowujemy ja razem. Nigdy w zyciu nie powiedzialabym mojemu B ze nie ma prawa czegos zrobic bo nie jest jej ojcem, bo on nim jest, wykonuje wszelkie obowiazki ojca, te przyjemne i te przykre tez a karanie to tylko jeden z wielu
uderzyc tez ma prawo twoje dziecko ???
czym dla ciebie jest bicie?
gość pomidorowa 31.07.12, 13:41 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »